Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

JERZY1962, To moja mama tak pija od lat - kawałek ciemnej czekolady i bardzo mocna czarna, albo zielona bez słodzenia.

Mam ochotę na zieloną jaśminową, ale chyba na noc nie będę atakowac tak teiną i zrobię sobie ziołówkę.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, kosmostrada, tak, to pożyteczne zajęcie było :D

 

JERZY1962, ja testuję wszystkie dostępne, ale niestety musiałam przerzucić się na ekspresowe, bo sypana za mocna... ;)

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY1962, tak, ja wiem. Piłam liściastą wyłącznie, ale dobra herbata, to mocna herbata, a taka mi szkodzi. Ekspresowe to mieszanki resztkowe, wiadomo. Mam super dzbanek do zaparzania liściastej, ale od roku stoi bezużyteczny... ;)

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dobrze napisałaś... tylko ogarnę i luz!

Kochana, taki kapelutek na pewno twarzowy i pasi do wielu rzeczy... zadasz sobie szyku, a co! Ja mam z kolei kłopot z dekoltem i ramionami, dostaję czerwonych plam od słońca. :bezradny: To reakcja na przedawkowanie słońca przed kilku laty..., oj lubiłam gorące klimaty ;)

 

JERZY1962, :papa: witaj! Yunnan to była kiedyś moja herbata, piłam tzw. plujkę, sypaną do kubka. Teraz lubię ekspresowe z cytryną. :D

Dzisiaj kupiłam właśnie Rooibosa bez dodatków, czysty rooibos. Każda torebka pakowana w folijkę, super, bo nie wietrzeje i jest bardzo aromatyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, też piję Rooibosa bez dodatków, dla mnie najlepszy...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a piłaś jemiołę?

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, ja nie piłam, ale znam wiele ziół, bo bardzo lubię... :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miruna jemioła to podobno napój sporządzany z mieszaniny herbaty z tytoniem pity w więzieniach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, już szyku dziś rano zadawałam. :D Plus ciemne okulary i nie widac moich telepawką rozedrganych oczu... ;)

Rooibos jest bardzo si, teraz zrobiłam sobie od niego przerwę, coby znów smaka nabrac. Ja lubię z dodatkami.

 

Cholernie mi dziś dokucza biodro, nie chcę już znów brac przeciwbólowego. Chyba się wygrzeję w wannie, nasmaruję maścią i owinę wełną. Kurczę, zawsze coś... :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, chyba dobrze wykombinowałaś z taką kuracją biodra... maść, wełna powinny pomóc.

Też staram się teraz nie nadużywać p/bólowych przy braniu antydepresantów, ale jak już muszę, to jakieś łagodne i w miarę bezpieczne.

Mnie od kilku dni dokucza ból szyi po prawej stronie, aż za uchem boli i ciągnie, a dzisiaj bardzo :(

 

:D:D:D to na cześć dzisiejszego szyku! :105:

 

cyklopka, mhmm, łazienka... przyjemne z pożytecznym :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, no sama powiedz - cholery można dostac z tymi bólami... :bezradny: Też jakąś sprytną metodę zastosuj, która Ci pomaga, żeby Ci tak nie dokuczało, ciepły prysznic? Dziś może Ci bardziej doskwierac, bo jednak natargałaś się zakupów.

Trudno, trzeba się przyzwyczajac, jak mówisz - sks.

 

cyklopka, Włóż zatyczki do uszu na czas nauki.

Naparem z kipów traktowałam mszyce na róży.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, właśnie tak zrobiłam, wzięłam gorący prysznic i nasmarowałam voltarenem... no nic innego jak sks! :D

To nawet pewne, że dzisiejsze targanie zakupów "pomogło"... muszę kupić sobie ładną torbę-wózek na kółkach i będę szpanować :bezradny:

 

A jak coś boli i dokucza, to od razu psycha siada :time:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, nie wiem czy mam, a jeśli nawet to na koncentrację mi nie pomogą, ani na fakt iścia rano do pracy, więc nie mogę siedzieć za długo. Poza tym nie potrafię korków w domu nosić, bo wiem, że ktoś by od razu przyszedł zagadać do mnie DUŻYMI LITERAMI, inna rzecz, żeby mnie swędziało w uszach.

 

W sumie to jest dla mnie teraz jedyne źródło stresu, że nie mam warunków do nauki. Z drugiej jednak strony jak nie miałam szkoły to miałam poczucie straconego czasu, co mi pogłębiało depresję.

 

A jutro kino. Ja, koleżanka, pan ciacho i jeszcze jakiś jeden znajomy. I mam w planie kupić duży popcorn i mieć na wszystko wywrócone.

 

Ale to jeszcze nie dziś. No i z rana się jeszcze podenerwuję i jutro i w sobotę, bo klient i sprawdziany w szkole.

 

P.S. Wariat z Ameryki się rozkręca, ma dla mnie prezent na dzień matki :great:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×