Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

rudzikrudzik

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  1. Na wszelkie drżenia mięśni , serca, nóg,bóle w klatce piersiowej trzeba uzupełnić magnez najlepiej z potasem. Sprawdzone
  2. Spokojnie. Teraz gleba jest wilgotna, a kwitnące rośliny mokre, pożaru nie będzie
  3. Jest jeszcze możliwość nauki w szkole z internatem. Tylko trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie. 500+ jest, więc brak kasy nie jest problem.
  4. Na zmniejszenie łaknienia bardzo dobrze robią śliwki suszone. 5-7 sztuk zalać wrzątkiem wieczorem i zostawić na noc. Rano zjeść i popić powstałym kompotem codziennie. Można stosować do końca życia. Pięknie likwidują głód, czyszczą jelita i nie ciągnie tak do słodyczy, no i waga leci w dół.Polecam. śliwki kupuję przez internet najtaniej wychodzą.
  5. Piszę bo rozumiem. Mam 30 lat stażu małżeńskiego i wiem o czym piszę. Im szybciej postawisz granicę tym szybciej wszystko się poukłada. Musisz tylko wybrać z kim chcesz być w związku: z rodzicami czy chłopakiem. On nigdy nie stanie na wysokości męża i ojca jeżeli życiem twoim będą rządzić rodzice a już to robią. Nie marnuj swojego zycia i życia chłopaka. Jedyne nad czym się zastanów to to czy na pewno chcesz żyć z tym chłopakiem i czy jest on odpowiedzialny i godny twojego zaufania
  6. To nie rodzice mają Cię oceniać czy jesteś dorosłą czy nie. Ktoś kto chce założyć rodzinę musi sam wiedzieć czego chce nie da się być w związku z mężczyzną i jednocześnie być zależnym od rodziców bo to nie wypali. A jeszcze przecież sama myślisz o swoim dziecku( kto będzie wychowywał Wy czy twoi rodzice) To jest bardzo trudno podjąć decyzję za samodzielne życie ale jedyne. U mamy jest wygodnie ale tylko dla Ciebie spójrz jak czuje się z tym twój chlopak
  7. Zostaw rodziców. Oni mają siebie. A jeżeli chcesz być dorosła i założyć rodzinę to tylko Ty i mąż. Unikniecie kłopotów codziennych i weźmiecie odpowiedzialność za wspólne i tylko wasze życie. Do mamy można wpaść na obiad
  8. Czemu nie zrobisz sobie tomografii żeby ocenić czy żadne naczynie nie uciska przełyk od zewnątrz. Jest jeszcze takie coś jak np. ring naczyniowy
  9. To nie były myśli o życiu. Tak mi się wszystko kotłowało że nie dałam rady normalnie funkcjonować,spać, jeść nic dosłownie nic tylko zdechnąć jak piszesz niestety. Graniczyło z nie wiem jak to nazwać obsesją czy inaczej jakiś koszmar. Wizyta u psychiatry i leczenie z czasem przyniosło efekt. Dziś jest dużo lepiej
  10. Ja poszłam do psychiatry. Pomógł. Zupełnie inne życie
  11. Na natrętne myśli na pewno zadziała. Masz małą dawkę więc zamulać nie powinno .Ja biorę 50 mg na noc i jestem zadowolona myśli znikły a miałam ich tysiące jak przestawałam się czymś martwić to za chwilę miałam tysiąc innych kłopotów. Koncentracja po tym leku mi się poprawiła na tyle że nawet książki mogę czytać co było nie możliwe
  12. Na komisji najważniejsze są papiery, które wypisuje lekarz w Twoim przypadku psychiatra. Nawet nie musisz nic mówić tylko wejść do gabinetu bo dla nich najważniejszy jest papier o nic nie musisz prosić Potem czekasz na orzeczenie i już. Wnioski musisz wziąć w ZUS ale to nie problem bo tam też nie musisz mówić o swojej chorobie Próbuj to naprawdę nie jest żadne proszenie Jesteś chora masz prawo do renty.Pozdrawiam
  13. Ja nie paliłam pół roku. Było ok.Po tym czasie wróciło wszystko to o czym piszesz z ogromnym nasileniem.Powiedziałam o tym lekarzowi zaproponował e papieros i małe dawki nikotyny(powoli zmniejszać ilość nikotyny zawartej w liquidach).Pomogło od razu.Zaczęłam "palenie" od 11mg/ml miętowych teraz jestem na 6mg/ml i 0 mg/ml czyli bez nikotyny smak mięta(sama siebie oszukuję wlewam na zmianę)ale działaLekarz mówił że miał takie przypadki na izbie przyjęć w szpitalu to jest okropne uzależnienie
  14. Nie dostaniesz renty dopóki nie pójdziesz do ZUS i nie dokończysz papierkowej roboty. Nie możesz tego zrozumieć? A jak masz stopień znaczny to jeszcze możesz się starać o zasiłek pielęgnacyjny.Naprawdę nie masz nikogo kto by Ci mógł pomóc w załatwieniu tych spraw.Czekanie na listonosza nic nie da musisz iść do ZUS koniecznie...
×