Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 lis 2011, 21:35
dune, no dokładnie, zwracasz uwagę na szczegóły [tak jak ja];) ale nadzieja to takie światełko w tunelu...
Monika1974,
to też cecha perfekcjonistów wszystko, albo nic, znam to z autopsji.

Niestety zdaję sobie sprawę, że to nie do końca pociąga za sobą jakieś zrównoważone decyzję.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2011, 21:35
Korba, Kasiu cześć!
NIe mów tak, ze samotność Cię określa.
Przecież wiesz, że jeśli człowiek nie zna nowego, to woli to, co jest stare!
NIe uwierzę, że z wyboru chcesz być samotną.
Chcesz, żeby komuś na Tobie zależało.Tak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez prozak997 01 lis 2011, 21:37
:yeah:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 08:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Nel 01 lis 2011, 21:40
Monika1974, ja nie jestem perfekcjonistą...wybieram NIC na WSZYSTKO sie nawet nie porywam...i tak mi nie wyjdzie....a porazki tak bolą .... :(


Transfuse, taaaak, zwaracam uwage na szczegóły ale nie jestem drobiazgowa...
ale prawda, zycie to mozaika...maleńkich zdarzeń...maleńkich ziaren piasku pod powieką...nieszczęść...
lub pachnącego szczęściem powietrza....zależy czego więcej...ze czasem ie chce sie zyc :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lis 2011, 21:44
W zyciu piekne śa tylko chwile dlatego czasem warto zyć, sam nie dał rady. Więc to nie takie proste.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2011, 21:44
dune napisał(a):to chyba ta szarość....prawda Monika ?

Szarość to też niepewność. Trzeba się z nią nauczyć Monisiu żyć.
Mnie się kojarzy zawsze z czekaniem, a czekanie napawa mnie lękiem.
I o tym ostatnio mówimy na sesjach, to się przewija u mnie w różnych dziedzinach życia.
Szarość to coś niedopowiedzianego, normalnego, coś, czego nie da się przez nas zauważyć. A przecież szarość istnieje.
Transfuse napisał(a):Niestety zdaję sobie sprawę, że to nie do końca pociąga za sobą jakieś zrównoważone decyzję.

No widzisz....napisałeś "zrównoważone"
Decyzje mogą też przecież być szare.
Można podejmować ważne i nieważne decyzje. A może nieważne nie są już decyzjami?
A decyzje obojętne?Są w ogóle takie?
Jeśli musimy podjąć stanowisko w konkretnej sprawie to mówimy "tak" albo "nie", albo "nie wiem".
"Nie wiem"może być obojętnością wobec konkretnej sprawy.
:bezradny:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 lis 2011, 21:45
dune, jestem pod wrażeniem... Tutaj na forum jest tylu wrażliwych ludzi. W prawdziwym świecie jest tak strasznie twardo i szorstko :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Zmęczonyyy 01 lis 2011, 21:47
W zyciu piekne śa tylko chwile dlatego czasem warto zyć, sam nie dał rady. Więc to nie takie proste.
Dla mnie te piękne już się chyba skończyły.
Jeśli musimy podjąć stanowisko w konkretnej sprawie to mówimy "tak" albo "nie", albo "nie wiem".
Albo jak księża i politycy.
dune, jestem pod wrażeniem... Tutaj na forum jest tylu wrażliwych ludzi. W prawdziwym świecie jest tak strasznie twardo i szorstko
Zastanawia mnie na ile tutaj to nie są pozory, zawsze po czasie wychodzi kto jest kim
Ostatnio edytowano 01 lis 2011, 21:50 przez Zmęczonyyy, łącznie edytowano 1 raz
Zmęczonyyy
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 lis 2011, 21:48
Monika1974,
No widzisz....napisałeś "zrównoważone"
Decyzje mogą też przecież być szare.
Można podejmować ważne i nieważne decyzje. A może nieważne nie są już decyzjami?
A decyzje obojętne?Są w ogóle takie?
Jeśli musimy podjąć stanowisko w konkretnej sprawie to mówimy "tak" albo "nie", albo "nie wiem".
"Nie wiem"może być obojętnością wobec konkretnej sprawy.

Właśnie coś podobnego o decyzjach usłyszałem niedawno od psychoterapeutki... ciężko było mi to zinterpretować a i czas się nam skończył :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2011, 21:49
dune napisał(a):Monika1974, ja nie jestem perfekcjonistą...wybieram NIC na WSZYSTKO sie nawet nie porywam...i tak mi nie wyjdzie....a porazki tak bolą .... :(

Z czego wynika Moniu te wycofanie?
Transfuse napisał(a):dune, jestem pod wrażeniem... Tutaj na forum jest tylu wrażliwych ludzi. W prawdziwym świecie jest tak strasznie twardo i szorstko :(

Monia jest bardzo wrażliwym człowiekiem. Z tym się zgodzę.

-- 01 lis 2011, 21:55 --

Transfuse napisał(a):Monika1974,
No widzisz....napisałeś "zrównoważone"
Decyzje mogą też przecież być szare.
Można podejmować ważne i nieważne decyzje. A może nieważne nie są już decyzjami?
A decyzje obojętne?Są w ogóle takie?
Jeśli musimy podjąć stanowisko w konkretnej sprawie to mówimy "tak" albo "nie", albo "nie wiem".
"Nie wiem"może być obojętnością wobec konkretnej sprawy.

Właśnie coś podobnego o decyzjach usłyszałem niedawno od psychoterapeutki... ciężko było mi to zinterpretować a i czas się nam skończył :(

Więc na następnej sesji rozpocznij od tego niedokończonego tematu, chyba, że utraci ważność w Twoim odczuciu, ja tak często mam.
Pewnie chodziło o emocje towarzyszące podejmowaniu decyzji tak?
Widzisz...jak już podejmiesz "tą" decyzję, to przecież już ją podjąłeś. I obojętnie jaka by nie była...przyjdą konsekwencje.
Co jest tu Twoją trudnością? Wahanie się przy podejmowaniu decyzji czy rozpamiętywanie konsekwencji, jeśli okażą się porażką?
No i tu powstaje nowy temat "porażki". Jak ją znosisz, czy może być dla Ciebie konstruktywna czy raczej odwrotnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Nel 01 lis 2011, 21:56
Monika1974,

brak decyzji to tez decyzja.... :( niestety
ja czasami wisze w próżni...ze strachu
jestem starszna...beznadziejnie niezyciowa :(

czasami TAK, NIE, NIE WIEM ....to za mało....


Transfuse, tutaj na forum wszyscy jestesmy NADwrażliwi...niestety...
ta szorstkosc nas wyklucza..nie szlifuje nas tylko kaleczy....
nie stajemy sie brylantami :(
cofamy sie z prawdziwego swiata, bo jest zbyt...prawdziwy...i szorstki

-- 01 lis 2011, 22:00 --

Zmęczonyyy napisał(a):
dune, jestem pod wrażeniem... Tutaj na forum jest tylu wrażliwych ludzi. W prawdziwym świecie jest tak strasznie twardo i szorstko
Zastanawia mnie na ile tutaj to nie są pozory, zawsze po czasie wychodzi kto jest kim


chyba nie...chyba własnie na odwrót....tu wlasnie chyba nie trzeba stwarzac pozorów...
zresztą nie wiem...nie znam sie na ludziach....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2011, 22:00
dune, zaryzykuj czasem w decyzyjności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Noopii 01 lis 2011, 22:07
Dobranoc państwu przyszłem po buziaki na dobranoc od pań...spokojnych snów życzę.:)
Noopii
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 lis 2011, 22:09
Więc na następnej sesji rozpocznij od tego niedokończonego tematu, chyba, że utraci ważność w Twoim odczuciu, ja tak często mam.
A u mnie nie... nie lubię zostawiać niedomówień...
Pewnie chodziło o emocje towarzyszące podejmowaniu decyzji tak?
Dokładnie tak jak mówisz.
Widzisz...jak już podejmiesz "tą" decyzję, to przecież już ją podjąłeś. I obojętnie jaka by nie była...przyjdą konsekwencje.
Co jest tu Twoją trudnością? Wahanie się przy podejmowaniu decyzji czy rozpamiętywanie konsekwencji, jeśli okażą się porażką?
No i tu powstaje nowy temat "porażki". Jak ją znosisz, czy może być dla Ciebie konstruktywna czy raczej odwrotnie.

Ale przy podejmowaniu decyzji np. o minionym zakończeniu przykrego dla mnie związku bardzo zależało mi aby druga strona twardo przystała na moje warunki... a jeśli nie, żeby chociaż przyjęła to do wiadomości, długo nie otrzymałem wyraźnej odpowiedzi dlatego "letarg separacji" trwał od początku wakacji aż do chwili obecnej...
Tak, analizuję wszystkie przyszłe skutki danego wyboru... to taka funkcja okresowa o dużej częstotliwości...
Z porażki zawsze wyciągam wnioski... ale też musi minąć sporo czasu, żebym ponownie zdobył się na podobne wyzwanie.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cyklopka i 10 gości

Przeskocz do