Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Nic więcej nie poradzisz. Na tym polega własnie dorosłe życie w każdym aspekcie - musimy być odpowiedzialni za swoje decyzje oraz zachowania. On musi emocjonalnie dorosnąć, a nie zrobi tego, jeśli nie odczuje żadnych konsekwencji swojego postępowania. To są jego uczucia, które pozostawione zostały przez jego dzieciństwo/negującego/toksycznego rodzica - w każdym razie nie możesz tego naprawiać za niego. Rozumiem, ze będzie Tobie bardzo ciężko to zakończyć, ale to jest jedyna racjonalna opcja, która może przynieść coś pozytywnego dla każdej ze stron... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dalem rade?:) nie bardzo dalem caly czas staram sie dawac:) ale ... z dnia na dzien jest lepiej :) od jutra silownia, duzo sluchania muzyki:) znajomi:) itd;) zakaz siedzenia i patrzenia w sufit:) bo to nic nie da ... :P a na swoja ex nic nie poradze bo ani jej nie pomoge ani nie wylecze:) ani nic jesli bedzie chciala wrocic to zrobi to wtedy kiedy bedzie jej pasowalo .... tyle tylko czy ja jeszcze wtedy bede chcial znow sie w to pakowac? - raczej nie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój facet zawsze wraca,pisze facet bo ma ponad 30 lat i nie potrafię go już traktować jak nastolatka. Choć bardzo często zachowuje się jak w podstawówce :/ w zasadzie to on prosi bym wróciła ale to ja wracam. To jest właśnie to nad czym muszę pracować, nie wracać.... ile czasu już minęło u Ciebie? Bo u mnie to świeżynķa? Btw. Dostałam informacje od niego że książkę przeczyta i jak ona go "złamie"-jego słowa-to pójdzie na terapię. Ale jakoś w to nie wierzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój facet zawsze wraca,pisze facet bo ma ponad 30 lat i nie potrafię go już traktować jak nastolatka. Choć bardzo często zachowuje się jak w podstawówce :/ w zasadzie to on prosi bym wróciła ale to ja wracam. To jest właśnie to nad czym muszę pracować, nie wracać.... ile czasu już minęło u Ciebie? Bo u mnie to świeżynķa? Btw. Dostałam informacje od niego że książkę przeczyta i jak ona go "złamie"-jego słowa-to pójdzie na terapię. Ale jakoś w to nie wierzę

 

Oto pierwsze efekty tego, ze udało się Tobie postawić granice! Pamiętaj, ze on Ciebie potrzebuje o wiele bardziej niż Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem nic nie pomoze ;) border robi co chce i co uwaza ze jest dla niego wygodne w danej chwili ;) przynajmniej tak ma moja ex ;) ... przestalem do niej pisac i dzwonic zobaczymy co dalej ostatnio jak sie widzielismy powiedziala do mnie "przestan za mna jezdzic" a ja powiedzialem zeby popatrzyla mi w oczy i powiedziala to do mnie a nie do sciany to mnie tylko przytulila mocno ... dziwne to ;) ale prawdziwe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Khaleesi,zakładam że nigdy nie byłaś w bliskiej relacji z z osobą z borderline. To osoby tak cudowne w fazie zdobywania że do końca życia zapamiętasz każdy ich gest,każde słowo, czy dotyk,bo wiesz że nikt inny na świecie Ci tego nie da. To osoby które wznoszą Cię na piedestał,dzięki czemu czujesz że jesteś Panem świata i zauważają w Tobie same zalety,nawet te których nigdy nie widział nikt inny. Żyjesz jak w bajce z najlepszym człowiekiem pod słońcem. I nagle odbierają Ci to wszystko. Twój świat się wali ale już dawno jesteś zakochany i uzależniony od tej bajki. Osoba z borderline co jakiś czas rzuca Ci ochłap tego za czym tak bardzo tęsknisz,a Ty znów czujesz że możesz oddychać. Potem znów to zabierają i ta gra trwa bez końca. Gdy czują że Cię tracą to znów dają kilka chwil bajki,kiedy wiedzą że znów dałeś się złapać ponownie wracają do bycia "złym". Ten taniec trwa i trwa,a Ty już jesteś tak zmęczony i zmanipulowany że nie masz siły odejść, a nawet gdy masz tą siłę to nie potrafisz zabić w sobie tej resztki nadziei na to, że jak poczekasz, wytrzymasz i zniesiesz jeszcze trochę to ta bajka wróci. To co dzieje się z partnerem bordera to tak bardzo złożony proces manipulacji, cierpienia, zaprzeczenia, wyparcia i chwilowego szczęścia za razem,że cholernie trudno się w tym odnaleźć i zrezygnować. Bo najtrudniejsze jest przyznanie się przed samym sobą że tak naprawdę nic nie możesz zrobić, nie zależnie od tego jak bardzo tego chcesz i jak będziesz się starać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scarlet1989, nieistotne cudowne są na poczatku bo przecież to normalne tylko liczą się czyny a nie słowa. Na słowach i złudzeniach i, że się zmieni się to sobie pożyjesz czy prędzej trafisz do czubków? Obstawiam czubków bo nabierać się będziesz stale jak nie uwolnisz sie od tego toksyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Khaleesi,zakładam że nigdy nie byłaś w bliskiej relacji z z osobą z borderline. To osoby tak cudowne w fazie zdobywania że do końca życia zapamiętasz każdy ich gest,każde słowo, czy dotyk,bo wiesz że nikt inny na świecie Ci tego nie da. To osoby które wznoszą Cię na piedestał,dzięki czemu czujesz że jesteś Panem świata i zauważają w Tobie same zalety,nawet te których nigdy nie widział nikt inny. Żyjesz jak w bajce z najlepszym człowiekiem pod słońcem. I nagle odbierają Ci to wszystko. Twój świat się wali ale już dawno jesteś zakochany i uzależniony od tej bajki. Osoba z borderline co jakiś czas rzuca Ci ochłap tego za czym tak bardzo tęsknisz,a Ty znów czujesz że możesz oddychać. Potem znów to zabierają i ta gra trwa bez końca. Gdy czują że Cię tracą to znów dają kilka chwil bajki,kiedy wiedzą że znów dałeś się złapać ponownie wracają do bycia "złym". Ten taniec trwa i trwa,a Ty już jesteś tak zmęczony i zmanipulowany że nie masz siły odejść, a nawet gdy masz tą siłę to nie potrafisz zabić w sobie tej resztki nadziei na to, że jak poczekasz, wytrzymasz i zniesiesz jeszcze trochę to ta bajka wróci. To co dzieje się z partnerem bordera to tak bardzo złożony proces manipulacji, cierpienia, zaprzeczenia, wyparcia i chwilowego szczęścia za razem,że cholernie trudno się w tym odnaleźć i zrezygnować. Bo najtrudniejsze jest przyznanie się przed samym sobą że tak naprawdę nic nie możesz zrobić, nie zależnie od tego jak bardzo tego chcesz i jak będziesz się starać...

 

Po co żyć w iluzji kochającego faceta gdy to nie jest prawdziwe lub tylko na chwile do czasu gdy znowu mu coś nie odje**?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scarlet1989, sama na co chorujesz?

 

Nie jestem chora psychicznie ani zaburzona,jeśli o to pytasz,bo o to pytasz,prawda?

I nie twierdzę że życie z borderem który nie chce się leczyć to życie. Mówię tylko,że odejście od niego jest bardzo trudne. Możliwe, ale bardzo trudne

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scarlet1989, wiesz bo to dziwne, że na własne życzenie paprzesz się w błocie osoba zaburzozna np osobowość zależna, DDD/DDA ma jakby podatny grunt dla takich maniupulacji i w ogóle powinna unikać takich typów ludzi. Skoro widzisz,ze z gościem coś mocno nie halo to mało to facetów by poszukać takeigo co nie będzie robił takich huśtawek? Sama chcesz zachorować bo jesteś blisko. jesteś uzależniona i działasz jak narkoman a narkotykiem jest ten facet. Można warto iśc na terapie? Aha i Ci powiem jakie mam przeczucie myślę,że to, że Ci powiedział o tym, że postara się zmienić ma na celu uśpienie Twojej czujności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×