Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
aqnieszka

Porwanie dla okupu

Rekomendowane odpowiedzi

Wcześniej bałam się nowotworów...po wykonaniu wszelkich możliwych badań jakoś mi chwilowo przeszło, żeby po chwili przerodzić się w...lęk przed porwaniem :shock:

 

tak, sama jestem w szoku, bo jeszcze przed chwilą taki lęk wydawałby mi się absurdalny... a jednak, teoretycznie wiem, że to bez sensu, ale sami wiecie... myśli same wracają, na nic racjonalne argumenty.

 

Jakoś tak któregoś dnia, dwa tygodnie temu przeczytałam w gazecie o jakimś tam wstrętnym porwaniu dla okupu, takim okropnym z torturami itp no i zaczęło się...

 

już na drugi dzień do mojego biura wpadł gość, rozejrzał się, nawet nie powiedział dzień dobry i wyszedł, był "podejrzany"

 

oczywiście moja chora wyobraźnia uznała, że to mógł być porywacz i na pewno porwie mnie dla okupu (w końcu mój tata ma firmę, ja w niej pracuję, idealna kandydatka na porwanie dla okupu)

 

potem zaczęły się głuche telefony do biura, nigdy wcześniej ich nie było. Tak kilka dziennie. numer niestety się nie wyświetla.

 

Ratunku, czuję, że wariuję. Niby o tym wiem wiem, że wszystko sobie wkręcam, ale i tak się boję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie zastanawia jak ktoś pisze taki post to czy bardziej szuka pocieszenia czy rady bo jeśli chodzi o radę to wiadomo ze może być tylko jedna albo terapeuta a jeśli zajdzie potrzeba to leki, innej skutecznej drogi chyba jeszcze nikt nie wymyślił

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie tak dawno, gdy byłem w Kathmandu w Nepalu to miejscowe biura podróży oferowały: "wycieczkę z porwaniem". Oferta cieszyła się dużym powodzeniem, bo można było pojechać sobie gdzieś w góry, cyknąć sobie fotę z maoistami trzymającymi kałachy wycelowane w tył głowy, a po powrocie do Europy chwalić się nimi wśród znajomych. Taka "porwana" osoba wzbudza zainteresowanie, wzrasta jej autorytet.

 

Ale tak zupełnie już poważnie: jeśli nie ma racjonalnych powodów do obaw to jakieś lekkie środki uspokajające powinny pomóc. Jeśli problem okaże się większy to należy zwrócić się do lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sama zadaję sobie to pytanie, po co piszę?

może mi łatwiej, choć na chwilę jak się "wygadam".

 

Ale tak zupełnie już poważnie: jeśli nie ma racjonalnych powodów do obaw to jakieś lekkie środki uspokajające powinny pomóc. Jeśli problem okaże się większy to należy zwrócić się do lekarza.

najgorsze jest to, że w jednym coś wydaje mi się objawem choroby a potem racjonalnym powodem do strachu.. np teraz się trochę uspokoiłam, może przez to, że piszę o tym i nawet wydaje mi się to absurdalne, ale jak np za chwilę usłyszę głuchy telefon to może się to zmienić

 

-- 03 sie 2011, 10:40 --

 

Sabaidee, tak przy okazji przypomniałeś mi o mojej podróży do Indii, to niedaleko. Pomyśleć, że kilka lat temu w ogóle się nie bałam. Wcale nie byłam na zorganizowanej wycieczce, odwiedzałam różne, niekoniecznie turystyczne zakątki.... boję się chodzić do lasu w Polsce, a co dopiero takie Indie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aqnieszka, to normalne. Ja też wszędzie na Dalekim Wschodzie poza nielicznymi wyjątkami (Phnom Penh) miałem większe poczucie bezpieczeństwa niż wieczorem w centrum Warszawy. Tam, jeśli nie zaatakuje Cię przyroda lub nie wleziesz z butami na czyjeś poletko haszyszu to nie ma się czego obawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszka może jak Ci opowiem czego ja się bałam w przeszłości,to stwierdzisz,że naprawdę nie ma się czego bać,że to generuje nasz umysł.Otóż bałam się :

 

-że pójdę do piekła

-że mnie szatan opęta

-że mnie ktoś zakopie żywcem pod ziemią (to było hardcorowe-nie umiałam przestać o tym myśleć)

-a ostatni z lęków dotyczył wyjazdu za granice,gdzie przyłapią mnie z lekami na nerwice i wsadzą do więzienia(tu chodziło o serbskie więzienie :great: )za przemyt :yeah:

 

 

Te lęki mi w miarę poprzechodziły,ale kiedy czuję jakieś zagrożenie,odczuwam większe stresy w moim życiu to te lęki wracają i nawet leki przeciwlękowe na to nie pomagają.Po prostu jak mija stres to mijają lęki.Tak jak ktoś napisał,najlepsza będzie dla Ciebie psychoterapia.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a może dziewczynie brakuje adrenaliny w życiu i takie myśli dają jej dreszczyk emocji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
-że mnie ktoś zakopie żywcem pod ziemią (to było hardcorowe-nie umiałam przestać o tym myśleć)

 

Taki lęk miał Fryderyk Chopin dlatego kazał sobie po śmierci wyjąć serce. Chopin pochowany jest na Per Lachaise, a jego serce w Warszawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a może dziewczynie brakuje adrenaliny w życiu i takie myśli dają jej dreszczyk emocji?

 

 

Nie wiem czy to jest kpina,czy tylko pytanie.Lecz dla mnie to nic śmiesznego i podejrzewam,że autorka akurat nie znajduje sobie takiego sposobu na podniesienie adrenaliny.Takie lęki to częsta przypadłość w nerwicy lękowej.Więc proszę nie snuć domysłów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a gdzie w mojej wypowiedzi jest coś śmiesznego albo kpina? czytaj ze zrozumieniem może

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Głuche telefony możesz zgłosić jako formę stalkingu. Niech policja profilaktycznie sprawdzi. A o numer nie masz co się bać. Nawet zastrzeżony nie jest zastrzeżony dla odpowiednich służb i wszystko jest zarejestrowane na odpowiednich serwerach telekomunikacyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwe07, dziękuję za wsparcie, po przeczytaniu o Twoich lękach trochę mi raźniej :smile:

pewnie Tobie lęk przed porwaniem wydaje się równie absurdalny jak teraz mi Twoje lęki

 

ja to teraz tak przeżywam jak pół roku temu przeżywałam, że mogę mieć raka trzustki, teraz to wydaje mi się totalnie bez sensu...zrobiłam badania krwi, usg, tomografię i jakoś się uspokoiłam. Ogólnie lęk jaki teraz odczuwam, jest dokładnie takim samym lękiem jak wtedy, a niby zupełnie czego innego się boję.

 

Wczoraj sobie zapisałam godziny tych telefonów: 9/ 10.30/12.30/14/ 15.30 itd, dziś nawet specjalnie przełączyłam sobie stary telefon na telefon z wyświetlaniem numerów, ale oczywiście jak to bywa w takich sytuacjach dziś zero telefonów ;) a przez ostatnie 2 tygodnie były codziennie

 

nawet myślałam o policji, ale wiecie jak to jest, zaraz będzie zamieszanie, znowu wyjdzie jaka ze mnie panikara, i tak już mi wstyd po ostatnich przebojach niby to z rakiem trzustki, który okazał się jelitem drażliwym ;)

 

-- 04 sie 2011, 10:42 --

 

mam już upatrzonego psychiatrę i zapisałam sobie jego numer telefonu, ale jakoś nie mogę zadzwonić :? nie mogę uwierzyć w to, że ktoś mógłby mi pomóc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Żaden wstyd, że panikara. Głuche telefony są formą nękania. Skoro odczuwasz z tego powodu zagrożenie, dyskomfort, to idź na komisariat i porozmawiaj o tym z kimś kompetentnym.

 

Masz jakiś drobny cień, że mogą być jakiekolwiek podstawy do tego typu dręczenia? Sam nawet nie wiem jakie mogą być - może jesteś atrakcyjna i ktoś sobie głupie żarty stroi albo zaszłaś komuś za skórę, rozbiłaś związek, etc.?

 

Każdy człowiek jest wolny i nie ma prawa czuć się zagrożony w jakikolwiek sposób przez osoby trzecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślisz, że mogłabym tak po prostu iść i już? zaczynam się przekonywać, w sumie to nic nie kosztuje...

 

Masz jakiś drobny cień, że mogą być jakiekolwiek podstawy do tego typu dręczenia? Sam nawet nie wiem jakie mogą być - może jesteś atrakcyjna i ktoś sobie głupie żarty stroi albo zaszłaś komuś za skórę, rozbiłaś związek, etc.

 

niee mam żadnych racjonalnych powodów. Nikomu za skórę nie zaszłam na 100%, wszyscy są dla mnie bardzo mili, związek jeden od 6 lat (ja mam 25 lat). Na co dzień nie spotykają mnie żadne niemiłe sytuacje, wręcz przeciwnie.

Czy atrakcyjna, np ja pracuję w hurtowni budowlanej, jest to taka rodzinna firma, jestem jedyną dziewczyną. Oczywiście klientela to sami faceci, codziennie słyszę, o jaka miła ładna pani, wszyscy mnie wychwalają, nieraz nawet ktoś przyniesie jakąś czekoladkę, ale ja z nikim nie zawieram znajomości w pracy, ogólnie nie jestem za bardzo kontaktowa, czekam tylko do 14, żeby zwiać z psem na spacer :D

Ja to raczej mam taki scenariusz, że ktoś dzwoni, żeby sprawdzić w jakich godzinach jestem sama w biurze, żeby potem wejść w kominiarce, porwać mnie, torturować i rządać okupu. Wiem, że to absurd, ale ta wizja strasznie mnie dręczy. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nic Ci za zgłoszenie nie zrobią... niech sprawdzą jeśli czujesz zbyt duże obciążenie. Jeśli firma dobrze prosperuje i jesteś np. osobą bardzo majętną, to mogą być jakieś podstawy do obaw tak realnie patrząc, choć tego typu rzeczy zdarzają się już bardzo rzadko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jestem bardzo średnio majętną, nawet samochodu nie mam ;) ale ktoś by mógł pomyśleć, że jak ma się własną firmę to się jest bogatym (niektórzy biorą to za pewnik zauważyłam,a to niestety nie prawda)

 

-- 10 sie 2011, 08:44 --

 

choć trochę wątpię w skuteczność takiej pomocy zadzwoniłam nawet do psychiatry, do dwóch nawet

ale najbliższe terminy to wrzesień

nie wiem czy ma sens iść do przypadkowego lekarza, pierwszego z brzegu, byle szybko. O tych dwóch konkretnych przeczytałam wiele pozytywnych opinii

 

objawy postępują szybko, nie zdziwię się jak będę miała "atak". Już zdarza się, że wali mi serce, że tak dziwnie mi się oddycha

głuche telefony się skończyły, ale w zastępstwie znalazłam sobie inne źródło lęków... wiem już kto chce (w mojej chorej wyobraźni) mnie porwać.

Oprócz hurtowni zajmujemy się też wynajmem magazynów i jeden magazyn wynajmuje taki podejrzany typ od niedawna... łysol, czarny dres, złoty łańcuch, w sumie nie wiadomo czym konkretnie się zajmuje, czasem sprzedaje jakiś stary samochód , innym razem kilka tysięcy konserw :shock: jest strasznie podejrzany....w dodatku tak się do mnie uśmiecha, trochę próbuje zagadać, ale wygląda jak bandzior, jestem przerażona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×