Kolejna Osoba

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez huśtawka 30 sty 2015, 15:23
SelinaKyle napisał(a):Trzeba iść na terapię to na prawdę pomaga. ALE! Trzeba iść z dobrym nastawieniem, z myślą że ktoś chce nam pomóc, z myślą że przede wszystkim chcesz pomóc sam sobie, nie ściemniać, nie udawać, nie prowokować tylko być szczerym sam ze sobą i z terapeutą.

No cóż,ja poszłam z nastawieniem że nic z tego nie będzie,w dodatku miałam myśli paranoiczne że to spisek,że co bym nie powiedziała nowej terapeutce to ona już ma o mnie zdanie,bo i poprzednia tetspeutka,i psychiatra mój ktory jest także terspeutą,i ta nowa terapeutka to w jednym kociołku się gotują,bo wszyscy są członkami polskiego stowarzyszenia psychoterapeutycznego w moim mieście,a moje miasteczko nie duże...I tak jak reakcja łańcuchowa-wpierw była terapeutka obgadywała mnie z psychiatra(a wiem że o mnie rozmawiali),potem psychiatra z nową terapeutką,bo sam mnie akurat do niej wysłał i voila-już mam opinie trudnego pacjenta chociaż to ja najbardziej zostałam pokrzywdzona...

-- 30 sty 2015, 14:25 --

W trakcie sesji choć byłam w totalnej rozsypce i wyć mi się chciało,to x wszystkich sił pilnowałam się by się nie rozpłakać-zwyczajnie zajęłam pozycje obronną,a terapeutkę potraktowałam jak wroga...
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 30 sty 2015, 18:25
Nie ważne jaką mają opinię ważne żeby chcieli pomóc. Poza tym oni nie są od oceniania ;) nie wiem skąd u ludzi taka podejrzliwość do psychologa?
Ja też trafiłam na jedną co mi nie pomagała to po prostu przestałam do niej chodzić i zaczęłam szukać gdzie indziej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez huśtawka 30 sty 2015, 18:58
SelinaKyle napisał(a):Nie ważne jaką mają opinię ważne żeby chcieli pomóc. Poza tym oni nie są od oceniania ;) nie wiem skąd u ludzi taka podejrzliwość do psychologa?
Ja też trafiłam na jedną co mi nie pomagała to po prostu przestałam do niej chodzić i zaczęłam szukać gdzie indziej.

A jakie masz rozpoznanie? Bo jeśli Borderline to nie trudno zrozumieć podejrzliwości i strachu przed kolejnym odrzuceniem oraz że czasem pojawiają sie myśli paranoiczne...
Dla mnie to ważne co o mnie myśli akurat ta trójka...cóż...
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 30 sty 2015, 21:01
No może masz rację...ja mam dystymię. Jestem tak wkurwiona...........właśnie pokłóciłam się z jedyną prawdziwą przyjaciółką o te że mi nie daje lajków na fejsie a się ze mną kłóci. Strasznie jej wygarnęłam za co ona kazała mi się jebnąć w łeb :(((((((((((
Nie dość że mi strasznie przykro to jeszcze czuję się jak gówno. Przez byle co zrażam do siebie jedną z 3 na prawdę bliskich mi osób :((((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

przez annagorska 30 sty 2015, 21:24
huśtawka napisał(a):
SelinaKyle napisał(a):Trzeba iść na terapię to na prawdę pomaga. ALE! Trzeba iść z dobrym nastawieniem, z myślą że ktoś chce nam pomóc, z myślą że przede wszystkim chcesz pomóc sam sobie, nie ściemniać, nie udawać, nie prowokować tylko być szczerym sam ze sobą i z terapeutą.

No cóż,ja poszłam z nastawieniem że nic z tego nie będzie,w dodatku miałam myśli paranoiczne że to spisek,że co bym nie powiedziała nowej terapeutce to ona już ma o mnie zdanie,bo i poprzednia tetspeutka,i psychiatra mój ktory jest także terspeutą,i ta nowa terapeutka to w jednym kociołku się gotują,bo wszyscy są członkami polskiego stowarzyszenia psychoterapeutycznego w moim mieście,a moje miasteczko nie duże...I tak jak reakcja łańcuchowa-wpierw była terapeutka obgadywała mnie z psychiatra(a wiem że o mnie rozmawiali),potem psychiatra z nową terapeutką,bo sam mnie akurat do niej wysłał i voila-już mam opinie trudnego pacjenta chociaż to ja najbardziej zostałam pokrzywdzona...

-- 30 sty 2015, 14:25 --

W trakcie sesji choć byłam w totalnej rozsypce i wyć mi się chciało,to x wszystkich sił pilnowałam się by się nie rozpłakać-zwyczajnie zajęłam pozycje obronną,a terapeutkę potraktowałam jak wroga...




Warto powiedzieć terapeutce o tym jak Pani podejrzewa, że ona Panią obgaduje z lekarzem, posiadanie takich obaw i omawianie ich jest naturalnym elementem terapii. Nastawienie w terapii i do terapeuty zmienia się w trakcie procesu terapii i to jest właściwe. Negatywne emocje też można a nawet trzeba omawiać w terapii, na terapeutę można się złościć i mu o tym mówić, to tylko pomaga w terapii. Powodzenia!
Ostatnio edytowano 30 sty 2015, 21:32 przez annagorska, łącznie edytowano 1 raz
Certyfikowany psychoterapeuta i analityk grupowy, specjalista psycholog kliniczny
Polskie Towarzystwo Psychologiczne
Instytut Analizy Grupowej Rasztów
Tel: 696 220 300
www.ctpsyche-medical.pl
Warszawa
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
30 sty 2015, 21:06
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez huśtawka 30 sty 2015, 21:25
SelinaKyle napisał(a):No może masz rację...ja mam dystymię. Jestem tak wkurwiona...........właśnie pokłóciłam się z jedyną prawdziwą przyjaciółką o te że mi nie daje lajków na fejsie a się ze mną kłóci. Strasznie jej wygarnęłam za co ona kazała mi się jebnąć w łeb :(((((((((((
Nie dość że mi strasznie przykro to jeszcze czuję się jak gówno. Przez byle co zrażam do siebie jedną z 3 na prawdę bliskich mi osób :((((

Zawsze można to naprawić... :105:
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 30 sty 2015, 21:38
Jest mi strasznie wstyd :( ale też czuję się zraniona. Cała ja :P wiem że przesadziłam a jednak dalej mi przykro ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez Makosz 30 sty 2015, 21:51
smutny lisek napisał(a):
SelinaKyle napisał(a):Nie cierpię pracy. Bardzo się tam stresuję i czuję się ciągle oceniana. Ogólnie uważam mój przypadek za dość dziwny ponieważ na zewnątrz wydaję się bardzo wesołą i towarzyską osobą, otwartą i odważną.


Witaj !
W moim przypadku jest tak, że czasami tylko praca daje mi odpocząć od moich problemów emocjonalnych. Przez 8 godzin jestem gdzie indziej, jestem kim innym, żartuję ze współpracownikami, dobrze wykonuję swoje obowiązki. Nikt z nich nie ma pojęcia, że ciężko jest mi do tej pracy rano wstać, bo większość nocy przepłakuję i borykam się z bardzo natrętnymi czarnymi myślami.

Czasem zastanawiam się ilu ludzi, których spotykamy w swoim życiu, właśnie tych wesołych i towarzyskich, boryka się z problemami natury psychicznej, o których nikt nie ma pojęcia.


Smutny lisku - czuję dosłownie to samo. W moim przypadku muszę jeszcze być twarda. Ostatnio jakoś gorzej mi to wychodzi. Gdy poszłam do psychiatry i wylałam na niego całą tą mieszankę moich dziennych ról, mam wrażenie, że pomyślał, że jestem psychopatką...a ja chciałam tylko jak najlepiej, w wielkim skrócie mu to wszystko powiedzieć...że w pracy muszę być twarda, że w domu muszę potem być miękka i ciepła, a w dodatku pracuję razem z mężem ( prowadzimy firmę ) i to mi właśnie przypadła rola tego złego. Pogubiłam się w tym wszystkim i wpadłam w rozpacz, bo zaczęłam być twarda i w domu i w pracy, a jak doszły do tego problemy finansowe to kompletnie się rozsypałam.
Never bend your head
Always hold it high
Look the word straight
In the eye.
*Helen Keller

https://www.youtube.com/watch?v=HaONHdLF55o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
29 sty 2015, 00:35

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 30 sty 2015, 23:03
Makosz, moim zdaniem to dobrze, kiedy jakieś narzucone obowiązki wymagają od nas bycia twardym, zwłaszcza, jeśli ktoś nie ma motywacji wewnętrznej. Ale praca pracą, a poza nią każdy powinien mieć możliwość być takim jak chce. Napisałaś, że musisz być miękka i ciepła, a zaczynasz być twarda - rozmawiasz o tym z mężem? Domyślam się, że nie zawsze jest łatwo pracować razem, najważniejsze, żeby Cię wspierał w Twoich problemach.

SelinaKyle, jeśli to przyjaciółka, to ona powinna wiedzieć pierwsza jak się teraz czujesz po sprzeczce, a nie tylko my na forum, mam nadzieję, że już z nią pogadałaś i wszystko ok ;)
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 30 sty 2015, 23:29
Jeszcze nie :( oczywiście mam myśli że to już koniec i ma mnie dość ;) no mam nadzieję że wie że mi źle mimo wszystko. A ostatnio kiedy też miałyśmy małą sprzeczkę to ja się odezwałam pierwsza więc mam nadzieję że teraz ona to zrobi bo mnie jest strasznie wstyd :( 28 lat prawie i się czepiam o lajki na fejsie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez Makosz 30 sty 2015, 23:37
Smutny Lisku, nie chcę mężowi zawracać głowy i gram dalej. Nie chcę być twarda albo miękka, chcę być taka akurat, akurat :cry:
Never bend your head
Always hold it high
Look the word straight
In the eye.
*Helen Keller

https://www.youtube.com/watch?v=HaONHdLF55o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
29 sty 2015, 00:35

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 31 sty 2015, 00:07
Makosz, jestem daleka od komentowania spraw małżeńskich, ale chyba sama wiesz, że "grać" nie da się zawsze i nie na dłuższą metę. Ja sama bardzo długo próbowałam sobie radzić i właśnie udawałam, dostosowywałam się, aż coś we mnie pękło, mój stan pogorszył się i również dlatego teraz tu jestem. Oczywiście życzę mimo wszystko dużo siły i wytrwałości :*
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez Makosz 31 sty 2015, 09:11
Samotny Lisku...Jak mam mu powiedzieć, że potrzebuję wsparcia i pomocy, i kiedy, wtedy gdy jestem miękka czy wtedy gdy jestem twarda...w ciągu dnia zdarza mi się zezłościć na niego i zwrócić mu uwagę, że coś źle zrobił, albo powinien inaczej. W domu, gdy jesteśmy z dziećmi, nie chcę do tego wracać, chcę być miękka i ciepła...czasami nie wychodzi... To wszystko nie jest takie proste. W dodatku jestem kompletnie sama, nie mam wsparcia w rodzinie.
Never bend your head
Always hold it high
Look the word straight
In the eye.
*Helen Keller

https://www.youtube.com/watch?v=HaONHdLF55o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
29 sty 2015, 00:35

Kolejna Osoba

Avatar użytkownika
przez Rumi_nacja 01 lut 2015, 23:34
SelinaKyle, witaj! czytając Twój pierwszy post, myślę że mogłybyśmy sobie podać rękę. Ja jestem DDD ze zdiagnozowaną nerwicą lękową i epizodem depresyjnym. Mój główny problem to praca, tam ujawniają się moje wszystkie lęki i paleta zaburzeń. Nie radzę sobie i najchętniej zaszyłabym się w domu i nic nie robiła.. Zawsze zaciskałam zęby i dawałam radę, ale niedawno coś we mnie pękło i zwyczajnie nie mam już siły..
Nie wiem co z tym fantem zrobić bo jak już ktoś słusznie zauważył - pracować trzeba.. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 gru 2014, 19:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do