Kącik humanisty.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 wrz 2015, 10:06
Zakładam ten temat,bo szukam też tu humanistów.Ktoś czuje ,że nim jest ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 07 wrz 2015, 11:12
jak def humaniste? po poczuciu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
575
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 wrz 2015, 21:01
Sami niech się zgłoszą.No nie wierzę,że nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez android 07 wrz 2015, 21:27
może w renesansie byli, teraz już nie ma
https://www.youtube.com/watch?v=Bbz2Hn0nNp4
Pauline Oliveros, Stuart Dempster & Panaiotis - Deep Listening
polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
20 sie 2014, 23:24
Lokalizacja
Trójmiasto

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 10 wrz 2015, 09:29
Czyli ja jedyny na forum jestem,jako humanista.E,nie mam zamiaru gadać sam ze sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 10 wrz 2015, 09:44
Jestem :)
To co będziemy robić w naszym "kąciku" ?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 wrz 2015, 07:21
Na początku pytanie.Czy w obecnych czasach,jest miejsce na humanizm / Ja uważam,że tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 11 wrz 2015, 07:34
W pełni się z Tobą zgadzam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 wrz 2015, 09:27
A studia ? Podobno,po studiach humanistycznych,można sobie najwyżej nos wysmarkać dyplomem.Ja się z tym nie zgadzam.Jest i po tym praca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 11 wrz 2015, 10:24
Studiowałam filologię polską, ale przerwałam...

Dzisiaj najlepiej skończyć dobrą zawodówkę, a nie tam studia; dobry fach w ręku - to i pieniążki dobre, a po studiach najniższa krajowa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 11 wrz 2015, 11:45
jestem ścisłowcem humany tylko imprezują na WNS w Katowicach mówimy wydział nauk sporadycznych :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 wrz 2015, 12:38
Ja byłem za durny nawet na podstawówkę,a co mówiąc o studiach.Ale jakby co to bym wybrał właśnie coś z humanizmu.Czemu nie zawodówkę ? Bo nie wiem nawet jak się młotek trzyma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kącik humanisty.

przez TruchłoBoga 11 wrz 2015, 12:52
cheiloskopia napisał(a):Studiowałam filologię polską, ale przerwałam...

Dzisiaj najlepiej skończyć dobrą zawodówkę, a nie tam studia; dobry fach w ręku - to i pieniążki dobre, a po studiach najniższa krajowa ;)


Jak się idzie na studia, bo ktoś powiedział, że tak trzeba, to się zarabia najniższą krajową. Nie mówię koniecznie o tobie, ale ogółem.
TruchłoBoga
Offline

Kącik humanisty.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 11 wrz 2015, 13:20
TruchłoBoga napisał(a):Jak się idzie na studia, bo ktoś powiedział, że tak trzeba, to się zarabia najniższą krajową. Nie mówię koniecznie o tobie, ale ogółem.

Wybrałam filologię polską, bo nasz język ojczysty to moja pasja ;)
Pracowałam i studiowałam dziennie jednocześnie, utrzymywałam na dodatek matkę i brata (bo tak wyszło, że ojciec wyjechał, a ona straciła robotę), 7 dni w tygodniu szkoła - praca - szkoła - praca - praca - praca, sypiałam po 4 godz i... po roku stwierdziłam, że to nie ma sensu. Zajadę się tylko po to, żeby po ukończeniu studiów pracować w pobliskiej ciastkarni, bo komu potrzebna nauczycielka polskiego bez doświadczenia.
Poza tym zaczęłam chorować juz na początku studiów (anoreksja) i momentami zwyczajnie nie miałam siły dojechać na uczelnię (pracowałam w swojej wiosce, a studiowałam w Miescie Świętej Wieży - 30 km dalej; ciągle bieg - bieg do pracy, bieg na autobus na uczelnię, bieg na autobus do pracy, bieg do domu, bo bałam się łazić po zupełnym ćmoku, a o północy w naszym zacnym prawie-miasteczku gasną latarnie uliczne). Inna sprawa, że momentami nie miałam nawet kasy na ten dojazd i łapałam stopa ;)
Najbardziej do porzucenia studiów "motywował" mnie siedmioletni wówczas brat - widywałam go czasami przelotnie w drzwiach, a on zasypywał mnie smsami, że chba nic dla mnie nie znaczy, że ciągle musi siedzieć w domu z pijaną i sfrustrowaną matką, że jest nikomu niepotrzebny... No, i uległam :)

Wstydzę się braku wykształcenia, ale nie żałuję, że wtedy odpuściłam; nie skończyłoby się to na pewno dobrze. Prędzej ja skończyłabym ze sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do