Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
daablenart

Mój dzisiejszy dzień

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

moj dzien??to pièkny dzien i radosny!!Wczoraj wieczorem màz zadzwonil ze szpitala,ze moze wracac do domu :mrgreen: lekarze orzekli,ze przepustka na ktorej byl w trakcie weekendu,przywrocila w jakims stopniu jego rownowagè psychicznà i nie ma potrzeby trzymac go w szpitalu.Tak wièc przyjechalismy dzisiaj do domku z tlenem,lekami,no i oczywiscie co drugi dzien lekarz rodzinny bèdzie do nas zaglàdal.moj misiek jest juz po sniadaniu,po prysznicu-ma zagipsowanà rèkè i nogè i trochè opornie nam to szlo ale dalismy radè.acha i jeszcze fizjoterapeuta bèdzie przyjezdzal codziennie :D To niesamowite,jak màz szybko wraca do zdrowia,w szpitalu mial byc minimum 3 miesiàce a tu proszè:2 tygodnie i powrot do domu!!!!!!!!!!!!!misiek zdàzyl siè nawet zaprzyjaznic z jednym z pielègniarzy i zaprosilam go wraz z zonà na switeczne sniadanie wielkanocne :D Kto wie,moze bèdè miala nowà kolezankè,czego bardzo mi tu w Belgii brakuje..Za godzinkè jadè do pracy,a po pracy lecè na basen :mrgreen: muszè wyrzucic z siebie nadmiar emocji!!jestem trochè zabiegana,ale ja tak lubiè :mrgreen:agaska, gratulujè,zostania krewetkowà babcià-rozbawil mnie ten tekst :mrgreen: notabene-uwielbiam krewetki,ale na talerzu :twisted:magdalenabmw, robisz ogromne postèpy-to widac jak siè czyta twoje posty VasqueS, ja wymiotowalam,przy nerwicy lèkowej codziennie przez kilka lat..zmienilam otoczenie,lekarza i..od 6 miesiècy mam spokoj.

pozdrawiam wszystkich :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wovacuum, Ja też przez miałem spokój, teraz się pogorszyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wovka- ale mi się mordka cieszy jak czytam Twojego posta ! :D Cudownie! Widzisz, weekend w Twoim domu znaczy więcej niż tygodnie w szpitalu :P Bardzo się cieszę że masz już męża u siebie, pod taką opieką to wróci do zdrowia zanim zdąży mrugnąć oczami :smile: A w szpitalu można nawiązać fajne znajomości, ja leżałam tylko kilka dni a już zaprzyjażniłam się z trzema babkami z mojej sali. One przez te pare dni nauczyły mnie o życiu więcej, niż wszystkie szkoły razem wzięte. Może akurat Ty też się z nimi zaprzyjażnisz :smile: Widzę że brakuje Ci tam dobrej koleżanki tak samo jak mi tutaj, widzisz jakie to jest niesprawiedliwe... Trzymam kciuki :D

 

Vasques- ja w początkach nerwicy też wymiotowałam z nerwów i to bardzo często, teraz już mi się to nie zdarza, ale jak mam atak to mam odruchy wymiotne, a jak...

 

Mój dzień.. zaczął się słonecznie - łóżko mam pod oknami i świeci mi po oczach. Od dziś przechodzę na przymusową dietę bo postanowiliśmy z moim X zaoszczędzić trochę pieniędzy przez kilka tygodni :? Ech... Dalej mam lenia, ale już wiem że to wina antybiotyku- zwiotcza mięśnie.

 

Słuchajcie, mam problem- jak jadłam antybiotyk wczoraj o 19 (a jem co 8h), następny powinnam zjeść o 3 w nocy i następny dziś o 11. Ale budzik mnie o 3 nie obudził i nie wzięłam :evil: Teraz mam wziąć normalnie o 11 z pominięciem tamtej nocnej dawki???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

po wczorajszej wizycie zmiana leków i przykaz, żeby nie siedzieć na tym forum, bo nurzanie się w tym "sosie" nie zrobi mi dobrze. mam sobie znaleźć jakieś normalne forum, na którym nie będę wiecznie myśleć o swoich lękach.

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, tak, nie bierze sie dawek podwojnych przeciez. Odczekaj do tej 11. A w ogole to nam tu powiedz czy sie poprawia po tym antybiotyku...

Nie krewetkowa babcia ino mama :P Wy brutale jestescie, no jak mame kocham :mrgreen: Tymi kreweciami byscie sie nie najedli, one dorosle maja 2,5cm, hehe.

 

Poszlam spac o 1, obudzilam sie kurcze o 7 i nie wiem w sumie dlaczego. Dzis psychiatra... Powinnam tez podsteplowac legitke ale tak mi sie nie chce... Niby mam blisko i po drodze, moze jednak wstapie.

 

[Dodane po edycji:]

 

Jadis, a to ciekawe, mi nigdy takiego przykazu nie dawano, wrecz przeciwnie. Terapeutka popierala moja integracje z ludzmi, ktorzy borykaja sie z tym co ja... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym jest, forum ma dobre i złe strony - jeżeli ktoś czytając ludzi tutaj czuje się gorzej, to rzeczywiście lepiej dla niego jak zrobi sobie przerwę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jadis- mnie też to dziwi, przecież tutaj czujesz że nie Ty jedyna jesteś czubkiem :mrgreen:;) Mi ta świadomość 'Was' sporo daje. I jeśli nie mam hipochondrii to się nie nakręcam niczym, wręcz przeciwnie. A wsparcie duchowe 'swoich' jest cudowną terapią. Nie słuchaj jej :P

 

Agaska- no wiem że sie dwóch na raz nie je jak sie nie weżmie (ino antykoncepcyjne) tylko się zastanawiałam czy w ogóle brać, czy jakiegoś tam rytmu nie zaburzam :roll:;) A czy pomaga.. na pewno mam mniejszą tą gulę niż jak zaczęłam brać leki, ale ciągle jest :? Mam nadzieję że to 'tylko' ropa :? Bo coś strasznie długo się trzyma cholerstwo. A krewetkową jesteś BABCIĄ bo krewetka to Twoje dziecię, a Twoje dziecię jest w ciąży.. więc... wynik jest prosty :mrgreen: Przykro mi! :mrgreen::lol:

 

A propo psychiatry- mi też przydało by się iść, pogadać co myśli o tym abym leki jadła.. Sama nie wiem, radzę sobie bez nich, ale może z nimi byłoby jeszcze lepiej :? Najbardziej doskwiera mi fobia społeczna (choć lekka) i strach przed podróżami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jadis, jestem na forum jakis czas,aktywnie bazgrolè od pol roku,o od tamtej pory wlasnie , magdalenabmw, nie mam atakow paniki lèkow,dobrze spiè,nie jem lekow :P na kazdego z nas to forum dziala inaczej..na mnie pozytywnie.Dowiedzialam siè tutaj wielu interesujàcych mnie rzeczy,opinii,refleksji.No i poznalam ciekawych ludzi :Dmagdalenabmw, no ja tez siè cieszè :mrgreen: a Ty siè tam nie doluj..jak chcesz to wieczorem podrzucè Ci trochè fajnych tanich przepisow :Dscrat, no pogratuluj mi,ze chlopa mam juz w domu no.. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy jednak mają hipochondrię i forum może na nich źle wpływać... Ale to już Jadis musi ocenić sama.

 

Gratuluję wovka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, hm, najprawdopodobniej to ropa. No i stan zapalny, dlatego tak dlugo. Najlepiej jest jedak zachowac te ciaglosc 8h, czyli jak 1 dawke pominelas, to kolejna zgodnie ze schematem wczesniejszym (wypada na 11). Chyba, ze chcesz sobie przesunac godziny na wczesniejsze i nie wstawac w srodku nocy po tabletke.

Ta krewecia nie byla urodzona u mnie, wiec de facto nie jestem jej "mama". Bede "mama" jej dzieci :P Ciekawie jest tak ogladac zachowania jej i jej obstawy - bo ma obstawe w postaci 3 wiekszych od siebie (rowniez samic). Mam nadzieje, ze maluszki beda rownie sliczne co ona, w koncu to redka wisniowa, a nie zwyczajna 8)

 

Ja do psychiatry chodze co 2 miesiace, do psychologa co miesiac. U tego drugiego nie bylam niestety od... konca stycznia jakos. Musialam czekac az wszystko poukladam na uczelni. Ide 25.03 :]

 

A forum, duuuuuuuzo mi daje. Mam takie zrywy - pojawiam sie i znikam. Jak jestem, to pisze glownie w tym temacie. Czasem trzeba sie pouzalac nad soba i pocieszac innych :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hehhe no dokładnie Jadis , mamo krewetkowa, widzę że lubisz akwarystykę:smile: A antybiotyk już łyknęłam, kolejny chyba wezmę trochę wcześniej o 2 h żeby zejść kolejny o 1 w nocy a nie o 3 bo ciężko mi wstać albo wcale nie wstaję. Mi też sporo daje to forum ale wiem też że umiem żyć bez niego, to nie jest uzależnienie. Chociaż miło wiedzieć że nie jestem sama w niedoli. Mimo wszystko jak ktoś ma poważną hipochondrię to trzeba przemyśleć pobyt na tym forum bo może to przynieść więcej szkód niż pożytku.

 

Wovka- pewnie nie masz czasu teraz szukać przepisów :P Poradzę sobie jakoś. Po prostu parę tygodni będę żyć tak 'normalnie' nie przepuszczając kasy na McDonaldsy, ubrania, kosmetyki, wymyślne żarcie, pizze i inne bzdety.. Wczoraj usiedliśmy, policzyliśmy ile wydaliśmy w zeszłym tygodniu i ... masakra. Teraz pare tygodni trzeba się powstrzymać ale na dobre mi to wyjdzie - schudnę i odłożę pieniądze na zakupy wiosenne :smile:

 

Dobra, ruszam tyłek do sprzątania, już dziś muszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

magdalenabmw, a ja mykam do pracy :D przepisy mam w glowie,tylko postaram siè je ladnie ubrac w ,,slowa'' i wrzucè na forum poznym wieczorkiem.pa ludziska :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wovacuum, bardzo się cieszę że twój chłop wyszedł cały i zdrowy i w dodatku tyle czasu wcześniej niż przypuszczali! Naprawdę ci gratuluję i to wielka ulga to słyszeć, bo się przeraziłam jak pisałaś o wypadku! Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wovacuum no to super!

Bardzo sie ciesze!

Teraz musisz dbac o niego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, chyba mnie pomylilas z Jadis :P Tak, lubie akwarystyke, tez wiele mi pomogla w nerwicy, heh.

Ty nie masz z czego chudnac! :mrgreen:

 

Mi sie wlasnie wrocilo. Plecy mnie bola. Musze cos zjesc, bo normalnie slinie sie jak dziecko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jadis- mnie też to dziwi, przecież tutaj czujesz że nie Ty jedyna jesteś czubkiem :mrgreen:;) Mi ta świadomość 'Was' sporo daje. I jeśli nie mam hipochondrii to się nie nakręcam niczym, wręcz przeciwnie. A wsparcie duchowe 'swoich' jest cudowną terapią. Nie słuchaj jej :P

 

wszystko zależy od osobowości i stanu, w którym się aktualnie jest. kilka miesięcy temu terapeutka wręcz zabroniła mi tu zaglądać, ale byłam wtedy w bardzo kruchym stanie, więc jej posłuchałam. potem długo bałam się tu wrócić, chociaż bardzo chciałam. teraz już się nie boję, moja psychika jest silniejsza i stabilniejsza, potrafię już zachować dystans.

 

mój dzień w miarę dobry, choć nie jest łatwe odstawianie velafaxu

poza tym mam na ciele wysypkę która swędzi i dermatolog nie wie co to jest, zajefajnie :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Agaska - faktycznie, żle napisałam :mrgreen: Ale myślałam o Tobie :mrgreen: Ja tak czasem mylę niechcący. Fajne są akwaria bo uspokajają, ale mi by się tego nie chciało sprzątać, no i bałabym się że mi to wylezie w nocy z tego akwarium :P;)

 

Korba- no masz rację, zależy od osoby i stanu w jakim jest... Ja jak byłam w bardzo złym stanie (luty 2008) i znalazłam to forum to pomogło mi ono wtedy bo zrozumiałam że nie umrę i że nie ja jedna mam takie jazdy. A co do wysypki- od dawna to masz? Ja taką miałam jak przymierzyłam sukienkę w sklepie i dermatolog też za bardzo nie wiedział skąd ta wysypka i co to jest. Dał jakąś maść i tabletki na ogólne infekcje i przeszła, ale swędziało strasznie - brzuch, ręce i nogi :x

 

Byłam w sklepie, wiosna już.. słońce, zieleń, ptaszki ( :twisted: ).. I miła niespodzianka- pod moim domem otworzyli szkołę nauki jazdy :mrgreen: To teraz nie mam wyjścia, MUSZĘ się zapisać. Tylko myślę czy zdążę te prawko ogarnąć przed sesją na studiach (nie chcę tego na raz łączyć bo się zakopię jak siebie znam) czy zostawić to na wakacje, bo tak by mi wygodniej było. Ale czy w wakacje nie jest za duszno w tych samochodzikach? Hm... Bo mi jak jest zbyt gorąco to od razu panikuję :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, nie idź do pierwszej lepszej szkoły, ja raczej polecałabym Ci szkołę z dłuższym stażem i dobrą opinią ( w Szczecinie np. mars, igielski, tarczoń lub taka szkoła na kr. jadwigi, ale nie pamiętam jej nazwy, zaczyna się na p...), to jest naprawdę ważne, żeby szkoła miała dobrych instruktorów. Ja robiłam prawko w Szczecinie w asie i nie byłam zadowolona, dwa razy zmieniałam instruktora i żaden mi nie podszedł, a np. moja kumpela robiła kurs w marsie, była na maxa zadowolona i zdała egzamin za pierwszym razem. Bardzo dobra jest też taka szkoła na wojska polskiego - Akademia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, jest tam fajna babka instruktor, brałam u niej parę lekcji doszkalających, nauczyła mnie naprawdę dużo i dopiero po lekcjach z nią udało mi się zdać egzamin.

 

[Dodane po edycji:]

 

aha, i nie polecałabym Ci kursu latem, ja robiłam w lipcu i sierpniu, a egzamin miałam we wrześniu, było tak duszno, że za każdym razem wychodziłam mokra z samochodu, to było nie do wytrzymania, te autka oczywiście nie mają klimy, mój instruktor otwierał na maxa szyby i aż świastało mi w uszach od wiatru, ogólnie niezbyt miło to wspominam.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, wysypka najpierw mi się pojawiła na łydce, przedwczoraj, wczoraj wieczore patrzę, że mam i na drugiej łydce. dzisiaj w pracy podciągnęłam rękawy i się zdziwiłam jak zobaczyłam swoje ręce. generalnie wszystko swędzi, ubrania mi przeszkadzają, nie wspomnę już o bieliźnie ;) nie wiem co to, albo z basenu to przyniosłam, albo to od infekcji którą mam od zeszłego tygodnia (gorączka, zapalenie pęcherza, no i teraz wysypka, zajebiście, nie?)

agnieszka.m dobrze mówi, lepsza sprawdzona szkoła :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
magdalenabmw, nie idź do pierwszej lepszej szkoły, ja raczej polecałabym Ci szkołę z dłuższym stażem i dobrą opinią ( w Szczecinie np. mars, igielski, tarczoń lub taka szkoła na kr. jadwigi, ale nie pamiętam jej nazwy, zaczyna się na p...), to jest naprawdę ważne, żeby szkoła miała dobrych instruktorów. Ja robiłam prawko w Szczecinie w asie i nie byłam zadowolona, dwa razy zmieniałam instruktora i żaden mi nie podszedł, a np. moja kumpela robiła kurs w marsie, była na maxa zadowolona i zdała egzamin za pierwszym razem. Bardzo dobra jest też taka szkoła na wojska polskiego - Akademia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, jest tam fajna babka instruktor, brałam u niej parę lekcji doszkalających, mauczyła mnie naprawdę dużo i dopiero po lekcjach z nią udało mi się zdać egzamin.

 

[Dodane po edycji:]

 

aha, i nie polecałabym Ci kursu latem, ja robiłam w lipcu i sierpniu, a egzamin miałam we wrześniu, było tak duszno, że za każdym razem wychodziłam mokra z samochodu, to było nie do wytrzymania, te autka oczwyiście nie mają klimy, mój instruktor otwierał na maxa szyby i aż świastało mi w uszach od wiatru, ogólnie niezbyt miło to wspominam.

 

Wiesz, ze mną to jest trochę inaczej :? Pierwsza sprawa jest taka że boję się jezdzić tramwajami i taksówkami :? Jak muszę to pojadę ale bardzo to przeżywam. A szkoły w centrum są oddalone 10-15 minut tramwajem od mojego domu. A mój chłopak nie da rady mnie tam wozić bo pracuje. Ogólnie wizja jezdżenia do szkoły daleko od mojego domu mnie przeraża.

Dlatego szkoła pod moim domem jest dla mnie jak zbawienie.

Druga kwestia - instruktor. Generalnie nie ważne jaki będzie. Ja już umiem jezdzić (i autem i motorem, i manualnem i automatem), mój chłopak czasem sie śmieje że lepiej od niego prowadzę. Tym bardziej że najlepiej idzie mi prowadzenie mojego auta czyli naprawdę dużej lochy i spokojnie nią parkuję itd- więc takie Punto to dla mnie pikuś, bo moje auto to jak dwa takie Punta. Teorię też dobrze znam. Więc ten instruktor jest mi tylko po to że MUSI być :? Wolałabym sama jezdzić bo mam prawie pewność że jeśli nie trafię na egzaminatorkę z PMS'em to zdam za pierwszym razem. Wiem że to brzmi pewnie i może aż za pewnie, ale tak - jestem pewna siebie w tej kwestii :smile:

 

A z tym latem to dzięki że mi to napisałaś, właśnie tego się obawiałam! Więc albo teraz wezmę na raty i zrobię przed sesją na studiach albo odłożę kasę i pójdę we wrześniu. Muszę to przemyśleć, ale dzięki za odpowiedz :smile:

 

Korba- o może smaruj to Clotrimazolum???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, nie wyleza, nie wyleza :) Ja akwa zakrywam, ale nawet jak bylo otwarte to siedzialy w srodku :)

Zmartwie Cie odnosnie prawka... Jazda prawdziwa, samotna, nijak sie ma do jazdy egzaminacyjnej. Tak naprawde, swiezy kierowca, wyjezdzajac na swoja pierwsza jazde w miasto SAMOTNIE, juz po egzaminie, to dopiero sie uczy jezdzic. Niestety, ale nasze prawo jazdy jezdzic nie uczy... Wiec bedzie Ci duzo trudniej niz zielonemu, bo masz wyuczone odruchy, za ktore moga Cie oblac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedzcie proszę z kąd macie chęc do życia?

pozdrawiam wszystkich serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, sama siedziba szkoły ma znaczenie, jeśli chodzi o teorię- ale to tylko kilka wykładów (ja miałam chyba 5 po 4 godziny, ale to było jeszcze na starych zasadach), a jazdy to inna bajka, przynajmniej w moim wypadku, ja przeważnie umawiałam się z instruktorem gdzieś niedaleko domu (mieszkałam wtedy w centrum, a szkołę miałam koło stacji pkp), po jeździe też odwoził mnie najczęściej gdzieś do centrum. No ale nie wiem czy w każdej szkole tak to wygląda.

No ale skoro umiesz już dobrze jeździć (ja idąc na kurs nie wiedziałam, który pedał do czego służy), to nie ma to aż takiego znaczenia, jaką szkołę wybierzesz. A jeśli chodzi o egzaminatorki, uwierz, im do oblewania niepotrzebny pms (mnie 3 razy oblała taka przesympatyczna :evil: blondyna) :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Agaska- pozdrów małże..yy.. krewetki ode mnie :smile: A często musisz im sprzątać akwarium? Bo ciągle się zastanawiam nad takim małym akwarium (zakładając że mój kot dałby sobie z nim siana).

 

Agnieszka- no właśnie zastanawiałam się czy by może egzaminu gdzieś dalej nie zdawać niż tu w Szczecinie, bo wiesz jak jest.. Człowiek umie jezdzić, zna teorię a tu taka sucz przyjdzie co ma zły dzień albo właśnie pms, albo mi pozazdrości spódnicy i mnie uwali 'za darmo' (bo jak ktoś bardzo chce to zawsze coś znajdzie) :evil: Jak myślisz- zdawać tu w mieście czy gdzieś indziej, np Koszalin albo Piła? (bo Stargard też zdaje w Szczecinie). A jeszcze co do jazd- zdarzyło mi się pare razy gdzieś dalej wyjechać niż ustawa przewiduje ale ciiiicho ;) Z relacji mojego ojca i chłopaka jeżdżę dobrze. W zasadzie tata zaczynał mnie uczyć jak ledwo sięgałam pedałów, a potem jak miałam 16 lat to kupił mi Simsona. I to też, tak jak pisze Agaska -może być problem, bo mam już swoje nawyki za kierownicą :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, moja znajoma po 8 niezdanych egzaminach przeniosła papiery do Gorzowa, tam zdała za drugim razem. Podobno najłatwiej w Pile - ale ja na Twoim miejscu jednak spóbowałabym w Szczecinie, teraz tam się trochę pozmieniało, jest dużo nowych, młodych ezgaminatorów, moja kumpela rok temu zdała za pierwszym razem, a bratanica mojego męża dwa miesiące temu zdała za drugim. No i jest duża szansa, że nie trafisz na tą blondynę :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×