Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

acherontia-styx, No tak, zapomniałam o Twoim szpitalu. Jakoś mi wyleciało z głowy, że to już październik za rogiem. Ale co tam Kochana, wolne to wolne!

 

Sigrun, Lecem, tylko zgarnę kocyk i chusteczki... :D

 

Zosia_89, Żeśmy się chyba przez neta pozarażali... Więc Ty weż na wszelki wypadek aspirynę na noc. :D

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie macie powody by żyć?

U mnie to jest naturalny instynkt żywej istoty, depresja nawet nie jest w stanie tego zatrzymać.

 

kosmostrada, platek rozy, ja też znowu lekko podziębiona, zaparzyłam herbatkę lipową z miodem lipowym :105:

 

Dla was wszystkich na forum dzisiaj cytat:

12036638_526546940832821_8294876420966687734_n.jpg?oh=40400092efe3d25f5fc7242c57cc3ef2&oe=56960F34

Wiem, że jesteś smutna, więc nie będę życzyć ci dobrego dnia, tylko po prostu dnia. Przeżyj go, zjedz coś dobrego, ubierz się wygodnie i nie skreślaj siebie teraz. Będzie lepiej. Ale zanim to nastąpi, życzę ci dnia.

 

Ahooooj! :papa:

 

cyklopka, potrafisz szyć? woooow :o

Pozszywać tak, z wykrojem gorzej :bezradny:

 

Zgadzam się z Wami. Jesień jest piękna!

Ja też nie lubię spacerować sama. Ostatnio codziennie wychodzę z psem, ale zawsze idę gdzieś z dala od ludzi (socjofobia). ;)

:time:

 

Purpurowy, a jakieś konsekwencje za ewentualne niewywiązanie się z obietnicy też są przewidziane? :twisted:

Jakieś tam bardzo wielkie konsekwencje to nie. Najwyżej się wkurzy że nie wykonuję jej zaleceń i rozwiąże współpracę i szukaj na tym zadupiu innego psychologa.

Wiesz, jakaś super to ona mi się i tak nie wydaje.

 

Płatuś, pij emskie na ten kaszel, a syropy wykrztuśne tylko do godz. 17.

Jeśli z dopalaczami :twisted:

 

połowa Spamowej w chorobie :bezradny:

 

Albo więcej... :P Niech się chorymi jacyś medycy zajmą... :D

Mnie nic nie pomoże, cała moja farmacja, bo pracuję z żywymi ludźmi, a oni noszą dużo zarazków.

 

Dzisiaj było ciepło, całe popołudnie na placu zabaw, wszyscy opiekunowie ze świetlicy wyszli na słońce i można było wreszcie spokojnie podrywać pana od WF-u. :twisted: Wiadomo, tematy pracowe, ale cały czas się śmiał, jak ze mną rozmawiał. Ale potem go dzieci zabrały, bo dzieci mają większą siłę przebicia :P W ogóle przychodzi taki jeden pan w ramach jakiegoś tam programu finansowanego przez miasto, mógłby być chyba moim dziadkiem, zawsze całuje nauczycielki w rękę, a dzisiaj panią świetliczankę wyściskał i tak paczy na nas, my na niego i mówi: "ale wiecie, takie związki w szkole zakazane". :lol:

 

Wróciłam do domu, wyjaśniła się sprawa z klientką, wysłała mi smsa. Potem zjadłam i mimo podejrzewanej gorączki pojechałam po nową baterię do telefonu i po szklanki z Gwiezdnymi Wojnami, bo właśnie rzucili do sklepu. Tak że potrzeby wewnętrznego dziecka i wewnętrznej osoby dorosłej zostały zaspokojone, byłaby piękna zastawa do wyremontowanej kuchni, gdyby była wyremontowana kuchnia :105:

 

No to idę mierzyć temperaturę :(

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, a jakieś konsekwencje za ewentualne niewywiązanie się z obietnicy też są przewidziane? :twisted:

Jakieś tam bardzo wielkie konsekwencje to nie. Najwyżej się wkurzy że nie wykonuję jej zaleceń i rozwiąże współpracę i szukaj na tym zadupiu innego psychologa.

Wiesz, jakaś super to ona mi się i tak nie wydaje.

Super nie super, ale na tym zadupiu wielkiego wyboru nie ma, a do Warszawy śmigać nie będę, bo mnie zwyczajnie na to nie stać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę ze dużo osób wciąż choruje.

 

Czyżbym ja jedyna się ostała, pełna sił witalnych? :mrgreen:

 

Miałam terapię dzisiaj, ciekawe czy będzie klasyczny dołek po, bo miło się dziś rozmawiało. O wielu aspektach mówimy już w czasie przeszłym, dużo się zmieniło na lepsze... :) Chyba zaczynam odnajdywać wewnętrzny spokój.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Sigrun, Ale będzie impreza! :yeah: Mirunia puścisz swojego psikacza jak blancika w kółeczku? :D

 

cyklopka, Fajny cytacik , absolutnie z tych co mi pasują. Wpisuję do mojego czerwonego notesika!

Dobra wiadomośc od ciebie - chichoty z panem od wf-u, zła - też jesteś chora...

Też strzelam sobie aspirynkę ( mój biedny żołądek się nie cieszy, już mnie mdli cały dzień od tej chemii...).

 

bonsai, Ale ja oddycham przez nos i chodzę ciepło ubrana i zażywam cytrynę i jestem chora... :why:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, sobota, imieniny kota, może po zajęciach mi się uda wyskoczyć.

 

Ja się jednak bardziej zakochuję w emocjach z piosenek, niż w żywych ludziach :105:

[videoyoutube=Ddg_K1izcUE][/videoyoutube]

Edytowane przez Gość

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kosmostrada, tekst od koleżanki z Ameryki, ze stronki z prewencją samobójstw :great:

 

Ale chora jestem z winy żywych ludzi i ich osobistych wirusów. I jak ja mam iść jutro do pracy? Powinnam być zwolniona :cry:

 

Aspiryna jest średnia na żołądek, ale paracetamol na wątrobę i wszystko, więc z dwojga złego :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

To już powoli tradycja, że ja ostatnio otwieram rano Spamową... ;)

Dziś moje poranne przebudzenie nie wiem na co bardziej zwalic - na francę , czy na chorobę. Weszłam w etap zatkanego nosa, znaczy nie mam jak normalnie oddychac. No i teraz są dwie drogi u mnie - albo przekształci się to w kaszel, albo w zapalenie zatok.

Chyba nici z moich dzisiejszych ambitnych planów, bo czuję się fizycznie kiepsko i nie wiem, czy nie pójśc za instynktem i nie poleżec w łóżku.

Osz właśnie zaplułam ekran w ataku kichawki...

 

A Wy co będziecie dziś robic? Jak się czujecie?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×