Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lobby homoseksualne


Ivann

Rekomendowane odpowiedzi

No chyba, że katolicy zaproponują mi jakąś bezbolesną śmierć, to wtedy idę na to

 

Szybką i bezbolesną śmierć, to chyba przeżył Twój mózg, kiedy pisałeś poprzedni post...

 

carlosbueno, nie nazywam nikogo idiotą, a literatury religijnej specjalnie nie czytałam, może kiedyś to nadrobię. Nie odmawiam nikomu prawa dyskusji, a pisałam zresztą o rzeczach mało ją przypominających.

 

Dopiero co bittersweet mówiła, że mam się od niej nie domagać dyskusji, teraz Ty że zabraniam komuś pisać. Naprawę nie wiem już jak żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Refren, czy możesz w co drugim poscie nie wzywac mojego imienia nadaremnie ? :roll:

 

Hans, czeka nas powrót do wieków ciemnych. Należy się opancerzyć i traktować jak darmową podróż w czasie ; przestanie być zabawnie, jak wyruszymy na wojne z niewiernymi. Ale własciwie niewierni podbija Europe przez zasiedzenie i zasiedlenie bez aktów zbrojnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.04.2013 o 00:28, refren napisał(a):

Nie ma to jak bezstronne, niezaangażowane ideologicznie ani religijnie pismo. ^^

Ten tekst bazuje w głównej mierze na "ustaleniach" Paula Camerona, o którego "rzetelności" była już w tym temacie mowa.

Portal homoseksualizm.edu.pl z jego treściami też został wypunktowany jako bardzo stronniczy, zawierający skrajnie konserwatywny bełkot, cherry picking, manipulacje i zwyczajne nieprawdy.

Portal pch24.pl to zbliżony poziomem oszołomstwa do frondy.pl zbiór tekstów traktujących urojenia prawakoidalne autorów jako rzeczywistość, przed którą próbują ostrzegać czytelników, a którą nazywają "lewackim totalitaryzmem" i podobnymi absurdalnymi określeniami. Pokazującymi tylko, że oni nie znają definicji słów, których używają.

W dniu 4.04.2013 o 15:17, deader napisał(a):

Ja się wcale nie "boję" homoseksualistów, mnie raczej niepokoją potencjalne zmiany społeczne mogące zajść w następstwie fali pewnych zmian których tolerancja homoseksualizmu jest częścią.

Jakie konkretnie zmiany społeczne masz na myśli? Bo rzucasz jakimiś ogólnikami, nie tłumacząc, o co chodzi.

Brzmi to jak typowy argument równi pochyłej.

W dniu 4.04.2013 o 15:17, deader napisał(a):

skoro budzi lęk, i to nie od wczoraj, to chyba jest to jakoś ewolucyjnie uzasadnione?

W części ludzi lęk budzą pająki, u części ludzi są to węże, u innych koty itd. Co nie oznacza, że jest to uzasadnione. Tzn. może do pewnego stopnia ewolucyjnie ma sens mieć się na baczności przed typami zwierząt, które mogą być jadowite i niebezpieczne - jednak przecież mniejszość gatunków pająków i węży jest groźna dla człowieka. Ale arachnofobia często nie jest wybiórcza.

W dniu 4.04.2013 o 16:12, refren napisał(a):

na przykład wkładanie prętu do cewki moczowej

Byś się zdziwiła, ilu heteroseksualnych mężczyzn lubi takie lub podobne praktyki sadło-masło. ^^ Ogólnie, upodobanie do BDSM nie ma związku z orientacją seksualną.

W dniu 4.04.2013 o 16:12, refren napisał(a):

Średnia ilość partnerów osoby homoseksualnej to 5 w ciągu roku

Nawet jeśli to prawda, to i tak nie świadczy to o większej rozwiązłości homoseksualistów względem hetero - najwyżej o tym, że gejowi łatwiej jest poderwać innego geja niż heterykowi kobietę, bo kobiety są bardziej wybredne w doborze partnerów niż geje.

Zazwyczaj kobieta nie pozwoli, żeby byle kto został ojcem jej dziecka - a gej nie ma takich sit odsiewających "bezwartościowych" partnerów.

Heterycy często chcą mieć wiele partnerek, ale że często są odrzucani przez kobiety, które próbują poderwać, to siłą rzeczy mają ich mniej. Nawet na tym forum masz pełno wypowiedzi mężczyzn będących prawiczkami wbrew swojej woli. Są prawiczkami nie dlatego że są cnotliwi, tylko dlatego że kobiety ich odrzucają. Na innych forach też łatwo natrafić na takie wypowiedzi takich ludzi.

Ot, cała tajemnica wyjaśniona.

W dniu 4.04.2013 o 16:12, refren napisał(a):

Dla mnie takie życie nie jest normalne, sorry, ale to dla mnie jest zboczenie na zboczeniu,

Ale to nie refren decyduje o tym, co seksuologia uznaje za zboczenia, a co za normy.

W dniu 4.04.2013 o 20:29, refren napisał(a):

z przyjemnością oddam dziecko do nienawistnej katolickiej szkoły, gdzie będzie mniej agresji, przemocy, narkotyków

A skąd założenie, że w katolickich szkołach jest mniej agresji, przemocy i narkotyków?

W ogóle to wychowywanie dzieci w poczuciu winy i wstydu oraz kulcie cierpienia jest szkodliwe dla psychiki i toksyczne.

Katolicy tyle mówią o "prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich przekonaniami", ale gdy jakiś rodzic od najmłodszych lat mówi dziecku, że istnieją ludzie, którzy kochają ludzi tej samej płci i chcą z nimi żyć, i ogólnie wychowuje dziecko z duchu akceptacji dla odmienności oraz w duchu laicyzmu, to wtedy nagle katolicy się oburzają i zapominają o tym prawie, na które tak chętnie się powołują, gdy chodzi o ich samych.

Pewnie o wychowywaniu dzieci w duchu judaistycznym myślą z grubsza to samo co o duchu LGBT, zresztą.

W dniu 4.04.2013 o 20:15, kahir napisał(a):

szczerze, to wolałbym żeby to kobiety rządziły światem. jakoś większe zaufanie w kwestii ważnych politycznych decyzji mam do kobiet niż do napompowanych testosteronem i rządnych władzy troglodytów. włączenie kobiet do życia poza kuchnią dało bardzo wiele społeczeństwom. ot, choćby przyspieszyło to rozwój gospodarczy - kobiety to dobrzy pracownicy, statystycznie lepsi od mężczyzn.

Racja - w innym miejscu też pisałem mniej więcej to samo.

W dniu 4.04.2013 o 21:08, deader napisał(a):

Do czasów w których sypianie z kim popadnie nie było przyjętą społecznie normą

"Sypianie z kim popadnie" przez tysiąclecia było obecne jako część życia ludzi z uprzywilejowanych warstw społecznych. Kto bogatemu zabroni. Później pewne elementy stały się mniej elitarne, a bardziej egalitarne. Co zresztą też nadal wydaje się niektórym ludziom niewłaściwe, ale w powszechnym odczuciu uchodzi za nieuniknione.

W dniu 13.05.2013 o 18:50, refren napisał(a):

Dla mnie ślub homoseksualny jest czymś obrzydliwym

Najpierw narzekasz na to, że geje tak często zmieniają partnera, a potem na to, że część gejów jednak chce się ustatkować i wziąć ślub z jednym konkretnym partnerem. Zdecyduj się. Czy czasem nie powinnaś się cieszyć, że nie wszyscy geje chcą zmieniać partnerów, tylko żyć w stałym związku, i przyklaskiwać im z tego powodu?

W dniu 15.05.2013 o 02:47, refren napisał(a):

Dla mnie dwóch mężczyzn czy kobiety biorące ślub, to karykatura ślubu, miłości i rodziny. Poniżenie dobra, jakim tamte są.

Teraz przedkładasz prawa jakiejś abstrakcji, jaką jest domniemane "dobro" w postaci ślubu, miłości i rodziny, a które chcesz zastrzec dla osób hetero, nad prawa żywych i czujących istot ludzkich, mających ciała i umysły i mogących doświadczać m.in. poniżenia.

Miłość osób hetero nie jest w stanie doświadczyć żadnego poniżenia - bo miłość osób hetero nie ma ciała ani umysłu mogących doświadczać czegokolwiek. A osoby hetero w żaden sposób nie cierpią na tym, że osoby homo mogą brać ze sobą śluby.

Homośluby nie wpływają na prawa osób hetero, więc o co w ogóle chodzi?

Religia zresztą również jest abstrakcją i też nie jest w stanie doświadczyć obrazy, obrony ani czegokolwiek.

Więc ogólnie: bardzo się mylisz.

W dniu 15.05.2013 o 02:47, refren napisał(a):

Miłość mężczyzny i kobiety jest piękna, tak ją zamierzył Bóg, gejowska czy lesbijska nie jest.

Ludzie nie są zgodni co do tego czy Bóg istnieje, co o nim wiemy, czego od nas oczekuje ani skąd możemy to wiedzieć. To, że miłość lesbijska czy gejowska nie jest piękna, jest tylko twoim subiektywnym odczuciem i niczym więcej.

W dniu 15.05.2013 o 14:21, carlosbueno napisał(a):

rozmawiałem kiedyś z Nigeryjczykami i mówili że u nich homoseksualizm w ogóle nie występuje, jakby ktoś był gejem, lesbijką z miejsca by zabili, oni nie mogli zrozumieć dlaczego w Europie się ich toleruje i że w ogóle że mogą istnieć.

Ciekawe, czy oni wiedzą, że przed zakorzenieniem się w Afryce religii monoteistycznych kontakty homoseksualne były powszechnie akceptowane przez Afrykańczyków, zaś wrogość wobec homoseksualistów to relikt kolonializmu, tak samo jak prawa karzące kontakty homoseksualne. To biali kolonizatorzy nauczyli Afrykańczyków homofobii. I choć potomkowie tych kolonizatorów zdążyli zmienić zdanie od czasów dekolonizacji, to u potomków skolonizowanych poglądy pozostały takie same, jak wpojone im przez białych.

W Indonezji prawa antynarkotykowe są drakońskie, a stanowią pozostałość po okresie, gdy Indonezja była holenderską kolonią. Choć w samej Holandii prawa antynarkotykowe zostały po dekolonizacji Indonezji znacznie złagodzone. Sytuacja podobna.

W dniu 15.05.2013 o 15:54, deader napisał(a):

na nazywanie związków gejowskich i lesbijskich "małżeństwami" nie godzę się z zupełnie niezwiązanych z wiarą powodów, mianowicie językowych. "Małżeństwo" ściśle określa związek mężczyzny z kobietą. I tak jak kanapka z serem jedzona wieczorem jest kolacją, to rano jest już śniadaniem, mimo że pozostaje w gruncie rzeczy tą samą kanapką. Związek między dwojgiem ludzi zawsze będzie związkiem, ale w przypadku mężczyzny i kobiety jest on nazywany małżeństwem, a w przypadku mężczyzny i mężczyzny bądź kobiety i kobiety - trzeba wymyslić nową nazwę

Znaczenie słowa nie musi mieć związku z jego pochodzeniem.

Czy na ołówek mówisz grafitek dlatego, że ma pręcik z grafitu zamiast z ołowiu?

Czy za bieliznę uznajesz tylko białe elementy odzieży?

Czy żołądek to mała żołądź?

Czy górnik to ktoś mieszkający w górach albo chodzący po górach, zaś ktoś pracujący na dole to dolnik?

Itd.

Słowa zmieniają znaczenie. Język jest żywy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam wielu znajomych homoseksualnych, bądź biseksualnych. Byłam w dwóch związkach z kobietami. Jednak bardzo krtótko, ale to z mojej winy, bo nie wyleczyłam się do końca z dosyć toxic związku. No ale mniejsza. Jestem bi. Po części sapioseksualna.  Lubię ludzi jako całość. Nie patrzę, czy ten człowiek jest piękny, bogaty, czy sławny. Lubię ludzi za ich aurę, to "coś", magnetyzm, wiedzę, spojrzenie na świat, ogólne flow, inteligencję itd. Zwracam dużą uwagę na charakter, choć wiadomo, że nie każdego poznam tak do końca. Ludzie bywają samotni, nawet będąc w związku. 

 

Zawsze byłam osobą tolerancyjną, jeśli chodzi o orientację, czy tam bycie trans. Znam osoby po oprecjach, queer, osoby z innymi zaimkami, orientacjami, ekscentrycznym wyglądem, poglądami przeróżnymi. Wszyscy ci ludzie byhli bardzo ciekawi. Intrygują mnie ludzie, i gdy już się zauroczę, to pamiętam te osoby, mimo że wiem, że już ich raczej mogę nie spotkać.. Jestem raczej ambiwertykiem, mogę się dostosować do człowieka. Nazywałam się mizantropem, bo widzę ile zła jest na świecie. Ile gniewu, zawiści, pogoni szczurów i tego wszystkie, tego brudu w ludziach...

 

Ale kocham ludzkość, która świeci jak słońce. Wyczuwam mocno atmosferę.. więc mniej więcej wiem z kim mogę porozmawiać, z kim chciałabym. Albo po prostu zachwycam się zwykłym spojrzeniem. Autentyczność, to cecha którą uwielbiam i indywidualizm. Jakąs taką wolność od norm społecznych. Przenikliwość.

 

Może piszę nie na temat, ale żyjemy w państwie mocno nietolerancyjnym, choć wiele się już zmieniło, choć tych anty inne orientacje, jest sporo. No cóż...

 

Ja mam rodzinę mocno konserwatywną. Ja i część młdoszej grupy rodziny jesteśmy trochę innych poglądów od większości prawej częsci. za bardzo już się nie udzielam w tym temacie. Chociaż kiedyś się smialam, jak po powrocie ze znajomym gejem uslyszalam, ze to choroba i dowody są w piśmie świętym. wysmialam ją, ale nie potrafila się bronić. 

 

tacy ludzie przeważnie nie umieją rozmawiać. Przerywają, kłócą się nie mając żadnych logicznych argumentów. Nie interesują się tym. Coś podsłyszą, ksiądz coś tam powie, pooglądają jakieś shity w necie i mają ubaw i wielce wielką zabawę w poniżaniu takich ludzi, czy to obgadywaniem czy jawną nienawiścią...

 

jestem totalnym odmieńcem w rodzinie jeśli chodzi o poglądy religijne i te dotyczące orientacji, tak jak już mówiłam. Mam też inne podejście do życia itp.

 

zawsze byłam czarną owcą, ale w sumie mi to wisi. NIe czuję chęci wdawania się  z nimi w dalsze dyskusje. Bo powiedzą w środku na mnie - ona jest szalona.

 

okropne to jest, ale taka jest rzeczywistość.

 

ludzie nie rozumieją, nie starają się i się boją. lęk wyzwala nienawiść 🙂 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.01.2026 o 16:39, Kiusiu napisał(a):

Nie ma to jak bezstronne, niezaangażowane ideologicznie ani religijnie pismo. ^^

Ten tekst bazuje w głównej mierze na "ustaleniach" Paula Camerona, o którego "rzetelności" była już w tym temacie mowa.

Portal homoseksualizm.edu.pl z jego treściami też został wypunktowany jako bardzo stronniczy, zawierający skrajnie konserwatywny bełkot, cherry picking, manipulacje i zwyczajne nieprawdy.

Portal pch24.pl to zbliżony poziomem oszołomstwa do frondy.pl zbiór tekstów traktujących urojenia prawakoidalne autorów jako rzeczywistość, przed którą próbują ostrzegać czytelników, a którą nazywają "lewackim totalitaryzmem" i podobnymi absurdalnymi określeniami. Pokazującymi tylko, że oni nie znają definicji słów, których używają.

Jakie konkretnie zmiany społeczne masz na myśli? Bo rzucasz jakimiś ogólnikami, nie tłumacząc, o co chodzi.

Brzmi to jak typowy argument równi pochyłej.

W części ludzi lęk budzą pająki, u części ludzi są to węże, u innych koty itd. Co nie oznacza, że jest to uzasadnione. Tzn. może do pewnego stopnia ewolucyjnie ma sens mieć się na baczności przed typami zwierząt, które mogą być jadowite i niebezpieczne - jednak przecież mniejszość gatunków pająków i węży jest groźna dla człowieka. Ale arachnofobia często nie jest wybiórcza.

Byś się zdziwiła, ilu heteroseksualnych mężczyzn lubi takie lub podobne praktyki sadło-masło. ^^ Ogólnie, upodobanie do BDSM nie ma związku z orientacją seksualną.

Nawet jeśli to prawda, to i tak nie świadczy to o większej rozwiązłości homoseksualistów względem hetero - najwyżej o tym, że gejowi łatwiej jest poderwać innego geja niż heterykowi kobietę, bo kobiety są bardziej wybredne w doborze partnerów niż geje.

Zazwyczaj kobieta nie pozwoli, żeby byle kto został ojcem jej dziecka - a gej nie ma takich sit odsiewających "bezwartościowych" partnerów.

Heterycy często chcą mieć wiele partnerek, ale że często są odrzucani przez kobiety, które próbują poderwać, to siłą rzeczy mają ich mniej. Nawet na tym forum masz pełno wypowiedzi mężczyzn będących prawiczkami wbrew swojej woli. Są prawiczkami nie dlatego że są cnotliwi, tylko dlatego że kobiety ich odrzucają. Na innych forach też łatwo natrafić na takie wypowiedzi takich ludzi.

Ot, cała tajemnica wyjaśniona.

Ale to nie refren decyduje o tym, co seksuologia uznaje za zboczenia, a co za normy.

A skąd założenie, że w katolickich szkołach jest mniej agresji, przemocy i narkotyków?

W ogóle to wychowywanie dzieci w poczuciu winy i wstydu oraz kulcie cierpienia jest szkodliwe dla psychiki i toksyczne.

Katolicy tyle mówią o "prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich przekonaniami", ale gdy jakiś rodzic od najmłodszych lat mówi dziecku, że istnieją ludzie, którzy kochają ludzi tej samej płci i chcą z nimi żyć, i ogólnie wychowuje dziecko z duchu akceptacji dla odmienności oraz w duchu laicyzmu, to wtedy nagle katolicy się oburzają i zapominają o tym prawie, na które tak chętnie się powołują, gdy chodzi o ich samych.

Pewnie o wychowywaniu dzieci w duchu judaistycznym myślą z grubsza to samo co o duchu LGBT, zresztą.

Racja - w innym miejscu też pisałem mniej więcej to samo.

"Sypianie z kim popadnie" przez tysiąclecia było obecne jako część życia ludzi z uprzywilejowanych warstw społecznych. Kto bogatemu zabroni. Później pewne elementy stały się mniej elitarne, a bardziej egalitarne. Co zresztą też nadal wydaje się niektórym ludziom niewłaściwe, ale w powszechnym odczuciu uchodzi za nieuniknione.

Najpierw narzekasz na to, że geje tak często zmieniają partnera, a potem na to, że część gejów jednak chce się ustatkować i wziąć ślub z jednym konkretnym partnerem. Zdecyduj się. Czy czasem nie powinnaś się cieszyć, że nie wszyscy geje chcą zmieniać partnerów, tylko żyć w stałym związku, i przyklaskiwać im z tego powodu?

Teraz przedkładasz prawa jakiejś abstrakcji, jaką jest domniemane "dobro" w postaci ślubu, miłości i rodziny, a które chcesz zastrzec dla osób hetero, nad prawa żywych i czujących istot ludzkich, mających ciała i umysły i mogących doświadczać m.in. poniżenia.

Miłość osób hetero nie jest w stanie doświadczyć żadnego poniżenia - bo miłość osób hetero nie ma ciała ani umysłu mogących doświadczać czegokolwiek. A osoby hetero w żaden sposób nie cierpią na tym, że osoby homo mogą brać ze sobą śluby.

Homośluby nie wpływają na prawa osób hetero, więc o co w ogóle chodzi?

Religia zresztą również jest abstrakcją i też nie jest w stanie doświadczyć obrazy, obrony ani czegokolwiek.

Więc ogólnie: bardzo się mylisz.

Ludzie nie są zgodni co do tego czy Bóg istnieje, co o nim wiemy, czego od nas oczekuje ani skąd możemy to wiedzieć. To, że miłość lesbijska czy gejowska nie jest piękna, jest tylko twoim subiektywnym odczuciem i niczym więcej.

Ciekawe, czy oni wiedzą, że przed zakorzenieniem się w Afryce religii monoteistycznych kontakty homoseksualne były powszechnie akceptowane przez Afrykańczyków, zaś wrogość wobec homoseksualistów to relikt kolonializmu, tak samo jak prawa karzące kontakty homoseksualne. To biali kolonizatorzy nauczyli Afrykańczyków homofobii. I choć potomkowie tych kolonizatorów zdążyli zmienić zdanie od czasów dekolonizacji, to u potomków skolonizowanych poglądy pozostały takie same, jak wpojone im przez białych.

W Indonezji prawa antynarkotykowe są drakońskie, a stanowią pozostałość po okresie, gdy Indonezja była holenderską kolonią. Choć w samej Holandii prawa antynarkotykowe zostały po dekolonizacji Indonezji znacznie złagodzone. Sytuacja podobna.

Znaczenie słowa nie musi mieć związku z jego pochodzeniem.

Czy na ołówek mówisz grafitek dlatego, że ma pręcik z grafitu zamiast z ołowiu?

Czy za bieliznę uznajesz tylko białe elementy odzieży?

Czy żołądek to mała żołądź?

Czy górnik to ktoś mieszkający w górach albo chodzący po górach, zaś ktoś pracujący na dole to dolnik?

Itd.

Słowa zmieniają znaczenie. Język jest żywy.

Wkladanie preta do cewki moczowej ZE CO K**** XD to się da robić nie rozwalajac kanalika tej cewki wtf

 

A co do ślubów homo, był niedawno w tv w wiadomościach, że ojojoj w Polsce nie ma rejestrowanych małżeństw jednej płci zawartych za granicą. I zmienili prawi na to że już są. A ja myślę że dlaczego to ma być tak zmieniane (jeśli u nas w prawie nie ma tych malzenstw). Gdyby były związki partnerskie to te osoby powinny sobie zawrzeć ten związek cywilny. Nie potrzeba nam rejestrować małżeństw które są wg prawa kraju zagranicznego, to nie nasze prawo. No ale Unia Unia ma nadrzędne ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×