Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
madelajn

Czy mam prawo być zła na chłopaka za to, że jest nie jest

Rekomendowane odpowiedzi

na każde moje zawołanie i nie zawsze się poświęca?

Jestem z chłopakiem od roku, mieszkam z nim na studiach na stancji od pół roku, więc mogę powiedzieć , że nasz związek jest już na wysokim etapie.

Na to żeby być z nim poświęciłam bardzo wiele. Zrezygnowałam z wymarzonych studiów na AGH na rzecz Rzeszowa, bo on się do Krk nie dostał. Nie ma co mówić, 5 lat związku na odległość nie przetrwałoby albo byłoby bardzo ciężko.

On w sumie też zrezygnował z kierunku i miasta do którego chciał iść, żeby być ze mną, ale jednak to jego miasto nie było tak wymarzone jak moje. Mógł też mieszkać z kolegami na stancji, ale chciał ze mną. Teraz można powiedzieć, że się na niego obrazili i widują się raz na miesiąc.

Ale dla mnie to cały czas mało. Chciałabym, żeby mi pokazywał cały czas , że jest zdolny do poświęceń. Więc przejdę do sedna.

Kiedyś musiałam zostać w domu, bo miałam problemy rodzinne i pojechać dzień później, więc poprosiłam go, żeby został ze mną ten jeden dzień, bo nie chcę sama jechać do Rzeszowa. On się nie zgodził, bo nie może opuszczać zajęć.

Teraz on ma problemy rodzinne i nagle oświadcza mi, ze jedzie na tydzień do Niemiec z rodziną... Mimo tego, że nie może opuszczać już zajęć.

Oczywiście wczoraj zamiast go wesprzeć w tych jego problemach zaczęłam się go czepiać, że szkoda, że nie jest tak pochłonięty mną jak rodziną. Potem tego żałowałam. Ale ciągle mam wrażenie, że on dla rodziny jest wstanie zrobić więcej niż dla mnie, ja natomiast bardziej przejmuję się nim niż rodziną. Czy mam prawo mieć do niego pretensje?

Od razu mówię, że nie jestem jakimś trollem. Mam naprawdę problem z tym, w dodatku w tym problemie przeszkadza mi nerwica natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku zawsze jest ktoś komu zależy bardziej. Jeśli już musisz być tą osobą, to przynajmniej staraj się tego nie eksponować (to bardzo nieatrakcyjne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a nie moze byc tak w zwiazku , ze zalezy po rowno?

 

-- 26 kwi 2014, 16:42 --

 

Boję się tego, że on zawsze będzie bardziej za swoją rodziną niż za mną. Może ma do tego prawo,ale w końcu jesteśmy ze sobą ponad rok, to chyba należy mi się to, żebym była najważnieszja, tymbardziej, że on mówi mi, że jestem sensem jego życia i najważniejsza osobą w życiu.

Boję się np takiej sytuacji, że np pokłóce się kiedys z jego rodzicami czy siostrą i niekoniecznie to będzie moja wina, to on im nawet uwagi nie zwróci. Już panikuje jak zwykle i się zamartwiam i myśle, co by było gdyby..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spójrz na udane pary, które są ze sobą przez lata. Nie mówię o tradycyjnej polskiej rodzinie gdzie facet "zostaje w ciąży" przed 30tką a i kobieta przestaje się starać bo nie ma komu się starać. Taką parą idelaną jest ... może ze znanego serialu bo celebrytów za bardzo nie znam - Francis i Claire z modnego ostatnio House of Cards. Oboje są silni i ciągle udowadniają swoją wysoką wartość. Do tego wysoki poziom dyplomacji, są w stanie wyjść z każdego problemu.

 

Nie wiem czy jesteś w stanie nawiązać do tego przykładu, chodzi mi o to, że po równo to jest wtedy kiedy obie strony ciągle udowadniają że - brzydko mówiąc - cały czas stoją wysoko na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

madelajn, Napisałaś " Chciałabym, żeby mi pokazywał cały czas , że jest zdolny do poświęceń. .'' Wymagasz zbyt dużo druga osoba w związku musi się czuć wolna ,owszem rozumiem że chcesz być najważniejsza ale inną role w jego życiu spełnia rodzina a inną Ty .Jeżeli będziesz mu to obrzydzać utrudniać mieć pretensje to nic dobrego z tego nie wyniknie.Szczerze z nim porozmawiaj co czujesz .Starać się w związku powinny obie strony by być dla siebie atrakcyjne nawet po wielu latach ,zrozumienie +kompromis jak również dyplomacja.Człowiek szczęśliwy to człowiek wolny także w związku z drugą osobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że co innego to dla niego rodzina a co innego ja. Ale nie podoba mi się to, że ja czasami proszę go o coś a on nie, bo coś tam, a dla rodziny od razu rzuca wszystko. Rozmawiałam z nim o tym, to on mi powiedział , że z rodziną ma naprawdę teraz duży problem i to jest nic w porównaniu z tym problemem który ja miałam i wtedy go prosiłam , żeby ze mną został.

Kiedyś pokłóciłam się z jego siostrą na facebooku, pojechałam jej bardzo, ona się rozpłakała i oczywiście mu poskarżyła. On nawet nie patrząc na to, że ona też mi napisała chamskie rzeczy od razu zaczął mieć do mnie pretensje nie do niej. Dopiero po czasie się ogarnął i ją też ochrzanił za to co pisała..

 

-- 26 kwi 2014, 18:14 --

 

On zawsze mówi , że ja wymyślam sobie problemy i przez to sie go czepiam. Juz tyle razy płakałam , bo sobie coś ubzdurałam przez nerwicę natręctw, że on juz nawet tego poważnie nie bierze.

I ja nie wiem, co mam robić , żeby brał moje problemy całkiem poważnie.. Bo zdaję sobie sprawę z tego , że często przebaczałam.

Codziennie się focham na niego kilka razy dziennie ZA NIC. Dotrze to dopiero do mnie wtedy gdy on mi wytłumaczy wszytsko, ale ja sie nie zgodze i on sie wkurzy, Dopiero do mnie to dociera..

Cały czas się go czepiam, że będzie jak moj ojciec, ze nie jest dla mnie dobry, szukam pierdół i je wyolbrzymiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to się nie czepiaj, nie można po prostu się dogadywać, być dobrym i miłym dla drugiej osoby patrzeć na jego problemy starac się zrozumieć , wczuć w drugą osobe, to działa jak zasada naczyń połączonych, które musza się dopasować do siebie , o to trzeba się postarać po prostu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś pokłóciłam się z jego siostrą na facebooku
Codziennie się focham na niego kilka razy dziennie ZA NIC.
Cały czas się go czepiam, że będzie jak moj ojciec, ze nie jest dla mnie dobry, szukam pierdół i je wyolbrzymiam.

ostro ile ty masz lat i ten twoj koles ze nie probuje cie chociaz troszke ogarnac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 lat.

Teraz mam inny dylemat. Mój chłopak ma teraz problemy w rodzinie i nie chcę wracać do domu na weekend majowyw (bedzie siedziec z siostra na stancji w Rzeszowie) . No to zaproponowałam mu, żeby wpadli do mnie w domu na ten weekend. On się nie zgodził, bo stwierdził, że będzie mu głupio siedzieć u mnie tyle. Płakałam , prosiłam go, ale on nie. Uprze się czegoś, coś sobie ustali i tak ma być. Nawet nie rusza go to, że ja płacze. Czy w tej sytuacji powinnam być na niego zła?

Bo jestem jak cholera, ale nie chcę mu robić kolejnej awantury skoro nic złego nie zrobił, tymbardziej , że ma teraz inne problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie rusza go to, że ja płacze. Czy w tej sytuacji powinnam być na niego zła?

powiniscie zaczac rozmawiac i to tak zdeczka bardziej na powaznie bo placz i tupanie nozka nie rozwiazuje konfliktow a tak w ogole dziwie sie twojemu kolesiowi ze nie reaguje tylko pozwala soba manipulowac... on tez nastolatek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten sam rocznik

juz nie chodzi o to, ze placz to rozwiazanie konfliktow. Tylko o to, że jego to nawet nie rusza, a dla faceta placz kobiety powinien byc najwiekszą porażką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe madrosci z fejsa :hide:

 

ale probowalas z nim rozmawiac na spokojnie? udalo sie wywnioskowac cos wiedzej poza tym ze odmowil?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba więcej...

powiedzial po prostu, że głupio mu bedzie u mnie siedziec 4 dni, skoro ma swoj dom, że mu glupio przed moimi rodzicami. gdyby był sam to moze by przyjechal, ale do niego siostra przyjezdza, no to zaproponowalam mu zeby z nia przyjechal, to nie...

Nie da sie go przekonać za nic... Taki już jest.

Nie rusza go to, że płacze, że bedzie mi ciezko bez niego. To co sobie ustali, tego się trzyma.. I nic nie jest wstanie tego zmienic.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szczerze...

jeśli chcesz miec kogoś kto "jest na każde moje zawołanie i nie zawsze się poświęca" to spraw sobie psa i dobrze go wytrenuj :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no widzisz ciebie ma na co dzien a siostry nie... wiec moze wcale nie chodzi tu o to ze cie zlewa a po prostu chce sobie odpoczac przez ten weekend? czasem fajnie jest zrobic se przerwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No moim zdaniem jak sie chcę odpoczać od ukochanej osoby na cały tydzień to jest coś nie tak. Ja bym tak nie wytrzymała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
No moim zdaniem jak sie chcę odpoczać od ukochanej osoby na cały tydzień to jest coś nie tak. Ja bym tak nie wytrzymała.

 

Sama piszesz ze się go czepiasz, ze się fochasz o nic... wiec może facet po prostu ma dość i chce złapać oddech

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

madelajn, skoro tak się zachowujesz... szczerze... nie zdziwiłabym się. Ileż można wytrzymywać takie zachowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dokladnie tydzien to przeciez nic biorac pod uwage ze codziennie musi znosic twe humorki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

madelajn, :hide:

jak jest idealny skoro tak Cie irytuje w pewnych kwestiach? Dziewczyno weź sie ogarnij...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×