Moja Historia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 25 cze 2008, 08:26
Na początek witam serdecznie wszystkich użytkowników tego forum. Na początek kilka słów o mnie. Mam na imię Michał, mam 24 lata i mieszkam w Częstochowie. Aktualnie pracuje jako informatyk w małej firmie i uczę się na Technika Ekonomistę. Interesuję się Muzyką, Filmem, Komputerami, Literaturą i Historią. No, a teraz przechodzimy do konkretów. Póki mam dobry humor, bo potem może być różnie :P
Urodziłem się z genetyczną chorobą zwaną zespołem Eisnera - Danlossa czyli krótko mówiąc czasami się przewracam na prostej drodze... Jak pijany normalnie :P Chociaż nie piję prawie w ogóle... I od bardzo dawna zadaję sobie pytanie Dlaczego właśnie padło na mnie :?: I jakoś nie potrafię znaleźć sensownej odpowiedzi na to pytanie... Ale ja nie w tej sprawie się tutaj zarejestrowałem, więc może lepiej będzie jak przejdę do rzeczy:
Odkąd tylko pamiętam zawsze czułem się inny niż cała reszta społeczeństwa... Jakiś taki gorszy... Tak gdzieś w podstawówce zauważyłem sam u siebie pewną cechę charakteru, która się do mnie przykleiła jak rzep do psiego ogona :P . A mianowicie jestem chorobliwie nieśmiały. Od tamtego czasu z tym wszystkim walczę, ale niestety jest to silniejsze ode mnie. Jakaś nieznana magiczna siła nie pozwala mi się normalnie po ludzku wypowiedzieć... Żeby nie było to napiszę już teraz... Z pisaniem nie mam żadnych problemów... Jak się rozpiszę to mogę pisać bez końca (co widać na załączonym obrazku :P). Za to jeśli chodzi o spotkania "live" z przyjaciółmi to, że tak powiem "ani be, ani me, ani kukuryku" :P. I to jest właściwie mój najważniejszy problem z psychiką... Bo to jeszcze nie koniec...
Odkąd pamiętam zawsze byłem bardzo nerwowy. Każdą swoją porażkę bardzo, ale to bardzo przeżywam... I czasami bardzo mało brakuje do tego, żebym się samookaleczył... Na szczęście jakoś jeszcze nigdy do tego nie doszło. Ale faktem jest, że chciałbym być bardziej spokojny... Bo pewnego dnia może mi coś odbić całkowicie i naprawdę mogę sobie coś zrobić... To samo się tyczy mojego strachu. Już raz na forum pisałem, że boję się śmierci w całkowitej samotności. No, ale nie tylko tego...
Jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Chyba to przez tą moją nieśmiałość (ale nie jestem pewien, bo proszę spojrzeć na zdjęcie obok mojego postu... Tak Tak Moje Drogie Panie... TO JA WŁAŚNIE ;) ). Moja młodsza (o rok i 9 dni :P) Siostra Rodzona ma już swojego Narzeczonego. A mnie cholera jasna bierze... Bo zdaję sobie sprawę, że być może nigdy w życiu nie spotkam tej Jednej Jedynej... No chyba, ze tutaj, ale szczerze mowiac watpie :P .
No i na tym praktycznie koniec. I mam pytanie... Czy da się mnie jeszcze "wyprowadzić na ludzi" :?: Znaczy żebym się zaczął zachowywać jak "każdy normalny człowiek". :?:
Wiem, że moje kłopoty w porównaniu z Waszymi (z tego co się zdążyłem zorientować :P) to pestka, ale zawsze możecie liczyć na dobre słowo ode mnie. To się też liczy... Prawda :?:
Pozdrawiam :smile: :smile: :smile:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 27 cze 2008, 19:42
Napisałem wtedy "praktycznie koniec". Ale to nie do końca prawda... Szczerze mówiąc w ogóle :P. Bo najlepsze dopiero przed Wami... Wzorowy popis mojego wrodzonego debilizmu (bo inaczej tego nie można nazwać :( ). Ale zacznie sie dosyć niewinnie:
We Wrześniu 2003 roku przeszedłem operację wyprostowania mojego kręgosłupa. Od tamtego czasu mam swój jedyny i niepowtarzalny tatuaż :P :). Potem przyszedł rok 2004. Rok, który miał okazać się przełomowy. Zdałem maturę (nie bede się chwalił z jakim skutkiem :P), zacząłem się uczyć na Technika Informatyka... Wydawało mi się, że Moje Życie się zmieni... I zmieniło się... Tylko nie takiej zmiany oczekiwałem...
Zaraz po Świętach Bożego Narodzenia w 2004 pojechałem nad Morze. Ja już wtedy nie byłem przekonany do tego pomysłu, ale trudno... Było dobrze do dnia 30.12.2004 do godz 3.00. Wtedy to obudziły mnie jakieś krzyki... Coś tak jakby się Moi Rodzice Kłócili... Pomyślałem sobie wtedy "Pewnie Tata znowu sobie popił i o to sie kloca" (nie często mu się zdarzało, ale jednak :P). O 4.00 miałem dosyc. Wyszedłem z pokoju... I tam sie okazalo, ze Moj Tata w tym czasie umarl. I te krzyki byly krzykami ratunku Mojej Mamy, która próbowała szukac ratunku. A Ja jak idiota udawałem, że jestem głuchy i nic nie słyszę... :( :( :( :(
Potem nadszedl rok 2005. I musze powiedziec, ze byl to najgorszy rok jaki przezylem... Dzien 2.04.2005 chyba wszyscy przezyli bardzo mocno... I gdy wydawalo sie, ze juz wszystko sie jakos unormowalo 10.11.2005 umarl Moj Najlepszy Przyjaciel (będący jednocześnie Moim Dziadkiem)...
Wtedy wpadłem w depresję. Całe życie straciło dla mnie sens. Zacząłem się zastanawiac czy nie dołączyć do Mojego Taty i Dziadka... Na szczęście Rodzinka i Przyjaciele skutecznie mi ten pomysl z glowy wybijali...
Niedługo potem poznałem w internecie pewna dziewczynę. Zaczęliśmy ze sobą pisać na początek jako znajomi, potem stawaliśmy się sobie coraz bardziej bliscy. Co tu dużo mówić: Po raz pierwszy w życiu się zakochałem. Trwało to rok... Po Roku Ona mi oznajmiła, że mnie w życiu nie kochała i jedynym sposobem, żebym znalazł dziewczynę jest operacja plastyczna twarzy... To mnie najbardziej zabolało.
Po Paru miesiącach gdy wydawało mi się, że o Niej zapomniałem Ona znowu sie pojawiła. I Ja znowu się w Niej zakochałem... "Byliśmy" razem do Stycznia tego roku. Pewnego pięknego dnia w początkach tego roku Ona mi wyznała, że zaszła w Ciążę. Tyle, że nie ze mną (wiem to z pewnością więcej niż 1000% :(). I że planuje razem z tym Swoim Ślub. To był dla mnie cios poniżej pasa. Znowu wpadłem w depresję. Która trwa do Dzisiaj. Bo Ja Ją ciągle kocham... Wiem, że to debilne i głupie, ale tak jest naprawdę. Ona jest już szczęśliwą (podobno :P) mężatką. A Ja chyba pozostanę do końca życia samotny. Nadal jesteśmy przyjaciółmi (uważam, że lepiej mieć przyjaciół niż wrogów :P)...
I w ten oto sposób poznaliście całą historię DEBILA Durana84, który tylko udaje inteligentnego faceta...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez whisper 27 cze 2008, 20:54
Dobrze, że napisałeś to wszystko :), powinieneś tylko przestać się umniejszać i sam sobie być wrogiem (i kto to mówi? :roll:)! To, że nie miałeś dziewczyny to jeszcze nie koniec świata, ja też jeszcze faceta nie miałam, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie jest to spowodowane zapewne lękiem przed bliskością. Z nieśmiałością powiem Ci, że można walczyć, ja też byłam kiedyś bardzo nieśmiała, teraz też niby jestem, ale potrafie to dobrze maskować :P Przykra to historia z Twoim tatą i dziadkiem. A co do dziewczyny to się zastanawiam jak ona traktowała waszą znajomość? Jako przyjaźń czy coś więcej?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 27 cze 2008, 21:00
Dzięki, Whisper, że się odezwałaś. To, że nie miałem jeszcze dziewczyny wynika chyba z mojej urody (ten potwór ze zdjęcia obok moich postów to Ja :P). Powiedz szczerze Whisper. Czy chciałabyś być z takim facetem jak Ja. Na dodatek jeszcze nieśmiałym tak, że bardziej nie można chyba :P) :?: A co do tej dziewczyny to wydaje mi sie, że dla Niej była to tylko i wyłącznie przyjaźń. A Ja debil uznałem to za miłość... I do dnia dzisiejszego Ją kocham... Zna ktoś jakiś sposób na odkochanie się :?: :?:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez whisper 27 cze 2008, 22:02
Myślisz, że tylko wygląd się liczy? Liczy się całokształt :D I powiem tak: każda potwora znajdzie swego amatora ;) Nie wiem czy chciałabym być z Tobą, bo Cię nie znam, ale pierwsze wrażenie jest takie, że wyglądasz mi na wartościowego faceta :) Już pisałam, że z nieśmiałością można walczyć, tylko musisz znaleźć w sobie upór i cierpliwość do tego. I znowu się umniejszasz...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 28 cze 2008, 05:11
Możliwe Whisper, że jestem wartościowym facetem :P. Możliwe, że gdzieś kiedyś znajdę siłę i cierpliwość do tego, żeby sie pozbyć tej nieśmiałości. Z tym umniejszaniem się też masz rację... Postaram się to ograniczać :D. Pozostało jeszcze jedno pytanko na które nie znam odpowiedzi...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

przez Jola27 28 cze 2008, 08:36
mihałku patrze na twoje zdjecie i naprawde jestes niczego sobie i ani sie waz nazywac siebie debilem bo nopewno nim nie jestes pytałes czy ktoras kobieta chciała by ciebie to powiem ci szczeze i to nie jedna bo człowiek o takim sercu jak ty to bardzo wielki skarb i napewno znajdzie sie madra dzieczyna ktura to doceni
wiesz ja kiedys byłam bardzo głupia i wziełam sobie naprawde urodziwego faceta za meza ktury faktycznie jest debilem
zapuzno mi powiedzano ze ładna miska jesc nie daje
głowa do gury bo wszystko sie ułozy
acha i pamietaaj ja pierwsza chce na twoje wesele :mrgreen: :P :mrgreen:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 28 cze 2008, 09:01
Dziękuję Ci bardzo Jolciu :) A z tym ślubem to masz zapewnione... Poczekasz dwadzieścia pare lat (wersja optymistyczna :P) :?: :?: :?:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

przez Jola27 28 cze 2008, 09:14
etam z laska to ja nie pujde wiec niemasz wyjscia musisz sie pospieszyc :mrgreen:
michał przeprowadziłam mały test zawołałam moja synowa do kompa i zapytałam co sadzi otym facecie ze zdjecia
to jej opinia
ale fajny gosc prawie taki sliczny jak moj chłop mozna spokojnie wnim sie zakochac
wie prosze zbierac kase na wesele :mrgreen:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 28 cze 2008, 09:45
To nie zależy tylko ode mnie :P. Ale postaram się zrobić wszystko, żeby to było wcześniej :P. Dzięki Jola za poprawienie humoru :lol: :lol: :lol: :lol: Pozdrów "synową" :lol: :lol: :lol: :lol:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

przez Jola27 28 cze 2008, 12:29
dobra synowa pozdrowiłam ale tak bardzo pocich coby moj synek nie urwał mi głowy itak pocichu moja martunia pozdrawia ciebie
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 28 cze 2008, 15:43
Dziękuję bardzo :P A Synkowi to się to jakoś wytłumacz, żeby Ci naprawdę tej głowy nie urwał. Bobyś miała malutki problem potem :lol: :lol: :lol:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Moja Historia

przez Jola27 28 cze 2008, 18:23
etam wcale sie nie boje no bo kto im dzidze bedzie bawił
przeciez sam na własna szkode to on działac nie bedzie :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Moja Historia

Avatar użytkownika
przez Duran84 28 cze 2008, 21:43
:lol: :lol: :lol: No właśnie Jolu. Pozdrawiam rodzinkę, coby się syn pokrzywdzony nie czuł :lol: :lol: :lol:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do