Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tasty

Mój wątek, czy to NN ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam 19 lat. Nie wiem czy na dobre forum wszedłem, ale ostatnio mam problem z dość dziwnymi myślami.

Jestem z dziewczyną od pół roku, ale od blisko 1,5 miesiąca mam problem. Pojawiają się złe myśli

bardzo złe, w pewnym momencie zastanawiałem się czy ja dalej ją Kocham ? Analizowanie, szukanie tych myśli, wprawiały mnie

w coraz to gorszy nastrój, nie wiedziałem o co chodzi. Uświadomiłem sobie że naprawdę ją kocham, bo bardzo mi na niej zależy

i w ogóle. Potem był spokój, przez kilka dni, bardzo przy tym odpocząłem. niestety pojawiły się znów niechciane myśli, teraz

odnośnie tego czy ta dziewczyna jest w moim typie ( wiem że to bezsensu ) wiem że patrzenie na wygląd nie ma w miłości

większego znaczenia, bo i tak się zastarzejemy i tak. Czasami mi się pojawiają także złe myśli jak rozmawiam z tą osobą, np.

coś powie a ja w myślach (ale to głupie etc.) Dodam że te myśli pojawiaja się tylko odnośnie do tej osoby. Dodam że jestem wrażliwą osobą.

Proszę o pomoc, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś po prostu wrażliwy. I masz za dużo czasu na myślenie.

To normalne, że masz takie myśli, każdy, kto kocha, ma wątpliwości. Miłość nie wygląda tak, jak to opisują w książkach czy pokazują w filmach. Trzeba trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tasty wejdz na temat " co by bylo gdbym przestala ja jego kochać" Tam jest wiele osob (ja tez) ktore borykaja sie z tym samym problemem. To jest nn. Niestety. Ciagle analizowanie i zastanawianie sie czy sie kocha. analizowanie zachowan drugiej osoby tej ukochanej. W zadym wypadku nie zrywaj z dziweczyna, bo to tylko mysli ktore mywoluje nn. Pewnie strach przed tym ze moglbys ja zostawic badz ze moglaby Ci sie nie podobac. Poczytaj na temacie podnanym wczesniej. co-by-by-o-gdybym-przesta-a-j-jego-kocha-t5117-2565.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nadal uważam, że to nie jest nn, tylko zwyczajny etap związku. Zakochanie spuszcza z tonu, za to przychodzi czas na narodziny prawdziwej miłości, przy czym przestajemy idealizować ukochaną osobę, zaczynamy ją tak naprawdę lepiej poznawać i pojawiają się najzwyklejsze w świecie wątpliwości. A są takie męczące, ponieważ są nowe i wydają się być nie fair i krzywdzące.

 

Najlepiej sobie powiedzieć, że czas pokaże, jak będzie, a na razie jest pora po prostu na duuużo rozmów i spędzanie ze sobą możliwie dużo czasu.

 

Nie każde natrętne myśli to nn. Uważam, że Tasty to po prostu wrażliwy człowiek, czuły na swoje emocje i myślący. Do tego troszczy się o swój związek i dlatego ten etap jest dla niego trudny. To najnormalniejsze w świecie. Wystarczy zapewne wklepać w google "etapy związku" lub coś w tym stylu i wtedy okaże się, że po pół roku związku nadchodzi taki czas po prostu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj u Psychiatry, powiedział mi że mam Nerwice..

 

Jestem ciekaw czemu to dotyczy wyłącznie jednej osoby i to tej najważniejszej ? czy to dziwne ?

 

Ostatnio mi się pojawiła jeszcze jedna bardzo nieprzyjemna myśl "co by było gdybym ją skrzywdził"

 

również mnie bardzo dręczy, jakieś propozycje jak na co dzień żyć z tymi myślami ? Ja próbuje je ignorować, bo to tak na prawdę nie

ja kieruje tym... ja ich nie chce, one same po prostu wchodzą w moją głowę i nie chcą wyjść...

 

Lekarz przepisał mi lek : Zolafren

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech... Dlaczego lekarze tak lubią szastać lekami, zamiast polecić psychoterapię?

 

W Twoim przypadku zapewne wystarczyłby persen od czasu do czasu i uprawianie jakiegoś sportu albo znalezienie sobie bardzo wciągającego hobby. Albo jak już masz takowe, to poświęcenie mu więcej uwagi.

 

Ja miałam identycznie jak Ty właśnie po pół roku związku i dla mnie to był dramat, okropnie to przechodziłam, ale pomogły długie i bardzo szczere rozmowy z moim chłopakiem i trochę odpoczynku od przebywania razem. Jak tylko zatęskniłam, znów poczułam, że jest dla mnie ważny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×