Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez klex 07 lis 2015, 11:14
Może Wellbutrin profilaktycznie reguluje gospodarkę dopaminową ale może powodować drażliwość można spróbować.
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez neon 07 lis 2015, 20:20
Powrót do nałogu może nie być najlepszym wyjściem, już pomijając aspekty zdrowotne, po powrocie każdy kolejny papieros może kojarzyć Ci się z klęską, rozczarowaniem itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5704
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 22 lis 2015, 22:14
Dalej nie palę, wyciągnąłem trochę wniosków.
Ostatnio dużo piję, chodzę na imprezy. Po rzuceniu palenia mam więcej energii i fizycznie czuję się lepiej, na imprezach jestem bardziej otwarty. Ale gdy jestem sam na sam ze sobą, gdy siedzę w domu to bardzo źle się czuję. Przed rzuceniem tego nie było.
Zaczynam się zastanawiać, czy fajki nie przykrywały depresji u mnie. Albo mam jakieś niedobory dopaminy.
To jest najokropniejsza rzecz co mnie w życiu spotkała. Nie czuję się uwolniony z nałogu, tylko czuję się jakbym się poświęcał każdego dnia bez fajki. I moim poświęceniem jest to że mam czarne myśli codziennie, a gdybym palił to bym miał spokój ducha (bo tak było: paliłem i czułem się świetnie psychicznie).
Czasami jest tak że jak się napiję alkoholu to się czuję dobrze, tak jak wtedy co paliłem. Ale nie chcę wchodzić w inne uzależnienie.
Aa.. i zapomniałem dodać. Bardzo silnie odczuwam negatywne emocje, pozytywne bardzo słabo. Niedawno pojawił się silny lęk przed śmiercią i chorobami oraz obsesyjne myślenie o tym. Przed rzuceniem palenia tego nie było :( Mam też stały niepokój niezwiązany z niczym, nie wiem od czego pochodzi.
Jak ktoś coś poradzi, będę wdzięczny. Niedługo idę do psychologa bo nie wytrzymam, to ponad moje siły.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez rudzikrudzik 26 lis 2015, 13:50
Ja nie paliłam pół roku. Było ok.Po tym czasie wróciło wszystko to o czym piszesz z ogromnym nasileniem.Powiedziałam o tym lekarzowi zaproponował e papieros i małe dawki nikotyny(powoli zmniejszać ilość nikotyny zawartej w liquidach).Pomogło od razu.Zaczęłam "palenie" od 11mg/ml miętowych teraz jestem na 6mg/ml i 0 mg/ml czyli bez nikotyny smak mięta(sama siebie oszukuję wlewam na zmianę)ale działaLekarz mówił że miał takie przypadki na izbie przyjęć w szpitalu to jest okropne uzależnienie
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 kwi 2015, 13:52

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez patryk_22 26 lis 2015, 22:15
Ja potrafiłem dużo pic alkoholu , ale udało mi się go skutecznie ( chyba) odstawić ,nie piję już prawie dwa lata. Ale papierochów nie potrafię, gdy nie pale przez kilka dni jestem nerwowy , nadpobudliwy , serce mi wali , wypale papierosa i wszystko wraca do normy. Tak jak ktoś wyżej napisał , papierosy chyba świetnie radzą sobie z depresją i nerwicą .
patryk_22
Offline

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 28 lis 2015, 02:09
Już trochę lepiej. 2 miesiące i wyraźna poprawa. Ciesze się gdy napisaliście mi że macie podobne objawy, zacząłem już się o siebie martwić.
Ostatnio dużo piję alkoholu i jaram zioło. Tylko po tych specyfikach czuję się stuprocentowo dobrze. Ale nie chcę popadać w kolejne nałogi.
Brakuje mi tego pobudzenia po fajkach (wyrzutu dopaminy i adrenaliny) czyli poprawy nastroju na żądanie. :(
Czasami zastanawiam się czy dobrą decyzję podjąłem rzucając.
Trzymam kciuki za innych co są po rzuceniu.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez omakk 28 lis 2015, 18:19
Trzymaj się bracie, jestem z Tobą. Też właśnie rzucam palenie. Nie palę już gdzieś od tygodnia. Te pierwsze dni były najgorsze, później już było o wiele lżej. Na razie ograniczyłem wyjścia z domu oraz picie alkoholu ponieważ te sytuacje sprzyjają paleniu. Palenie rzucałem już kilka razy ale tym razem myślę, że nie będę już wracał do tego nałogu. Do podjęcia takiej decyzji zmusiły mnie problemy finansowe. Wiecie co, odkąd nie palę to zauważyłem, że mam więcej energii. Czuję się lekki i pełen życia, tak jakby organizm zaczął oczyszczać się z tego g*wna. Czuję się jakbym wciągnął kreseczkę jakiegoś speed'a. Ciekawe jak długo utrzyma się taki stan, wcale mi on nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie.
omakk
Offline

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 29 lis 2015, 23:20
@omakk
Też mam więcej energii, jestem bardziej komunikatywny, tryskam energią, jestem bardziej otwarty na ludzi itp. Ale sam nie czuję się dobrze, tam w środku (w psychice).
Moje kolejne wnioski:
Idealizuję czas, gdy paliłem, dlatego nie cieszę się teraźniejszością.
Nie cieszę się teraźniejszością, bo idealizowałem sobie, że gdy rzucę to będzie przepięknie, niestety tak nie ma.

Co by mi mogło pomóc?
Psycholog?
Hipnoza?
Ośrodek leczenia uzależnień?

Dodam że podejrzewam u siebie depresję, którą papierosy mogły maskować.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez omakk 30 lis 2015, 01:55
chorzowiok napisał(a):Też mam więcej energii, jestem bardziej komunikatywny, tryskam energią, jestem bardziej otwarty na ludzi itp.

Rzucałem palenie już kilka razy ale zawsze po czasie dłuższym lub krótszym do niego wracałem. Z tego co zaobserwowałem to te objawy zawsze występowały przy rzucaniu palenia, przynajmniej w moim przypadku ale po jakimś czasie znikały i wracałem do normalności. Mam nadzieję, że tym razem utrzymają się jak najdłużej bo na co dzień wcześniej byłem zamulony i bez energii.

Ale sam nie czuję się dobrze, tam w środku (w psychice).

Domyślam się. Pewnie jest Ci smutno, dawne czynności, które wcześniej wykonywałeś straciły sens oraz czujesz się jakby brakowało Ci najlepszego przyjaciela. Ten stan mija szybciej lub dłużej w zależności od osoby bo każdy z nas jest trochę inny ale nie ma co ukrywać, że potrzeba trochę czasu aby całkowicie uwolnić się z uzależnienia psychicznego bo tak to trzeba nazywać. Twój mózg musi zapomnieć jakie pozytywne odczucia sprawiało zapalenie papierosa. Na to niestety potrzeba czasu. Jednym kilka miesięcy, innym nawet rok. Przede wszystkim musisz obrzydzić sobie palenie. Nie możesz go pożądać bo pewnego razu się złamiesz, a symboliczny jeden papieros będzie Twoim gwoździem do trumny nałogu. W tym celu polecam Ci książkę pt. Allen Carr - Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie. Oczywiście książka nie zrobi nic za Ciebie ale może zmienić Twoje nastawienie psychiczne do palenia i całego tego nałogu, a to już sporo ponieważ jeżeli to się powiedzie to zaczniesz inaczej patrzeć na ten nałóg, z obrzydzeniem, Są 2 wersje ebook oraz audiobook, obie dostępne w Internecie, jeżeli miałbyś problemy ze znalezieniem to możesz do mnie się odezwać, a prześlę Ci na pw. Poza tym jak najrzadziej myśl o papierosach ponieważ powstaje, tzw. kotwica psychiczna, przynajmniej w moim przypadku. Gdy pomyślę o papierosie to wtedy mam ciśnienie i całe moje ciało domaga się papierosa. Czuję to wtedy w głowie, w zębach, w dziąsłach. Gdy nie myślę o papierosach to czuję się dobrze. Nie palę od około tygodnia i jest spoko, oczywiście są chwile zwątpienia ale zdaję sobie sprawę, że to tylko zagrywki i chwyty mózgu, który domaga się swojej porcji narkotyku więc daję sobie z tym radę, nie traktuję tych myśli racjonalnie. Są myśli typu 'zapal sobie', 'po co rzucałeś', 'pociągnij ostatniego', 'rzucisz innym razem' i masa innych. Po prostu przeglądam się im i ignoruje je.

Nie cieszę się teraźniejszością, bo idealizowałem sobie, że gdy rzucę to będzie przepięknie, niestety tak nie ma.

Nie będzie przepięknie, będzie normalnie. Miałeś w głowie jakiś wyidealizowany obraz, że jak rzucisz palenie to będziesz czuł się niewiadomo jak dobrze. A to nieprawda. Będziesz czuł się normalnie tylko potrzeba czasu, aż organizm się oczyści, aż mózg zapomni o pozytywnych skutkach palenia i zmienisz swój stosunek do papierosów.

Co by mi mogło pomóc?

Czas będzie najlepszym lekarstwem. :)

Dodam że podejrzewam u siebie depresję, którą papierosy mogły maskować.

Wydaje mi się, że papierosy są za słabe do maskowania jakiejkolwiek depresji. Rzucenie palenia wywołało u Ciebie pewne objawy depresji ale one po pewnym czasie minął, mózg musi się odtruć i powrócić do dawnej równowagi biochemicznej.
omakk
Offline

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 30 lis 2015, 19:21
Dzięki za tą odpowiedź, pomogło to mi :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez akwen 31 sty 2016, 02:27
chorzowiok napisał(a):Cześć, jeśli ktokolwiek będzie mógł mi pomóc, będę niezmiernie wdzięczny. Około miesiąca temu rzuciłem palenie. .



Powiem tak, naprawdę i ze szczerego serca Ci radze: przerzuć się na e-papierosy.

Po pewnym czasie nie poczujesz różnicy, zysk na zdrowiu będzie znaczny, co Ci szkodzi spróbować?
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 02:47
najlepszym sposobem na zerwanie z nałogiem jest znalezienie sobie nowego, dlatego tak z uzależnienia od masturbacji przeszłam w uzależnienie od gier komputerowych, które następnie zastąpiłam nałogiem obżarstwa!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez akwen 31 sty 2016, 02:58
bedzielepiej napisał(a):najlepszym sposobem na zerwanie z nałogiem jest znalezienie sobie nowego, dlatego tak z uzależnienia od masturbacji przeszłam w uzależnienie od gier komputerowych, które następnie zastąpiłam nałogiem obżarstwa!


Zamiast mnożyć sobie problemy lepiej je rozwiązać.

Jeśli jakiś nałóg szkodzi, trzeba coś z nim zrobić albo znaleźć mniej szkodzący ersatz.

e-fajki to lepszy ersatz niż obżarstwo.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez Davin 31 sty 2016, 03:02
akwen, super rada! Po rzuceniu fajek zacząć palić. :great: Nie wiem czy wiesz ale po rzuceniu fajek człowiek się nie obżera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1356
Dołączył(a)
25 sie 2015, 23:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do