Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
daablenart

Mój dzisiejszy dzień

Rekomendowane odpowiedzi

Chyba się przekwalifikuję. Mam w zamyśle kurs florystyczny+bukieciarstwo :roll: tylko skąd ja na to wezmę pieniądze? :roll:

 

Fajne. Uwielbiam układać bukiety, robić stroiki itd. To mnie świetnie uspokaja :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś ...

 

coś pogrzebałem przy samochodzie a teraz wieczorem złapałem ... hmmm ... doła !

od jutra zaczynam brać Asentre :(

bez leków się nie obeszło ... i na dodatek w pracy mam ogólne zakłopotanie !@#

 

 

 

 

może innym lepiej zlatuje dzisiejszy dzień ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień oby był gorszy od jutrzejszego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czemu ma byc gorszy a nie moze byc lepszy? albo tak czemu nie ma byc jeszcze lepszy od dzisiejszego ??? ;) zmęczona jestem najpierw zakupy, potem spacer z psem i na koniec znow zakupy tym razem spożywcze :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moje samopoczucie do bani.Mój małżon powiedział mi dzisiaj że idzie sobie do szwagra i siostry na piwo, no ta ju ma na to a po co idziesz ,no i on wtedy przecież są andrzejki to idę, a ja mu na to ja to nie mam andrzejek do cholery???????????? no i co usłyszałam w odpowiedzi???Ty i tak nie pijesz i polazł sobie no i tym sposobem siedzę sobie z dziećmi i czekamy aż ten dzień się skończy :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

eghhh Ci faceci wiesz co zostaw go kiedyś z dziećmi i tez sobie wyjdz a co Tobie tez się nalezy spodkac z koleznką albo kimś tez masz prawo się troche rozerwac niech sobie nie mysli :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ice, zaskoczenie z Twoją matką, ale chyba pozytywne :)

 

Darek, widzisz, że umiesz, jak się nad sobą nie użalasz.

 

 

Wczoraj ciężkie zakończenie ciężkiego tygodnia pracy. Koleżanki obliczyły, że łącznie 1,5h spędziłem siedząc na szczycie maszyny i tamując szmatami wyciek oleju. Poza tym jakiś dowcipniś zafundował nam fałszywy alarm przeciwpożarowy i tym samym zimowy spacer po podwrocławskich polach :]

 

Dziś zaś byłem w mojej szkółce, popracowałem nad ciekawymi projektami, po zajęciach wyskoczyliśmy na soczek.

 

I nie opuszcza mnie uczucie robienia czegoś sensownego i konstruktywnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
I nie opuszcza mnie uczucie robienia czegoś sensownego i konstruktywnego.

 

Mnie też nie,ale wolałabym żeby mnie na trochę opuściło,bo chciałabym porobić coś zupełnie niekonstruktywnego,a nie mam kiedy.

Głowa mnie boli,oczy też,przejechałam się bardzo na czyjejś lojalności,czyli drodzy państwo,dziś ch*jnia.

Z pozytywów,byłam na miłej kawusi z dawno niewidzianą przyjaciółką,oraz usłyszałam miły komplement od pewnego przystojnego mężczyzny.Też przystojny mężczyzna ma 7 lat :].

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie też nie,ale wolałabym żeby mnie na trochę opuściło,bo chciałabym porobić coś zupełnie niekonstruktywnego,a nie mam kiedy.

To może dekonstruktywnego?

 

 

A ja właśnie przypadkiem namierzyłem moją byłą na nasza-klasa.pl. A ponieważ podobno jestem ten odważny, postanowiłem się odezwać. Co mi tam, najwyżej będę pierwszym człowiekiem zabitym przez internet. Lepsze to niż zadzwonić w Sylwestra i być pierwszym człowiekiem zabitym przez telefon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
To może dekonstruktywnego?

 

Wolę być na plus ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i przylazł ten mój ukochany małżon oczywiście na gazie (bo przecież był na cholernych andrzejkach) ale to jeszcze nic. Ledwo co wlazł do domu poinformował mnie że potrzebuje na jutro 10zł bo w barze musi oddać bo mu za dużo piw się wypiło i nie miał więcej kasy no to wziął na krechę. Ale mnie tym wkurzył ja mu dam cholera dychę chyba w snach DUPEK jeden. Nienawidzę go.Palant!!! :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gosiulka zrob jak napisałam a ja spadam oglądac filmy buziaki miłego wieczoru i kolorowych snów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zorki pełny pozytyw. Lepiej faktycznie napisz przez internet. Jakby nie patrzeć bardziej oryginalny sposób samobójstwa niż telefon :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i tak darek sięwczoraj cieszył a dziś znowu wszystko poszło się je...!

Znowu nie odzywałem się,zresztą zauważyłem niechęć do przebywania wsród mojej osoby :cry: .....ja chce byyć normalny!!!!!!!!!!!!!! :cry::cry::cry::cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem twoja niechęć do siebie przelewa się na otoczenie. Więc zacznij od siebie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale jak ma się przelewać skoro się nie odzywam bo się boje....chodze wokół ludzi z grupy itp.i boje sie :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

normalnie - skoro oni widzą jak się zachowujesz (nie odzywasz się, chodzisz wokół nich itp) - automatycznie uznają, że nie chcesz z nimi gadać i poprostu wolą trzymać się od Ciebie na dystans... Powiem Ci Darku, ze nie ma takiej mocy, żeby nagle to się zmieniło, nie będzie tak, że ktoś pstryknie palcami i Ty będziesz nagle duszą towarzystwa, przykro mi ale to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie... Dopóki Ty nie sprobujesz nawiązać z nimi kontaktu to to się nie zmieni... A tak na marginesie jak jest na Twojej terapii grupowej? odzywasz się tam coś czy też siedzisz cicho?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chej wam co ja mam moge nowego powiedzieć eghhh nic nie mija zmęczenie do tego głowa mnie boli czuje się rozbita rozpadnięta na setki kawałków dobija mnie to zmęczenie nuda bezsilność eghhh sory ze marudzę :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A tak na marginesie jak jest na Twojej terapii grupowej? odzywasz się tam coś czy też siedzisz cicho?

Odzywam sie ale no właśnie...odzywam się tylko wtedy jak mam się odezwać,tzn jak ktoś się do mnie odzywa,albo jak wykonuje jakieś ćwiczenie....sam z ssiebie tylko czasami się odzywam

Dlaczego ludzie sami do mnie nie potrafią siędo mnie odezwać??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień .... a taki był ?

 

krótko mówiąc: czuję się dosyć lękowo .... dziś właśnie zacząłem przyjmować leki ....

aa i bym zapomniał mam pytanie: psychiatra swoją drogą a czy wizyty, terapie, rozmowy u psychologa zaleca lekarz czy każdy szuka sobie samotnie !@#

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja kiedys miałam to samo inni mowili, że jak pomnik siedze i milcze :?:? było mi głupio a to dlatego, że ludzie z ktorymi się widywałam byli duzo starsi ode mnie i nie zawsze nawet miałam odwagę coś mowić ...a przecież moze dlatego ze i ja bylam młodsza duzo młodsza nie wiem. Ale tak ogolnie to nie czułam się jakoś specjalnie wyobcowana... staralam się jakoś nie wyrożniac z tłumu... A teraz mam ochote się wygadać komuś przytulić do kogos a tu kicha... Nigdy nie byłam ze tak powiem wulkanem energii ja raczej do tych spokojnych cichych osob się zaliczam i to chyba wynikało z tego troche z tego ze nie czułam sie pewnie nie wiem sama. Faceci mimo ze starsi nie duzo ale starsi mnie podrywali a ja ich po kątach... taka byłam nie dawałam sobą ani pomitac ani nic z tych rzeczy a otwieralam sie dopiero wtedy jak ktos zdobył moje zaufanie. Jak wiedziałam ze nic złego mi nie zrobi. Potem mam wrażenie ze im starsza tym bardziej naiwna głupia??? nie wiem skąd mi się to wzięło. Nie to ze byłam chamska poprostu uwazałąm na siebie. Nie wiem co się ze mną stalo gdzie się zagubiłam???? nie moge się znaleść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja kiedys miałam to samo inni mowili, że jak pomnik siedze i milcze :?:? było mi głupio a to dlatego, że ludzie z ktorymi się widywałam byli duzo starsi ode mnie i nie zawsze nawet miałam odwagę coś mowić ...a przecież moze dlatego ze i ja bylam młodsza duzo młodsza nie wiem. Ale tak ogolnie to nie czułam się jakoś specjalnie wyobcowana... staralam się jakoś nie wyrożniac z tłumu... A teraz mam ochote się wygadać komuś przytulić do kogos a tu kicha... Nigdy nie byłam ze tak powiem wulkanem energii ja raczej do tych spokojnych cichych osob się zaliczam i to chyba wynikało z tego troche z tego ze nie czułam sie pewnie nie wiem sama. Faceci mimo ze starsi nie duzo ale starsi mnie podrywali a ja ich po kątach... taka byłam nie dawałam sobą ani pomitac ani nic z tych rzeczy a otwieralam sie dopiero wtedy jak ktos zdobył moje zaufanie. Jak wiedziałam ze nic złego mi nie zrobi. Potem mam wrażenie ze im starsza tym bardziej naiwna głupia??? nie wiem skąd mi się to wzięło. Nie to ze byłam chamska poprostu uwazałąm na siebie. Nie wiem co się ze mną stalo gdzie się zagubiłam???? nie moge się znaleść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego ludzie sami do mnie nie potrafią siędo mnie odezwać??

 

oni potrafia, tylko jak wczesniej pisalam Ty sie nie odzywasz to oni się poprostu nie narzucaja:/ musisz pokazac im, ze chcesz z nimi gadac, poprostu musisz sie odwazyc... chyba innego wyjscia nie ma... Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień był nad wyraz fajny bo spędzony na bardzo przyjemnym spotkaniu ze znajomymi ;) mimo że nie wszyscy się zjawili (Ci których nie było niech żałują) humory dopisały i było świetnie ;)

 

No... był fajny poza jednym ekscesem. Pisałem smsy z koleżanką i jakoś tak padła mowa o forum. Powiedziała że w jakąś sektę się wpakowałem. Ja pier***eeeeeeeeeeee!!!!! :twisted: Rozjaśniłem jej sprawę, w ferworze walki nieco pojechałem po niej i teraz ona jest na mnie śmiertelnie obrażona. Na razie się do niej nie odzywam bo czuję że mnie tylko zj**ie i na tym się skończy :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiedziała że w jakąś sektę się wpakowałem.

 

ha ha ha , ja nie moge dobre na prawde :mrgreen:

 

a moj dzien byl wypelniony okropnymi lękami i myslami samobojczymi-prztrwalam jestem wielka ale boje sie jutra..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×