witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam

Avatar użytkownika
przez tahela 12 gru 2014, 18:24
adrenalinka,
no nie bic bym sie nie pozwoliła, to jest bariera nie do przejscia, jak by mnie ktos tknał to bym oddała podejrzewam , bysmy sie potłukli a później wyszła i nie wróciła juz raczej, przemoc fizyczna odpada
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

witam

przez adrenalinka 12 gru 2014, 18:41
mirunia napisał(a)::!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:

przestań pisać takie teksty, te Twoje porady mogą tylko komuś zaszkodzić, a nie pomóc.

Two post nadaje się do usunięcia!


I masz troche racji bo rzadko kto bierze na powaznie ze ktos ta mcos pobredzi o samobojstwie a i tak teg onei zrobi,ja tam takim ludziom wierze bo moga byc u kresu wytrzymalosci i wtedy sa w stanie to zrobic dlatego trzeba uwazac co im sie podpowiada to jest forum psychologiczne wiec pisza tu ludzie u kresu wytrzymalosci choc ze siwadomoscia ze musza cos zrobic i jakos sobie pomoc bo po cos szukalam jakiejs porady wiec chce wziasc sie w gars ale sama sobie nie dam rady dlatego liczylam na takich ludzi jak wy i zabicie kogos nic nie da albo bzykanko bo ja do lozka ide z uczuciami wiec jesli bym sypiala z moim bylym nie odkochalabym sie tylko dopiero bym sobie robila nadzieje ze moze nam sie uda jeszcze
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

witam

Avatar użytkownika
przez tahela 12 gru 2014, 18:42
Poza tym tak go kochasz,ze za rok pewnie bedziesz kochac kogos innego top zadna milósc, miłóśc , matke masz jedna a nie kilka i obcych bab nie kochasz jakos z ludźmi powinno byc tak samo , moje zdanie a to co ludzie nazywaja miłóscia dla mnie kolo miłósci nie stało, to co ludzie nazywaja miłóscia to najczesiej zwykła fascynacja , która mija dosc szybko i zaczynaja sie problemy bo ludzie zamiast myslec robia głupoty , później biora rozwody , rozsrtaja sie bo mineło, nie nie minęło, ty byłess tylko zafascynowany a miłósc to cos duzo wiekszego jest.Tak sie własnie zachował ten twój jak dziecko niedojrzałe emocjonalnie. Ten osobnik nawet nigdy nie stał kołó prawdziwej miłósci a jedyne na co go stac to fascynacja i głupota.

-- 12 gru 2014, 17:46 --

adrenalinka,
co to wogóle znaczy ide z uczuciami, bardzo czesto to słysząłm i co jakos szybko te uczucia takim dziewczynkom jak ty przechodziłuy, po roku nastepny i nastepny i kadzy tak samo kochany , piedrdolenie o szopenie a nie miłósc, zastepowanie jednego drugi i kocham, kocha to kobieta , któr ama 80 lat zdjecie chłopaka w pudelku z który
m ie wszło ale wysżła za maz ma dzieci a kocha ciagle tamtego
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam

przez adrenalinka 12 gru 2014, 18:47
Ja wiem co to milosc...nie nazwalabym tego biciem bo w twarz nigdy nie dostalam nie wiem jak to nazwac..pomiatanie szarpanie..kiedy go zatrzymywalam by nie odchodzil wtedy popychal mnie na sciane,podloge ciagnol mnie po podlodze itp w twarz nigdy choc zanjomy mowil ze mial zwiazek gdzie kobieta go "bila" ale nigdy jej nie uderzyl wolal dostawac razy niz jej oddac
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

witam

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 gru 2014, 19:15
adrenalinka, to ze sie kipsko czujsz to normalne w koncu sprawa jest swieza. A teraz biegusiem na terapie..nie dlatego ze masz "depresje" i zeby sobe poradzic z tym gnojkiem ale zby zrobic porzadek ze soba. Zebys juz nigdy nie pozwalala sie tak traktowa zadnemu facetowi i zeby czyjekolwik oejscie nie walilo twojego swiata.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

witam

przez adrenalinka 12 gru 2014, 19:31
Ja wiem jakiej terapi potrzebuje na pewno....musze uwolnic sie od chorobliwej zazdrosci i tego ze boje sie byc sama ale wizyta uspecjalisty od razu mi sie kojazy z tym ze jestem chora a juz dosc sie nasluchalam od bylego ze jestem wariatka i powinnam sie leczyc :(
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

witam

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 gru 2014, 19:56
adrenalinka, nie znam ludzi zdrowych..Twoj byly tez nie byl wiec olej jego gadanie i zadbaj o siebie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

witam

przez adrenalinka 12 gru 2014, 19:59
teraz mi ciezko zadbac o siebie :( mam problem z jedzeniem bo nie jem praktycznie nic i nie wiem jak to zmienic poprostu ie umiem nic przelknąc
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

witam

przez on123 12 gru 2014, 21:15
Terapia się przyda. Zacznij najlepiej od jedzenia, zmuś się do przełknięcia. Spójrz na to tak że to nie był ktoś odpowiedni i dobrze się stało że się rozstaliście. Zajmie to trochę czasu ale kiedy to zrozumiesz będziesz miała szanse na szczęście.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 lis 2014, 10:35

witam

przez adrenalinka 12 gru 2014, 21:22
Mialam kilka zwiazkow i kazdy konczyl sie w hamski sposob..zazwyczaj albo zdradzil albo poprostu przestal kochac,albo byl tyranem i kazdy koniec mial miejsce albo w swieta albo moje urodziny...kazde rozstanie przechodzilam podobnie...slyszalam nawet na ulicy "fajna laska ale za chuda" za kazdym razem chudlam w przeciagu 3 dni a nie mam nawet z czego chudnac bo max mojej wagi to 50 teraz juz mam pewnie 45kg przy wzroscie 168 :( teraz znow okres swiateczny i sylwester....czy te rozsania wszystkie i to jak je przechodzilam mogly w oncu wywolacc taka silna depresje z ktora bede miectrudniej wygrac?moze to narastalo we mnie...i za kazdym rozstaniem jestem slabsza a nie silniejsza?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

witam

przez on123 13 gru 2014, 10:58
Może wybierałaś partnera na zasadzie przeciwieństwa? Dlatego to tak wyglądało. Szukałaś kogoś twardego, nieczułego, egoistę, a jednocześnie się poświęcałaś, chciałaś się zmieniać dla niego i niewiele od niego wymagałaś. Chudnięcie może być niebezpieczne. Jak silna jest depresja i jak z niej wyjść to już najlepiej powie psycholog...Czy za każdym rozstaniem jesteś słabsza to sama oceń.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 lis 2014, 10:35

witam

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 13 gru 2014, 18:04
adrenalinka daj sobie czas. Jeśli kochasz, kochałaś, to masz prawo tak się czuć. Ale zabiegać o tą miłość, nie ma sensu. Emocje muszą ostygnąć, ból musi się ukoić a rana zabliźnić. Nie rób głupot, bo ktoś taki jak Twój narzeczony nie jest tego wart.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

witam

przez adrenalinka 14 gru 2014, 10:40
Wczoraj mialam lepszy dzien...zjadlam,wyszlam z domu,nawet sie posmialam ale gdy wieczorem zostalam sama znow mnie dopadł dołek....poszlam spac by nie myslec ale budzilam sie cala noc...teraz znow to samo z rana....bierze mnie na wymioty i slysze tylko jedno w glowie ze jednak nie dam rady,ze chce by on wrocil :( co mi po tym ze przez jedna chwile jest lepiej...wlasnie tego sie balam ze to powroci i z wieksza sila..im wiecej dni uplywa bez niego tym gorzej..i ten brak kontaktu z nim....jeszcze tydzien czasu wolnego od pracy ale pozneij tam wroce i zobacze go...wtedy dopiero bede miec zalamke :(

-- 14 gru 2014, 10:25 --

Znow to samo...wstalam ale nie umiem wmusic w siebie jedzenia...jestem tak slaba ze nie umiem ustac na nogach...juz nawet odpuscilam wyjscie z psem...ja sie poddaje
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 gru 2014, 15:15
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do