Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Arasha, Spamowa Wyspa jest wyjątkowym miejscem na forum. Można tu się posmucic, można pocieszyc i każdy, podkreślam każdy jest tu przyjmowany z otwartymi ramionami. Każdy z bywalców stara się byc pomocny tak jak umie i w miarę swojego stanu i możliwości. Dajemy sobie przykład jak się cieszyc drobiazgami, jak wydostawac się z zapaści. Wykorzystujemy też to forum do auterapii, ale taki też jest jego cel. Lubimy się mniej lub bardziej, ale szanujemy drugiego człowieka. A ty w swojej "dobroci" wpadasz tu i siejesz ferment. Masz prawo do swoich złych chwil jak każdy, ale żadna zła chwila nie daje nam prawa do odbijania sobie tego na innych. Nie Arasha, to nie jest dobroc, to co robisz. Zapominasz , że ty też tu dostałaś wsparcie, byłaś wielokrotnie wysłuchana, jak nigdzie indziej na forum. Jest mi bardzo przykro, że takie masz podejście, bo myślę, że Twoje życiowe doświadczenie w relacjach międzyludzkich nie daje Ci prawa do takich ocen.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A właśnie zapomniałam napisać o Tosi, bo jest jedną z osób, które ostatnio bardzo rzadko odwiedzają to miejsce.

To dla Ciebie ( i wszystkich, którzy potrzebują poczuć się zauważeni ) jeżeli nas czytasz / czytają bez okazji, a że akurat serduszko ... spodobało mi się, że się tak mieni :mhm:

 

kwiaty_dla_ciebie_12.gif

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Makabra, ja tez sama we walentynki siedze ale co tam , dzien jak co dzien :D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, zdaje sobie sprawę, ale to nie jest kwestia tego wątku, jeśli chodzi o mnie, tylko zawsze tak było. Pamiętam jak byłam mile zaskoczona na zlocie, serdecznością jaką mnie przyjęli. Pamiętam słowa Darka (dariusz_wawa) który powiedział że lubi mnie czytać, piękne to było. To jest moja wina, w sposobie bycia, jestem pewna, że nie przyciągam ludzi raczej odpycham bo chwili frustracji z ciągłego osamotnienia jestem wredna i mówię rzeczy których nigdy bym nie powiedziała bo tak nie myślę. Jestem samotna i w reaalu i na forum. Psycholog kiedyś mi powiedziała tuż po wyjściu ze szpitala i diagnozie schizofrenii, żeby stawiała na rodzinę bo oni będą zawsze, a reszta nie. Rodzina jest najważniejsza i psiaki dla których jestem najważniejsza. Inna psycholog zauważyła że mam silną potrzebę bycia ważną dla kogoś, na podstawie psiaków. W domu byłam odepchnięta od czasów niemowlęcych, więc pewnie coś w tym jest.

Koniec bo napiszę za dużo. Nie czuję się bezpiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Infinity, Ale właśnie pisz, po to jest Spamowa. A jesteś jedną z tych osób o wyrazistej osobowości, która obrońców nie potrzebuje, ma swój głos, potrafi mówic, co jej na sercu leży.

A w zyciu jesteśmy w gruncie rzeczy ostatecznie sami. I możemy tylko postarac się, otaczając się przyjaznymi ludźmi, aby nie było to dotkliwe. A jeżeli ktoś nie umie, lub nie chce, to niestety, to okrutne, wiem, ale prawdziwe, to nie jest problem otoczenia, tylko jego problem. Bo jeśli on tego sam nie przełamie, to i otoczenie tego nie zmieni. Chocbym się zesrała, to nie przekonam kogoś, że jest wartościowy, jeśli on nie chce w to uwierzyc.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest moja wina, w sposobie bycia, jestem pewna, że nie przyciągam ludzi raczej odpycham

To nie jest niczyja wina. Po prostu jesteś, jaka jesteś ;)

 

Inna psycholog zauważyła że mam silną potrzebę bycia ważną dla kogoś, na podstawie psiaków. W domu byłam odepchnięta od czasów niemowlęcych, więc pewnie coś w tym jest.

.

Ale kochana o to chodzi, żeby coś się właśnie zmieniło, żebyś nabrała nowych pozytywnych doświadczeń :great: Każdy w głębi duszy ma potrzebę bycia ważnym dla kogoś.

To naturalna, ludzka potrzeba ;)

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dodam czemu bratu który jest alkoholikiem pomagam typu że nakręcę mu papierosy, dlatego że mam namiastkę bycia ważną, potrzebną. Pamiętam jak mama opowiadała jak się przejął po mojej próbie samobójczej gdy nie wiadomo było czy przeżyje czy wybudzę się. Od tamtej pory przylgnęłam do niego. Kiedyś bardzo dużo dla mnie robił. Przychodził do pokoju, pogadał. Teraz wygrał alkohol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, pozwól, że nie zgodzę się z Tobą. Łatwo się pisze z perspektywy osoby będącej codziennie witaną i oczekiwaną z otwartymi ramionami. Postaw się w sytuacji innych osób. Zapewniam Cię, że doceniam Twoje zaangażowanie, uczynność i chęć pomocy ( bo tego odmówić Ci nie można), ale nie da się ukryć, że więcej uwagi poświęcasz pewnym osobom i to się zwyczajnie wyczuwa. Żadne sianie fermentu :nono:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja sie poplakalam i ide chyba do wanny :time:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, własnie że potrzebuję. Wspominając przemoc w moim domu, psychiczną przez moją rodzinę przed pierwszym pobytem w szpitalu. Bez przerwy mnie atakowali. Byłam cholernie osamotniona, myslałam że jakby tata żył to by na to nie pozwolił. Straciłam ojca i nie było przy mnie żadnej przyjaznej osoby. W szkole obniżono mi sprawowanie za atakowanie nauczycieli. Wychowawczyni w rozmowie z mamą powiedziała że pewnie dlatego że mszczę się za śmierć taty, ale ze mną nikt nie rozmawiał. Przyjaciółka ze szkoły zaczęła mi nogi podkładać. Od tamtego czasu unikałam znajomości z dziewczynami. Zawsze marzyłam by ktoś staną w mojej obronie, pewnie na podstawie tamtych przeżyć z rodziną. Dziś jestem dorosła. Mogę się sama bronić, ale nie mogę się tego wyzbyć. Ile łez wylałam po tym "wyrażaniu swojego zdania".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hejka :*** Arasha wiesz, ze to jest wątek spamowy tak jak dzienne wrony, każdy może sobie pisać do kogo ma ochotę, ja tez czasami nie piszę bo nie mam nic do napisania, nie mam ochoty ale bardzo lubię to miejsce, to działa przynajmniej dla mnie jest terapią...czy na dziennych wronach też chcesz wprowadzać takie porządki :mhm:

wróciłam od siostry, było wesoło, winko piłyśmy

 

o 22 na tvn-ie rewelacyjny film Pamiętnik melodramat, za każdym razem na nim płaczę :105:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, w pewnych kwestiach się zgodzę. Tu jak na poprzednim wątku (pierwszym załozonym przez Nerwosolka :papa: ) na początku było inaczej. Z założenia był to watek na luzie, by się pośmiać, odreagować, by patrzeć na pozytywne aspekty zycia itp. Była nas tu garstka, każda nowa osoba była witana. Lecz nadszedł dzien gdy komus zaczeło to przeszkadzać. Zrobiła się tu wielka afera, ale szybko wróciło do normy .Dużo osób podglądało a teka że nie chcieli pisać to- no przepraszam ale nikt nikogo nie zmusi.. Poczatki Spamowe były całkiem inne niż to co tu teraz :twisted:

 

Mineło troche czasu. Niektórzy odchodzili,zrobiło się pare nieporozumień wyjaśnionych i nie wyjaśnionych. Tak jest na forach że każdemu nie dogodzisz.. Nie jest to fajna sytuacja ale cóż...Nikt nikomu na siłe nie bedzie się narzucał.

 

 

Odnośnie Wieśka zawsze tak wpadał na chwilkę ;)

 

-- 14 lut 2015, 22:31 --

 

amelia83, super :great:

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Infinity, aż łezka mi się zakręciła jak przypomniałam sobie te stare czasy Spamowej :105:

 

Arasha, a może niektórzy niektórych ignorują za nie wyjasnione sytuacje 8)

 

-- 14 lut 2015, 22:36 --

 

Enii, :papa: a pamietasz kto wymyslił nazwe...? spamowa wyspa-stare dobre dzieje :D

 

 

No pewnie ale nie pamietam jakie inne były pomysły w ankiecie :shock:

 

-- 14 lut 2015, 22:37 --

 

Makabra, Wiesiu specyficzny ale nikt go nie lekcewazył

 

-- 14 lut 2015, 22:37 --

 

comatom, :papa::papa:

 

-- 14 lut 2015, 22:38 --

 

...a i żeby nie było że chcę siać ferment :nono::nono:

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Makabra, hahaha nie tylko Ty.Mój już nie może na nie patrzeć, a ja je KOCHAM --tylko martwi mnie że prawie wszystskie sa z Hiszpani :evil:

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzialam Walentynki!

Dzis bylam u fryzjera i była tez pani do uczesania. umyto jej włoski, suszą, ukladają, lakierują...mąż prosi aby ją uczesano na miss. fryzjerka - ze sie postara. on doglądal osobiscie. potem dopilnowal czy jej na pewno wyschly, zeby sie nie przeziebila. i wyszli czule trzymajac sie za rece i patrzac w oczy. nawet dowidzenia nie odpowiedzieli mi z tego zapatrzenia.

tak koło 80tki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Enii, dziękuję za Twój głos w sprawie i że na mnie nie wyskoczyłaś od razu, chociaż mnie nie znasz. Doceniam ;) Starałam się napisać najobiektywniej, jak tylko się dało :bezradny:

 

Mam nadzieję, że będę miała okazję jakoś bliżej Cię poznać, chociaż wpadasz tu bardzo rzadko ;)

Co to za drugie miejsce, o którym wspominasz ? Co się z nim stało ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×