Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Uważacie, że idzie na dobre wyzbyć się cech które nam przeszkadzają? Można ze zwykłego lenia zmienić się w pracującego, progresywnego człowieka? Albo z agresywnego na kogoś spokojnego? Bardzo chciałbym pogadać z kimś kto poczynił takie zmiany w swoim życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To by było fajne. Każdego dnia myślę, jak można by się zmienić. Niestety nie jest to takie łatwe. Nawet lenistwo ma jakąś biologiczną przyczynę. Ostatnio próbuję:

-mniej narzekać

-nie olewać spraw higieny, czasem po prostu twierdziłem, że można tak zaoszczędzić czas

-myć naczynia, sprzątać w domu

-mniej nadprogramowego snu

 

Największe osiągnięcie byłoby to jednak znalezienie pasji i celu, co bym chciał robić wśród ludzi. Kształcenie się, jakaś kreatywna praca. To mi nie wychodzi, więc na razie dałem spokój i skupiam się na powyższych. Jestem na rencie z powodu diagnozy schizofrenii i sądzę, że należy mi się prawo do wolniejszych obrotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monk.2000, Mam podobne marzenia jak ty. Czynna postawa, osiągać wciąż progres w jakiś dziedzinach... No ale jakoś nie idzie.

 

Candy14, Niby można, ale jest wiele osób, na przykład ja, którym nie przychodzi to łatwo. Ja nawet nie wiem dlaczego. Ale na chwile obecną nie wyobrażam sobie nawet, że to jest u mnie możliwe. Wydaj mi się, że np. odkładanie wszystkiego na potem, zawsze będzie mi doskwierać, zawsze się tym będe spierać, mimo, że wyrobienie nowego nawyku zajmuje "podobno" 21 dni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Candy, wszystko można. Sam jestem przykładem - w liceum byłem leniem śmierdzącym, a teraz jestem pracowitym pracusiem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa, Takiej osoby szukałem :P Na czym opierała się twoja zmiana? Co było jej motywem? I przede wszystkim jak sobie radziłeś z takimi trudniejszymi momentami gdzie na prawdę chciałeś wrócić do starych nawyków? Bo nie uwierze, że takich stanów nie miałes ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piterotr, pewnie ze zmiana nawykow nie przychodzi latwo ale mozna.. tak jak napisal Łapa,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z Candy, wszystko można. Sam jestem przykładem - w liceum byłem leniem śmierdzącym, a teraz jestem pracowitym pracusiem :)

U mnie idzie w drugą stronę, im jestem starszy, tym jestem większym leniem; nawet wykonywać prostych czynności dnia codziennego mi się już nie chce, wykonuję je bardzo niechętnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie to wyglądało trochę inaczej. Ojciec w dzieciństwie robił za mnie wszystko ( nie byłem wtedy leniem, tylko ojciec na siłę mnie we wszystkim wyręczał) kiedy chciałem zrobić rysunek na plastykę, to on go robił za mnie :shock: Okazało się na terapii, że działam ciągle według tego samego schematu, że ktoś zrobi coś za mnie. Od tamtej pory zmieniam nawyki, ale nie jest łatwo. Jest tylko jeden sposób, kiedy schemat jest uparty... trzeba być bardziej upartym od niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym najchętniej jedynie wstawał, by coś zjeść, napić się coli, posiedzieć trochę na internecie, a resztę życia przeznaczył na sen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łapa, Takiej osoby szukałem :P Na czym opierała się twoja zmiana? Co było jej motywem? I przede wszystkim jak sobie radziłeś z takimi trudniejszymi momentami gdzie na prawdę chciałeś wrócić do starych nawyków? Bo nie uwierze, że takich stanów nie miałes ;)

 

Cóż, nie mam jakiejś złotej metody, bo gdybym ją miał, to byłbym teraz bogatym człowiekiem. Odbywało się to etapami, lenistwo w LO, kiepsko zdana matura, dostanie się na studia, pierwsza dziewczyna (wzrasta odpowiedzialność, no i człowiek przy drugiej osobie się uczy sporo), pierwsza próba S, pierwsze rozstanie, pierwsze zawalone studia, drugie studia, druga dziewczyna, druga próba S, drugie rozstanie, drugie zawalone studia, szpital dla obłąkanych. Później trzeci związek i założenie własnej działalności. Ogólnie wydaje mi się, że jeśli ma naprawdę dojść do jakiejś zmiany w życiu to człowiek musi przejść katharsis. Z tym, że to oczyszczenie może różnie wyglądać. A co do wracania do lenistwa, to bywa, że jest zjazd w depresje i znowu się lenie, ale "złoty lek na wszystko - Prozac" ( nie no tutaj żartuje, przy mojej chorobie nie ćpa się zasadniczo antydepresantów ;) ). Myślę, że cenniejszy jest ten cytat:

"Co robi mężczyzna? Zapewnia byt rodzinie. (...) Mężczyzna zapewnia byt. I robi to nawet, jeśli nie jest doceniany, czy respektowany, czy nawet kochany. Po prostu zbiera się w sobie i robi, co do niego należy, bo jest mężczyzną."

Innym słowy - trzeba ruszyć swój tyłek i pracować w każdych okolicznościach, bo rodzina jest najważniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzę by rzucić nawyk palenia papierosów. Od jakiegoś czasu mam lęki że się zabijam nimi (i słusznie pewnie). Wczoraj wypaliłam dwa, dziś jednego ale w piąte na imprezie z 10 do tego z 4 browary. Masakra. Nienawidzę się za to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, U mnie też z wiekiem coraz gorzej, coraz bardziej zaczynam się o siebie bac, bo jednak moje ambicje są przeciwne do działania jakie wykonuje. Coś mnie zatrzymuje. Zauważyłem, że mam strach przed zmianami, myśle, żę już jest za późno, że zawsze będę miał zaległości no i juz wybiegam w przyszłość, że i tak się poddam jak zawsze... Strasznie utrudnia życie. Wolałbym już mieć na to olew, no ale nie da się :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Innym słowy - trzeba ruszyć swój tyłek i pracować w każdych okolicznościach, bo rodzina jest najważniejsza.

Nieźle. Niewielu znam facetów z takim podejściem. Ostatni mój ex jak nie miał pracy to tłumaczył "jest kryzys męskości". Kurna, co to była za cipa nie facet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar, ja mam to samo, ale ty palisz jednego albo dwa, a ja palę pół paczki dziennie... czasem więcej :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomcio Nerwica, zawsze paliłam pół paczki czy więcej ale ostatnio lęki i chęci są tak duże że chociaż dawki zmniejszyłam. Ale jak jest alko to płynę. Nawet pakę przy winie potrafię wypalić.

Wiesz co mam też tak, że czuje zmęczenie organizmu tym gównem ale też niestety nadal mnie do tego ciągnie. Co za syf, ja pierdole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłem, że mam strach przed zmianami, myśle, żę już jest za późno,

e bez jaj :D na zmiany nigdy ( w zasadzie nie uzywam tego slowa lecz w tym wypadku wydaje mi sie adekwatne) nie jest z pozno. Jezeli chcemy poprawic jakosc swojego zycia mozemy to zrobic majac nawet 80 lat i tez warto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie to wyglądało trochę inaczej. Ojciec w dzieciństwie robił za mnie wszystko ( nie byłem wtedy leniem, tylko ojciec na siłę mnie we wszystkim wyręczał) kiedy chciałem zrobić rysunek na plastykę, to on go robił za mnie :shock: Okazało się na terapii, że działam ciągle według tego samego schematu, że ktoś zrobi coś za mnie. Od tamtej pory zmieniam nawyki, ale nie jest łatwo. Jest tylko jeden sposób, kiedy schemat jest uparty... trzeba być bardziej upartym od niego.

Ja byłem zawsze przez matkę we wszystkim wyręczany; w dodatku z charakteru byłem miksem lenia i perfekcjonisty; nie chciało mi się prawie nic robić, ale jak już zrobić, to perfekcyjnie; lęk przed porażką, że nie uda mi się zrobić czegoś perfekcyjnie oraz przed krytyką, złością ze strony innych, że nie jest perfekcyjnie jeszcze bardziej zniechęcały mnie do działania.

 

-- 09 lut 2014, 21:41 --

 

mark123, U mnie też z wiekiem coraz gorzej, coraz bardziej zaczynam się o siebie bac, bo jednak moje ambicje są przeciwne do działania jakie wykonuje. Coś mnie zatrzymuje. Zauważyłem, że mam strach przed zmianami, myśle, żę już jest za późno, że zawsze będę miał zaległości no i juz wybiegam w przyszłość, że i tak się poddam jak zawsze... Strasznie utrudnia życie. Wolałbym już mieć na to olew, no ale nie da się :P

U mnie moje ambicje są obecnie prawie zerowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co mi ostatnio dowala. Pierw oglądałam kilka dni filmy dokumentalne o morderstwach a teraz przeglądam dokumenty o heroinistach. Nigdy nie siedziałam nad takimi rzeczami. O co chodzi? Trochę już mi siada to na mózg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa, No ja jeszcze akurat nie mam rodziny, wiec nie moge sie nią motywować. Ale coraz więcej rzeczy mnie przeraża, skupiajac się na jakimś celu, widze po drodze tyle przeszkód, że paraliżuje mnie na samą myśl. Siadam przy książkach wszystko mnie rozprasza, po chwili odpuszczam, albo (tak jak dzisiaj) nawet do nich nie zaglądam... A czas ucieka, i coraz więcej rzeczy będę żałował...

 

-- 09 lut 2014, 21:56 --

 

Luktar, też przy alkoholu pale więcej, wtedy fajki idą jak cieple bułeczki

 

-- 09 lut 2014, 21:58 --

 

Nie wiem... ja wiem, że wiele tracę, i łatwo się mówi "poprostu zacznij działać" jestem pewien, że w czymś tkwi problem... I wydaje mi się że jest bardzo głęboko ukryty. Dlatego zalezy mi na kontakcie z osobami które dokonały wiele zmian wzgledem swojego charakteru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piterotr, taki wniosek że przy rzucaniu trzeba sobie zrobić przerwę z alkoholem. Ile lat palicie? Ja z 15. Nie boicie się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ma całą listę rzeczy które bym chciała zmienić z niektórymi się udaje a z innymi nie bardzo , ale myśle , że jak ktoś chce to może dużo zdziałać :)

 

np. zmieniłam nawyki żywieniowe , więcej ćwiczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, uważasz, że w wieku 20 lat moge załóżmy: opanować perfekcyjnie język obcy? Skoro na chwile obecną jestem w tym temacie totalnie zielony? :P

 

-- 09 lut 2014, 22:03 --

 

kupmitrumne, Od jakiego czasu wiecej ćwiczysz? Po czasie jest łatwiej podejść do takich ćwiczeń albo odmówić sobie niezdrowego jedzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łapa, No ja jeszcze akurat nie mam rodziny, wiec nie moge sie nią motywować. Ale coraz więcej rzeczy mnie przeraża, skupiajac się na jakimś celu, widze po drodze tyle przeszkód, że paraliżuje mnie na samą myśl. Siadam przy książkach wszystko mnie rozprasza, po chwili odpuszczam, albo (tak jak dzisiaj) nawet do nich nie zaglądam... A czas ucieka, i coraz więcej rzeczy będę żałował...

 

Nie wydaje mi się, by była to rozmowa na publiczne forum, znacznie przyjemniej udziela się rad przez PW/GG, ale mogę pociągnąć wątek. Przepraszam, za niedyskretne pytanie - ale czy jesteś z sierocińca? Bo jeśli tak, to faktycznie mogę uznać, że plus minus nie masz rodziny. Jeśli natomiast masz mamę, tatę to w tej chwili TO jest Twoja rodzina. Ja również na chwilę obecną nie mam dziewczyny, ani tym bardziej dzieci, ale już teraz wypruwam sobie żyły dla rodziny prowadząc własną działalność gospodarczą. Pytanie podstawowe brzmi - jak wiele czasu możesz spędzić dziennie na próbach zmiany swojego charakteru? Jak zarządzasz czasem? (a jest to, czas, praktycznie najcenniejsza rzecz na ziemi, bo mamy go tylko mniej).

piterotr - 2-3 lata i możesz dowolny język opanować w stopniu dość dobrym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luktar, Dawno nie liczyłem, właśnie mi uświadomiłaś, że już ponad 7 lat ;o wcześnie zacząłem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×