Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Straszno na dworze... Bojam się drogi do domu... Może do 15-tej się wyciszy choć trochę... :zonk:

 

Purpurowy, A nie, bo miałam raz przypadkowo okazję trafić na "imprezę" z taką muzyką i wyszłam wcześniej, bo nie wyrobiłam... :P I to nie jakiś snobizm, czy cuś, tylko dostaję nerwówki i mdłości... :roll: Drugim gatunkiem, który mnie tak rozwala to są takie niemieckie "szlagiery" rodem z Oktoberfest.

A co do instruktora - praca pracą , ale gdybyś był kompletnym głąbem muzycznym to chyba by Ci nie proponował dalszych lekcji... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do instruktora - praca pracą , ale gdybyś był kompletnym głąbem muzycznym to chyba by Ci nie proponował dalszych lekcji... ;)

No nie wiem, jest nabór do sekcji muzycznej, jak się ktoś zgłosi (ja się zgłosiłem) to on musi zorganizować te zajęcia. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, nie pociąga Cię nauczyć się gać Dom wschodzącego słońca? Chwyty są dość proste. Chyba każdy gitarzysta to zna.

Niedługo sobie to zarzucę do nauczenia, ale na ten moment szlifuję "Gdzie się podziały tamte prywatki?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Ja to ja, ale żeby mi z psa balonika nie zrobiło... :D

Zaraz do chałupki! :yeah:

Procol Harum to wszak klasyka! :great:

 

Nie idę po zakupy, bo strach... Zmontuję obiad z tego, co mam w domu.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezusicku, dotarliśmy z psem do domu... Nawet jak bym chciała podskoczyć na szybciora do biedry, to nie ma jak, bo zwalone drzewa i nie ma przejścia... :zonk: Jeno wskoczyłam do warzywniaka.

Zerwałam gruszki, bo i tak rzuca nimi.

Pichcę grochówę.

 

mirunia, smacznego Kochana, cieszę się, że masz humorek na słuchanie muzy. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja też Wam zaserwuję strasznego starucha, z tym że w trochę odświeżonej wersji... ;)

 

A wiecie, że Nancy Sinatra, która to śpiewała, była za swoich czasów uważana za beztalencie, które wywindowano na nazwisku ojca? W porównaniu z tym, co prezentują dzisiejsze "gwiazdy", to aż się wierzyć nie chce... :smile:

 

[videoyoutube=da5QwwbF7IE][/videoyoutube]

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, ale dziwi mnie to że Ty takich piosenek słuchasz a nie hewi metal czy jakoś tak, bo takie prezentowałeś tutaj.

No metalu głównie słucham, ale Anna Jantar też bardzo mi przypadła do gustu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

J3RZY62, To był hicior, doczekał się zresztą mnóstwa coverów. Ja poznałam ten kawałek dzięki jednej z bardziej współczesnych wersji.

 

WolfMan, :papa:

 

Purpurowy, Jakoś nie lubię Anny Jantar, choć była w pewnym momencie taka moda w moim gronie imprezowym odkopywania starych kawałków i nie ukrywam , że też chóralnie ryczałam - Nic nie może przecież wiecznie trwać... :D

 

Po konsultacjach z przyjaciółką, zadecydowałyśmy zaryzykować i idziemy na tą herbatę... Podobno dzisiaj jest najgorzej... :zonk:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

J3RZY62, Oj był taki przełomowy moment imprezy, nie ukrywam po odpowiedniej dawce napojów wyskokowych, gdy ktoś ściszał np. Nirvanę i włączał ten kawałek. :D

 

Zamilkliście Moi Drodzy... ;) Donoszę , że nie przywaliło mnie żadne drzewo i zapiżamowana parzę ziółka. :smile:

 

Jakoś smutam na wieczór, ale czasami tak dopada, taki mój urok. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, tosia_j, Nie wiem, co to jest Moi Drodzy, ale mi przyszło znikąd... Przywiało... :bezradny: Mam nadzieję, że nie macie jakiś nowych trosk. Ściskam Was, ja się pocieszam, że minie.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×