Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Wstałam jak księżna, zaszłam do toalety pachnącej różami. Usiadłam na tronie. Tron zmusił mnie do wyjścia. Umyłm zęby. Potem twarz,. Zawsze ta sama kolejność. Kuchnia przyciągała do zagotowania wody. Niestety express trzeba naprawić. Kawę zaparzyłam. Gorszka, bez mleka - siekiera. Zabrałam czarny, gorący płyn w kwiecistym kubku na górę, do swojej sypialni. Usiadłam na balkonie, zapaliłam żółtego camela. Podziwiam widok i pięknie nadchodzący dzień. Coś mnie ruszyło, by zejść na dół - chyba tron. Po załatwieniu sprawy z tronem z łazienki wyszłam. I co widzę za drzwiami. Miauczący, rudobiałoczarny koteł. A raaczej Kotka Gosia. Małgorzata weszła jak do siebie i pobiegła prosto do mojego pokoju. Wskoczyła na łóżko. Wiedziała, że dostanie przekąskę. Dostała trzy. Zwinęła się w kłębek i zasnęła twardym snem. Zaczęłam robić makijaż. Wyszedł dobrze. Dosyć mocny, ale taki lubię. Kota zostawiłam śpiącego uroczo. Poszłam do szmateksu. Nie wiedziałam, że znajdę tyle pięknych rzeczy. Sukienki, stroje kąpielowe i leginsy/dresy.  Jeszcze się skusiłam na nowe skrpetki w śmieszne wzory, takie dłuższe. Zrobiłam jeszcze w sklepie obok zakupy spożywcze. Zadzwoniłam po brata, żeby przyjechał po mnie, bo mam za dużo rzeczy. Zjawił się w 3 minuty, bo mieszkamy rzut beretem, ale z torbami bym nie przeszła 5 metrów. 

 

Jestem zadowolona z tych ciuchów. Większość przymierzyłam i są perełki 😛 

 

Teraz trzeba zrobić kilka prań i można chodzić.

 

 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.05.2026 o 09:52, digital extasy napisał(a):

Zapewne dla większości z Was, ciepła woda w łazience jest czymś normalnym i naturalnym, u mnie nie jest, trzeba najpierw napalić w piecu :D Utknąłem gdzieś w 20 wieku, no ale tak jest taniej :D 

U mnie w domu rodzinnym też tak jest, a jeszcze kilka lat wstecz trzeba było specjalnie przed myciem nagrzać łazienkę butlą gazową, bo nie było tam grzejnika i np. było 10 stopni. 

Dodam, że gdzies do 8 roku życia nie miałam łazienki.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja też lubię, szczególnie z muzyką, potem się człowiek lepiej czuje, gdy sobie pochodzi i dotleni organizm. 

+100

9 minut temu, lamma napisał(a):

Ja tam nawet lubię lazic bez celu i sobie samej pozamulac, lepiej mi się myśli. Czasem biorę słuchawki douszne i cos słucham 

💯 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, selenaciowy napisał(a):

Wyszedłem też z domu i znów się przekonałem, jak nigdzie nie pasuję, jak ciężko mi się w ogóle rozmawia z ludźmi.

Ech, żałuję, że jeszcze żyję, niech to szybko minie.

Nie mów tak. I jeszcze ten przeuroczy awatar 😟 z nami rozmawiasz przecież dobrze się z Tobą rozmawia 

Bardzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×