Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolinaoliwia89

czy ja mam jakies zaburzenia osobowosci czy on poprostu mnie

Rekomendowane odpowiedzi

witam.mam 25lat. moj partner ma lat 30.

od roku czasu mieszkamy razem w jego mieszkaniu z dziecmi z poprzednich zwiazkow.

ja mam corke trzyletnia a on ma syna 8latka.

opisze wszystko dokladnie by potem moc zadac pytania o co wlasciwie mi chodzi.

poznalismy sie na internecie na portalu randkowym.spotykaliamy sie trzy miesiace pozniej pojehalismy razen na wakacje nad jezioro z dziecmi.

potem wprowadzilam sie do niego poniewaz nie mialam.gdzie mieszkac (po rozwodzie z mezem mieszkalam.katem u dziadkow) opowiadalam jemu ze zbytnio nie mam.warunkow i ze szukam nawet kawalerki na wynajem.wtedy on zaproponowal ze skoro jestesmy razem to zebym sie wprowadzila.

poczatkowo jego syn duuzo opowiadal o swojej matce .mowil do mnie tez po imieniu.

caly czas mial nadzieje ze jego mama wroci(takie nadzieje narobil jemu ojciec i babcia czyli matka mojego partnera) mowili chlopcu ze mama musi sie wyleczyc bo jest alkoholiczka ze to choroba i ze jak sie wyleczy to bedzie go odwiedzala...(nie wiem dlazego tak mowili) .

moj partner jest z ta kobieta 2lata po rozwodzie.

rozwod byl z orzeczeniem o jej winie.

bo pila i zle traktowala ich synka zaniedbywala jego i zostawiala jego na cale dnie samego gdy mial tylko 4-5lat!

ma ograniczone prawa rodzicielskie i widzenia przyznane tylko w domu u nas w pokoju pasierba.

oba z tych widzen nie korzysta bo sie wyraznie wstydzi mnie ze tu mieszkam i ze jej syn mowi do mnie mama i sie orzytula spedza ze mna czas...moze dlatego sie wycofala?!??

ona poznala faceta u ktoreego pomiesszkuje lub pomieszkuje tez u matki alkoholiczki.

chlopiec poczatkowo opowiadal o matxe ze byla zla i ze pila.

widac ze jest zwiazany tyylko z ojcem.

pozniej chlopczyk zapytal sam zy moze mowic do mnie mamo bo wstyd jemu mowic przy kolegach i nauzycielce o mnie po imieniu. sam powiedzial ze wssystkim.przedstawoa mnie jako mame;)

moja corka mowi do partnera tato bo ojciec biologicNy powiedzial ze nie ce jej widziec bo.ma.nowa rodzinke i nowe zycie i nowe dzieci!

nasze zyciw wyglada nastepujaco;partner pracuje po 10-12h

dobrze zarabia. ja zajmuje sie domem bardzo sie staram w domu.nie leze i nie ogladam seriali tylko naprawde ciezko pracuje...pasuje mi taka rola.gotuje wymyslam nowe porawy przepisy.pieke ciasta.

sprzatam piore prasuje.bawie soe z dziecmi.

gdy partnwr wroci z pracy to ja moge np wyjsc na zakupy do.kolezanki i on siedzi z dziecmi i nie ma nic przeciwko.sam mowi ze musze sie czasem wyrwac z domu.

ze nie wygania mnie do pracy ale jesli hce.moge isc pracowac .moge nawet dorabiac jedynie jak cos wymysle.

w niedziele zawsze jezdzimy sobie gszoes na wycieczki zwoedzanie zamkow .wypady na piknik na baseny zwiedzanie innyvh miast lub

sale zabaw galerie itp.

czasami wychodzimy sami do kina.

 

 

 

moimi glownymi problemami sa;

 

1) nie wiem ale bardzo jestem zazdrosna o jego byla zone..

smutno mi ze oni mieli wspolny slub a my tego nie mamy.

mowilam o tym prtnwrowi ze ja tez chce miec z nim skub nawet w usc

on powiedzial ze ok ze skoro chce to slub wezmiemy

wedy ja powirdzialam "to moze w spierniu wrzesniu?"

wtedy on odpowiedzial ;"co tak szybko ...nie uzbieramy kasy"

(wg mnie to tylko wymowka z ta kasa)

ja odpowiedzialam jemu ze zadnej kasy na usc nie trzeba miec bo

mozna zaprosoc rodzicow i swiadkow

ewent braci siostry babcie i do domu ich na obiad zaprosic

torta kupic i juz.

jakos ma piebiazki na wakacje juz zarezerwowal pobyt na wakacjach

pewnego dnia poplakalam sie przy nim i wygarnelam.jemu

ze z taka alkoholiczka z menelskiej rodziny mial slub a ze nna chyba nie chce!!

on powiedzial ze niby chce.

 

2) dziwi mnie tez ze ta kobieta wyrzadzila tyle zlego

q zyciu mojego partnwrai jego synka np

zostawiala dziecko samo w wozku na podworku pod opieka jakia.meneli i szla do.kolezanek na meliny

lub jak maly byl chory to w szpitalu go nie odwoedzala

nie dbala o dIecko w zadnym stopniu.

klamala ponoc caly czas. pila. awanturowala sie

wybijala okno i szyby gdy partnwr jwj nie chcial wpuscic do domu.

przykladow mozna wymieniac bez konxa

a partber mimo wszystko wypowiada sie o niej bdb!!

nie wiem co o tyn myalec.

on ja usprqwiesliwia i mowi to byla tylko jej choroba

czy to znaczy ze on ja nadal kocha??

 

3) powiedzial ze jak gdzies szla na meline pic albo nie mogl jej znalesc to ja chodIl i szukal.

a jak ja zapytalam jego czy gdyvym nl pod wplywem emiocji qyorowadzila sie to czy by mnie szukal lub czy by chociaz smsa napisal typu " czy jeates pewna swej decyzji??"

a on odpowiedzial ze nic by niw robil bo uznalby ze tak zdecydowalam.

ze niw jesg typem narzucajacego sie .niegajacego za dIewzyna.

 

4) powiwdzial ze.moze.miec ze mna dziecko i sie staramy chodze do ginekologa.

cy czas mysle o tym zeby zajsc w ciaze bo wtedy on wezmie ze mna slub bedzie nas.laczulo dziecko i nigdy niw wroci do bylej zony. caly czas o niej mysle i kie wiem.dlazego ale caly zas mysle ze.on ja kochal a mnie nie....

byli 10lat ze.soba.

 

 

 

 

 

moimi glowny

mo problemami sa;

 

1

 

-- 20 sty 2014, 23:36 --

 

mowilam.jemu ze dziwi mnie to ze o niej sie dobrze wypowiaaada.a on odpowiedziak l " a czemu mialvym czuc nienawisc?"

 

jrgo synek juz o niej nie mowi bo wytlumaczylam jemu ze tanta mama juz nie wroci bo maja rozwod.

 

aha dodam ze cala rodzina partbera mnie lubi.jego maama bardzo jest za mna. ostatnio nawet ze nna spisek knuks;) tzn zaprosila do siebie do domu byla zobe mojego lartbera (swoja dawba synowa) nagadala jej by nam dala sookoj by nie namawiala go np by przywiozl do jien dziecko

ze jak chce dziecko odwiedzic to niech przyjdzie do nas do domu bo tak zasadzone na.

ma tez nad soba komornika i odrabia dlug prace spoleczne

aha mama.mojego partnera powiedziala jej w stuly ;:" lukasz piukladal sobie zycie

chca stworzyc normalna rodzine dla siebie dla dzieci..

daj im spokoj. zajmij sie czyms. nie wypisuj do lukasza snsow z zalami np ze nie masz gdzie mieszkac lub ze kocgasz synka itp nie zaklocaj jemu zycia""

wszystko mi jego mama wlasnie powtorzyla bo chciala pomoc i rzeczywiscie narazoe skutkuje.ona nie wydzwania niemprosi o te spotkania i nie chce np widywac dziecka dzoes na soacerze...

nie wyobrazam soebie ze onjmpojda razem we trojke na spacer.no i po co

 

-- 20 sty 2014, 23:38 --

 

zy to.mozliwe sg was by on.do niej wrocil skoro.maja rozwod??

dlazegomon.sie dobrze.o niej wypowoada?

broni jej tlumazy ze robila zle przezc horobe alkoholizm.

dlazego on nie vhce ze.mna slubu

 

moze.macie jakies.pytania do.mnie??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytalam wszystko i rece mi opadly. Strasznie niedojrzala jestes. Znalazlas fajnego faceta ktory zaakceptowal Ciebie i Twoje dziecko to szukasz dziury w calym :roll: Wiazac sie z kims z rzeszloscia musisz sie liczyc z tym ze co jakis czas jego przeszlosc bedzie sie pojawiac bo maja wspolne dziecko. Twoj partner zachwuje sie dojrzale. Zamknal tamten etap swojego zycia i probuje stworzyc nowy ale Ty wciskasz mu znowu przeszlosc swoja zazdroscia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
mysle o tym zeby zajsc w ciaze bo wtedy on wezmie ze mna slub bedzie nas.laczulo dziecko i nigdy niw wroci do bylej zony

 

Chcesz zajsc w ciaze, tylko po to, zeby on wzial z toba slub i nie wrocil do bylej??? :shock:

Dziecko to maly czlowiek, a nie chwilowe widzimisie i karta przetargowa!!! Jak bedzie chcial cie zostawic to ani slub, ani twoja ciaza tego nie zmienia!

 

Podpisuje sie pod slowami Candy14: jestes strasznie niedojrzala.

25 lat a podejscie do zycia jak u pietnastki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prosze doradzcie mi jak kolezance...tak od serca nie naskakujac i bez obeazania wyzywania...

powiedzcie co byscoe zrobili na moim.miejscu jak sie zachowywali

by ten zwiazek przetrwal... by bylo ok...

powien wam ze moje dwie najlepsze kolezanki wyjechaly za granice i nikt nie moze mi doradzic..

dopisze o co chodzi dalej....moze po kolei...

 

wczesniej mieszkalam z ojcem biolog mojej corki

mielismy slub w usc ale wiedzoalam i przezuwalam ze mnie zdradza.

mial prace na nocki .pozniej nie cchcial juz sexu wiwc domyslalam sie ze ma inna .nie dawal mi pieniedzy sam robil zakupy i nie mialam nic kasy a nie pracowalam bo jak mialam isc z noworodkiem a potwm niemowlakiem do robotty.

matka moja mi nie chciala pomoc powiedsziala mi wprost chcialas dziecko i meza to sobie radzcie

i pozniej zaczal mnie zdradzac bral narkotyki wracal nacpany z imprez

wszystko vylo na mojej glowie wogole przy dziecku nie pomagal.

wiec jak zaczal cpac rohic rozroby itp wynioslam sie do matki ktora co chwile wypedzala mnie z domu do przytulku!! wyzywala wszczynala awantury...pewnego dnia jak sie uderzyla sama w swojej pracy w plecy i miala duuzego siniaka to wezwala na mnie policje i do policji nagadywala ze hce mnie usunac z donu zeby mnie zabrali do przytulku bo ja ja bije!!!!a ja bylam dla niej dobra mila oddawalan cake alimenty na jedzenie

dorabialam i mialam swojego dochodu 1tys zl na jedzenie i dziecko

nie chcialam od matki pieniedzy .chcialam tylko spokoju dachu nad glowa.

niestety nie wytrzymalam jej vharakteru i przyjeli mnie do siebie moi dziadkowie

lecz to starsi ludzie po 76lat! widzialam ze moge u nich miesskac ale ze dziecko tak male im.przeszkadza bo smieci balagani halasujr i placze jak sie kapie a oni na starosc cchcieli spokoju.

poszlam do.pracy opiekowalam sie drugim dzieckiem

i sprzatalam dom u bogatych ludzi.

zalozylam konto na portalu randkowym i poznalam wlasnie.mojego obecnego partnera;)

powiedzialam jemu wprost o swoich warunkach mieszkakiowych i

o mojej matce i o wszystkim.

pewnego dnia postanowilismy ze u niego zamieszkam.

przewiozl mi wszystkie rzeczy do siebie i tak sie zaczelo.

wlasnie poczatkowo denerwowaly mnie telefony jego bylej zony ktora jeszze nie wiedziala ze u niego mieszkam.

pisala jemu smsy z prosbami by np.wzial syna i by sie z nia spotkal na spacerze.

widzialam ze ona chce go wykorzytywac na litosc go brala pisala w smsach; pozycz mi pare zlotych

albo prosila o to czy moze syna zabrac na meline..

wtedy partner odpisywal jej zeby dala spokoj.ze nigdzie synka eozic nie bedzie.

ze jak chce to zapraszamy ja w niedziele

tak jak ma zasadzone przez sad.

ona wiadomo ze wstydzila sie przyjsc. bo ja juz z nimi zamieszkalam .

wtedy juz ucichnela.

pasierb ma niedlugo komunie sw. i zapytalam partbera czy zamierza ja zaprosiic.powoedzial ze nie . bo to wstyd ja zaprpsic przecoez cala rodzina bedie i ja tez bede. tym bardziej ze jego synek mowi do mnie mamo.

jest dla mnie mily .chlopczyk grzeczny mowi na zdrowie. prosze bardzo .

dziekuje itp.

melduje sie nawet ze chce cos zjesc ze idzie siku.

ponagam jemu odrabiac lekcje i prowadze go na wszystkie zajecia dodatkowe.

czasem cos ze mna upiecze ugotuje jak.maly pomocnik.

nawet go sama do kina zabieralam by sie do mnie przekonal ;)

rodzina partnera mnie lubi... wszyscy mnie akceptuja.

chlooczyk mowi do mnie mamo. tak przedstawia mnie wszystkim.

mowi nawet czasem jak robi lekcje "zobacz mama jakiego masz madrego syna";)

prpblem z tym ze ja wlasnie mam jakies mysli ktore juz przeradzaja sie w jakas psychoze!!

czasem mi sie sni ze mimo ze on ma rozwod z ta kobieta i

ona ma komornikaa za alimenty to i tak ze wroca do siebie!!

sni mi sie czasem jak mnie juz z nimi nie ma.

denerwuje mnie to ze ta kobieta nie dbala o domnie sprzatala zle gotowala

syn ponoc ubrany niechlujniee i byle jak ( tak.mowili ludzoe z otoczenia partnera))

a mimo to moj.partner byl z nia 10lat! mowil ze caly czas zyl z nadzieja ze ona sie zmieni ze przestanie pic.

mowil ze jak ona chodzila sama gdzies na meliny lub imorezy i zostawiala same dzziecko gdy on byl w pracy to sie zwalnial z roboty i szukal jej na miescie! a jak ja zapytalam jego czy mnie tez by tak szukal gdybym np odeszla w klotni pod wplywem emocji to mowi ze nie.bo jie ce mu sie przez to przechodzic.ze uznalby ze postapilam slusznie skoeo tak chcialam!!

 

1) czy on wg was moze wrocic do bylej zony??

skoro cala jego rodzina juz jej nie lubi.. wszyscy sa zle do jiej nastawoeni za to co wyrzadzila

zy to tylko ja sobie cos ubzduralam.?

 

2) czy to ze on chce miec ze mna dziecko.oznacza ze traktuje mnie powaznie??

3) jakbyscoe sie zachowywaly w kwestii slubu?

powiedzialambjemu ze niw pasuje mi zycie w lonkubinacie

ze hce zyc nornalnie.

ze dkaczego tanta miala z nim slub a ja nie moge..

ze wszyscy otazajacy nas maja slub

ze to tez przyklad dla dzieci lepszy ze bylby slub

 

a on ze teraz nie ma kasy bo zbiera na nasze wakacje i komunie syna

i ze wezmiemy slub kiedys...

tylko to.koedys nnie denerwuje

o ja mam sie upominac za jakis czas??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

karolinaoliwia89, ok, napisze tak jakbym odpisala kolezance.

 

Przestan sobie wkrecac, ze on wroci do niej, bo jakby chcial to by to dawno zrobil. Skoro jest z toba, to najwyrazniej jej nie chce.

A co do jego bylej zony, to jesli zalezaloby jej na kontakcie z dzieckiem a nie wyludzaniu kasy od bylego na swoje potrzeby (%), to spotykalaby sie z dzieckiem nawet kiedy ty jestes w domu. Nie wierze, ze NORMALNA matka nie teskni za dzieckiem. To jest niemozliwe!!!

Nie mecz go o ten slub. Jak bedzie gotowy sam poprosi cie o reke. Mieszkacie razem, wspolnie wychowujecie dzieci, wiec ten papierek nic tak na prawde nie zmieni.

Jesli nie jestes pewna jego uczuc, popracuj nad swoja samoocena. Gdyby cie nie kochal, nie zylby z toba, tylko dalej uzeralby sie z byla zona. Unika jej, wiec o czyms to swiadczy. Maja razem dziecko, wiec czy chce czy nie chce, kontakt z nia jakis miec bedzie. Przynajmniej do 18 dziecka... :mrgreen:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba wlasnie mam niska samoocene.

przez to ze jestem jakby bez rodziny ( brak normalnej mqtki brak ojca) pozostali tylko dziadkowie ktorzy sa bardzo starzy...to czuje sie tak ze on jakby ma przewage nade mnaaa i mysli ze bedzie mogl wszystko zrobic

bo i tak wie ze nie mam w nikim.pomocy wsparcia.

mieszkamybw malutkim miaseczku z praca ciezko.wiekszosc matek u nas siedzi w domu na utrzymaniu meza faceta

a te samotne zyja z pomocy mops.

te wyksstslcone po znajomosci maja brace w banku biurze itp

u nas nawet do spozywczaka by sie dostac graniczybz cudem.

boje sie ze on pomyslibpewnego dnis ze bedsie robil wszystko na co ma ochote bo ja i tak nie odejde.

vo robic by o mnie zabiegal by oewnego dnia sam naciskal na slub??

slub mi potrzebny bo dopytuja wszyscy wokolo dlazeho nie myslimy o slubie cywilnym.

jak chodze np podpisac list bo listonosz cos ma dla niegonto sie podpisuje

swoim nazwiskiem a nie jego.a u nad plotkarze sa.

u lekarza i w urzedach jestem z nim i nie wiem jak o nim.mowic moj facet brzmi glupio gdy stoja kolo nas dzieci. s moj maz brzmi normalnie. tak lepiej jak normalni ludzie.

wszyscy u niego w rodzinie maja slub wszyscy! lub sa zareczeni.

 

-- 21 sty 2014, 20:28 --

 

wlssnie powiedzialam jemu tak cytuje;

" sluchaj wszyscy wokolo nas maja slub.

nieszkamy razem twierdzisz ze chxesz ze mna byc.

zreszta gdybys nie traktowal mnie powaznie nie powolilbys mowic do mnie mamo a moja corka nie mowilaby

do ciebie tato... wiec myslisz o nas powaznie.

planujesz wspolne wakacje i nawet wyjazd za granice wszyscy razem do pracy a nawet za granice na stale tam zyc wiec sadze ze powinnisny miec slub.

ja przeszlam juz wiele klotnie z matka. rozwod z bylym.mezem ktory na meza i ijca sie nie nadawal.

wiesz ze nie szukam zabaw rozrywki itp...itp "

on powiedzial ;"dobrze jak ci na tym zalezy wezmiemy slub w usc.ale trzeba miec pieniadze a teraz nie namy bo zbieram na komunie sw bo knajpa stroj itp i na wakacje bo mamy zarezerwowane.

(jakby sie kasa wg mnie wyjrecal bo przeciez slub w usc kasy nie wymaga. wystarczy miec

sukienke za 100-209zl a on garnitur z komuni syna bo bedzie mial nowy orzeciez na komunie.

obiad w domu dla rodzicow i swiaadkow to 200zl i eewwenr tort.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

karolinaoliwia89, nie martw sie tym co mysla ludzie, bo ich toku myslenia nie zmienisz. Zawsze beda gadac, plotkowac, wchodzic z butami w cudze zycie, nie proszeni o rade...

Poczytaj w wolnym czasie jakies ksiazki nt. podniesienia samooceny - polecam "Toksyczni rodzice" (w necie znajdziesz cala ksiazke).

A co do zwiazku, jesli boisz sie, ze on kiedys cos ci wypomni i masz ciagle obawy, to zastanow sie czemu z nim jestes.

Kochasz go? On cie kocha? Okazuje ci milosc, szacunek, troszczy sie o ciebie? Jesli tak to nie martw sie tym wszystkim, tylko pracuj nad soba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wlssnie powiedzialam jemu tak cytuje;

" sluchaj wszyscy wokolo nas maja slub.

i dlatego chcesz miec z nim slub bo wszyscy wokol?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wlasnie zastanawiam sie nad tym.po co on ze mna jest.

nigdy ani razu nie powiedIal mi ze mnie kocha...

z tego co mi.mowil jest niesmialy.

ciezko jemu zaczynac jakies rozmowy o uczuciach.

nigdy nie powiedsial ze kocha.

wiec co o tym sadzic??!

przeciez jego chyba nie zapytam sluchaj czy ty mnie kochasz?? ze wstydu bym sie spalila tak pytajac

nie chce przed nim wyjsc na jakas desperatke

 

-- 21 sty 2014, 22:29 --

 

ale.mimo tego ze nie.mowi e kocha itp

to mowi ze jest mu dobrze ae mna bo sie nie martwi czy jestem gdOes na miescie.

ze syn zadbany ma lekcje porobione

ze dom zadbany

ze on ma juz mnie moze mnie wszedzie zabrac donrodziny znajomych

kupil mi na wigilie tekefon nowy

dba o moje dziecko tez kupuje jej buty ubranka

przytula ja i bawi sie z nia. ukladal jej klocki.

mowi ze ma.spokojna glowe i gdy jest w pracy nie martwi sie o dom i o nas

wie ze niw pije nie pale

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

karolinaoliwia89, ile ze soba jestescie?

Jesli sie z kims jest to chyba naturalne, ze sie do tej osoby cos czuje i jakos te uczucia okresla...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
i co ? tym co.mowi powyzej cos zuje do mnie¿

czy on.moze byc na tyle niesmialy lub miec jakies.kompelsky ze nawet jak cos zuje tonnie powie bo nie umie z.kobieta rozmawiac o uczuciach¿??

 

A po Polsku? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

patrzac na posty, nie dziwie sie, ze sie facet ociaga, jakby sie zastanawial; jestes niedojrzala i natretna, a do zwiazku z taka osoba powinni sie pchac tylko fani ruletki; wbrew temu, co pewnie teraz myslisz, probuje byc szczery, a nie zlosliwy; pobadzcie razem tak jak teraz jestescie, to Ci nie zaszkodzi, a moze pomoze, bo widac, ze mu jakos nie ufasz;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poprostu czuje sie niepewnie przy nim bo

nigdy nie powiedzoal mi ze mnie kocha..ani razu

a mi jest o to glupio zapytac..

wiadomo ze gdy zapytam '"kochasz mnie"?

to on odpowie ze tak.bo co ma innego odpowiedziec.

wyjde wtey na nachalna bo;

-pytam o slub i mowie ze nie pasuje mi zycie na kocia lape

- mowie o tym ze chce z nim dIecko

- zapytam czy mnie kocha to juz calkiwm wg mnie pomysli sobie ze mi szalenie na nim zalezy...prawda??

 

-- 27 sty 2014, 22:33 --

 

zastanawia mnie tez taki fakt :

dlaxzego jak mial kiedys lat 20 i poznal tamta alkoholiczke (wtedy nie pila)

to dlaczego wtedy dla niej wynajal mieszkanie ciezko pracowal by ja utrzymac i siebie

mial z nia dziecko i slub

i mowil sam ze jak ona sie gdzies szlajala gdzies chodzila itp to on jej np szukal i zabranial

a ja jak zapytalam jego czy jesli np byamy sie poklocili i ja bym pod wplywem emocji wyyszla z domu i nie wrocila na kikka dni to co by zrobil

a on ze nic. ze nawet sms by nie napisal nie pytalby Co dalej!!

czyli olalby mnie?!!

o co chodziZ

a mowil ze tamtej szukal i wracala kilka razy niby dla dobra dziecka

wiec jak mam to rozumiec??ze musze miec z nim wspolne dziecko by sie mnie trzymal i by mu na mnie zalezalo?to chore!

a

 

-- 27 sty 2014, 22:57 --

 

poprostu czuje sie niepewnie przy nim bo

nigdy nie powiedzoal mi ze mnie kocha..ani razu

a mi jest o to glupio zapytac..

wiadomo ze gdy zapytam '"kochasz mnie"?

to on odpowie ze tak.bo co ma innego odpowiedziec.

wyjde wtey na nachalna bo;

-pytam o slub i mowie ze nie pasuje mi zycie na kocia lape

- mowie o tym ze chce z nim dIecko

- zapytam czy mnie kocha to juz calkiwm wg mnie pomysli sobie ze mi szalenie na nim zalezy...prawda??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez podobnie mysle , czepiasz sie szukasz czegos na sile .. nie udalo sie za pierwszym razem wiec doceniaj ze sie udalo za drugim ... po co ci ten slub? poczekaj , zyj , ciesz sie dniem codziennym ,szukasz zwady albo chcesz zdenerwowac chlopa wywierajac na nim jakas presje?

daj na luz i ciesz sie ze masz cieply dach nad glowa i tworzysz dobra rodzine , nie mysl i nie opowiadaj mu juz o tej bylej zonie , myslisz ze on chce o niej myslec? watpie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

karolinaoliwia89, problem jest w Tobie a nie w nim. Szuaksz dziury w calym i wiecznie Ci malo. Stale porownujesz sie do jego bylej i robisz jakies kalkulacje co robil dla niej a co dla Ciebie. To dopiero chore.

 

Myslisz, ze ktos to juz raz sie sparzyl, marzy o powtorce z rozrywki? Ogarnij sie troche z tym rozpamietywanie przeszlosci, bo zniszczysz terazniejszosc... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze szukam dziury w calym bo czuje sie jakos niepewnie w tym zwiazku..niby bezpiecznie bo on mowi ze nie ma zadnyh wynagac co do kobiety do wygladu. ze kobieta nie musi nawet pracowac chyba ze chce.

dba o.moja corkw trzyletnia i ma bardzo duzo cierpliwosfi do niej a przeciez to nie jego biolog dziecko.

jego rodzice traktuja moja corke jak wnuczke. mowi ona do nich babvia dziadek a do mojego faceta tato wiec jestesmy jak normalna rodzina tylko bez slubu i bez wspolnego dziecka...

 

zastanawiq mnie to dlaczego on mowi ze najpierw dziecko i dopiero jak zajde to wtedy bedzie slub??

wszyscy w jego rodzinie maja slub tylko nie my.lub sa zareczeni tylko nie my. a mieszkamy razem uwazam ze powinno tak byc ...

 

pytanie do was moze powiedsiec jego mamie o tyk ze gadalismy o slubie w usc o ze myslimy nad tym tylko ze on tlunaczy sie brakiem kasy...

??jego mama jest mila gada sir z nia jak z kolezanka i ona ma na niego duzy wplyw jesli np on zobaczy ze ona sie uciesszyla to sie nakreci i tez na to nastawi???

 

-- 28 sty 2014, 13:29 --

 

mowi tez ze planuje wyjazd za granice

i ze tylko ze mna razem.

ze wtedy tez wezmie slub bo nie chcw bez slubu za granice jechac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

boszz co ty z tym slubem i dzieckiem , chcesz faceta usidlic?? i wtedy bedziesz pewna?? czego??

mial zone mial slub ma dziecko i ma rozwod .. nikt nie jest niczego pewien w zyciu , sorry ale stwarzasz bardzo duzy problem psychiczny , ja czytajac twoje powtarzajace sie posty , doslownie sie wkurwiam :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Obawiam sie ze cokolwiek napiszemy to nie dotrze. Facet ma duza cierpliwosc

 

:brawo:

 

 

zastanawiq mnie to dlaczego on mowi ze najpierw dziecko i dopiero jak zajde to wtedy bedzie slub??

wszyscy w jego rodzinie maja slub tylko nie my.lub sa zareczeni tylko nie my. a mieszkamy razem uwazam ze powinno tak byc ...

 

pytanie do was moze powiedsiec jego mamie o tyk ze gadalismy o slubie w usc o ze myslimy nad tym tylko ze on tlunaczy sie brakiem kasy...

??jego mama jest mila gada sir z nia jak z kolezanka i ona ma na niego duzy wplyw jesli np on zobaczy ze ona sie uciesszyla to sie nakreci i tez na to nastawi???

 

Po przeczytaniu tego tekstu opadly mi witki... Wez Ty dziewczyno idz na jakas terapie... Medal dla tego faceta za cierpliwosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no rece i cycki opadaja ... czy ty chociaz myslisz o dzieciach ktore juz macie i wychowujesz? bo jak narazie widze , ze interesisz sie tylko swoimi zachciankami slbu i kolejnego dziecka .. jak facet przejrzy na oczy to zostaniesz z 2 dzieci sama znow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×