Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy to prawda, że nagłe ścięcie włosów może być reakcją na jakieś traumatyczne wydarzenia, próbą odcięcia się od nich? Spotkałam się ostatnio z takim stwierdzeniem w pewnym artykule i zainteresowało mnie to, bo niedawno przytrafiło mi się coś bardzo nieprzyjemnego i faktycznie nagle strasznie spodobał mi się pomysł radykalnego ścięcia włosów - mimo że od zawsze byłam fanką długich loków. Co o tym sądzicie? A także czy da się komuś przypisać jakieś cechy charakteru na podstawie fryzury/jej długości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja tak miałam,że pod wpływem czegoś po prostu chciałam coś zmienić .. ''Wyżyć się''.

No i tak miałam włosy do tyłka a wkrótce jednak po ''kilku'' cięciach - włosy już maksymalnie do połowy szyji ;)

 

To zależy. Jedni od małego obcinają, a inni hodują.

Ale takie radykalne zmiany na pewno są przyczyną jakiejś potrzeby.

Albo nudy po prostu, przełamania monotonii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w moim wypadku zwykle dawało ulgę własnoręczne golenie włosów po jednej stronie głowy. raz jak się wkurzyłam to zgoliłam wszystkie i poczułam się przez chwilę lekko i przyjemnie. poza tym bardzo lubię dotykać takie króciutkie włosy. no ale niestety teraz staram się zapuszczać.

 

w różnych kulturach z tego co pamiętam, ścinanie włosów miało znaczenie magiczne. a i sama często słyszałam, że ostrzyżone na jeżyka kobiety są "niekobiece" i że to jakaś manifestacja...cóż. mi na pewno dodawało pewności siebie, bo nie miałam czym już zakrywać twarzy;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi włosami coś jest. Ja po każdym cieższym życiowym wydarzeniu mam potrzebę zmian. Raz tylko radykalnie ścięłam włosy - kłaki do pasa skurczyły się do ramion. Teraz hoduję, ale zmiany włosowe inaczej się objawiają - albo farbuję albo wymyślam jakieś sposoby na upięcia.

 

Po moim doświadczeniu i rozpaczy przy ścięciu wieloletniego zarostu z głowy wybieram mniej inwazyjne rozwiązania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sądzę, że to potrzeba zmian. I zdecydowanie jest w tym coś rytualnego!

 

A dziewczyny/kobiety, które mają zawsze długie włosy, zwłaszcza w naturalnym kolorze, wydają mi się takimi osobami wewnętrznie poukładanymi, cierpliwymi i pogodzonymi ze światem. A te, które często radykalnie zmieniają fryzurę to te bardziej narwane, poszukujące czegoś, ale też bardziej niezależne.

 

Ja ostatnio próbowałam zapuścić, ale jak będą za długie z przodu to zaczną mi lecieć na twarz, więc może uda mi się zrealizować mój pomysł z mocnym kilkustopniowym cieniowaniem. Bo stylista to prawie jak terapeuta ;)

 

Ale gdzieś tam w wyobraźni się tłucze pokusa, żeby tak całkiem całkiem na krótko, albo na łyso. Bo by jakoś ulżyło :shock:

 

http://www.artquotes.net/masters/frida-kahlo/self-portrait-cropped-hair.htm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe, ja też chciałam zapuścić i jeszcze zrobić taki przedziałek pośrodku głowy żeby zagrać odpowiedzialną dorosłą kobietę (którą bardziej "bywam", niż "jestem"). nic z tego; ostrzygłam znów i ufarbowałam część na zielono. oto prawdziwa ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy zrobiłam przegląd historii mojego życia to zauważyłam, że po jakichś traumatycznych wydarzeniach zawsze ścinałam włosy. Oczywiście wtedy nie zdawalam sobie z tego sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobiety juz tak maja. Spotka je cos zlego..wyplacza sie a potem pierwsze kroki do fryzjera. Sprawdzony sposob na poprawe humoru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie żal było obcinać kłaki, więc kombinowałam z asymetrią i kolorami. A wszystko przez traume po uwaleniu tych włosów do pasa :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A dziewczyny/kobiety, które mają zawsze długie włosy, zwłaszcza w naturalnym kolorze, wydają mi się takimi osobami wewnętrznie poukładanymi, cierpliwymi i pogodzonymi ze światem.

 

Chciałabym żeby tak było :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kobiety juz tak maja. Spotka je cos zlego..wyplacza sie a potem pierwsze kroki do fryzjera. Sprawdzony sposob na poprawe humoru

Candy, ja tam nie wiem, czy to "sprawdzony" i rzeczywiście skuteczny sposób na poprawę humoru i czy tak każda kobitka po wyplątaniu się z problemów leci zaraz do fryzjera, by coś zmienić na głowie. ;) Jakoś nigdy wizyta u fryzjera, zrobienie czegoś z włosami ani nawet zakupy (niby domena kobiet!) nie były dla mnie sposobem na poprawę humoru, dlatego tak bym nie generalizowała :D No ale ja zawsze podejrzewałam, że nie jestem "typową" kobietą i to się chyba sprawdza. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ekspert_abcZdrowie, to byc moze take symboliczne zaczecie od nowa. :D Tez pewnie pogeneralizowalam bo wszystkie kobiety w moim otoczniu tak maja ale one nie sa wyznacznikiem. Kiedys moja corcia rozstala sie z chlopakiem i wrocila do Polski na chwile. Ze trzy dni smarkala mi w rekaw zanim zebrala sie w sobie i poszla do fryca. Nie poznalam jej na ulicy :P Z dlugich do pasa kruczoczarnych wlosow zmienia sie w krotkowlosego rudzielca :D A potem juz bylo dobrze. Ja zreszta tez tak mam. Kiedy wali mi sie wszystko ide zmienic cos na glowie i potem juz spokojnie przyjmuje zmiany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy wali mi sie wszystko ide zmienic cos na glowie i potem juz spokojnie przyjmuje zmiany

Candy, szkoda, że to nie działa tak u wszystkich kobitek. :D To byłoby nawet wygodne i pewnie mniej ludzi byłoby do psychologów ;) Pójść do fryzjera, wyjść i akceptować zmiany. Fajne!

ekspert_abcZdrowie, to byc moze take symboliczne zaczecie od nowa. :D Tez pewnie pogeneralizowalam bo wszystkie kobiety w moim otoczniu tak maja ale one nie sa wyznacznikiem.

No właśnie kobiety z mojego otoczenia mają zupełnie inaczej. ;) Ani fryzjer, ani zakupy raczej nie pomagają na poprawę humoru. One raczej z kręgu tych, co muszą wszystko przegadać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno jest taki "mit"- powiedzmy, że symbol w kulturze. Ale żeby sprawdzić czy rzeczywiście ma przełożenie na rzeczywistość, należałoby zrobić badania statystyczne na dość dużej próbce. Pytanie tylko, po co nam taka wiedza?:) Z pewnością to nie jest skuteczny sposób na depresję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pewnością to nie jest skuteczny sposób na depresję ;)

 

No raczej.. mialam na mysli jakies "dramaty" dnia codziennego :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ło, gdyby nowy fryz miał leczyć depresję, to zaliczyłabym chyba najdroższą wizytę u fryzjera w swoim życiu :P

"To jak tam dzisiaj, co pani dolega? Depresja? To polecam to lecznicze cięcie za jedyne "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem dziewczyny, ale jakby popatrzeć szerzej to ludzie mają tendencję do leczenia się takimi "zewnętrznymi" sposobami.

 

Nie mogę się dogadać z ludźmi w kolejnej pracy- zmieniam pracę

Boję się spać sama- znajduję faceta i śpię z nim

Nie umiem przemawiać publicznie- omijam na studiach kursy, na których trzeba to robić

 

Myślę, że znajdę też kogoś, kto w odpowiedzi na marazm i zmęczenie zmienia garderobę i fryzurę^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem dupa wołowa tak strasznie przyzwyczajona do długich włosów, że choćby nie wiem co się wydarzyło chyba nie zetnę. No nie wiem co musiałoby się wydarzyć. Mam tą cholerną myśl z tyłu głowy, że w krótkich włosach wyglądałabym jak debil. No nie nie, nie zetnę. A w temacie bardziej też nigdy mi się nic takiego nie wydarzyło, chociaż chęć zmian jak najbardziej - ale nie takich zmian. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bylam naturalna ciemna blondynka ktorej podobaly sie od zawsze jasne wlosy a po zachorowaniu na depresje i nerwice zdecydowalam sie zafarbowac wlosy na czarno i zrobic sobie prosta grzywke. Moze cos w tym byc sama jestem tego przykladem... wydaje mi sie ze fryzura moze bardzo zmienic nasz wyglad, wplynac na urode wiec dlatego po jakims przezyciu chcemy w sobie cos zmodyfikowac, stac sie moze troche inna osoba wolna od nieprzyjemnych lub silnych przezyc, wspomnien...moze chcemy uciec przed soba, troche siebie oszukac... i pomysles "to co bylo juz mnie nie dotyczy jestem inna, inny"... moze to takie radykalne uciecie tego co bylo i rozpoczecie nowego etapu w zyciu :smile:

 

-- 04 gru 2014, 13:40 --

 

Ja bylam naturalna ciemna blondynka ktorej podobaly sie od zawsze jasne wlosy a po zachorowaniu na depresje i nerwice zdecydowalam sie zafarbowac wlosy na czarno i zrobic sobie prosta grzywke. Moze cos w tym byc sama jestem tego przykladem... wydaje mi sie ze fryzura moze bardzo zmienic nasz wyglad, wplynac na urode wiec dlatego po jakims przezyciu chcemy w sobie cos zmodyfikowac, stac sie moze troche inna osoba wolna od nieprzyjemnych lub silnych przezyc, wspomnien...moze chcemy uciec przed soba, troche siebie oszukac... i pomysles "to co bylo juz mnie nie dotyczy jestem inna, inny"... moze to takie radykalne uciecie tego co bylo i rozpoczecie nowego etapu w zyciu :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym jest...Ja też zawsze molestuję mojego fryzjera, kiedy mam j.akieś znaczące problemy życiowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też chciałabym ciachnąć włosy w ramach czegoś nowego, ale dam sobie trochę czasu do namysłu.

Inna rzecz, że nie umiem ułożyć bardzo długich włosów, fryzura zamiast kobiecej wygląda na zaniedbaną. Dobrze obcięte krótkie włosy u kobiet kojarzą mi się z osobą pewną siebie, profesjonalną :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, no na awatarku masz długie ;) Nie każdemu pasują krótkie, najlepiej się wybrać do dobrego stylisty przed taką decyzją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten fryzjer, co mi kiedyś robił dość krótką fryzurę jest też stylistą, bo sam dobiera rodzaj cięcia do rysów twarzy i kształtu główki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ze swojego doswiadczenia powiem,ze wlasnie w ten sposob w zyciu postapilam-a wiec traumatyczne dla mnie przezycie'poronienie p czy scielam wlosy do ramion myslac ,ze to cos zmieni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam długie, 3 lat nie ścinałem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×