Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez LitrMaślanki 14 paź 2010, 00:44
Misiek_NL, ja u psychologa ,pomimo faktów .Cały czas zaprzeczałem ,ze mam problem z alko.Jakiś dziwny mechanizm obronny :)
LitrMaślanki
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez Misiek_NL 19 paź 2010, 18:27
Dziś mija miesiąc mojego nie picia :great: :great: :great:

Z jednej strony to taak długo, a z drugiej to dopiero miesiąc...
Misiek_NL
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez LitrMaślanki 19 paź 2010, 19:48
Misiek_NL, Obrazek


:great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great:
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez Misiek_NL 19 paź 2010, 22:24
WoW, Dla mnie te fajewerki ?? Super.... Dzięki !!!
Misiek_NL
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 paź 2010, 22:32
A ja pomimo tego że pierwszy raz na....łem sie w wieku 14 llat to alkocholikiem nie zostałem ale za to silnie uzależniłem sie od trawki i tak naprawde to pale ją 15 lat a mam 27, Miałem kilka przerw w życiu, najwieksza trwała pól roku potem zpowrotem wróciłem. Mam znajomych co palą ale im to nie szkodzi, mi niestety tak.
Podobna opcja jest z alkocholem jeden pije np na baletach w weekend a inny zostanie alkocholikiem. Podobnie z blantami. kochałem palić marihuane wypelniała mi to czego mi brakowało, ale przez ten czas nie zrobilem niczego konstruktywnego ze swoim życiem. teraz nie biore niczego oprócz papierosów :)
Powodzenia!
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez LitrMaślanki 20 paź 2010, 00:37
harpagan83, To chyba dosyć kosztowny nałóg ? 15 lat ...wow ,liczyłeś kiedyś ile przepaliłeś ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 paź 2010, 08:56
LitrMaślanki biorąc pod uwage że za gram marihuany płacisz 25- 30 zł, hurtem nieco taniej to napewno kosztowny nłóg. Tylko wiesz przejmuje sie innymi sprawami bo pieniądze to żecz nabyta i można je zarobic, a zmarnowanego czasu nie odpracuje. Pozatym mogło być gorzej i mógłbym zostać kokainistą ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Avatar użytkownika
przez AlexDeLarge 21 paź 2010, 11:56
Misiek_NL no to gratulacje chlopie, ale pamietaj ze do wodeczki zawsze mozna wrocic, wiec nie mysl o jutrze, tylko o tym ze TERAZ nie pijesz:-)
Człowiek pozbawiony wyboru między dobrem a złem staje się maszyną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 paź 2010, 20:08
Lokalizacja
Katowice

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 12:02
AlexDeLarge, Dzięki... Myślę o teraz.. i cieszę się z każdego dnia bez alko... i z każdej imprezy na której jestem i mówię NIE ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez anakonda 21 paź 2010, 13:14
Misiek_NL podziwiam
szczerze podziwiam!!

oby tak dalej
anakonda
Offline

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Avatar użytkownika
przez harpagan83 21 paź 2010, 19:46
macie kawałek dla otuchy :mrgreen: nie pijcie

Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez kontrapianista 08 gru 2010, 01:04
Misiek!jak Twoje zdrówko? ja tu jestem "nowy" ale z zainteresowaniem przeczytałem Twoje posty.
Tu nowy ,ale "stary" alkoholik.Dzisiaj, po raz kolejny trzeżwiejący alkoholik.
Jestem ciekaw,czy dotarło do Ciebie kim jesteś?
To jest podstawa jakiegokolwiek działania.Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 gru 2010, 00:53

Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

przez Fester 02 mar 2011, 19:15
Jest tu jeszcze autor tego tematu? Bo jesteśmy mniej więcej w tym samym wieku i ja nie pije w tym momencie 6 miesięcy i mam podobne objawy
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sty 2011, 13:46

Re: Odstawienie alkoholu w chronicznej fazie alkoholizmu

Avatar użytkownika
przez zbbyych 03 maja 2011, 07:34
kasiawp napisał(a):Hmmm kiedy minie...

trudno mi jednoznacznie to określić, to już jest indywidualna sprawa...

Może napiszę tak:... NIE JESTEŚ KIMŚ GORSZYM.... ALKOHOLIZM TO CHOROBA !!!

Choroba... tak jak nerwica, cukrzyca czy padaczka... i co, czy ludzie chorujący np na cukrzycę są GORSI????
Ja wiem, że to się tak łatwo mówi.. ale uświadomić sobie to tak do końca i przekonać samego siebie o tym nie jest łatwo. Mnie z pewnością pomogła wiedza zdobyta na terapii. Wiesz, że ludzie cierpiący na chorobę alkoholową to ludzie bardzo wrażliwi... a to przecież nie jest wada, raczej zaleta z tym, że dla nas trudna do ogarnięcia i stąd próbujemy sobie jakoś ulżyć... no mnie to na dobre nie wyszło ;)

Ja jakiś czas po rozpoczęciu terapii nie chodziłam na imprezy alkoholowe, żeby sobie nie dowalać właśnie takich negatywnych uczuć, tak też zalecali na terapii, łatwo wtedy o powrót do picia. Pokusa bywa silniejsza, a szkoda zmarnować np takich 25 dni :)

Dzisiaj już bywam na takich imprezach, no bo nie da się całkowicie wykluczyć alkoholu z życia, mogę jedynie zadbać, aby było go jak najmniej w moim otoczeniu, on jest gdzieś obok.. byle był w odpowiedniej odległości ode mnie ;)
To o czym piszesz odczuwałam nie raz, byłam zła na siebie że akurat mnie ta choroba trafiła.. nie mogła np w sąsiadkę ;) no ale cóż.. tu pomógł też czas.. im dłużej nie pije tym łatwiej mi... i jest mi dobrze z tym że jestem trzeźwa bo jak widzę na imprezie tych sponiewieranych ludzi to przypominam sobie jak ja wyglądałam brrrr... nie chce znowu tak wyglądać.

Jesteś CHORY
pytanie czy Ty siebie o tym już przekonałeś ????
Uznałeś się za alkoholika ????

p.s.
właśnie sobie przypomniałam te zazdrosne spojrzenia ludzi z pracy.. jak po imprezie integracyjnej wracaliśmy do domów... Ja zadowolona z życia wsiadam do mojego fajnego autka, a oni z bólem głowy i mdłościami do autokaru.... nic tylko współczuć ;)

Pozdrawiam
i życzę wytrwałości
najważniejsze jest dziś :).. DZIŚ NIE PIJĘ

wszystko ma dobre i złe strony więc warto niepic bo wtedy mamy więcej czasu na przyjemności których trzeba sobie poszukać a najlepiej jak jest ktoś obok i w tym pomorze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do