Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

Wreszcie zrobiłam porządek z przyprawami :mrgreen:

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Verinia napisał(a):

Mam dobrą orydanotorke z którą mam dobry kontakt, bo się lecze i niej. Teraz coś lekko zmienili w lekach. Widzę, że dali dziś zyprazydon. Wczoraj coś na spanie, ale nie pytam, żeby się nie sugerować. W końcu spałam te 8 godIn. O 6.20 już koleżanki na mnie czekały i pukały xd

Mnie też kierują do szpitala ale na razie nie chceeeee. A to zamknięty czy otwarty?

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre towarzystwo, spacer, pizza i kawa ;) 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

I znowu po wyjściach Ci lepiej laska. Coś jest na rzeczy nie

Ależ wczoraj też było spoko ;) tylko zmęczoność.
I dzisiaj od rana samego. Ale wyjście faktycznie dobre 🙂

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, ironella napisał(a):

Mały piesek, szczeniak podbiegł do mnie sie przywitać machając ogonem głową i popiskując jakbyśmy się znali i za mną tęsknił

To mi przypomniało, że wiele razy gdy mijałem prowadzącą swoją suczkę na smyczy córkę sąsiadów z klatki obok, to ta suczka na mój widok podbiegała do mnie się przywitać, machając ogonem i popiskując, jakbyśmy się znali i za mną tęskniła. Od pierwszego razu jak mnie zobaczyła, to tak na mnie reaguje. Pocieszna psina. Zawsze chce, żebym ją głaskał i przytulał, lgnie do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

To mi przypomniało, że wiele razy gdy mijałem prowadzącą swoją suczkę na smyczy córkę sąsiadów z klatki obok, to ta suczka na mój widok podbiegała do mnie się przywitać, machając ogonem i popiskując, jakbyśmy się znali i za mną tęskniła. Od pierwszego razu jak mnie zobaczyła, to tak na mnie reaguje. Pocieszna psina. Zawsze chce, żebym ją głaskał i przytulał, lgnie do mnie.

Kiedy patrzy się na takie przyjazne radosne zwierzę jego radość od razu się udziela, przynajmniej ja tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

To mi przypomniało, że wiele razy gdy mijałem prowadzącą swoją suczkę na smyczy córkę sąsiadów z klatki obok, to ta suczka na mój widok podbiegała do mnie się przywitać, machając ogonem i popiskując, jakbyśmy się znali i za mną tęskniła. Od pierwszego razu jak mnie zobaczyła, to tak na mnie reaguje. Pocieszna psina. Zawsze chce, żebym ją głaskał i przytulał, lgnie do mnie.

To znaczy że jesteś dobrym człowiekiem jak się pies nie boi i czuje że ty ufasz też jemu;3

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Brr. Koty super, ale psów nie lubię i się ich boję.

Bo to ludzie się boją psów jak byli pogryzieni. Zupełnie normalne. Myślę że takim ludziom pomoże samemu posiadanie psa swojego żeby nabrać zaufania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, ironella napisał(a):

Kiedy patrzy się na takie przyjazne radosne zwierzę jego radość od razu się udziela

To prawda, zwłaszcza gdy się je pogłaszcze i przytuli.

Pamiętam, że jak szedłem koło bloku będąc w podłym nastroju i akurat minąłem tę psinę razem z właścicielką, i ta psina podbiegła machając ogonek i popiskując entuzjastycznie, a potem zacząłem ją głaskać i przytuliłem, gdy skoczyła na mnie, to poczułem, jak napięcie ze mnie schodzi. Jak mięśnie się rozluźniają, a poziom stresu i kortyzolu spada.

 

O ile jedne psy mnie wkurzają i budzą silną niechęć i nielubienie, o tyle inne są naprawdę fajne i pocieszne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Myślę że takim ludziom pomoże samemu posiadanie psa swojego żeby nabrać zaufania

Ja nawet moim kotom nie ufam w 100%, bo zawsze może coś odbić, coś zaboleć, coś się zadziać, i zaatakuje. Tylko że kot nie zrobi krzywdy, o ile nie dopuści się go w okolice oczu.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja nawet moim kotom nie ufam w 100%, bo zawsze może coś odbić, coś zaboleć, coś się zadziać, i zaatakuje. Tylko że kot nie zrobi krzywdy, o ile nie dopuści się go w okolice oczu.

Ogólnie pisze, tobie nie wiem czy da się już pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pies to najwierniejszy przyjaciel chyba, że w pobliżu jest żarcie to zakosi wszystko. Nawet kiedyś mielone mi ściągnęła na kotlety i zżarla. Małpa. Obiadu nie mieliśmy 😂

Edytowane przez Melodiaa

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×