Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Zebrec, Makabra, comatom, :******** :papa::papa:

 

Wpadlam do domu , jem obiad i mykam .

Grzywa obcieta , u fryzjera bylo ok nawet sie smialamw glos jak fryzjerka zartowala :shock: nie nadaZAM ZA SOBA.

tERAZ MAM NERWA PRZED TESTAMI BO ICH KONCA NIE WIDAC !

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doszlam do wnioskuz e wole dentyste od fryzjera :shock::hide: jestem nienormalna.

Mogę pójść za ciebie :angel:

 

Teraz mi się włosy ładnie układają, jak trochę jeszcze odbiją, to wtedy chyba też machnę grzywkę.

 

Będę teraz przegrywać płyty na angielski dla nowego klienta. Pierwsze dwa spotkania są zawsze drętwe, jeśli klient przetrzyma, to będę miała od przyszłego tygodnia więcej pracy :brawo:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

No i zgodnie z tradycyjną sinusoidą dzisiaj dzień bezenergetyczny kompletnie. :( Fakt, że pogoda kiepska, buro, zimno i wilgotno. Ciśnienie pewnie siadło. Ale czas sobie do głowy wbic, że dzień w którym nie furkocę bez opamiętania skrzydełkami nie jest wcale z defaultu złym dniem. Po prostu zwyczajny dzień...

Idę robic obiadek, chłopaki nieśmiało zasugerowali , że zjedliby coś zwyczajnego, tradycyjnego np. mielone... :P Niestety zupełnie tradycyjne nie będą, bo wołowiny nie dostałam, więc mieszam wieprzowinę z indykiem.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć

wytrzymałam 1 dzięn terapii :papa: jak się okazało na miejscu to grupa 20 osobowa ale nas świeżaków było 5 :D a reszta to zgrana ekipa, ale ludzie sympatyczni i ciepli i ogólnie taka atmosfera tam panuje na oddziale, dis poryczałam się na rozmowie z psychiatra, nie tylko ja tam beczałam i jak oni mówią ze to naturalne i mamy dać sobie prawo tam pobeczeć ;)

w tym tyg zobaczę moja koteckę :yeah::yeah::105::105::D:D

po drodze z dworca byłam obczaić zoologiczny

:yeah:

oparzyłam sobie dziś język gorącą herbą z tego całego stresu chyba :pirate:

 

muszę nadrobić co u Was ;)

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, dziękuję :):***

nie do końca pozytywne cały czas jestem spieta jakas nie umiem wyluzować...ale jak tam rozmawiałam z ludzmi to początki sa mega trudne i dam sobie czas, boje się, że nie pokonam tam w grupie swoich barier i lęków, była na maks przymulona w porównaniu z innymi :oops::roll: takie mam wrażenie

za chilke sasiadka wpadnie na kawe i ciacho

 

-- 09 mar 2015, 17:42 --

 

kawa-w-fi_wneshhp.jpg

 

-- 09 mar 2015, 17:47 --

 

kwiatki-u_wneshra.jpg

a takie pikne kwiatki dostałam :D

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, Krinko, chciałam dołączyć do życzeń na fb, bukiet piękny na forum, ale ja już chyba nigdy nie nauczę się tego robić /jestem zła na siebie :hide: /

 

Pierwsze dni na terapii są bardzo trudne, oswoisz się z tym powoli, potrzeba czasu...

 

:D Jeszcze raz wszystkiego co najpiękniejsze i najlepsze Karinko :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klient mnie się pyta, co ja się denerwuję :hide:

A jak ja mówię, że mnie powiedzieli, że on ma 8 godzin w miesiącu (czyli 2 razy w tygodniu po godzinie), a on mi mówi, że trzy razy w tygodniu, po półtorej, a ja nie mogę w piątki, bo szkoła i się boję, że zaraz zadzwoni do biura, że chce kogoś innego :hide:

A poza tym ja mam lęki i paranoje, a muszę iść sama do nieznajomego człowieka i się zachowywać profesjonalnie :hide:

I zapomniałam mu dać papiery do podpisania :hide:

Pewnie pomyśli, że on jest jakiś onieśmielający :hide:

 

Może ja powinnam mieć jakąś lżejszą pracę, na przykład układanie pudeł z towarem :hide:

Albo kopanie rowów.

 

Rowów?

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, sto lat sto lat niech żyje żyje nam... Składam Ci życzenia takie na obecną chwilę - żebyś na terapii się rozkręciła i żeby Ci pomogła, no i żeby wreszcie kotecek w Twoim życiu zawitał!!! :smile:

 

Kochani wróciłam z poczty i biblioteki. Żebyście mnie widzieli - szłam jakbym kamienie miała do nóg doczepione. Widzę, że my tu hurtowo dziś na pół gwizdka...To musi byc to przesilenie wiosenne i te zmiany ciśnienia.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest na sali informatyk...?

na stronie nerwicy zmieniła mi sie czcionka na wiekszą-reklamy ze nie moge otworzyc skrzynki odbiorczej...? wirus? sam ustawien nie zmieniałem

..Łzy nie są oznaką naszej słabości, ale dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klient mnie się pyta, co ja się denerwuję :hide:

A jak ja mówię, że mnie powiedzieli, że on ma 8 godzin w miesiącu (czyli 2 razy w tygodniu po godzinie), a on mi mówi, że trzy razy w tygodniu, po półtorej, a ja nie mogę w piątki, bo szkoła i się boję, że zaraz zadzwoni do biura, że chce kogoś innego :hide:

A poza tym ja mam lęki i paranoje, a muszę iść sama do nieznajomego człowieka i się zachowywać profesjonalnie :hide:

I zapomniałam mu dać papiery do podpisania :hide:

Pewnie pomyśli, że on jest jakiś onieśmielający :hide:

 

Może ja powinnam mieć jakąś lżejszą pracę, na przykład układanie pudeł z towarem :hide:

Albo kopanie rowów.

 

Rowów?

 

Spokojnie, będzie wszystko dobrze :) Nie zawsze musi Ci pasować, a papiery podpisze następnym razem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×