Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pamparara

Związek psychopaty z neurotyczką - szanse powodzenia ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem psychopatą, nie jakimś skrajnym ale umiarkowanym. Nie uważam się też za złego człowieka, staram się stosować do aksjmatu nieagresji i nie robić nic co mogłoby moim zdaniem być bezpośrednio szkodliwe dla kogoś innego.

 

Do tej pory moje związki zawsze były bardzo płytkie, powierzchowne i krótkie. Aktualnie jestem od kilku miesięcy z kobietą która jest bardzo wrażliwa i która twierdzi że mnie kocha ponad życie itd. Mam podejrzenia że jest neurotyczką. Dziewczyna jest bardzo mocno uczuciowa i daje się łatwo kierować emocjom. Wydaje mi się że ma podobny poziom inteligencji do mojego, może nawet troszkę wyższy i chyba podejrzewa że jest ze mną coś nie tak. Czasami mam wrażenie że mnie sonduje pod kątem psychopatii.

 

Nie wiem czy rozumiecie jak wyglądają uczucia którymi psychopata może darzyć partnerkę, nie wydaje mi się żeby to była miłość, ale coś jednak jest. Przejawia to się tym że nie chciałbym jej stracić i jestem nawet gotów spędzić z nią resztę życia (oczywiście o ile nie pojawią się jakieś poważne komplikacje których teraz nie ma).

 

Jestem młody i moja świadomość odnośnie mojego zaburzenia jest bardzo świeża - stosunkowo niedawno doszedłem do tego kim jestem. Nie jestem agresywny - byłem agresywny i sadystyczny jako dziecko, jednak muszę przyznać że moja rodzina odwaliła kawał dobrej roboty i przekuli moją nieokiełznaną dziką naturę w coś w rodzaju silnego poczucia sprawiedliwości. Generalnie to jest temat rzeka na osobną dyskusję, chcę jedynie zaznaczyć że nie jestem agresywny.

 

Jedyne czego się obawiam w aktualnym związku to to że dziewcze ode mnie odejdzie zmęczone/wypalone moim chłodem. Nie chcę tego bo mam już po dziurki w nosie samotności i zmieniania partnerek co jest bardzo męczące.

 

Chciałbym także porozmawiać o moim zaburzeniu z partnerką - myślicie że to dobry pomysł ? Wydaje mi się że ona czuje się przeze nie okłamywana, jak już powiedziałem wcześniej, nie wykluczam że jest inteligentniejsza nawet ode mnie.

 

Powoli zacząłem budować jakieś fundamenty pod ewentualną okoliczność przyznania się przed nią do psychopatii - od czasu do czasu napomknę coś o psychopatii i sugeruję że psychopaci to nie tylko sadystyczni mordercy pozbawieni samokontroli tak jak to się przedstawia prawie zawsze w filmach / serialach, a jedynie ludzie którze inaczej postrzegają świat, ale wcale nie muszą być złymi ludźmi.

 

Zastanawiam się czy takie malutkie kroki to dobry pomysł, czy lepiej walnąć od razu z grubej rury. Obawiam się czy ona nie wyczuje że jest manipulowana co może doprowadzić do negatywnego efektu końcowego.

 

Na samym końcu pragnę zaznaczyć że nie mam pewności że moja partnerka jest neurotyczką - są to jedynie moje przypuszczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak...skądś to kojarzę. Ty sie pewnie Dexter nazywasz...

 

Nie możesz mówić że jesteś psychopatą bo sam to sobie wymyśliłeś...poza tym. Czym innym jest zaburzenie osobowości, czym innym typ osobowości, czym innym być po prostu twardym prymitywnym, zimnym czy jeszcze kims innym....Nie wiem na bazie jakich objawów sie zdiagnozowałeś, ale podobne objawy mogą przejawiać ludzie z innymi zaburzeniami...są na prawdę rózne stany, psychiczne, emocjonalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem młody i moja świadomość odnośnie mojego zaburzenia jest bardzo świeża - stosunkowo niedawno doszedłem do tego kim jestem.

Podpinam się pod sarkazm przedmówcy, twoja świadomość wzrasta wprost proporcjonalnie do przeczytanych i obejrzanych thrillerów?

 

Polecałabym się jednak zdiagnozować i dowiedzieć czegoś konkretnego o własnych zaburzeniach zanim zaczniesz dziewczynę straszyć słowem "psychopata".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macie racje, ostatnio naoglądałem się głupiego dextera, pewnie jestem żałosnym gówniarzem który nie ma własnego życia i próbuje się dowartościować jakąś pierwszą lepszą fikcją która mu zaimponowała.

 

Myślicie że to może oznaczać jakieś zaburzenie osobowości ? Nie stać mnie na to żeby iść do psychologa, a nie chce straszyć mamy i jej prosić żeby mnie wysłała na badania czy przypadkiem nie jestem wariatem, jeżeli miałoby się okazać że nic mi niedolega i jestem po prostu nieudacznikiem.

 

W rzeczywiści nie mam i nawet nigdy nie miałem dziewczyny. Nie mam żadnych znajomych, a że mi to w żaden sposób nie przeszkadza pewnie dlatego pomyślałem że pasuje jako psychopata. To z sadyzmem w dzieciństwie zmyśliłem żeby troszkę uwiarygodnić historyjkę.

 

 

A co do samego tematu to może ktoś się jeszcze wypowiedzieć jak sądzicie, czy taki związek psychopaty z neurotyczką może funkcjonować korzystnie dla obojga, jeżeli psychopacie z jakiegoś powodu będzie zależeć na tym żeby utrzymać partnerkę przy sobie ? Czy może psychopatia weźmie górę i psychopata nie powstrzyma się od swojego instynktu i będzie prędzej czy później wykorzystywał partnerkę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O co tu chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pamparara, To fikcja czy rzeczywiste zdanie relacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie naczelnym forumowym "psychopata" nie psychopatą był Intel...i od razu o nim pomyślałem widząc ten wątek...ale o co chodzi to juz chyba nigdy sie nie dowiemy:)..psychopatia może być bardzo atrakcyjną formą fałszywego ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam nie wiem, czuje że coś ze mną jest nie tak, pomyślałem że może jestem jakimś lekkim psychopatą. Tak jak powiedziałem nie jestem agresywny i potrafie odczuwać emocje ale umiem też nad nimi panować. Nie pociąga mnie krzywdzenie innych ludzi, dlatego nie chciałbym skrzywdzić mojej aktualnej dziewczyny. Z jednej strony nie chciałbym też żeby mnie zostawiła przestraszona tym że jej powiedziałem że jestem psychopatą, z drugiej strony nie chciałbym żeby mnie zostawiła odczuwając brak miłości z mojej strony.

 

Pisząc pierwszego posta szczerze podejrzewałem że mogę być czymś w rodzaju osoby którą w tym poście opisałem - czyli czymś w rodzaju "lekkiego psychopaty". Wiem też że ona mnie podejrzewa o to że jej nie kocham. Rozmawiałem z nią o tym i "doszliśmy" do hipotezy że problem jest w nas obu - ona stwierdziła sama że pewnie jest troche histeryczką, ja powiedziałem że mam bardzo ścisły umysł i okazywanie emocji jest dla mnie nienaturalne i przychodzi mi ciężko ale w rzeczywistości ją kocham. W rzeczywistości jej nie kocham, ale chciałbym żeby dotrzymywała mi towarzystwa i żeby mnie nie zostawiła. Wcześniej miałem kilka dziewczyn z którymi bardzo szybko się rozchodziłem. Później byłem nieco zmęczony zdobywaniem dziewczyny - zawsze był to dla mnie męczący wysiłek, nigdy nie nawiązywałem znajomości naturalnie. Po kilku latach życia w samotności zauważyłem że popadam w depresje i robię się paranoiczny. Postanowiłem że potrzebuje towarzystwa żeby się podreperować.

 

Moja aktualna dziewczyna męczy mnie kiedy przerywa mi coś co robię bo chce się np przytulać albo coś takiego, na początku grałem doskonale, teraz zaczynam przejawiać wobec niej irytację, boje się że wkrótce zorientuje się co jest grane i zastanawiam się czy nie lepiej jej powiedzieć jak jest, przekonując jednocześnie że na prawdę mi na niej zależy - co nie jest kłamstwem. Wydało mi się to dobrym rozwiązaniem.

 

 

PS. Co do drugiego posta - szczerze przyznałem że być może wkręciłem sobie psychopatię. Może jestem hipohondrykiem zfrustrowanym brakiem czegoś szczególnego w swoim życiu i podświadomie wybrałem sobie przypadłość która nadałaby mojemu życiu ciekawości jednocześnie bez potrzeby wprowadzania w nim zmian.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co tu chodzi?

 

 

o sposob zaistnienia na forum... byly juz rzekomo zgwalcone dziewczyny ,,,, moze byc psychopata ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że gdybyś był psychopatą nie zależałoby Ci na zdaniu innych osób a także na tym by Twoje życie było Ciekawe, ten post jest zaprzeczeniem psychopatii więc możesz spać spokojnie :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyną rzeczą której chciałem była odpowiedź na moje pytanie i później by mnie tutaj nie było - w żadnym wypadku nie zależało mi na odgrywaniu jakiejś głupowatej roli na forum bo po prostu nie widzę w tym najmniejszgo sensu, ale skoro wolicie szydzić z kogoś kogo uważacie za internetowego trolla i nie bierzecie pod uwagę że faktycznie może mieć jakiś problem (ile razy takie sytuacje miały miejsce ? a potem okazywało się że jakaś biedna dziewczyna z której ktoś wyśmiewał się w internecie popełnia samobójstwa i nagle wszyscy jej zaczynają współczuć i są wielce oburzeni że okrutni internauci doprowadzili ją do takiego stanu - nie żeby mi to groziło, wybrałem po prostu bardziej jaskrawy przypadek żeby lepiej zobrazować sytuację).

 

Jeżeli ktoś postanowi jednak potraktować mnie poważnie to prosiłbym o odpowiedź na zadane w temacie pytanie, a jak ktoś ma zamiar się bawić w gnębienie popapranego dzieciaka niech sobie daruje bo od teraz będę ignorował posty podobne do powyższego wielbiciela wielce zabawnych gifowych obrazków.

 

PS. dzięki za jakąś sensowną odpowiedź dream.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pamparara, jest ok sam sobie roisz coś w głowie , posłuchaj się dziewczyny dream*,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje, bez szyderstwa od razu lepiej można porozmawiać.

 

Jak sobie radzić z brakiem uczuć ? Wydaje mi się że ona coraz lepiej dostrzega moją obojętność i że w pewnym momencie ucieknie. Czy jestem skazany na samotność ? A może muszę sobie znaleźć jakąś głupiutką pannę którą łatwo będzie omamić ? Zaznaczam że nie chcę nikogo krzywdzić, ale nie widzę lepszego rozwiązania niż okłamywanie. A może jednak lepiej porozmawiać z moją aktualną dziewczyną i spróbować jej wytłumaczyć i liczyć że nie ucieknie od takiego gada jak ja ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

traktujesz dziewczynę instrumentalnie i ją oszukujesz...chciałeś sobie wymyślić bajkę, którą byś jej opowiedział i która dałaby ci spokój i wszystko ładnie "wyjaśniła" i usprawiedliwiła ...no dla mnie to to jest popieprzone. Tylko że raczej tak po ludzku, nie koniecznie w sensie klinicznym....Czasem jak koleś jest kurwiarzem i draniem, to chętnie uzna sie za seksoholika. Z jednej strony może dalej proceder kontynuować(bo przecież jest chory i nie ma wyjścia) a z drugiej nawet sie usprawiedliwić, a może nawet uzyskać współczucie....Ty najwyrazniej też tak kombinujesz. Jednak to nie musi być zaburzenie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie jedynym "ludzkim" rozwiązaniem jest skazać się na samotność, mimo dobrych chęci i potrzeby towarzystwa ? A może lepiej od razu sznur, bo jeszcze w przyszłości mi się odwidzi i znowu zechcę kogoś wykorzystywać ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czemu? No przecież napisałem, że to nie muszą być zaburzenia(z resztą moje zdanie, nie ma wielkiego znaczenia bo nie jestem specjalistom)czyli sprawa trwała....wiele jest osób na świecie i rózne można twożyć związki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
traktujesz dziewczynę instrumentalnie i ją oszukujesz...chciałeś sobie wymyślić bajkę, którą byś jej opowiedział i która dałaby ci spokój i wszystko ładnie "wyjaśniła" i usprawiedliwiła ...no dla mnie to to jest popieprzone. Tylko że raczej tak po ludzku, nie koniecznie w sensie klinicznym....Czasem jak koleś jest kurwiarzem i draniem, to chętnie uzna sie za seksoholika. Z jednej strony może dalej proceder kontynuować(bo przecież jest chory i nie ma wyjścia) a z drugiej nawet sie usprawiedliwić, a może nawet uzyskać współczucie....Ty najwyrazniej też tak kombinujesz. Jednak to nie musi być zaburzenie....

:great:

 

Wątek dobry. ciekawe jaki jest ciąg dalszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pamparara, gdybys byl psychopata to raczej nie zastanawialbys sie nad tym czy zranisz partnerke czy nie. Ja tez jestem czesto nie mila dla bliskich i nie lubie jak ktos slodzi i sie przytula i nie jestem psychopatka. Chyba:P

Sam sie zdiagnozowales?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skojarzyło mi się to wszystko z moim wątkiem. Też można powiedzieć, że wmawiałam (wmawiam?) sobie osobowość dyssocjalną i wszyscy od razu wielki bulwers że nie jestem, a ja mam więcej cech psychopatycznych niż ten Twój chłód uczuciowy. Tylko Ty jak widać nawet z tym sklasyfikowaniem masz problem, ulgi raczej Ci to nie dało, tylko możliwość wprowadzenia w błąd, wymyśloną przez Ciebie diagnozę dziewczyny. Ja sie kiszę z tymi moimi podejrzeniami juz z pół roku i nikomu nie zamierzam mówić. Niby by to też mogłoby wiele wyjaśnić mojej rodzinie, ale więcej by odkryło rzeczy, o których nie mają pojęcia, lub dotyczą ich samych.

Szukasz wytłumaczenia; gdybyś był prawdziwym psychopatą nie mówiłbyś jej tego zeby móc ją wykorzystać i nie obchodziłaby Cię jej krzywda. Pewnie już dawno masz tę sprawę za sobą, pół roku minęło i nawet tu nie zaglądasz, ale polecam dla wyjaśnienia jej Twojego chłodu emocjonalnego poszukania mniej drastycznych rozwiązań, których jest mnóstwo.

Ach, no chyba że wziąłbyś pod uwagę nie walnięcie jej wprost 'jestem psychopatą', tylko właśnie przedyskutowanie tego, szczere porozmawianie o Twoich objawach, znalezienie wspólnego rozwiązania itd.

Pisałeś o uczuciach i agresji, chęci robienia krzywdy, a jak jest u Ciebie z sumieniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×