Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

lucus,

Egipcjanie musieli nie mieli wyboru, poczytąłbys a nie jakies słuchania, wlej sobie wode do szklanki i pij mozę mozg Ci sie jeszcze nawodni i nie będzie tak źle :P .

Bellatrix,

pogod ajak pogoda w klimacie umiarkowanym czasem -25 a czasem +40 ileż to nasz organizm musi przejśc by w jednym roku na takie ekstremy sie wystawić i przystosowac do zimna albo gorąca,

idę myc głowe za chwile, bo sie dopomina o to

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela,

Od dłuższego czasu nie potrafię się skupić na tym co czytam a a świadomość tego że czytam nieuważnie przeszkadza mi skupić się na czytaniu więc myślę o tym a przez to,że o tym myślę coraz bardziej mi się miesza tekst.... i tak w kółko.To tak jak z myśleniem o tym że trzeba zasnąć.To już wolę słuchać.Trzeba jakoś funkcjonować. Oprócz problemów z myśleniem nie mam większych kłopotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dominika92, wiem jak się czujesz, bo wczoraj przechodziłam przez to samo piekło :(

 

-- 30 kwi 2012, 16:10 --

 

Bellatrix, taki upał jak u mnie też niedobry :? źle działa na takich ludzi jak my

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troszkę ochłodziło się w moim mieszkaniu...jest przyjemniej, chyba wezmę się za prasowanie, bo to strata kalorii i pożyteczna praca :D:D

Ogólnie dzień męczący...

Na szczęście lubię swoje mieszkanko i praca w nim sprawia mi przyjemność...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, mnie też jest strasznie gorąco w ogóle...ale nie mam już poprasowanych ubrań, a nie noszę pogniecionych, bo okropnie nie lubię.

Mieszkam w warszawskim blokowisku...ale jest tu dość przyjemnie, sporo drzew, cisza, jednak upał dociera tu okropny...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę się wam pochwalić, że już od prawie 3 tygodni jestem w naprawdę świetnej formie jak na nerwicowca. Wychodzę często z domu, piję piwo(!) co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia bo przeraźliwie bałem się o serce, staram się aktywnie spędzać czas wolny i nie skupiać się na sercu. Udało mi się kilka razy w pełni olać fakt, że coś czułem nieprzyjemnego w rejonach mostka. Powracają oczywiście myśli egzystencjalne ale i tym daję popalić w dość prozaiczny sposób. Kiedy owa myśl nachodzi staram się ją zepchnąć jakąś ideą iście prostacką, a nawet próżną typu: czy dobrze wyglądam (obejrzę się w lustrze) bądź jakimiś erotycznymi fantazjami, które potrafią w pełni odgonić nerwice. Wiem, że może jest to troszkę niezdrowe ale tonący brzytwy się chwyta. Funkcjonuję naprawdę nieźle, jestem wesół acz jedna rzecz wciąż mnie męczy, otóż nie potrafię przestać regularnie mierzyć ciśnienia. A doskonale wiem, że jest to zachowanie zabezpieczające, które może utrwalać to okrutne choróbsko. Liczę jednak, że jestem już na ostatniej prostej. Pozdrawiam was i trzymam kciuku za każdego znerwicowanego forumowicza.

Bo już w nic nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i zaczęło się, nie było mnie na forum kilka miesięcy czułem się świetnie, byłem w kinie, chodziłem na imprezy, siłownie rolki itp. aż do właśnie tej chwili obudziłem się o 1 20 na bezdechu, z mroczkami przed oczami i oczywiście wielkim lękiem że umieram, już mi przeszło ale odrazu pobiegłem do toalety, do tego pije melise bo nic innego nie mam. Kurcze przed ten okres myślałem o atakach, ale sie nie dawałem, aż mnie w nocy dopadło. Czy z tego bez pomocy specjalisty da się wyjść czy poprostu będą okresy wporządku i nie? :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie do bani... miałam tyle planów, nad morze z chłopakiem, albo z ojcem....

chłopak mnie zostawił, a że mieszkamy po sąsiedzku widzę go codziennie i zauważyłam, ze dobrze mu beze mnie. A ojciec jak zwykle pijany.

Nie chciałabym cofnąć czasu, chciałabym przeżyć to jeszcze raz.

 

Stoję jeszcze w progu zatrzaśniętych drzwi

Słyszę jeszcze słowa nieistotne już

 

gg 42793749 , możesz napisać

http://www.byprzedsiebieisc.e-blogi.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały dzeń jestem rozdygotana, czuje ucisk w żołądku, nie wypuszczam jednolicie powietrza, niby nie czuję leku,ale iwem ,że to lek , który w ten sposób znajduje sobie ujście, i jeszcze płakac mnie sie chce.Co robię od czasu do czasu.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×