jestem bogiem Opublikowano 10 Marca 2012 Opublikowano 10 Marca 2012 10.03.2012 21:20 (edytowane) Nudzą mnie ludzie, nic dodać, nic ująć. Co to może oznaczać? Edytowane 10 Marca 2012 przez Gość Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
shinobi Opublikowano 10 Marca 2012 Opublikowano 10 Marca 2012 10.03.2012 21:43 To może oznaczać, że jesteś autodestrukcyjnym pseudointelektualistą. Czas skończyć z filmami W.Allena. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tahela Opublikowano 10 Marca 2012 Opublikowano 10 Marca 2012 10.03.2012 21:49 shinobi, heh Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kornelia_lilia Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 11:35 jestem bogiem, może zmień otoczenie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aree1987 Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 14:03 No mnie też, szczegolnie rozmowy "o niczym" w pracy. Ale jak ssri zacznie dzialać, nie bedzie mi to szczegolnie doskwierać zapewne. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 14:12 może zmień nicka. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pasman Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 14:17 Temat jest bardzo niejasny. Czy przez "ludzie mnie nudzą" rozumiesz "ludzie robią rzeczy które nie sprawiają mi przyjemnosci" ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ladywind Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 18:49 Rozumiem co autor tego tematu miał na myśli. Zapewne chodzi o to, że źle się czuje w otoczeniu ludzi którzy czują się dobrze i nie rozumieją bądź też nie zauważają jego problemu. Ja w stanach depresji mam coś takiego, bardzo męczą mnie rozmowy o "niczym", śmianie się z byle czego itp. Najchętniej zaszyłabym się wtedy w swoim pokoju. Ale życie zmusza do kontaktów z innymi ludźmi, czy to np. jesteśmy w pracy czy w sklepie a także w domu... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
betty_boo Opublikowano 11 Marca 2012 Opublikowano 11 Marca 2012 11.03.2012 22:25 Ja też mogę to o sobie powiedzieć, też mi się to często zdarza, szczególnie z bliskimi. Nudzą mnie, nużą i irytują...wydają mi się tacy powtarzalni i przewidywalni...to nawet nie chodzi o rozmowy z nimi. ogólnie o nich Lubię poznawać nowych ludzi , najlepiej całkiem innych ode mnie, fascynuję sie nimi na krótki czas ...a potem wszystko mija i zastanawiam sie co ja w nich widziałam...? jest to straszne bo potrafie być bardzo niecierpliwa i nieczuła wobec bliskich, męczą mnie oni i ich obecność, czuję się jakby mi coś odbierali... jestem DDA. Piszcie proszę poważne posty bo jeśli dobrze zrozumiałam inetencję autora to właśnie chodzi o problem podobny do mojego. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jestem bogiem Opublikowano 12 Marca 2012 Opublikowano 12 Marca 2012 12.03.2012 21:16 ludzie mnie nudzą i irytują jednocześnie. nie mam na nich ochoty. każdy jest taki przewidywalny, nudny, wręcz pusty. męczą mnie rozmowy o niczym. nie potrafię nawet rozmawiać z kobietami na poziomie flirtu, na zwykłą zaczepkę mam ochotę odpowiedzieć 'lubie cię, ale weź spier*****'. ludzie tak mnie irytują swoją osobą, że wszyscy mogliby zniknąć. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
shinobi Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 07:00 jestem bogiem, to dlatego, że jesteś taki awangardowy, musisz zejść na ziemie, bo z tego nieba, z tych chmurek, masz skrzywioną perspektywę. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DobraTerapia Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 07:22 To może zajmij się rzeczami, które Cię interesują i nie trać czasu na ludzi... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiya Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 08:34 jestem bogiem, mam bardzo podobnie. Okropnie nudzę się w towarzystwie. Wszędzie się słyszy, że trzeba wychodzić do ludzi, spędzać czas z rodziną... Ale to jest takie nudne Może nie zawsze, ale bardzo często. U mnie to nawet nie tyle kwestia poczucia wyższości czy niższości, raczej braku wspólnych cech i zainteresowań. A poza tym, co tu dużo mówić, sama jestem nudna Więc choćbym była w towarzystwie najzabawniejszego człowieka na świecie, pewnie i tak bym się nudziła... Zgadzam się trochę z DobraTerapia. Myślę, że powinieneś skupić się na swoich zainteresowaniach, a ludzi odsunąć na drugi plan, utrzymywać tylko tyle kontaktu, żeby znajomość nie zamarła, ograniczyć swoje otoczenie... Tylko się nie rozpędź Mówiąc to nie wiem np. czy masz 10, 50, czy 200 znajomych z którymi utrzymujesz stały kontakt Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
shinobi Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 08:46 Mnie ludzie interesują, ale czuję się w towarzystwie tak dokumentnie zestresowany, z nerwów sztywny, że mało do mnie dociera, czuję się źle, więc kontaktów unikam. Właściwie to nie mam kontaktu z ludźmi. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SadSlav Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 09:43 Ja też tak miewam, ale sam nie wiem z czego to wynika: z poczucia niedopasowania, z mojej aktualnej sytuacji, depresji czy po prostu jestem nudny i sam się szybko nudzę. Czasami czuję się lepiej wśród ludzi ale jak nie mam co powiedzieć to dość szybko załącza mi się 'duchowa nieobecność' i wychodzę na sztywniaka W sumie lubię ludzi ale czasami chyba mam ich dość. Chciałbym obudzić się na bezludnej wyspie i pobyć totalnie sam, przez kilka chwil. Potrzebuję przebywania w towarzystwie ale chyba szybko się zniechęcam i odnoszę wrażenie, że nie można mnie polubić. No wiem, dziwny jestem Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiya Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:15 SadSlav, nie aż taki dziwny, skoro nie tylko Ty tak masz... O tak, bezludna wyspa... Chociaż ja to bym wolała pusty dom gdzieś na łonie natury, palmy mnie nie kręcą odnoszę wrażenie, że nie można mnie polubić. Mam tak samo. I nic w tym dziwnego. Bo jak można polubić kogoś, kto nie ma nic do powiedzenia, nawet mowę ciała ma ograniczoną. Jeżeli komuś wydaje się, że mnie lubi, to się myli - nie zna mnie, widzi tylko ciało. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
shinobi Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:19 Kiya, ojej, ojej... tylko ciało widzi, tylko cycki... Cycki, te piętno i dramat kobiety, ojej, ojej. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kornelia_lilia Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:22 Bo jak można polubić kogoś, kto nie ma nic do powiedzenia, nawet mowę ciała ma ograniczoną. E tam, jakoś trudno jest mi w to uwierzyć. Wypowiadasz się na forum, żartujesz, komentujesz i twerdzisz, że nie masz nic do powiedzenia? Chyba masz dziś kiepski dzień. I skoro pracujesz tam, gdzie pracujesz to chyba Twój pracodawca musiał uznać Cię za osobą kontaktową, przejawiającą otwartość w stosunku do ludzi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiya Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:34 Kiya, ojej, ojej... tylko ciało widzi, tylko cycki... Cycki, te piętno i dramat kobiety, ojej, ojej. Nieee, ja nie o tym. Ja o ciele jako o fizycznej powłoce, mięsie. Dla większości ludzi to mięso służy do okazywania emocji. A warzywka takie jak ja siedzą nieruchomo, nic z nich nie odczytasz. kornelia_lilia[/b], rozbawiłaś mnie szczerze z tą pracą Za każdym razem, kiedy mnie gdzieś przyjęli, to po prostu byłam w dobrym miejscu w dobrej porze - czyli w miejscu, gdzie pracownik potrzebny jest "na wczoraj". Tu gdzie pracują biorą ludzi z ulicy, bez żadnych umiejętności. Co do żartów - w realu nie ma emotek A dzień mam dobry, dziękuję Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ladywind Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:45 Ja mam coś podobnego jak SadSlav i Kiya. Często miałam tak że w towarzystwie po jakimś czasie wyłaczałam się i wskakiwałam w swój świat. Ruchy ciała też mam ograniczone, a usmiech na twarzy często bywał wymuszony niż naturalny Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kornelia_lilia Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:49 Kiya, kurcze, chyba muszę się przenieś do Ciebie W PM rekrutacja trwała 4 h, no kurwa tutaj nikogo nie biorą z ulicy Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiya Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:51 Ruchy ciała też mam ograniczone, a usmiech na twarzy często bywał wymuszony niż naturalny Dokładnie, coś niemal jak odruch... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SadSlav Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 10:57 Te stany są straszne bo może się wydawać, że jesteśmy sami w każdej sytuacji i doskwiera wtedy samotność w tłumie. Często dochodzi też strach przed tzw kumplami kumpli, których nie znam. Nie jestem taką do końca zamkniętą osobą ale mam problem żeby się do takich 'nowych znajomości' szybko przekonać. To już na spotkaniach z forum lepiej mi idzie Widzę, że kroi się kolejny temat, w którym będę stałym bywalcem Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ladywind Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 11:38 SadSlav, ja chyba też Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 13 Marca 2012 Opublikowano 13 Marca 2012 13.03.2012 13:25 Bo jak można polubić kogoś, kto nie ma nic do powiedzenia No halo, nasze rozmowy wyglądają prawie jak Twój monolog, bo ja się tak mało odzywam Także przesadzasz, maj dir. A z tą nudą to się zgadzam, ja to bym najlepiej się położyyła, tudzież usiaadła, obejrzała fiilm, wypiła kakao/herbatę i pomilczała. A ludzie oczekują, że cały czas będę biegać, skakać i wariować, drzeć ryja, najlepiej po alkoholu Owszem, czasami lubię się urżnąć w trupa, ale bez przesady. Nudzą mnie ludzie, którzy nie dzielą moich zainteresowań, ale to norma Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się