Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ciemieluch 08 maja 2012, 15:38
Za tydzień mam wizytę z w.w psychoterapeutką i bardzo proszę niech ktoś mi powie czy ona jest kompetentna. Skoro mam stwierdzone zaburzenie osobowości a ona nie wie, że są na to całodobowe ośrodki... Proszę niech ktoś się zapozna z kilkoma moimi wpisami wstecz i mi powie co o tym myśli

-- 15 maja 2012, 12:46 --

Nie wiem czy kogoś to obchodzi ale dostałam skierowanie do krakowa. Zadzwoniłam tam i wpisałam na wstępny termin.
Będę musiała dziś o tym poinformować chłopaka....następnie rodziców....
Wolny termin jest dopiero na październik ale powiedzieli mi, że pewnie zwolni się miejsce wcześniej. Ale ja nie wiem jak ja wytrzymam do tego czasu. Te moje "myśli, tj. rozmowy w głowie" są tak męczące, że już nie mam siły. Całymi dniami mi się to wałkuje w głowie wbrew mojej woli. Jak z kimś rozmawiam to przyswajam może 30% tego co się do mnie mówi. Bo jestem wyłączona w tym czasie. I co ja do tego czasu mam ze sobą zrobić?? Wypadałoby znaleźć pracę ale ja i tak się nie czuję na siłach kompletnie by wykonywać jakąkolwiek pracę. Jestem zła na siebie bo nie powiedziałam dziś psychiatrze ważnych rzeczy. Jak się okazało, że dr jest facetem to kompletnie się zblokowałam. Wstydzę się mężczyzn. Poza tym za mną była długa kolejka oczekujących na wizytę i przez to czułam taką presję, że muszę szybko kończyć. Zawsze tak mam. Np w sklepie jak ktoś za mną stoi to ja już nic w swojej sprawie nie załatwię. Czuję, że muszę natychmiast zejść z drogi. I tak oto dzisiaj na pytanie lekarza co mi na dzień dzisiejszy utrudnia życie, co jest nie tak... ja odpowiedziałam tylko, że nieporadność. Nie powiedziałam nic o męczących rozmowach w głowie, o silnym nieustępującym lęku, braku sił do życia. A może gdybym powiedziała to dałby mi np jakieś leki i coś by się poprawiło. Tak samo było jak przechodziłam terapię. Mało mówiłam o swoich uczuciach i objawach. Nie potrafię mówić co czuję. Wydaje mi się to takie nie ważne, nieistotne...... Wątpię w to, że postawili mi trafną diagnozę skoro tyle rzeczy nie wiedzą.. Na skierowaniu napisane jest tylko, że zaburzenie osobowości.
Powiedzcie proszę, na terapii mówi się o swoich uczuciach? O bardzo prywatnych sprawach? Tzn biadoli się????
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:08

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez socjopatia 19 maja 2012, 09:46
Ciemieluch,przeczytałam kilka dni temu Twoją historię i muszę Ci powiedzieć,że jest niesamowicie podobna do mojej.Poza kotem ;)
Teraz mieszkam w pokoju osobnym w domu z lokatorami,z byłym mam kontakt sporadyczny.Z tym,że ja miałam do niego wielkie uczucie i w tym jest problem.Ale powoli zanika i niech tak będzie..
Najtrudniej jest podjąć decyzję..Skoro rodzice dają Ci 400zł (mi mama pomaga,bo nie pracuję również przez lęki),to taki pokój spokojnie mogłabyś wynająć,możliwe,że z kotem..
Terapia to podstawa,z lekami ostrożnie (nie mówię,żeby nie brać,ale łatwo się uzależnić).
W szpitalu byłam dwa razy,pierwszy raz miesiąc.Dużo mi to pomogło.Nie ma się czego bać.
Nie jest różowo na co dzień,ale na pewno jest lepiej niż męczenie się w takim związku.
Teraz wyjeżdżam na tydzień,ale chętnie bym Tobą porozmawiała.Trzymaj się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ladywind 19 maja 2012, 10:31
ciemieluch, a gdzie kota ulokujesz? nie masz z tym problemu?

-- 19 maja 2012, 09:37 --

Ja chcąc wybrać się do szpitala też miałabym problem z kotem, tez tak jak Twój jest mocno zżyty ze mną, z mamą nie chciałabym go pozostawić bo go nie lubi, drze się o siersc, że to że tamto a kot chyba też mam nerwice lękową, bo jak śpi to aż nim rzuca od czasu do czasu.
Zwierzeta też nie roboty i w toksycznym domu to sie na nich też odbija.

Jakbyś miała problem z kotem to nie wiem czy np. tacy ludzie z forum Mru mru, co sami mają koty, hodowle lub zwyczajni miłośnicy jak my, nie zaopiekowali by się Twoim kotem. Ja też takie coś rozważam, jakbym miała iść do szpitala, bo zemną tez kiepsko.

podaje Ci linka do tego forum: http://www.mrumru.eu/
tam trzeba sie zarejestrować

ps. jakiej rasy masz kota? :)
pozdrawiam

-- 19 maja 2012, 09:39 --

ciemieluch, apropo tego co Cie meczy, to musisz powiedzieć lekarzowi o wszystkich dla Ciebie nieistotnych obajawach, które są bardzo istotne abyś mogła dostać odpwiednie leki i wyjść z tego. Jak nie powiesz to dalej sie bedziesz meczyła a lekarza nie ma sie wstydzic czy to facet czy kobita. Oni są od tego by pomagać
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do