Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z was doświadczył chęci ucieczki? Nie chodzi mi tu o psychiczne odrealnienie się, lecz o fizyczne przemieszczenie. Od jakiegoś czasu towarzyszy mi coś takiego. Chciałbym odwiedzić kilka ważnych dla mnie miejsc i ucieć daleko. Jakby przewiać to co siedzi mi głowie, przewiać w ogóle swoją osobę. Możliwe, że chodzi o jakąś cywilizowaną, jak kolwiek to brzmi, formę samobójstwa.

Miał ktoś coś takiego w głowie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Według mnie za dużo o tym myślisz i robisz z igły widły.

A przewiać to możesz w taki myślący sposób. Nie myśl o tym, tylko o czymś innym..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co cię przytłacza na miejscu zamieszkania? Ludzie? Nadmiar obowiązków? Okolica? Może nie rozumiesz się z bliskimi? Spotykasz nieodpowiednie osoby? Zajmujesz się w życiu czymś co nie sprawia ci frajdy? Za mało napisałeś o sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy z nas chyba kiedyś myślał o ucieczce, ale jak się ucieka od problemów, to one nas zawsze dogonią, więc nie warto ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jest fajnie sie czasem odchamić. Byle nie popaść w skrajność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ucieczka ma uzasadnienie. Może w głębi duszy chce poznać innych ludzi? Doświadczać czegoś nowego? Dlatego ciekawi mnie czy chodzi mu o spalenie mostów i dlaczego jeśli tak jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to już dwie różne sprawy. Ucieczka przed samym sobą i problemami, a chęć poznawania świata i przeżywanie przygód. Chyba, że jedno się łączy z drugim ale przed samym sobą nie ucieknie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może palenie mostów to trochę niezbyt dobre określenie kiedy ich jeszcze nikt nie wybudował, ale chodzi mi mniej więcej o tego typu podejście. Jednak jeżeli by jakieś były to wcale nie chciałbym ich palić, po prostu wynieść się z dala od ram i schematów narzuconych pośród dużych skupisk ludzkich, w cywilizacji.

Jestem niewypałem społecznym i dlatego chce ucieć od momentu kiedy schemat wykona na mnie werdykt, a sama cywilizacja uzna się przysłowiowym "dziwakiem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Może palenie mostów to trochę niezbyt dobre określenie kiedy ich jeszcze nikt nie wybudował, ale chodzi mi mniej więcej o tego typu podejście. Jednak jeżeli by jakieś były to wcale nie chciałbym ich palić, po prostu wynieść się z dala od ram i schematów narzuconych pośród dużych skupisk ludzkich, w cywilizacji.

Jestem niewypałem społecznym i dlatego chce ucieć od momentu kiedy schemat wykona na mnie werdykt, a sama cywilizacja uzna się przysłowiowym "dziwakiem".

 

"tutaj" jesteś dziwakiem, a "tam" gdzie chcesz ucieć widzisz swoją szansę na akceptację?

Dosyć ryzykowne posunięcie. Zmiany bym zaczęła od siebie. Zbuduj jakiś most, wcześniej pracując nad swoim "brzegiem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

volterum, piasek, morze... nie mają humorów:).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może góry?

Ja często mam ochotę uciec. Zdala od problemów, obowiązków. Oderwać się od wszystkiego i nabrać siły.

Jak jeszcze miałam możliwość 'uciekałam' w Bieszczady. Cisza, spokój, dzikość. Wietrzyłam się i ładowałam akumulatory.

Także zapraszam na podkarpacie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uciekłam jakiś czas temu i to było dla mnie jak zbawienie. Po całym dniu uczestniczenia w życiu społecznym, w którym muszę zmagać ze swoją innością i samotnictwem wracam do domu i czuję, że to moje miejsce na ziemi, gdzie jest taki błogi spokój. Mam coś swojego. Coś co dzieje się w tych 4 ścianach i jest tylko moje. Polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami też się łapę nad myślami nad ucieczką , chociaż na chwile , zebrać myśli , poukładać wszystko w głowie i wrócić , ale nie mam gdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Planuje ucieczkę na marsa z motyką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ktoś z was doświadczył chęci ucieczki?

 

Jasne, z tym ze u mnie to trochę tak jakby trochę mało realne i tak naprawdę wcale nie wiem czy tego chcę.

Wiem za to, że na pewno chce się wyprowadzić z domu jak tylko dam radę, ale na to też chyba muszę się jeszcze przygotować, jakby nie było rodzina jednak samą obecnością "motywuje" mnie to tego żeby przynajmniej udawać że jest jako tako.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś planowałem ucieczkę do krainy Bogów na ośmiokopytnym ogierze z mieczem w jednym ręku i rogiem z miodem w drugim by pędzić ponad śnieżnymi wzgórzami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często myślę o ucieczce, ale to takie moje marzenie-gdybanie. Od siebie i tak nie ucieknę, a szkoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×