Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 17:50
rober6666, kara śmierci dla tzw. politycznych była orzekana tylko w okresie stalinizmu. Później już nie. Niemniej, jeśli chce się wykończyć przeciwnika politycznego, to można to zrobić bez możliwości orzekania kary śmierci. Wystarczy wyrok skazujący na kilka lat pozbawienia wolności i jakiś upozorowany wypadek w więzieniu.

Nawet w Polsce Ludowej kara śmierci była orzekana głównie wobec zwykłych kryminalistów, a nie tzw. politycznych. To było dobre. Bo eliminując taką osobę, nie tylko nie ryzykujemy, że wyjdzie na wolność po pewnym czasie i znowu dopuści się zbrodni, za którą była uprzednio skazana, ale też, w przypadku walki ze światkiem przestępczym mamy gwarancję, że jego towarzysze broni nie zaczną wywierać bezprawnych nacisków na rząd.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 17:50
anwet,

Ale to inna sprawa, bo raczej ten kto to zrobil to calkowity szajbus-psychopata, ktoremu nic nie pomoze....

W przypadkach do cna zdegenerowanych zwyrodnialcow bez zadnych uczuc - kara smierci w sumie...hmmm
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 21 wrz 2010, 18:01
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):rober6666, kara śmierci dla tzw. politycznych była orzekana tylko w okresie stalinizmu. Później już nie. Niemniej, jeśli chce się wykończyć przeciwnika politycznego, to można to zrobić bez możliwości orzekania kary śmierci. Wystarczy wyrok skazujący na kilka lat pozbawienia wolności i jakiś upozorowany wypadek w więzieniu.

Nawet w Polsce Ludowej kara śmierci była orzekana głównie wobec zwykłych kryminalistów, a nie tzw. politycznych. To było dobre. Bo eliminując taką osobę, nie tylko nie ryzykujemy, że wyjdzie na wolność po pewnym czasie i znowu dopuści się zbrodni, za którą była uprzednio skazana, ale też, w przypadku walki ze światkiem przestępczym mamy gwarancję, że jego towarzysze broni nie zaczną wywierać bezprawnych nacisków na rząd.


Więc potrafisz też dyskutować????
Swoje "mądrości ludowe " dotyczące przedmiotów dyskusji (jest ich kilka ) nabyłem w miejscu , gdzie trzeba wiedzieć jak sie bezpiecznie podnosi mydło.
Dostałem więc przed chwila szału jak przeczytałem Twój kpiarski komentarz.
Byłem bliski chamskiej riposty.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 18:18
niemądry, znowu pytasz o orzecznictwo. Ciężko mi to dokładnie stwierdzić, bo ani nie mam praktyki w zakresie orzecznictwa, ani też nie siedzę w głowie sądu. Jedynie mogę powiedzieć, że sąd podczas wymierzania kary bierze pod uwagę okoliczności łagodzące, szanse na powrót penitenta do społeczeństwa (tj. resocjalizacja) i dotychczasową karalność. Zgodnie z oświeceniową myślą prawniczą zaś, nazwiska autora nie pamiętam :D , to wymierza się karę możliwie najłagodniejszą.

rober6666, potrafię. Wszystko zależy do drugiej strony :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 wrz 2010, 19:32
niemądry napisał(a):rober6666, no to zgoda. Tyle że w takich warunkach, w ogóle trudno mówić o prawie i przestrzeganiu jego litery.


Dziś jest lepiej. Ale czy tak, że dobrze? Obawiam się, że nie. Żyło by się Tobie lepiej wiedząc, że jak nadepniesz na odcisk komuś z dużą kasą to jego papuga skaże Cię na karę śmierci?


A co do policjantów - to czy naprawdę muszą umieć zabijać z zimną krwią niebroniącego się, Jerzego X, tylko dlatego, że tak mają w rozkazie? Przecież są kraje w których nie noszą nawet broni. Żołnierze walczą z żołnierzami, nie zabijają (w prawidłowo działającej armii) zakładników, jeńców, czy pojmanej ludności cywilnej. Choć był okres, że w wojskowych sądach też obowiązywała kara śmierci.

Zdaję sobie sprawę, że część osób ma mniej lub bardziej psychopatyczną naturę i są w stanie podpisać rozkaz/wyrok zabicia jakiejś konkretnej osoby, lub przyjąć taki i go wykonać. Jednak wcale nie uważam tego za dobre.



Może lepiej by kara była nieuchronna, a nie wysoka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 wrz 2010, 15:52
IMO dobry żołnierz pilnujący porządku czy policjant - nie powinien być psychopatą. I zapewne w znakomitej większości wypadków to nie są ludzie którzy umieją zabijać w sposób jak kat. A o to pytałeś. A jeżeli umieją - to nie powinni pełnić funkcji w społeczeństwie - nie powinno się takim ludziom dawać władzy w jakiejkolwiek postaci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 22 wrz 2010, 16:31
niemądry napisał(a):Ależ nikt nie mówi o tym, by policjant czy żołnierz byli psychopatami. Mają wykonywać swoją pracę. A praca żołnierza nie polega na wręczaniu bukietu róż przeciwnikowi. A kat, zdaje mi się, zbyt często kojarzony jest z kolosem w kapturze i toporem w ręku. Dziś wystarczy zwykły zastrzyk. Bez tortur, krwi, wnętrzności i jęku konających. I nie wyobrażam sobie armii czy oddziału specjalnego dowodzonych przez pacyfistę.


Weź pod uwagę aspekt związany z zastrzykami. Z czym one Ci się kojarzą? Mnie z leczeniem, szpitalem czy służbą zdrowia. Zresztą wielokrotnie środowiska medyczne w różnych krajach oprotestowywały tę formę egzekucji.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 wrz 2010, 19:22
To w takim razie za zabijanie z uzyciem zastrzyku tez juz kary by nie bylo - w szczegolności kary śmierci? Skoro kat zabijając zastrzykiem nie zabija to czemu karać zwykłego obywatela któremu przeszkadza źle zaparkowany samochód sąsiada czy też jego fryzura i postanowił rozwiązać sprawę definitywnie zastrzykiem?

Wolałbym by jednak mnie nie zabijano zastrzykami i nie wprowadzono tego jako niekaralnego. Zastrzyki to tak jak pisze Słońce służą do leczenia. A używanie ich do zabijania to wynaturzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 22 wrz 2010, 21:03
namiestnik, wymierzanie kary śmierci za nieprawidłowe parkowanie byłoby z całą pewnością przynajmniej groteskowe, jeżeli nie tragiczne. Kara musi być proporcjonalna do czynu. Nie można karać śmiercią kogoś, kto dopuszcza się czynu mało szkodliwego społecznie.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 22 wrz 2010, 22:19
namiestnik napisał(a): Zastrzyki to tak jak pisze Słońce służą do leczenia. A używanie ich do zabijania to wynaturzenie.

To od dziś mamy zabijać psy siekierami czy razić je prądem zamiast usypiać jak są śmiertelnie chore? :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 22 wrz 2010, 22:26
linka, Zawsze możemy pozwolić im umrzeć śmiercią naturalną .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 22 wrz 2010, 22:38
brokenwing, pewnie, tylko ja wolałam nie patrzeć jak mój pies się męczy, nie może wstać, widziałam strach w jego oczach kiedy nie mógł wyjść na dwór i załatwiał się w domu i wtedy gdy nie mógł oddychać........no cóż każdy ma inny próg odporności na takie rzeczy :roll:
Poza tym, tutaj też wchodzi nam w "kompetencje" problem eutanazji - ale to już inny temat ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 wrz 2010, 22:39
Ja nie popieram, nawet w najcięższych przypadkach (np. seryjny morderca pedofil brrr :x ). To byłoby dla takiego zwyrodnialca zbyt łatwe i nie sądzę aby go nawet specjalnie ruszyło, że zginie. Niech się męczy w pierdlu, w towarzystwie kolegów , którzy będą się nim właściwie opiekować i umilać czas wolny. Z resztą nie wiemy co skazana osoba przeżyła w życiu, co ją skłoniło do takich zbrodni, czy była chora. To jest zbyt ciężkie, doszłoby do wielu nadużyć, niejednokrotnie zostałaby uśmiercona niewinna osoba, a siedząc w więzieniu zawsze jest ta mała szansa aby udowodniono niewinność, nie jeden taki przypadek miał miejsce...Chociaż gdyby ktoś zabił jakąś moją bliską osobę i byłabym pewna jego winy to sama mogłabym ją w szale zabić. Bardzo ciężko jest mi się dokładnie określić :?
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 22 wrz 2010, 22:40
Widzisz ,przedkładasz ,swoje cierpienie nad jego życie ...można spojrzeć z takiej perspektywy ,prawda?

[Dodane po edycji:]

szczesliwy_chomik, Albo zabijamy wszystkich za dane przestępstwo ,albo nikogo .
brokenwing
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do