Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Mirabeleee, a robisz coś w tym kierunku, żeby się zintegrować?

Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

- dla Was wszystkich chwila wytchnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szkoła szkoła a moje samopoczucie moim samopoczuciem co dziwne , nie mam lęków drugi dzień , to znaczy mam takie społeczne ,ale nie mam w ogóle takiego uogólnionego ani ani , takiego stanu zagrożenia ,

tylko smutno mi i jak dz :? woni telefon to mam lęki ,ale uogólnionego nie mam drugi dzień w ogóle i powiem,że jakoś mi tak dziwnie,aż że nic się za mną nie czai z tyłu, ale jak zmniejszyłam dawkę paro sobie to miałam znowu uogólniony spory :pirate: , ee nie ma co myśleć nad tym bo bez sensu , płakać mnie się chce bom tęskna

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ginekolożka odmówiła mi wypisania recepty na leki antykoncejcyjne :shock: Tłumaczenie że lekarz o tym wie, że od kiedy je biorę to już mój czwarty psychiatra nie pomagały. Wymaga zaświadczenia że to nie pogorszy mojego stanu psychicznego. Ludzie, ja leków psychotropowych nawet nie biorę. Cyrk jakiś.

got a date with suicide.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwszej sesji terapeutycznej już zaczynam odkrywać w sobie te ukryte frustracje i bolączki. uświadomiłam sobie że nikt mnie oprócz jednej osoby nigdy nie akceptował i zawsze byłam przez wszystkich odrzucana. Przez to mam problemy z zaufaniem jestem chorobliwie podejrzliwa, wycofuję się z relacji i unikam kontaktów. Jestem bardzo powściągliwa w okazywaniu uczuć i emocji. Z drugiej strony cholernie potrzebuję bliskości, i gdy jestem sama mam fazy, lęki, stany depresyjne itp. to dopiero pierwsza sesja. A przede mną rok. Ja nie wiem co się potem będzie działo.

Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

- dla Was wszystkich chwila wytchnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bede plkac i krzyczec, znow plakac i krzyczec az zwariuje, bo nikt mnie nie chce, noo juz tyle czasu tu na forum pisze ii co.. samotnosc. wiem ze kazdy ma swoje klopoty i nimi sie zajmoje, wczoraj rozmawialam z moja dawna przyjaciolka terapeutka.. ale nie ma zbyt czasu, jestem taka wsciekla i zalamana

 

hustalam sie na żdżblach trawy

otrulam sie smiertelnie samotnoscia

teraz mi dobrze trzymam Boga za rece.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, co mam robić.. stan zdrowia nieciekawy, ale nie chcę zwiększać dawki leków, bo to nie tędy droga. Dopiero niedawno co się uwolniłam od benzo. Jako tako powiedzmy..

Jednak jeśli nie da rady inaczej? K.... co tu robić :bezradny:

Rzucić wszystko, toksyczne środowisko i iść do ośrodka?

Czy zaryzykować, iść do pracy (w środę mam podpisać umowę), zwiększyć dawkę i walczyć jeszcze? Może zaskoczy tym razem? Może będzie lepiej? :cry:

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, może warto jednak spróbować i rozpocząć pracę...

Zawsze możesz zrezygnować i wówczas rozpocząć leczenie w ośrodku...

Decyzję i tak musisz podjąć sama...jednak -

- ta szansa może okazać się pozytywna dla Ciebie, nie spróbujesz, nie dowiesz się o tym...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, A co mam zrobić, żeby opanować lęki w pracy? Chyba, że zacznę brać tonę leków.. czego wolałabym uniknąć. Jednak im bliżej tego dnia, tym bardziej nie widzę innego rozwiązania.

 

-- 31 mar 2012, 15:18 --

 

Aha, zacznijmy od tego, że już tak robiłam. Nic mi to nie dało poza uzależnieniem. A w pracy i tak się nie utrzymałam.

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, rozumiem Cię.

Ja przez cały okres swojej pracy zawodowej - 25 lat, aż do renty, tak żyłam. Leki, zwolnienia, niezrozumienie problemu przeze mnie i innych. Męczyłam się bardzo, ale nie chciałam zrezygnować, bo wiedziałam, że w życiu może różnie się ułożyć.

Nikt nie powiedział mi, że mam nerwicę, tylko przepisywano mi różne leki, których właściwie nie zażywałam, bałam się. Nie było psychoterapii, a były problemy, nie tylko psychiczne, ale i prywatne, a do tego bezbronne, niczemu niewinne dzieci. Jakoś to przeżyłam....

Alu, jeśli masz szansę..próbuj, nie dasz rady...zrezygnujesz!!!

Taka jest moja rada. To nie jest decyzja, z której wycofać się nie możesz....to powinno Ci pomóc troszkę. Bo nie ma sytuacji bez wyjścia, trzeba mieć tego świadomość...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba,ala1983, moje drogie, biedne Dziewczynki...wiem, że to wszystko jest trudne do wytrzymania, czasem wydaje się beznadziejne. Jednak jestem pewna, że znajdziecie swój sens życia, ale konieczne jest odzyskanie spokoju i względnej równowagi. Trzeba próbować i wierzyć, że to się udaje, że można wyjść ze stanu beznadziei i pesymizmu.Starajcie się skierować myśli w kierunku przyszłości lepszej i perspektywom, które będą możliwe do osiągnięcia po leczeniu....

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absinthe,

ech lęk, okropne

 

-- 31 mar 2012, 17:37 --

 

ala1983,

zawsze jest ogromny lęk szczególnie na początku i to jest okropne w pracy,

ja teraz też mam lek ,ale przed czym innym

 

-- 31 mar 2012, 17:39 --

 

Korba,

ja tez sie czuje ,ze nie mam powodu a jak nie ma powodu to nie ma i sił

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×