Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Natalii44

Czy to świadczy o skrzywieniu mojej psychiki?

Rekomendowane odpowiedzi

Właściwie nie wiem, czy to coś poważnego, ale czuję, że tak nie powinno być. Codziennie wieczorem, zanim pójdę spać, muszę posprawdzać w kuchni kuchenkę - czy przypadkiem nie ulatnia się gaz, ale to nie jest tak, że sobie spojrzę i pójdę. Nie. Stoję tam i wpatruję się w każdy kolejny kurek i od rauz zauważam, że przekrzywiony - poprawiam... Ale znowu nie tak! Stoję tak przez kilka minut, potem dochodzi uczucie zlości i zdenerwowania i robi mi się gorąco, bo jestem senna, chce się położyć, a nie mogę! Potem sprawdzam balkon... czy domknięty, bo jeszcze coś się stanie mojemu zwierzakowi (wyskoczy z okna i się zabije, od razu mam obraz tragedii przed oczami). Później sprawdzam drzwi - czy wszystkie zamki są zamknięte, czy, aby na pewno dobrze widzę... A potem w łazience gaz. Boję się, że będzie się ulatniał z piecyka, bo może być przecież zepsuty, a będę spać i nie poczuję nawet, a rano nie wstanę... Ogólnie jestem niespokojna, jeśli wszystkiego nie sprawdzę i to nie jest odpowiednie. Czuję się tu bezradna wobec swoich słabości. W dodatku boję się śmierci. Nie tylko swojej (chociaż także, bo mam wrażenie, że zaraz zginę, nie wiadomo czemu), ale także bliskich. I nie z powodu straty... Że będę musiała żyć bez tej osoby, że będę płakać, że będę zamotna... Boję się śmierci w innej formie. Żyję w domu ze starszą osobą i w nocy boję się przejść przez jej pokój, bo co, jeśli nie oddycha? Co, jeśli umrze? Może w każdej chwili - ze starości. A mnie przeraża wizja spuchniętego sinego ciała i stęchlizny wokół. Nie mogę znieść trupów i potem bałabym się mieszkać w tym domu, myśląc, że ta osoba bedzie mnie straszyć.

Pewnie przestałabym się interesować nauką, jedzeniem, czymkolwiek... Załamałabym się. Czuję to. Mam słabą psychikę... To złe. To chore i wręcz śmieszne, wiem, ale nie mogę pochamować. Moja wyobraźnia jest tak bujna... a psychika... skrzywiona? Co robić?!

Mam nadzieję, że ta osoba umrze za kilka lat... Kiedy ja się zdążę wyprowadzić stąd... ;<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×