Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry!

 

No i Miruniowy deszcz dotarł do mnie...

Dziś odsapuję po wczorajszych wrażeniach. Świetna pogoda na spokojne porządki w szafach. Spokojne, bo co coś zrobię to muszę odpocząć, bo mnie boli jednak ten kręgosłup. Chciałam się wybrać na wystawę, ale nie chce mi się łazić w tej ulewie. Zaliczę pewnie tylko bibliotekę.

 

Monsz jedzie w poniedziałek w Polskę, to stwierdziliśmy, że zabiorę się z nim i skoczymy na jeden dzień do polecanej przez Plateczkową Ostrawy. Powrót w czwartek. Nie wiem, co mnie wzięło, że się zgodziłam. Pewnie będę zadowolona, póki co mam takiego nerwa na samą myśl, że aż ciężko ślinę przełykam. :roll:

 

A co u Was? Miłego piąteczku!

 

mirunia, Jak tam ostatni dzień przed urlopem? :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Bardzo dużo czasu mi zajęło, żeby przestać żałować na siebie... A i tak zdarza mi się łapać na myśli, a po co mi to, szkoda kasy, można za to coś do domu, czy dziecku kupić itp. Bardzo szkodliwe.

Spróbuj jednak się z bransolki pocieszyć, jak przyjdzie. Kto ma Cię rozpieścić, jak nie Ty sama? Przecież nie mówimy o rozrzutności, czy zakupoholizmie... ;)

 

mirunia, Tak, postaram się coś z tego wyciągnąć dla siebie. Ale wiesz o co chodzi, bojam się, że będzie masakra, bo jednak nie jestem w dobrej formie. To te nasze nerwicowe czarne scenariusze. :blabla:

No już w garach porządek zrobiłam. Teraz powoli ubrania. Oj zejdzie się, będę bezlitosna. ;)

Karteczka na drzwiach najważniejsza :yeah: ( już się cieszę z Tobą), weź też do domu wydrukuj "mam urlop i nie zawaham się go użyć". :D

 

Trochę przestało padać, to wylazłam z psem. Ale zimno! :shock: Ale dobrze mi to zrobiło, czasami dołek trzeba wychodzić...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :D

 

Deszczowo chyba wszędzie...? Przed południem byliśmy po zakupy, zdążyliśmy nie zmoknąć. Lubię, gdy jestem w domu i słyszę krople deszczu uderzające w parapet. To świetny klimat do czytania :D

 

Jestem po obiedzie, teraz czas dla siebie...

Czytam kolejną książkę.

 

kosmostrada, plan wyjazdowy bardzo interesujący... :great: A ponieważ nerw towarzyszy nam codziennie, wszędzie, więc co za różnica, czy jesteśmy z nim w domu, czy w Polsce, tak szczerze mówiąc :mhm: / :mrgreen: /

 

mirunia, urlop rozpoczęty, więc niech to będzie czas przyjemny, spokojny, bezbólowy :!:

 

tosia_j, we mnie też tkwi to przekonanie, ale większość Pań tak ma, choć znam i takie, które wręcz odwrotnie podchodzą do sprawy...

Jestem zadowolona, że kupiłam sobie kilka letnich ciuszków w maju, chyba, ale myśli miałam najróżniejsze, negatywne, nie poddałam się im :nono:

 

Na jutro mamy plan wyjazdu do lasku w okolicach WAT-u, tam jest bardzo ładnie, teren wysprzątany przez żołnierzy. Wszystko zależy od kondycji naszego pieska...wczoraj przed 22 byliśmy u weta, dostał zastrzyk i tak naprawdę do końca nie wiemy, co mu jest. Syn przywiózł laser i urządzenie do magnetoterapii, będziemy działać ;)

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka, Ty też z centrum Polski? Nie wiedziałam, ja z Bemowa /kiedyś inne dzielnice również/.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie macie plany na wakacje?

Co to wakacje?

Jak miałam w lecie dużo czasu, to miałam inne wydatki, a jak poszłam zarabiać, to mam za mało urlopu :hide:

 

misty-eyed , mam nadzieję, że kolejne terapie manualne pomagają i kręgosłup ma się lepiej.

Przeczytałam manukalne. Brak mi coś manuków :105:

 

tosia_j, cieszę się, że sobie kupiłaś. Wiem, że jesteś powściągliwa w ciuchach, ale taka ozdoba na pewno nie będzie się gryzła :great:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, No cóż, w tym wszystkim tylu tu osobom sprawiłaś frajdę, że sobie coś kupiłaś, że chyba było warto. :D

Może dla Ciebie trzeba znaleźć inny sposób na rozpieszczenie...

 

misty-eyed, To trzymamy kciuki za pupila! Wiem, jak to martwi, gdy tym naszym futrzakom coś jest.

Niestety na słowo "podróż" następuje w mojej głowie klik i jeeeedzie pociąg z somatykami. Żadna racjonalizacja nie ma szans zadziałać. A jeszcze problem kręgosłupowy nie pomaga. Zrobię to co zwykle ostatnio, wezmę na klatę, przeczekam, bo tkwienie w chałupie niestety nie jest wyjściem.

Jak mówiłam dziś Plateczkowej - czasami jestem tym po prostu bardzo zmęczona. :bezradny:

 

sailorka, No mam nadzieję, że się deszczowisko uspokoi, bo ja jutro z kolei z miasta chcę uciec na łono natury.

 

cyklopka, No właśnie, gdzie manuki? :smile:

Ale jaka ekstaza, jak już ten urlop będzie... ;)

 

Normalnie jesiennie. Aż przyjemnie sobie herbatkę zrobić. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, podróżowanie było dla mnie problemem, kiedy jeszcze nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Rozumiem Cię doskonale ;) Wiemy, że jak bardo chcemy, to na chwilę zapominamy o lękach, wyruszamy, a dalej jakoś będzie :!:

Dziękuję, psinkę obserwujemy, zabiegi rehabilitacyjne i tak będzie miał, nie zaszkodzą, a wręcz laser super rozluźnia ew. spięcia gdziekolwiek one są.

 

cyklopka, manuk piękny :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka, czy to coś złego, że dobrze się tam czuje? jeśliby to byli ludzie działający zło z rozmysłem to mogłabyś mu zarzucać, ale tak? :bezradny:

 

 

manuk dla cyklopki

 

http://1.bp.blogspot.com/-6cFkpEAxR5M/T7KtdAeIlZI/AAAAAAAAAR4/PFTJkTtfjH8/s1600/rzezba-z-kwiatow-03.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sailorka,to było tak.Nie mam przyjaciół na osiedlu.Ci normalni,wyjechali już dawno.Debile,siedzą pod blokami.Wielu,jest alkoholikami.Z czasów szkolnych,mam kontakty./Góra z kilkoma osobami.Koleżanki takie prawdziwe,są trzy.Lat 42,44 i 38.Ale,pracuję.Tam w ośrodku,jestem z ludźmi.Z którymi dobrze się,czuje.Którzy się ze mnie nie śmieją jak w podstawówce.Są też opiekunki,młodsze niż ja.Jestem z nimi na ty.Fajne są i zawsze,mogę z nimi pogadać.

Co bym robił,gdyby nie ośrodek ? Siedział w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sailorka,to było tak.Nie mam przyjaciół na osiedlu.Ci normalni,wyjechali już dawno.Debile,siedzą pod blokami.Wielu,jest alkoholikami.Z czasów szkolnych,mam kontakty./Góra z kilkoma osobami.Koleżanki takie prawdziwe,są trzy.Lat 42,44 i 38.Ale,pracuję.Tam w ośrodku,jestem z ludźmi.Z którymi dobrze się,czuje.Którzy się ze mnie nie śmieją jak w podstawówce.Są też opiekunki,młodsze niż ja.Jestem z nimi na ty.Fajne są i zawsze,mogę z nimi pogadać.

Co bym robił,gdyby nie ośrodek ? Siedział w domu.

jak sie dobrze czujesz to najważniejsze :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka,

aleś palneła z tym czy stac go na coś wiecej w życiu.

To chore i niepełnosprawne osoby nie mają już prawa przebywać w towarzystwie osób zdrowych czy mniej chorych?

porażka

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj męczy mnie silny lęk. Miałem sprawę w urzędzie skarbowym i bardzo bałem się tam pójść. Chodziłem tam na miękkich nogach. Nic się nie stało. Katastrofizacja. Ale jak nie katasftofizować jak nie widomo co może się stać. Od tej pory wróciły mi stany lękowe. Po parę razy w tygodniu mam napad lęku. A wcześniej nie miałem już prawie że w ogóle przez 2 miesiące. Teraz to znowu wróciło. Weekendy są teraz najgorsze bo muszę je spędzać sam. Kolega z którym widziałem się w weekendy wyjechał na wieś. W zeszłą niedzielę zroganizowałem wycieczkę do Kazimierza i było spuper, ale teraz moto mam niesprawne i dalej na nim co też mnie wpędza w lęki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×