Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

Avatar użytkownika
przez Anke 03 lis 2015, 18:01
Czesc p_inka nie spie juz od 5 rano, oczywiscie Tavor poszedl w ruch bo o walsnych silach nie dalam rady dojechac do fryzjera na 14:30, to chore, przeciez to zwykly fryzjer, a ja jak ta wariatka od rana panika, dysocjacja i na co? Wszystko poszlo ok, sama pojechalam, dalam sobie sciac wlosy i jeszcze pogadalam z fryzjerka. Wyszlam od fryzjera, nie lysa ale na nogach jak z waty, mokra jak mysz z napiecia i udawania ze jest wspaniale z maska osoby zadowolonej z zycia wytrzymalam 3 godziny, wsiadlam do samochodu, zapalilam papierosa i rozryczalam sie jak dziecko, chyba z tego napiecia. I oczywiscie ktos moze powiedziec, no widzisz dalas rade, tak dalam rade ale jakim kosztem, a przeciez powinno to byc automatyczne, tak poprostu fryzjer, zakupy, dom. Ja chyba juz tak nie umiem. Ale fryzura ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Cześć

przez p_inka 03 lis 2015, 21:43
Anke napisał(a):Czesc p_inka nie spie juz od 5 rano, oczywiscie Tavor poszedl w ruch bo o walsnych silach nie dalam rady dojechac do fryzjera na 14:30, to chore, przeciez to zwykly fryzjer, a ja jak ta wariatka od rana panika, dysocjacja i na co? Wszystko poszlo ok, sama pojechalam, dalam sobie sciac wlosy i jeszcze pogadalam z fryzjerka. Wyszlam od fryzjera, nie lysa ale na nogach jak z waty, mokra jak mysz z napiecia i udawania ze jest wspaniale z maska osoby zadowolonej z zycia wytrzymalam 3 godziny, wsiadlam do samochodu, zapalilam papierosa i rozryczalam sie jak dziecko, chyba z tego napiecia. I oczywiscie ktos moze powiedziec, no widzisz dalas rade, tak dalam rade ale jakim kosztem, a przeciez powinno to byc automatyczne, tak poprostu fryzjer, zakupy, dom. Ja chyba juz tak nie umiem. Ale fryzura ok.



Anke, tak czy owak, bardzo się cieszę, że przetrwałaś. Nie uciekłaś z ręcznikiem na głowie, to dużo! Może jeśli będziemy się przełamywać co jakiś czas, to w końcu "przyjemne" czynności naprawdę staną się przyjemne. :)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Cześć

Avatar użytkownika
przez Anke 04 lis 2015, 11:44
Tylko moja glupia glowa chce pamietac te zle momenty. Ale kazdy dzien to wyzwanie i jesli go przeszlam z sukcesem to super. A jak Ty p_inka sie czujesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć

przez adam8matek 04 lis 2015, 14:04
Cześć jestem Adam. Jestem tu nowy, mam problemy z nerwami mam nadzieje że na tym forum dostanę sporo wskazówek. Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lis 2015, 09:58

Cześć

przez psycholoska 04 lis 2015, 15:22
Zawsze jest tak że nasza głowa pamięta złe momenty ale może trzeba zacząć robić tak aby pamiętała tylko te dobre? No chyba że ich nie mamy.
Psychologia w rachunkowości http://www.biuro-rachmistrz.pl
też jest waża - serdecznie polecam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lis 2015, 15:03

Cześć

przez <*)))>< 04 lis 2015, 16:08
psycholoska napisał(a):Zawsze jest tak że nasza głowa pamięta złe momenty ale może trzeba zacząć robić tak aby pamiętała tylko te dobre? No chyba że ich nie mamy.

Ale rada. no po byku
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 wrz 2015, 13:24

Cześć

przez p_inka 04 lis 2015, 18:26
Anke napisał(a):Tylko moja glupia glowa chce pamietac te zle momenty. Ale kazdy dzien to wyzwanie i jesli go przeszlam z sukcesem to super. A jak Ty p_inka sie czujesz?



Moja głowa też tak działa niestety, ale pracuję nad tym. :-) Ja dziś niestety 7 godzin na uczelni, to była męka. Chociaż postanowiłam nieco umilić sobie czas, dlatego wypiłam herbatkę na tarasie budynku i podziwiałam złotą polską jesień. Było miło, dopóki po herbacie (!!!) nie rozbolał mnie brzuch i nie zaczęłam marzyć o powrocie do domu. Teraz boli mnie głowa też. Ale żyję! I wybieram się jutro do neurologa/psychiatry, po zaświadczenie na uczelnię i obawiam się, że jakieś leki też.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Cześć

Avatar użytkownika
przez Anke 04 lis 2015, 20:01
p_inka ciesze sie ze dalas rade na uczelni i wiesz co tak sobie pomyslalam, ze mozeto jest sposob by stresowe sytuacje sobie uprzyjemniac, tak jak Ty to zrobilas na uczelni, poszlas na taras by posiedziec w spokoju. Na jednej z moich terapii, terapeuta powidzial mi, ze jesli czuje za atak przychodzi to musze poszukac miejsca gdzie poczuje sie bezpiecznie, oczywiscie w miare mozliwosci, bo ja czuje sie bezpiecznie tylko u siebie w domu. Ale jesli jestem u przyjaciol, to moge isc do sypialni, lazienki i przeczekac. Nie wiem czy juz bralas leki na swoja przypadlosc ale jesli dostaniesz cos nowego to mozesz tez spytac sie tutaj na forum co ludzie o danym leku mysla. Trzymam za Ciebie kciuki bys byla zadowolona z wizyty i daj znac jak poszlo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Cześć

przez p_inka 04 lis 2015, 20:43
To jest fajna sprawa, bo na chwilkę oderwałam się od rzeczywistości i trochę doświetliłam swoje trupioblade oblicze :) Ale z drugiej strony, chwile posiedziałam, a potem głupie myśli w głowie: a bo ludzie sobie myślą, że jestem życiowym przegrywem, że tak sama siedzę i w tym pełnym słońcu pewnie widać, jaka szpetna jestem :D, albo zaraz będę musiała lecieć, bo boli mnie brzuch, co zrobię z tą herbatą? I tak dalej, i tak dalej...
Ale i tak było dużo lepiej, niż mogło być. Nie rozpłakałam się, nie zaczęłam wrzeszczeć, nie wyskoczyłam przez barierkę (4 piętro)... Mam zamiar praktykować dalej te chwile sam na sam, na spokojnie.

Chociaż podobnie jak Ty, najbezpieczniej czuję się w swoim łóżku, z psiakiem na kolanach. Ewentualnie we własnej łazience. I tyle. Każde inne miejsce przyprawia mnie o niepokój; nawet do "teściów" nie jeżdżę, bo się boję. A oni się obrażają i wysyłają mi coraz mniej ciastek.

Co do leków, to nie brałam, bo zawsze jakoś myślałam, że moje problemy to nic wielkiego i jakoś dam radę. Ale wczoraj, gdy zwykła mucha sprawiła, że zaczęłam bezgłośnie wrzeszczeć (wiesz o czym mówię?), a potem zgięłam się w pół i zaczęłam wyć - tak, wyć, nawet nie płakać; zrozumiałam, że potrzebuję pomocy. Przy okazji skonsultuję się w sprawie moich problemów natury neurologicznej. A końcem miesiąca marzy mi się wizyta u psychologa.

Dziękuję bardzo, na pewno napiszę. :)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Cześć

przez p_inka 05 lis 2015, 23:01
Już po wizycie, dałam radę jakoś. Dostałam lek Citabax, pół tabletki co rano.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Cześć

Avatar użytkownika
przez Anke 05 lis 2015, 23:07
widzisz nie taki diabel straszny jak go maluja. Ciesze sie ze dalas rade.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Cześć

Avatar użytkownika
przez mika41 06 lis 2015, 00:00
hej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
26 maja 2014, 20:10

Cześć

Avatar użytkownika
przez Anke 06 lis 2015, 11:36
Czesc mika41, avatar mala wystraszona dziewczynka, a jak jest naprawde?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Cześć

Avatar użytkownika
przez mika41 06 lis 2015, 15:22
Anke, mam 18 lat, mniej wiecej wlasnie wygladam tak jak na avatarze, co jakis czas wracam na forum, jakos daje sobie rade, nie daje za wygrana(;
miło Cie poznać, co slychac?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
26 maja 2014, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do