Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam, proszę o poradę do kogo mam się zgłosić (psycholog, psychiatra?) i jaką formę działania zastosować w związku z moja sytuacją:

PANICZNIE boję się egzaminu w WORD

a jeżdżę dobrze- czuję się pewnie i manewry mi wychodzą dość dobrze- czasem schrzanię jakieś precyzyjne ze względu na krótkowzroczność i zez

wsiadając jednak do auta egzaminacyjnego dostaję ataku paniki, mam takie drżenie dłoni i nóg, że nie mogę opanować się i skupić; sytuację pogłębia sucha obojętność egzaminatora (ni toto się nie uśmiechnie, bredzi pod nosem suche reguły) poniosłem już tego konsekwencje

proszę o poradę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee i tylko to cię tak stresuje w życiu? Egzamin na prawko ?

Możesz się zwrócić o pomoc do psychologa - powinien udzielić ci kilku rad co i jak, podpowiedzieć techniki relaksacyjne....psychiatra tutaj na nic się nie zda, wątpię żeby ktoś ci przepisał leki na taką przypadłość, poza tym po tych lekach nie wolno prowadzić auta więc to odpada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co to ma wspólnego z nerwicą lękową?

to zwykły stres przed egzaminem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

haha, to u mnie było tylko odwrotnie. To egzaminator zaczął panikować jak go nazwałem chujem, debilem, kretynem, powiedziałem żeby sobie przepisy w dupe wsadził, bo mam większe doświadczenie za kółkiem niż on. :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, i uważasz, że to jest powód do chwalenia się ....? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mi to rozładowało napięcie, gdy wiedziałem już że wynik negatywny :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja całe napięcie wzięłam na siebie, kiedy oblałam. Resztę dnia po egzaminie ryczałam z głową pełną myśli autodestrukcyjnych i samobójczych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na tych egzaminach to czasami za takie rzeczy oblewają że nie dziwie się że go zwyzywałeś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurczeee jak ja panikowałam na egzaminiee....to była czysta masakra, nie wiem czy była jakaś część ciała, która mi się nie trzęsła!!!hahaha teraz mnie to śmieszy....ale obiecałam sobie, że mimo tych wszystkich objawów i tego co się będzie ze mną działo bede się starać robic wszystko tak jak robiłam do tej pory, kompletnie postanowiłam olać trzęsawke i wszystko inne!!! już na początku na placu miałam problemy;p nie mogłam otworzyć maski od samochodu, ehhh masakra, ale nie dałam się, wsiadłam i mówie kurde dam rade!!! łuk przejechałam jako jedyna z 15 osób z mojej grupy z teori:) heheh dobre nie;p potem miasto:) w największą zimę zdawałam, zakopałam się w zaspie, ale nie poddawałam się jak coś było nie tak to szybka reakcja, żeby naprawić....dojechałam do ośrodka...usłyszałam GRATULUJE:) zdałam za pierwszym razem!!!!! wysiadłam z auta i krzyczałam ze szczęscia!!! dlatego myślę, że jak ktoś ma wystarczające umiejętności, potrafi szybko i prawidłowo reagować to żaden stres i nerwica nie są w stanie przyćmić umiejętności. a więc moja rada kompletnie olej to co się z tobą dzieje, a skup się na szlifowaniu umiejętności i do przodu;p będzie dobrze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem stary jak świat:) Ja też dobrze śmigam, ale boje się tego egzaminu. Właśnie dzwonili ze szpitala, że mają już miejsce na poniedziałek. Może po szpitalu zdecyduję się na prawko:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gwoli info: ja umiem jeździć (wierzcie na słowo) ale tak nagrabiłem sobie, że dostałem wezwanie do WOMPu; niech ktoś poda mi jakąś myśl jak mam z tym walczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dlatego myślę, że jak ktoś ma wystarczające umiejętności, potrafi szybko i prawidłowo reagować to żaden stres i nerwica nie są w stanie przyćmić umiejętności. a więc moja rada kompletnie olej to co się z tobą dzieje, a skup się na szlifowaniu umiejętności i do przodu;p będzie dobrze:)

 

G. prawda. Jak wytłumaczysz fakt, że zdałem dopiero za 9-tym razem, pracując około 5 lat jako zawodowy kierowca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zdaję już 4 raz ( w poniedziałek )

normalne jest to że to przez chorobę nie mogę się skupić jestem wycentrowany, nie myślę.. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm.. a ja jakoś jestem nastawiona na to, że nie zdam.

niby wszystko wiem, niby jeździć umiem.

w sumie spodziewam się wrednego egzaminatora.

chciałabym mieć już to za sobą, zdać za pierwszym razem, ale to takie mało prawdopodobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlatego myślę, że jak ktoś ma wystarczające umiejętności, potrafi szybko i prawidłowo reagować to żaden stres i nerwica nie są w stanie przyćmić umiejętności. a więc moja rada kompletnie olej to co się z tobą dzieje, a skup się na szlifowaniu umiejętności i do przodu;p będzie dobrze:)

 

G. prawda. Jak wytłumaczysz fakt, że zdałem dopiero za 9-tym razem, pracując około 5 lat jako zawodowy kierowca?

 

Jak widać taki idealny nie jesteś....masa ludzi zdaje za pierwszym razem - jak widać można!

Nie cała wina leży po stronie egzaminatora...troszkę pokory :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chcesz mi wmówić, że jakaś zawalidroga świeżo po zdaniu jest lepszym kierowcą niż ja. Wierzę w Twój intelekt ;) , ale jest to po prostu nie logiczne.

 

-- 22 lip 2011, 18:16 --

 

Owszem, może wina nie leży po stronie egzaminatora, ale systemu pod który on podlega.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jaka byłaby zdawalność jeśli oplata za egzamin byłaby jednorazowa. Biznes is biznes..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chodzi o to, że są kamery i byle pierdnięcie zarejestrują. Dlatego jak ma mieć jakieś problemy to woli uwalić kursanta. Chociaż często to czysta złośliwość. Z jaką ja się spotkałem chociażby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chodzi o to, że są kamery i byle pierdnięcie zarejestrują.

 

I co z tego skoro korupcja dalej ma się dobrze? Widocznie wszystkiego nie rejestrują..;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdybym miał wybierać teraz pomiędzy normalnym zdawaniem a daniem w łapę, nawet bym się nie zastanawiał tylko płacił. I to jest kurwa chore. Gówno to ma wspólnego z umiejętnościami. Niech Ci kursant, który świeżo co zdał wyjdzie z poślizgu, albo wejdzie w kontrolowany. A w zimie takie sytłacje to prawie, że normalka. Ale gdzie tam. Lepiej upierdolić kogoś bo skręcając minimalnie najechał na linie. Banda jebanych osłów i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj skorumpowalam policję...brzoskwiniami bo mnie zdjęli na radar ..... wrrr musialam kupic nowe.... ale jednak sie opłacilo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, tak tak ty jesteś naj naj naj a wszyscy inni gówno wiedzą 8)

 

-- Pt lip 22, 2011 8:01 pm --

 

Chcesz mi wmówić, że jakaś zawalidroga świeżo po zdaniu jest lepszym kierowcą niż ja

Nigdzie nic takiego nie napisałam, sam sobie dopowiadasz i sam komentujesz.

Przypominasz mi moją koleżankę ze studiów, zawsze wszystko umiała, a nawet jeśli nie na blachę to i tak wiedziała lepiej od tych "debili" z roku i zawsze miała poprawki, warunki....bo się na nią uwzięli :lol:

 

Są kamery, można sprawdzić itd itd - skoro uwalali widocznie popełniałeś błędy, a czy te błędy są istotne teraz w trakcie jazdy autem to już inna kwestia.

 

Pomijam fakt, że strasznie zniechęca mnie twoje nastawienie...nie szanujesz nikogo, egzaminatorów, pewnie instruktorów też bo chujowo uczą, młodych kierowców bo zawalidrogi......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

linka, nie no ty jestes naj naj a reszta to krolewnie do piet nie dorasta.

Nie rozumiesz kobieto, że 9 lat spędzonych za kółkiem to trochę więcej niż jebane 30 godzin.? Rozumiesz to zdanie czy mam je jeszcze rozkładać na czynniki pierwsze? NIe szanuje instruktorów którzy są skurwysynami, nie szanuję takich co się dopierdalają do najmniejszego drobiazgu, mimo że widać iż umiem jeżdzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda a jazda w mega stresie, z siedzacym obok ciebie jak pies ogrodnika, czekającym żeby cię upierdolić panem, nie są miarodajnymi warunkami zwykłej codziennej jazdy samochodem. I zgadzam się ze 30 godzin to jest gówno a nie nauka jazdy autem i od takich 30godzinnych delikwentów wymaga się żeby jeździli perfekcyjnie w przeciwieństwie do wiekszosci poruszajacej się autem już latami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×