Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć!

Obecnie mam 17 lat od najmłodszych lat choruję prawdopodobnie na nerwice natręctw .

Kiedyś moim natręctwem było przeskoczenie na jednej nodze z pokoju do pokoju w późniejszym czasie liczyłem od 0-10 i sprawdzałem czy wszystkie drzwi są pozamykane i światła pogaszone ale nie było to upierdliwe

miałem jeszcze coś takiego że musiałem dotknąć czegoś prawą ręką bo prawa przynosi szczęście a lewa pecha .

W wieku 12-13 lat problemy zaczęły narastać zacząłem miewać różne lęki później zacząłem myśleć że jest coś nie tak, ale bałem się komuś o tym powiedzieć po prostu myślałem że będę uznany za wariata i starałem się ukrywać swoje rytuały.

Dramat się rozpoczął przy myciu rąk a później mycia całego ciała miałem straszny lęk przed brudem (a dłoniach schodziła mi skóra) z czasem ten przymus trochę opanowałem ale nadal go mam.

Ręce muszę umyć po tym kiedy sobie coś złego pomyśle (muszę to jak by zmyć).

Niemogę chodzić na cmentarze i do szpitali a jak już pójdę to po powrocie do domu muszę się bardzo dokładnie umyć.

Teraz hm... niewiem za zbyt bardzo jak to wszystko opisać moje lęki są związane z tym że boję się wypadków drogowych mam straszny lęk że coś mi się stanie albo moim bliskim .

Miewam także straszne myśli o śmierci różnego typu.

Podczas wykonywanych czyności muszę wyobraźić sobie że nic się nie stanie jak pomyślę inaczej to muszę umyć ręce .

Niedawno podjąłem walkę z tym ale czasami po padam w załamania nerwowe a ostatnio byłem tak zdesperowany że powiedziałem o tym swojej mamie no ale jak narazie nie bierze tego zbyt poważnie.

Nie bardzo wiem co robić myślę że przydało by się udać z tym do jakiegoś dobrego psychiatry czy coś.

Czy ktoś z was miał podobne problemy ?

Da się to jakoś z walczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Znajdź dobrego psychoterapeutę lub psychiatrę od nerwic natręctw.

 

Przeczytaj poradnik:

poradnik-dr-macieja-erdzi-skiego-w-leczeniu-nn-t10398.html

 

Naucz się i stosuj relaksację mięśni Jacobsona. Staraj się być bardziej wyluzowaną osobą, unikaj perfekcjonizmu, drobiazgowości.

 

Powodzenia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z przedmówcą - MUSISZ się leczyć. Sama żałuję, że wcześniej tego nie zrobiłam...

 

Masz klasyczne objawy NN - kompulsywne mycie rąk i obsesyjne myślenie o nadciągającej katastrofie.

 

Ta cholerna NN sama sobie nie "pójdzie", trzeba ją "kopnąć w zad". Przez to kure*wskie choróbsko mam lęki, dawniej ataki paniki (oby nie wróciły) i depresję (towarzyszyły temu bardzo silne myśli samobójcze).

 

Pozdrawiam PSFF - trzymaj się i nie poddawaj! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśli samobójczych nie mam chociaż czasami już brakuje mi siły aby z tym walczyć.

Trochę pomaga mi magnez ale tylko trochę najgorsze są lęki i zawiechy czasami niemogę sobie po oglądać telewizji , pograć coś a nawet czasami mam problem z tak prostą czynnośćią jak ubranie się zajmuję mi to bardzo dużo czasu .

Może znacie jakiegoś dobrego terapeute w Warszawie jakieś podpowiedzi jak z tym walczyć itd .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PSFF, z cmentarzami miałam podobnie. Tyle że mnie wręcz ciągnęło na nie. I co natrętne mysli ,że ciała rozchodzą się w ziemi na tej ziemi rosną drzewa .Z nich nastomiast spadają liscie na nas i jeszcze wdychamy "to" powietrze. :roll: Koszmar. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×