miłość, zakochanie

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

miłość, zakochanie

przez NoOneLivesForever 01 kwi 2011, 18:57
Dla mnie miłość i przyjaźń w pewnym miejscu się pokrywają, bo jak można kochać kogoś kto nie jest przyjacielem i jak mieć przyjaciela, którego się nie kocha (platonicznie), nie widzę wyraźnej granicy.
NoOneLivesForever
Offline

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 kwi 2011, 19:01
Najlepiej mieć wiele przyjaciół i przyjaciółek... :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez marcja 01 kwi 2011, 19:01
Ale ta granica musi isteniec bo sa zwiazki, w ktorych ludzie, mimo,ze kochaja, czuja sie bardzo samotni. Nie zawsze druga osoba w zwiazku jest w stanie dac nam to, czego chcemy-stad w wiekszosci mimo trwania zwiazku, kobiety poszukuja oparcia poza nim- maja przyjaciolki, czy przyjaciol od serca, ktorym powierzaja swoje problemy. I to samo w druga strone - ilu facetow kocha i nie chcialoby odchodzic od swojej dziewczyny, ale jednak jakos nie mogli by nazwac owej dziewczyny swoja przyjaciolka i zwierzac sie chodza pod inny adres :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez marcja 01 kwi 2011, 19:11
Panna Modliszka, no dokladnie tak tylko problem jest taki, ze porozumienie i fajny kontakt to sprawy, ktore ma w swoim wladaniu rozum. Czyli taki zwiazek bylby troche tzw. "zwiazkiem z rozsadku".

Jeszcze kwestia jak poznac, czy porozumienie w paru pierwszych miesiacach zwiazku jest efektem wlasnie idealizacji (co za tym idzie zakochania), czy to porozumienie, ktore bedzie trwalo stale. Wg.mnie poczatkowo tego nie da sie oszacowac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez kite 01 kwi 2011, 19:13
marcja, terapię najbliżej mam w lublinie, to 140 km. nie chodzę nawet do psychiatry. dobra, koniec ot :P
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

miłość, zakochanie

przez NoOneLivesForever 01 kwi 2011, 19:14
@marcja
No to dla mnie to żadna miłość nie jest. Może zauroczenie, fascynacja na początku, a potem, potem lęk przed zmianą, samotnością, uzależnienie od drugiej osoby, przyzwyczajenie. No bo jak można mówić, że 2 osoby się kochają skoro nawet nie mają o czym ze sobą rozmawiać, czują się samotni i nie znają swoich problemów, bo wolą powiedzieć komuś innemu. Druga sprawa, że dla niektórych miłość = seks + życie i mieszkanie ze sobą we względnym spokoju, każdy ma swoją definicję, ja mam bardziej rygorystyczną :twisted: :P Do miłości trzeba bliskości na różnych płaszczyznach, a do tego trzeba wrażliwości i pewnie czegoś tam jeszcze :smile:
NoOneLivesForever
Offline

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez kite 01 kwi 2011, 19:22
NoOneLivesForever, ot, mam twój avatar na pulpicie ustawiony :D
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez marcja 01 kwi 2011, 19:22
Panna Modliszka - nom, prawda, ehhh ;)

Dodam, ze mimo, iz niewiele mam wspolnego z KK, zawsze bardzo podobalo mi sie, co pisze o milosci (i o zyciu w ogole) Ks. Jan Twardowski i chyba jego poglady na milosc, jesli mozna tak chlodno mowic o czyms tak "dziwnym" jak milosc ;), sa mi najblizsze.

-- Pt kwi 01, 2011 7:27 pm --

NoOneLivesForever napisał(a):@marcja
No to dla mnie to żadna miłość nie jest. Może zauroczenie, fascynacja na początku, a potem, potem lęk przed zmianą, samotnością, uzależnienie od drugiej osoby, przyzwyczajenie. No bo jak można mówić, że 2 osoby się kochają skoro nawet nie mają o czym ze sobą rozmawiać, czują się samotni i nie znają swoich problemów


No w stanie takiej "niemilosci" czy tez faktycznie niemilosci (ciezko ocenic) zyje ogrom ludzi. Sama tak zylam - bylo "zauroczenie", byla fascynacja, dlugie rozmowy podczas trwania tejze, pozniej przyzyczajenie, a pozniej nie zostalo juz nic ;) Niektorzy z powodow, ktore wymieniles, nie rozstaja sie, choc "powinni". Ale to ich problem :D

Z drugiej strony Twoj poglad "rygorystyczny" jak piszesz uwazam za troche idealistyczny. Kazda milosc przemija, bo wszystko przemija-takie jest zycie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 kwi 2011, 20:15
Świat uczuć jest trudny jak cholera.... :-| A najtrudniejsze jest to żeby sprawić żeby ktoś nas pokochał...i potem to utrzymać jakoś....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez milano3 01 kwi 2011, 20:24
W szpitalu pokochałem niewłaściwego człowieka. Kiedy się rozstawaliśmy wsadziłem mu w dłoń moj numer telefonu. Na nieszczęście się odezwał. Byłem w niebo wzięty. Niestety napisał, że ma kogoś. Znów depresja. Ale po kilku dniach ... zostawił dla mnie swojego chłopaka. Stwierdził, że darzy mnie uczuciem, którego niegdy w życiu nie czuł. Był czuły, kochany. Nie minęło wiele czasu kiedy dowiedziałem się że do niego wrócił. Byłem załamany. Postawił warunek że odezwie się do mnie kiedy przestanie mnie kochać. Złamał zasady, ale pisze do mnie z dystansem. To ja musze zadawać pytania, prowokować rozmowe. Czuje się paskudnie.
"Miłość jest chorobą. Wykańcza, dołuje, odbiera radość życia. Jej fenomen polega na tym, że to choroba na którą chcemy chorować jak najdłużej"
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez Adamo 01 kwi 2011, 20:26
Dysforia napisał(a):marcja, Przyjacielowi seks?? :shock:
:lol: :lol: :lol: :lol:

http://www.we-dwoje.pl/seks;z;przyjacie ... 16369.html
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez marcja 01 kwi 2011, 20:39
Czlowiek Nerwica, nie musisz niczego "sprawiac" bo nie masz na to wplywu - nie jest ani Twoja zasluga, ze ktos Cie pokocha, ani Twoja wina, ze ktos Cie nie pokocha.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez Adamo 01 kwi 2011, 20:48
człowiek nerwica napisał(a):Świat uczuć jest trudny jak cholera.... :-| A najtrudniejsze jest to żeby sprawić żeby ktoś nas pokochał...i potem to utrzymać jakoś....

Liczy się wygląd, pewność siebie i dobra gadka. Na dalszym planie jest kasa i pozycja społeczna.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

miłość, zakochanie

Avatar użytkownika
przez kite 02 kwi 2011, 10:06
Adamo napisał(a):Liczy się wygląd, pewność siebie i dobra gadka. Na dalszym planie jest kasa i pozycja społeczna.

oooo..... taaak....
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do