Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica lękowa, uzależnienie od matki...??


tomciono

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

jestem nowy na tym forum.

Mam 25 lat i cierpię na nerwicę lękową z napadami paniki. Zażywam od jakiegoś czasu Nexpram .... W moim życiu od zawsze ważną rolę odgrywała moja matka. Wiem, że ona mnie rozumie bo sama miała nerwicę i przeszła przez to. Świadomość jej obecności daje mi poczucie bezpieczeństwa... Jednak teraz matka jedzie na 2 tyg do mojej siostry za granicę... boję się, że sobie bez Niej nie poradzę.... stracę poczucie bezpieczeństwa i nerwica mnie "opanuje".... proszę doradzcie mi cos.... czy ktoś ma podobny problem? albo mial taka sytuacje?? Może ta sytuacja mnie umocni w efekcie koncowym... ale mimo tego czuję się niepewnie... prosze o wypowiedzi... pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomciono, witaj na forum!

 

Nie zastanawiałeś się kiedyś, że być może Twoje przywiązanie do matki skutkuje pogłębianiem się nerwicy? Może Twoja mama, obawiając się o Ciebie i chcąc Cię ochraniać, nieświadomie jeszcze bardziej wzmacnia u Ciebie objawy nerwicowe? Raz - możesz być obciążony genetycznie nerwicą po mamie (ona również choruje na nerwicę), a dwa - jej zachowania i źle pojęta troska o Ciebie mogą sprawiać, że czujesz się mało samodzielny i mało pewny siebie. Zdaję sobie sprawę, że osoba mamy jest dla Ciebie uosobieniem jakiegoś azylu i daje poczucie bezpieczeństwa, ale masz 25 lat i nie możesz całe życie trzymać się rąbka maminej spódnicy. Chyba, że chcesz być zależny od matki, a choroba jest dla Ciebie dobrym alibi przed usamodzielnieniem się. Osobiście myślę, że dwutygodniowa rozłąka z matką dobrze Ci zrobi i będzie okazją, byś mógł skonfrontować się ze swoimi lękami. Może, gdy zobaczysz, że pod nieobecność mamy całkiem dobrze sobie radzisz, nabierzesz większej pewności siebie i choroba przestanie mieć na Ciebie aż taki wpływ? Poza tym, Twoja mama nie wyjeżdża nie wiadomo gdzie. Możecie do siebie dzwonić, kontaktować się mailowo czy przez Skype. Spróbuj spojrzeć na to rozstanie z matką jako na swego rodzaju wyzwanie, okazję i szansę. ;) Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj ,a neurolog Cie badał?może warto by jeszcze tutaj sprawdzić nerwica daje rózne objawy.Od tego nowego roku coś się wydarzyło w Twoim życiu takiego co mogło by wpłynąć tak negatywnie na Ciebie?Jesli masz lęki itd. do psychiatry wybierz się opowiedz wszystko jak jest zobaczysz czy będzie poprawa.Nie jestem fachowcem ,ale wiem co to nerwica a co potrafi powyczyniac z człowiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że możesz być w toksycznej relacji z mamą. Jeśli cały czas była dla Ciebie najważniejszym autorytetem i nadal nie możesz stworzyć swojego własnego "ja" bo ona dominuje w Twoim życiu to warto zastanowić się czy nerwica nie pojawiła się w tego powodu. Czy masz zdrowe poczucie własnej wartości, czy jesteś w stanie podejmowac własne decyzje, czy uważasz swoje decyzje za dobre i wartościowe (nawet jeśli są różne od tego co myśli na dany temat Twoja mama), czy potrafisz sprzeciwić się mamie, czy Twoja (przyszła) dziewczyna a potem żona będzie na pierwszym mejscu przed mamą, itd.

 

Czasem matka opiekuje się chorym dzieckiem a ono choruje i taka symbioza jest na rękę obu stronom. Matka ma dziecko na wyciągnięcie ręki, czuje się potrzebna, ma "misję", nawet jeśli też cierpi. Chore dziecko nie musi podejmować własnych decyzji i brać odpowiedzialności za swoje życie bo najpewniej tego nie potrafi, ponieważ nikt go tego nigdy nie nauczył, boi się konfrontacji z życiem i rzeczywistością. Kaleczy to obie strony, choć więcej traci dziecko, które staje się niezdolne do wzięcia spraw w swoje ręce a nerwica utrzymuje się/pogłębia i np. przenosi się właśnie na lęk przed jakąkolwiek rozłąką gdy jest się uzależnionym od drugiej osoby lub ma się lęk przed jej utratą. Polecam książkę Susan Forward "Toksyczni rodzice" (do ściągnięcia), jestem pewna, że znajdziesz tam coś dla siebie bo publikacja jest naprawdę pomocna w tej materii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×