Szukam..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez Pstryk 19 sie 2007, 11:59
Czasem zastanawiam się, czy nie przestać się ubierać tak jak się ubieram i nie gadać co myślę,żeby miec po prostu święty spokój.

Eh, ja też mam jedno skromne marzenie: mieć święty spokój. Ale czym byłoby dla Nas życie, gdybyśmy dążyli jedynie do dostosowywania się do innych? Prawda jest taka, że nigdy nie zadowolisz ogół. Czy czułabyś się szczęśliwa zmieniając styl i swój charakter (co jest niemożliwe) aby inni dali Ci święty spokój? Wątpię. Musimy polubić siebie takimi, jakimi jesteśmy. Dzięki temu, jacy jesteśmy wyróżniamy się od innych, jesteśmy niepowtarzalni. Nie ma sensu zmienianie świata. Trzeba pozwolić innym i sobie być sobą. To jedyny sposób na święty spokój. Każdy ma prawo nie tolerować nas, tak samo jak My mamy prawo kogoś nie lubić. Zawsze znajdą się osoby na tyle inteligentne, dla których nasze cechy będą bezcenne. Jedyne, co musimy się nauczyć to empatia. Każdy ma prawo na swoje zdanie. To samo tyczy się poglądów. Spróbuj się przyjrzeć sobie w takim momencie (jak opisałaś powyżej). Być może Twój ton głosu jest obraźliwy. Lub mina ganiąca. Można wyrażać swoje myśli w sposób, który otoczenie odbierze nie jako atak i to jest sztuka, nawet gdy wyrażamy sprzeczne poglądy. Ja też się tego nadal uczę. Ale już widzę pozytywne efekty. Nie odczuwam już aż tak często odrzucenia przez otoczenie z powodu innych poglądów. Ba, zyskałam na wartości u "wrogów". Nie zależy mi na tym, ale pomaga mi to w lepszym odczuwaniu siebie. Rozumiesz.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do