Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

Z racji, że podejrzewam u siebie Chad i mam niedługo wizytę u psychiatry chciałbym zadać kilka pytań osobom, które mają zdiagnozowany Chad.

 

1. Ile czasu trwało postawienie diagnozy i na jakiej podstawie lekarz ją postawił? Po samym opisywaniu objawów?

2. Czy zauważyliście może, że alkohol na was działa inaczej niż na innych? Ja po alkoholu mam takie zjazdy, że 1-2 tyg po wypiciu nie jestem w stanie normalnie funkcjonować i tylko bym spał całymi dniami. Do tej pory żaden lekarz nie był w stanie podać przyczyny. Badania miałem robione i wszystko ok wyszło

3. Czy leki wam pomagają i czy mają jakieś skutki uboczne, np. przybieranie na masie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.10.2025 o 13:25, Lilith napisał(a):

Biorę cały mix leków. Kwetiapinę, pregabalinę, mianserynę, lit, wenlafaxynę, nasen + obiawowo xanax. Oprócz CHADu mam CPTSD.

To masz chyba jeszcze gorzej niż ja :-|

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja aż takich jazd nie miałem, kilka razy mi się zdarzyły takie stany, że byłem pobudzony mocno, pełen optymizmu, gonitwa myśli, potrafiłem wtedy 2-3h spać i w dzień być pełen energii. W sumie podobały mi się te stany w odróżnieniu od tego jak na co dzień się czuję xD Alkoholu też już raczej nie tknę, wolę się odizolować od ludzi z którymi go piłem niż znowu wpaść w ten stan. W tym roku prawie cały urlop zmarnowałem bo nie dałem rady wtedy chodzić do pracy. I zastanawia mnie czy to może mieć związek z Chad, że np. alkohol jest u mnie wyzwalaczem jakiegoś skrajnego epizodu depresyjnego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czasami zaglądam. Jednak teraz na diecie ketogenicznej, nie szukam tutaj odpowiedzi. Jak widzę jak ludzie biorą 5 różnych leków, to mi się nie dobrze robi. Niedawno wrocilem ze szpitala psychiatrycznego, dieta keto nie chroni przed manią jednak przed stanem psychotycznym już tak. W szpitalu bylem bez diety i zacząlem wariować(wpadać stan w psychotyczny) teraz dostalem tylko pochodną risperidonu w zastrzyku raz na miesiąc. Już planuje kiedy przestać to brać i jak już to brać kiedy zacznie się mania. Nie wiem czemu się nie mówi o diecie Kato tutaj jak w ameryce trąbią o tym naokolo. Najlepiej czlowiek sie czuje bez lekow. Dryagan coś o tym może powiedzieć. Jednak trzeba miec jak on doświadczenie z tą chorobą żeby przewidzieć manię. Ja się tego muszę nauczyć. Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Najlepiej czlowiek sie czuje bez lekow. Dryagan coś o tym może powiedzieć. Jednak trzeba miec jak on doświadczenie z tą chorobą żeby przewidzieć manię. Ja się tego muszę nauczyć. 

Owszem, nie jest to proste i najlepiej mieć wsparcie osoby, która dobrze nas zna (ja mam w tej kwestii wsparcie Żony, ona doskonale wyczuwa niebezpieczeństwo manii). Ale zajęło mi to jednak parę dobrych lat - ostatnia moja odjebka była na przełomie 2020/2021 czyli prawie 5 lat temu. Więc nie jest to chwilowe. Raz miałem krótką zwyżkę - ale szybko się spacyfikowałem, więc już znam mechanizm i wiem, że mogę to zrobić. Ponieważ nie biorę teraz żadnych leków - one szybko na mnie działają jak już wezmę. No i tak to wygląda, a najważniejsza u mnie kwestia to pilnowanie snu. To jak barometr. Ale oczywiście to jest moja droga i moja historia. Musiałem siebie i swoje reakcje poznać i oswoić wroga, zajęło mi to kilkanaście lat. Niemniej wiem, że ChAD bywa różny. U mnie większym problemem były silne manie, chociaż cięższe epizody depresyjne też miałem, ale to bardziej na początku. Potem już nie miałem aż tak silnego zjazdu. Więc nie u każdego tak samo.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Dołączam (niestety) do forum. Jestem na świeżo po diagnozie chad, typ 2. Leczę się na depresję od 4 lat, początkowe były lekkie i nie wymagały farmakoterapii, byłam cały czas w psychoterapii próbując sobie trochę pomóc po ciężkim dzieciństwie i potem rozwodzie. Od wakacji 2025 zaliczam właśnie trzeci epizod depresyjny który już nie jest lekki - każdy wymaga farmakoterapii, pojawiają się myśli s, a ja się zastanawiam dlaczego to w ogóle się dzieje skoro mam już życie poukładane, jestem w terapii, niczego mi nie brakuje. Zaczynam analizować swoje życie, czytać więcej o ADHD jak to jest mylone z chadem czy ptsd i decyduję się na szczerą rozmowę z nowym psychiatrą. I dochodzimy do wniosku, że zaliczyłam jedną książkową hipomanię, a wydaje mi się, że była i druga, tylko tym razem zamiast euforii było rozdrażnienie i brak skupienia uwagi oraz gonitwa myśli.

Na razie nie ma we mnie akceptacji diagnozy. Przyjmuję dulsevię i lamotryginę, powoli zaczynam (dopiero 3 tydzień leczenia). Deprecha nie odpuszcza na razie. Szukam trochę wsparcia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@suennos witaj na Forum - ze swojej strony mogę powiedzieć, że z ChAD można żyć. jak zobaczysz wyżej ja nawet teraz nie biorę leków, od prawie 5 lat jestem w remisji całkowitej. Mam trochę inną wersję choroby - tzn. ostre manie psychotyczne i nieco słabsze depresje (chociaż bywały i próby s. kiedyś). Też walczyłem przez lata z diagnozą, aż się pogodziłem i nagle zrobiło się lepiej

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Kawowa_Nuta napisał(a):

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Hej, witaj na Forum Siostro w ChAdzie - z doświadczenia wiem, że kluczowe bywa właśnie pogodzenie się z diagnozą i oswojenie choroby. Trzeba znać swoje reakcje - każdy choruje troszkę inaczej. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.11.2025 o 09:46, Kawowa_Nuta napisał(a):

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Cześć @Kawowa_Nuta. Przechodzę przez podobny okres. To mój trzeci mocny epizod depresyjny, ale pierwszy z włączeniem stabilizatora oprócz antydepresanta. Na razie bez zmian, najgorsze są poranki i oczekiwanie do wieczora, by pójść spać. Zaczęłam też terapię behawioralno-poznawczą oraz czytam książki i oglądam YT, by więcej się dowiedzieć o tym zaburzeniu i sobie pomóc. 

Ile masz lat? Jak długo z diagnozą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Co słychać, jak sobie radzicie?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Verinia napisał(a):

Ostatnio lepiej. Jest stabilniej. Było ciężko dobrać leki, ale myślę, że jest szansa na jakiegoś rodzaju remisję. Z tym, że u mnie, to nie takie proste, bo miewaz ChAD mieszany, a jak mania się rozchula, to niestety może nawet dojść do psychozy. Miałam chyba 5 razy psychozę. A na ogół stykam się z bardzo chwiejnym nastrojem na co dzień. Ale widzę już poprawę, więc na razie nie narzekam. A Ty masz ChAD?

 

Jak się trzymasz?

Cieszę się, że jest stabilniej. Tak, mam ChAD. Trzymam kciuki za remisję. Znam problemy z doborem leków- ja z tych lekoopornych, niestety. Dzięki temu zaliczyłam EW, dwa razy :bezradny: Na razie jest jak jest. Daję radę. Staram się nie zamykać w domu, mimo kiepskiego samopoczucia.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hipomaaaaaania, hipomaaaaaania, hipomania jest od tego, aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego :mrgreen::mrgreen::mrgreen: 🎶

 

Co u Was?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem błędną diagnozę CHAD, gdzie okazało się być to ADHD. Przykre jest to, że u dorosłych ADHD to temat tabu i jest uznawane za furtkę do ćpania stymulantów. Po kwetiapinie czułem się jak zombie. Nie mogłem płynnie prowadzić moich "dzieci"  (mam mini kolekcję samochodów sportowych). W kóncu kumaty psychiatra zdiagnozował mi w wieku dorosłym ADHD. Najpierw załątwił mi z importu docelowego na ryczałt Adderal XR, ale źle się po nim czułem i finalnie przełamałem le przed stymulantami, i concerta wraz z medikinetem sprawiły, że czuje się normalnie. Dobrze, że można je przepisać dorosłemu na ryczałt. Stać mnie na pełnopłatne leki, ale z racji tego, że państwo ograbia moich rodziców z milionów podatków na 800+ i inne wsparcie alkoholizmu i patologii ciągniemy wszytsko co się da "z dopłatą", żeby odbić sobie złodziejskie podatki. Rodzice są zmuszeni dokonać optymalizacji podatkowej i ja też w mojej raczkującej firmie - załąmałem się jak okazało się, że muszę zapłącić prawie 200 tysięcy podatku...... Kara za sukces. Dostałem przez to nawrotu depresji kilka miesięcy temu, ale obecnie jest okej. Przykre jest to, że jak dobrze zarabiasz, starasz się to płącisz ogromne podatki, a ktoś inny dostaje pieniądze za to że ma dzieci - tak po prostu. Wystarczy wziąć się do roboty, uczyć się, kombinować - pieniądze leżą na ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ledwo co minęło parę dni spokoju i stabilizacji, a dziś znowu jakiś smutek, tęsknota za czymś, sama nawet nie wiem za czym i znów niechęć do życia. Aż wyć się chce...

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

Pytanie pomocnicze: Czymś co było czy czymś czego nie było?

 

Wydaje mi się, że za czymś co było. Za chwilami normalności.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest naprawdę kiepsko.... aż żyć się nie chce.

 

Jak radziliście sobie z chadową depresją? Jakieś leki, coś?

Edytowane przez Heledore

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

No jest fatalnie. Dołączam do klubu…

Przykro mi.

Siedzę, płaczę i nie mam siły się ruszyć.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Głupio to zabrzmi,  ale dobrze że możesz płakać , dać upust tej rozpaczy.

Wiesz, tylko ten płacz nie przynosi wytchnienia.

 

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

A co w takich ciężkich chwilach pomagało Ci, do tej pory?

Najczęściej? Szybka wizyta lekarska. Już niedługo.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Musisz jakoś dać radę do wizyty u lekarza 

Pewnie wytrzymam. Już nie takie rzeczy się działy.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lilith napisał(a):

@brum.brum próbuję odnowić kontakty, bo mój były odseparował mnie od wszystkich, ale ciężko jest. Tak w ogóle, to byłam administratorką tego forum przez prawie 12 lat. Miałam ponad 60 tysięcy postów, ale jak mój były postawił warunek, że albo on albo forum, to wszystko zostało skasowane. Do tej pory czuję jakbym straciła część siebie. Wiesz, to taka pustka, której nie potrafię wypełnić...

Nie chciałabyś wrócić ? na forum też rzadko piszesz więc wnioskuje że już Cię nie ciągnie:)

Powodzonka i pomyslnosci💗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×