Skocz do zawartości
Nerwica.com

MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)


yoan22

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

182 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      131
    • Nie
      38
    • Zaszkodziła
      34


Rekomendowane odpowiedzi

mialem kiedys olbrzymie klopoty z zaspianiem, teraz porafie zasnac bez zadnego leku ale wybudzam sie za wczesnie o 4 rano. Bralem kiedys az 2 tabletki mirty i lekarz powiedzial ze to za duzo, obecnie biore jedna tabletke, chcialbym i z tej tabletki tez zrezygnowac bo ten lek jest drogi. Ale jakos nigy nie mam odwagi nie zazyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę Mirtor i płacę za niego ok. 30 zł. Działa bardzo dobrze. Ulega rozpadowi w j.ustnej, dlatego działa bardzo szybko.

"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,

jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."

 

 

Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też na początku przez kilka lat brałam Mirzaten, ale przeszłam na Mirtagen ( jest tańszy i rozpada się w ustach ). Różnicy nie odczuwam.

 

Dobra gilotynka nigdy nie jest zła :mrgreen: Ja mam 2 - białą i niebieską :yeah:

 

Psychotropka'89 Mam nadzieję, że Ci zolpi na spanie wystarczy :roll: chcociaż sama wiesz, że to dobre rozwiązanie nie jest ...

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oby nie było problemu. Wczoraj zachowałam się jak świnia... Mężowi zaszkodziła kiełbasa, bo byliśmy na grilu. Mówił, że pali Go zgaga, niedobrze, co chwilę Mu się odbijało. Ja dostałam paraliżu ze strachu, modliłam się, żeby... zasnąć zanim On zwymiotuje. Nie pomogłam, nie posiedziałam. Powiedziałam tylko, żeby sobie Rapaholin wziął. Wzięłam zolpa i poszłam spać. Ale ze mnie małpiszon... :-|:oops:

 

Arasha, mnie to już wszystko jedno... Byle się znowu w ciężkie benzo nie władować... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka'89 Cóż poradzisz, że emetofobik to największy egoista na świecie :shock: ??? Mężowi już lepiej ... ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, tak, tabletka pomogła, po godzinie lepiej się poczuł, położył, nie wymiotował. Ale ja się czuję lipnie... Sama Go nakręciłam, że się tego boi, wymagam, żeby mi pomagał, masował, a tu tak się zachowuje... Sama siebie zaskoczyłam, bo zazwyczaj w takich sytuacjach Mu pomagałam. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka'89 Nie zawsze dajemy radę ... taka przypadłość :bezradny: Tylko lipa, faktycznie zarazić kogoś swoimi fanaberiami. I na dodatek co rusz trzeba uważać ! Nawet na durne kiełbaski z grilla ... Najlepiej to by było głodować, słowo daję :P Kasa by została w kieszeni, w boki by nam nie szło ... i po lęku ani śladu :lol: Dla pocieszenia Ci powiem, że też jestem ostatnio straszny małpiszon :mrgreen:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, nie wiem czy ma rozłożone na całej tabletce, gdyż rozpuszcza się ona w 2 sek. także nie zdążę się nad tym zastanowić :D

 

Jak smakuje zielona kawa? Czytałam gdzieś, że to nowa rewolucja w odchudzaniu.. :?:

"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,

jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."

 

 

Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szału ni ma.Jasne granulki po zaparzeniu wygląda to jak siki :P moja mama też nie chciała tego pic na początku ,obecnie przyzwyczaiła sie już do smaku.Jest na pewno zdrowsza niż tradycyjna.Niektórzy mieszają pół na pół z tradycyjną.

Na chwile obecną nie musze sie już odchudzać ale małe sadełko na brzuchu mam.Trzeba zacząć w miare zdrow jeśc to i może sadełko zniknie :D

Dobrą cene mają w SPAR i LECLERC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, święta prawda, 70% naszego sukcesu to dieta, potem dopiero ćwiczenia i aktywność fizyczna. Niestety jeśli chodzi o mnie jestem strasznie niekonsekwentna jeśli chodzi o jedno i drugie. A powiedz mi czy po zwiększeniu dawki mirty ryzyko wzrostu wagi jest większe?

 

Muszę kiedyś spróbować zielonej kawy, choć nic nie wygra z arabicą prosto z ekspresu:)

"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,

jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."

 

 

Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy po zwiększeniu dawki mirty ryzyko wzrostu wagi jest większe?

 

U mnie nie było żadnego, jak zwiększyłam z 30 na 45 :D

 

A zieloną kawę mam w pudełku od pół roku, ale jeszcze nie otworzyłam. Może akurat mi zasmakuje, bo czarnej specjalnie nie lubię :mrgreen:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu na forum jest jedna dziewczyna, która bierze aż 90 mg :shock: Serio ! I zero uboków - ona to ma tolerkę e:

 

 

To ja

Piękne spanie, zero skutków ubocznych. Nagrodę nobla dla wynalazcy tego leku. Wcześniej wypróbowałam wszystko co się da na sen i dopiero mirta okazała się strzałem w dziesiątkę. Wyciągnęła mnie z stilnoxowego bagna (potrafiłam brać po 20 tabletek na dobę)

rano - 60mg fluoxetyny

wieczór - mirtagen 45mg + promazyna 100mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×