Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
madziulexxx29

Czym jest ból napięciowy rzadszy?

Rekomendowane odpowiedzi

Czym jest ból napięciowy rzadszy?

Cześć!! Jestem Magda :) mam 29 lat :) :great: Od jakiegoś czasu mam nawroty bólu głowy. Lekarz stwierdził u mnie napięciowy ból głowy rzadszy. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dokładnie na czym to polega co to jest i co znaczy że jest rzadszy? Biorę leki i wiem, że moje samopoczucie jest związane z tym bólem głowym napięciowym. Czego jeszcze mogę się spodziewać na jak czeste napady powinnam się przygotowac? :why: Prosze o pomoc może ktoś ma to samo co ja bede wdzieczna za wyjaśnienia!! :uklon:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czym jest ból napięciowy rzadszy?

Cześć!! Jestem Magda :) mam 29 lat :) :great: Od jakiegoś czasu mam nawroty bólu głowy. Lekarz stwierdził u mnie napięciowy ból głowy rzadszy. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dokładnie na czym to polega co to jest i co znaczy że jest rzadszy? Biorę leki i wiem, że moje samopoczucie jest związane z tym bólem głowym napięciowym. Czego jeszcze mogę się spodziewać na jak czeste napady powinnam się przygotowac? :why: Prosze o pomoc może ktoś ma to samo co ja bede wdzieczna za wyjaśnienia!! :uklon:

 

 

Cześć Magda, ja równiez cierpię na napięciowe bóle głowy, na szczęście też rzadsze. Chodzi o to, że występują rzadziej niż te drugie - częstsze. Bo tamte trwają dłużej i napady są częstsze. Możesz tutaj poczytać na ten tamat http://abcmigrena.pl/co-to-jest-napieciowy-bol-glowy Na pewno musisz przygotowac się na nudności a nawet wymioty,czasem mozna być bardziej wrażliwym na światło lub dźwięk. ja juz długo się z tym męczę ale biorę leki i jest coraz lepiej, mam nadzieję, że wkrótce coraz rzadsze będą napady bo nie wiem jaku Ciebie, ale mnie strasznie rozbijał ten ból. Nie mogłam nic zrobić w pracy ani w domu. Mam nadzieję, że uporamy się z tym!! Zdrówka życzę!! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to są jakieś rodzaje tego bólu, bo ja tez u siebie podejrzewam własnie napięciowy ból głowy.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepraszam, ale zdaje mi się, że to jest forum psychologiczne, tymczasem zostało opanowane przez tematy dotyczące bólów głowy...... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A najczęstszy to jaki?

ni to rzadszy, ni częstszy.......chyba optymalny.

Może są jakieś stopnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak częsty ból, że jest on częstszy, lecz nie określiłbym go najczęstszym, choć jego częstotliwość jest nader często częsta, lecz nie tak częsta, aby była najczęstsza, bo wtedy ten ból musiałby być tak częsty, że aż rozp*ierdala system.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rzadsze to jest nie powiem co w wc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
przepraszam, ale zdaje mi się, że to jest forum psychologiczne, tymczasem zostało opanowane przez tematy dotyczące bólów głowy...... :roll:
Wybacz, ale u mnie bóle głowy napięciowe spowodowały lata stresu, nerwica, to ma związek, bezpośredni.
Ja mam tak częsty ból, że jest on częstszy, lecz nie określiłbym go najczęstszym, choć jego częstotliwość jest nader często częsta, lecz nie tak częsta, aby była najczęstsza, bo wtedy ten ból musiałby być tak częsty, że aż rozp*ierdala system.
To ja mam ten najczęstszy. W zasadzie mógłbym powiedzieć, że choruję na brak napięciowego bólu głowy najrzadszy, bo jak go nie ma na chwilę, to jest święto. Rano, wieczór, we dnie, w nocy. System jest już rozpierdolony :/, działa na 20% zasobów, tabletki na ból głowy prawie nie działają, tylko czasami działa, teraz zgłosiłem się do neurologa i "modlę się", żeby on coś wymyślił, ale moje doświadczenie z lekarzami jest takie, że wolę sobie zbyt dużych nadziei nie robić.

To cholerstwo mnie w końcu zabije... nie chce mi się już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×