Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Kamila_Gość

Mam Depresję i Nerwicę.....

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

hey moje nerwuski !hcem wam znowu zadac pytanie czt mozliwe ze depresja moze pojawiac sie z nerwica i czy depresja prowadzi do psychozy prosze o odpowiedz dziekuje buziaczki :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat u mnie nerwica lękowa była poczštkiem depresji. :)

Poprostu dołowała (i dołuje) mnie moja sytuacja (beznadziejna), zamartwiam się tym, że nie mogę normalnie funkcjonować, no i psychiatra dała mi diagnozę: Ostre stany lękowo depresyjne.

A żeby to zwalczyć - wysyłajš mnie do Zagórza, do orodka leczenia nerwic i depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że jeden stan często przechodzi w drugi. Czasami, zagłębiajšc się w sytuację, w jakiej jestesmy popadamy w depresję, zamykamy się. U mnie bywajš takie momenty, staram się jednak za wszelkš cenę przegonic czarne myli i nie poddawac się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba one czesto bez siebie, niestety, zyc nie moga... :evil:

 

tylko co z nami :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba one czesto bez siebie, niestety, zyc nie moga... :evil:

 

tylko co z nami :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam w całej rozciągłości. Nachodzi mnie czasem refleksja, że pół życia zabrała mi nerwica, a drugie pół depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam w całej rozciągłości. Nachodzi mnie czasem refleksja, że pół życia zabrała mi nerwica, a drugie pół depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja z nerwicą często chodzi w parze.

Depresja pojawiła się u mnie przez sytuację w domu a lęki były kumulacją tego wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja z nerwicą często chodzi w parze.

Depresja pojawiła się u mnie przez sytuację w domu a lęki były kumulacją tego wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można chyba mówić o takim błędnym kole lęków, stresu i depresji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można chyba mówić o takim błędnym kole lęków, stresu i depresji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedno z drugim jest niestety powiązane tzw.stany depresyjno-lękowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedno z drugim jest niestety powiązane tzw.stany depresyjno-lękowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja ani nerwica nie powodują psychozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej ostatnio opistwałam chorobe mojeg ojca byłam z nim u psychiatry tak dokładnie nie zdiagnozował może inaczej nie określił dokładnie czy to jest nerwic czy depresja . ojciec był w takim stanie że dusił się przy mnie kablem od lampki cały czas mówił o samobójstwie i że on już zwariował.wszysko go bolało , paliło, piekło,głowa , oczy ,itp,życie dla niego na tamten czas straciło sens ale ja się nie poddawałam .teraz bierze leki cały czas rozmawiam z nim o pozytywnym nastawieniu i ze ma dla kogo żyć , że będzie sie lepiej czuł tylko musi w to uwierzyć .

.opieka i pomoc bliskich bardzo pomaga a przede wszystkim nadzieja i wiara oraz pozytywne nastawienie do świata i samego siebie takze niech moc będzie z wami pozdrawiam :D:D:D:D:D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmgt Twój ojciec ma szczęście że ma takiego syna! :lol: pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej kamila.

 

uważam, że psychika jest tak złożona, że możliwe jest przeżywanie kilku zaburzeń jednocześnie (np. jak ja).

Tymbardziej, że jedno wynika z drugiego, lub jest jego powodem.

 

 

Akurat u mnie nerwica lękowa była poczštkiem depresji. :)

 

wiem.

 

 

Poprostu dołowała (i dołuje) mnie moja sytuacja (beznadziejna), zamartwiam się tym, że nie mogę normalnie funkcjonować

 

mnie niejednokrotnie powtarzasz, żeby zauważać postępy, doceniać sukcesy i to na nich się skupiać.

Dlaczego więc Kochany piszesz o beznadziei.W tym momencie chyba nie widzisz ile osiągnąłeś.(powiem Ci o tym osobiście:))

 

 

no i psychiatra dała mi diagnozę: Ostre stany lękowo depresyjne.

 

ale to było ok.2 lata temu.

 

od prawie roku się znamy i widzę, że u Ciebie jest o wiele, wiele lepiej, hura !!

właśnie, może jeszcze raz spytaj swojego psychiatrę jak teraz ocenia Twoje zdrowie?

Pamiętasz jak na początku marzyliśmy o wyjściu na miasto, czy gdzieś dalej do sklepu?Ja pamiętam.

Teraz to nie jest problemem.Wsiadamy do autobusu, jedziemy gdzieś, chodzimy na zakupy, spacery, jeździsz do mnie sam ponad 200km :)

Tomasz osiągnąłeś tak wiele.

Jestem z Tobą szczęśliwa.Dlatego nie mów proszę, że nadal jest beznadziejnie.

Jest dużo lepiej, jestem z Ciebie dumna.

 

A żeby to zwalczyć - wysyłajš mnie do Zagórza, do orodka leczenia nerwic i depresji.

 

i cieszę się bardzo, że Ciebie tam wysłali, bo 2 dni przed Tobą ja już tam byłam i poznałam najcudowniejszego faceta, Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja nerwica wogóle nazywa się pięknie.Nerwica lekowo -depresyjna.Jak nie mam lęków,to popadam w nie byt.Czasem nie wiem co jest gorsze,uczucie leku-wtedy wiem ,że żyję,czy zmęczenie ponad miarę??? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam moze ktos mi powiedziec czy moze istniec Nerwica natrect z depresja ale bez nerwicy lekowej? Czytam wiele waszych wypowiedzi i znajuduje w nich wasze ciezkie objawy nerwicy lekowej. Ja tez sie zle czuje ale takich objawow jak wiekszosc z forumowiczów nie mam. Nic mnie nie boli i nie mam jakiegoś panicznego leku. Mi poprostu nic sie nie chce i jest mi smutno, jestem jakis przygnebiony. Te cechy wskazywałyby na depresje. Ale mam tez natretne mysli i natretne ruchy co wskazuje na nerwice natrectw. Ale nie mam lekow i nie panikuje nic mnie nie boli czy to oznacza ze nie mam nerwicy lekowej. Czy moze mam nerwice lekowa ale jakies słabsze objawy. Prosze wszystkich i rade bo nie wiem co robic. Ładować do psychiatry i w leki czy samo przejdzie a moze jakies ziółka. Prosze was o pomoc wy tyle przeszliscie wiec mozecie mi doradzic i powiedziec co o tym myslicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Michał.

Nie widzę p"przeszkód" dlaczego nerwica natręctw nie może być razem z depresją.

Ale jeśli nie kontaktowaleś się ze specjalistą, to może diagnoza jest inna.

Poza tym nie trzeba od razu biec do psychiatry.Można wybrać się do psychologa, psychoterapeuty.

Nawet wizyta u psychiatry to nie od razu wiadro leków :)

Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie zdecydowanie nerwica łączy się z depresją :?:?

Akurat u mnie nerwica lękowa była poczštkiem depresji. :)

Poprostu dołowała (i dołuje) mnie moja sytuacja (beznadziejna), zamartwiam się tym, że nie mogę normalnie funkcjonować, no i psychiatra dała mi diagnozę

u mnie dokładnie to samo czasami nerwica bardzo mnie dołuje i przez to wpadałam w depresję ale teraz dużo bardziej boję się wpaśc znowu w depresje :? kiedyś nie myślałam że depresja to taki koszmar :(

nie życzę tego nikomu......teraz najbardziej na świecie boję się depresji.. jeżeli mam gorszy dzień zaraz zastanawiam się czy to znowu nie depresja..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z wzystkiego jakoś dalam radę wyjść.Z depresji nie mogę.

Kiedyś(ok 2 lata temu) mialam depresję, dałam radę sama.Mimo, że nie miałam takiej wiedzy i wsparcia, jakie mam teraz.Mam wiedzę, mam oparcie , a i tak nie potrafię żyć.

Nie mam już siły.

Mówię to całkiem spokojnie.Nie wiem, czy nagle przestalo mnie to przerażać, czy się z tym oswoiłam(oby nie), czy poprostu przestało mi zupelnie na sobie zależeć (ale to chyba już dawno).

Ni wiem i nie chce mi się teraz o tym myśleć. :)

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no cy ty martusia?! na pewno uda ci sie wyjsc z depresji. skoro kiedys ci to wyszlo teraz tez dasz rade. w najgorszych momentach trzeba walczyc o kazda minute, sekunde nie robic nawet nic ale czasem jest to zbawieniem bo pozwala przetrwac. wszystko co zle kiedys sie konczy i depresja tez przejdzie. jestem pewna ze masz w sobie sile do walki z choroba, gdyby bylo inaczej nie byloby cie tu na tym forum. wiec jednak cos robisz i walczysz. potrzeba nam wszystkim tylko odrobiny cierpliwosci.

 

pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×