Co pomaga w masturbacji.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 wrz 2013, 20:23
Wiecie że poziom dopaminy jest niski po orgazmie przez 2 tygodnie?

Nie zauwazylam a mam orgazmy jakies 5 dni w tygodniu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Biedrona20 24 wrz 2013, 20:23
Uwierzcie mi. Jeśli ktoś to robi nałogowo od dzieciaka to może bardzo negatywnie wpłynąć na psychikę.
Marek1977,
Tak jak mówisz.
W trakcie orgazmu następuje "burza" w mózgu. Jestem pewny że to źródło moich problemów.
Zaklinacz Wielkich Kijów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
12 mar 2013, 17:29

Co pomaga w masturbacji.

przez USE90 24 wrz 2013, 20:27
Panowie, ale tez bez przesady.

Idac tym tokiem rozumowanie (orgazm--- aaaa, 2 tygodnie, 2 tygodnie!) to kazdy (lub kazda :P) co puka duzo i czesto (ktoz tego nie chce?) bylby wiecznym zombiem. A to sie kupy nie trzyma.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Marek1977 24 wrz 2013, 20:30
Nałogowa masturbacja tj robienie tego nazbyt często przez długi okres czasu naprawdę zaburza układ dopaminergiczny , serotoninergiczny oraz zmniejsza stężenie acetylocholiny w mózgu .
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Co pomaga w masturbacji.

przez USE90 24 wrz 2013, 20:39
A jak odstawie pornografie i masturbacje powiedzmy na 3 miesiace (hmm, ciekawe jak, po kilku dniach zwykle nie wytrzymuje juz abstynencji :bezradny: ) to czy "chemia" mozgu wraca do normalnosci?
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Marek1977 24 wrz 2013, 20:47
USE90 chemia mózgu moze wrócić do tzw normy juz po ok 6 tyg abstynencji.Zaburzona koncetracja,problemy z pamięcią,ogólne rozleniwienie,apatia,anhedonia,depresja to najczęstrze objawy nieporządane nałogowej masturbacji.Rzeczywiści remedium na to nie są żadne leki lecz zwyczajnie-abstynencja!
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Co pomaga w masturbacji.

przez USE90 24 wrz 2013, 20:54
Kurde, te 6 tygodni brzmia dla mnie jak zdobycie szczytu Mount Everest. Sprobuje, ale wiem ze bedzie ciezko. Wystarczy ze poczuje sie zle (czeste zjawisko zwazywszy na to ze mam obnizony nastroj, byc moze nawet lekka depresje) i juz pornografia dziala na mnie jak magnez.

Ale gra warta swieczki, chocby dla samego sprobowania efektow, a noz te przeklete napady paniki ktore tak mnie doluja (i kompromituja) beda slabsze.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Marek1977 24 wrz 2013, 20:59
Uwierz mi że to się opłaca,sam miałem czas temu z tym problem-najskuteczniejsza jest w powrocie do tzw normalności abstynencja.
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 wrz 2013, 21:07
W trakcie orgazmu następuje "burza" w mózgu. Jestem pewny że to źródło moich problemów.


Twoje problemy maja zupelnie inne zrodlo zapewne ale latwiej zwalic na orgazm niz dokopac sie do nich.
Seks i orgazmy maja dobroczynny wplyw na organizm i wiaodmo to od zawsze
Codzienny ORGAZM WYDŁUŻA ŻYCIE nawet do 5 lat!
Publikacja: 29.02.2012 21:18 | Aktualizacja: 23.04.2012 05:05
codzienny orgazm, orgazm, SEKS, Stanisław Dulko, Steve Slack, uprawianie seksu, życie

Nieważne czy robisz to z ukochanym partnerem, czy z samym sobą. Liczy się tylko jedno - orgazm. Jeśli zadbasz, by mieć jeden dziennie, masz zapewnione życie dłuższe o 5 lat. Tak twierdzi brytyjski seksuolog dr Steve Slack.


O tym, że seks, zwłaszcza zakończony orgazmem, przedłuża życie, było wiadomo od dawna. Dr. Slackowi udało się jednak przeliczyć to na lata. - Rewolucja, jaką w organizmie człowieka wywołują codzienne orgazmy, przekłada się właśnie na 5 dodatkowych lat życia - zapewnia dr Slack.

Zgadza się z nim seksuolog dr Stanisław Dulko. - Dzięki orgazmom wzmacnia się układ krążenia, oddechowy, wzrasta produkcja hormonów. I jeśli ma to miejsce co dzień, na pewno może to wpłynąć na przedłużenie życia.


http://www.se.pl/mezczyzna/wszystko-o-k ... 30392.html
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Marek1977 24 wrz 2013, 21:11
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Co pomaga w masturbacji.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 24 wrz 2013, 21:12
Powiedzmy sobie szczerze, że gdy masturbacja jest naturalnym substytutem dla współżycia seksualnego w sytuacji braku partnera/partnerki seksualnego/nej i ma prowadzić do przyjemności i rozładowania napięcia seksualnego to jest to ok. Ale gdy ktoś się fap fapuje/csshuje po kilka razy dziennie co godzinę, żeby załagodzić napięcie nerwowe(nie mylić z seksualnym) a jego libido jest relatywnie niskie to jest to dalekie od normalności i przemawia do mnie ta teoria o rozwaleniu układu dopaminergicznego.

Z drugiej strony mózg nie jest na tyle yntelygentny, żeby rozróżnić, który orgazm pochodzi z masturbacji, a który z seksu, więc wszyscy ludzie, którzy regularnie uprawiają seks i Ci którzy uprawiają faping/cshing (zaznaczam-w granicach normy) powinni być emocjonalnymi kalekami. A to raczej tyczy się nałogowców.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Co pomaga w masturbacji.

przez USE90 24 wrz 2013, 22:10
Dark Passenger, dokladnie. Jesli ktos kto nie ma problemu z nalogowa mastubracja twierdzi ze jego problemy psychiczne wynikaja ze sporadycznej masturbacji to... sie rozczaruje :mhm:

Ja na przyklad nie mam watpliwosci, ewentualne skonczenie z uzaleznieniem nie sprawi ze zniknie mi nerwica. Nerwica byla pierwsza, pornografia (uzaleznienie od niej) przyszlo potem. Ergo, uzaleznienie daje cos od siebie, rozwala chemie mozgu, byc moze zwieksza objawy samej nerwicy (typu sila i czestotliwosc atakow paniki, depresja, itp.), dlatego warto i nalezy sie zajac tym problemem. Ale niech zaden uzalezniony fobik nie robi sobie nadziei ze wystarczy abstynecja by ten mogl isc robic za prezentera w oscarach amerykanskich :mhm:

Innymi slowy, uzaleznienie to jedno, nerwica to drugie, masturbacja to trzecie. Dwa pierwsze zjawiska sa szkodliwe i w pewnym stopniu samonapedzajace sie, masturbacja jako akt rozladowania seksualnego jest zupelnie nieszkodliwa i nie ma zwiazku ani z nerwica ani z uzaleznieniem. Mowiac obrazowo, uzalezniony i fobik ma dwa problemy ktore na siebie oddzialuja. Pozbedziesz sie jednego problemu, w tym przypadku uzaleznienie, zostanie Ci drugi... byc moze oslabiony (przez powracajaca do normalnosci "chemie" mozgu), ale dalej problem (nerwica).


Jako ze na razie nie moge sobie pozwolic na terapie to sprobuje zajac sie problemem uzaleznienia. Nie na zasadzie czystosc do konca zycia i jeden dzien dluzej, tylko na zasadzie... warto walczyc z potrzeba walenia 50 razy na dzien dzien w dzien. Krok pierwszy? Postarac sie by chemia mozgu wrocila do normy. Potem trzeba bedzie sie zastanowci co zrobic by nalog nie powrocal. Prawdopodobnie (wtedy juz tak) bez terapii, bez bezposredniego zaatakowania nerwicy, sie nie obedzie.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
02 sty 2012, 02:26

Co pomaga w masturbacji.

przez lukk79 24 wrz 2013, 22:23
USE90 napisał(a):Kurde, te 6 tygodni brzmia dla mnie jak zdobycie szczytu Mount Everest. Sprobuje, ale wiem ze bedzie ciezko. Wystarczy ze poczuje sie zle (czeste zjawisko zwazywszy na to ze mam obnizony nastroj, byc moze nawet lekka depresje) i juz pornografia dziala na mnie jak magnez.

Ale gra warta swieczki, chocby dla samego sprobowania efektow, a noz te przeklete napady paniki ktore tak mnie doluja (i kompromituja) beda slabsze.

ja wytrzymałem prawie 3 miesiące (w tym roku) ale miałem w tym czasie terapie dzienną i nastawienie, że mastrurbacja osłabia prace nad sobą. pod koniec potrzeba wrocila. teraz tez mi to przeszkadza ale nie widze sposobu zeby powstrzymac sie.
wniosek taki, że abstynencja dużo daje ale jest trudna do zachowania.

moze ktos zalozy watke "Co pomaga w abstynencji" ? ja nie zaloze bo nie chce sie narzucac ale chetnie bym poczytal co innym pomaga sie powstrzymywac. i tak jak mowisz, nie ze do konca swiata i jeden dzien dluzej ale chociaz na okres kiedy mozg zlapie jakies normalne fale
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Co pomaga w masturbacji.

przez zujzuj 24 wrz 2013, 22:54
ja mogę selnąć pewną technikę...kiedyś oglądałem filmiki odpalane z tekstowych linków...1, 2 minutowe....i chodzi o to, że na ten bodziec chciało sie czekać :smile: przez co kiedy dochodziło sie do końca...zaprzestawało sie i odkładało końcowy moment i zaczynało od nowa... Można tak przedłużać w zasadzie w nieskończoność...wystarczy nauczyć sie "ostudzać"przed końcem...Ja na jednym razie potrafiłem nawet 2h...ale wszystko nieświadomie przez te linki na które sie czekało...jakoś tak samo z siebie wyszło

Teraz jednak chyba zrobiłem sobie to o czym piszecie...chociaż tej masturbacji nie ma az tyle...to jednak czasem jest tak, że ciało nie może a mózg chce...znowu same bodzce juz nie działają tak jak kiedyś...

Technikę opisaną można zgłębić...ale polecam raczej osobom dojrzałym...Mięsień kegla to mięsień który odpowiada za wstrzymywanie moczu...można go wytrenować(czego nie robiłem :smile: ) i można mieć orgazm bez ejakulacji, jeśli nauczy sie rozlużniać mięśnie miednicy , przy jednoczesnym zablokowaniu mięsnie kegla...Można wtedy w zasadzie w nieskończoność i bez jednego wytrysku...ładniej ten punkt sie nazywa punktem/mięśniem "miliona dolarów"
Ostatnio edytowano 24 wrz 2013, 22:56 przez zujzuj, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do