ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 29 sty 2008, 22:23
w końcu ktoś napisał tu coś mądrego. Smutna bardzo dobrze myśli. nie powinno się nikogo oceniać i o to też mi chodziło.
A anand pojechał po całości.... za ostro i nie sprawiedliwie.

Alfi napewno uda ci się wszystko ułożyć tak jak trzeba. masz przed sobą przyszłość, napewno uda ci się wszystko poukładać i zacząć żyć na nowo.
życze ci tego z całego serca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Alfi 29 sty 2008, 22:54
Co do tego odwetu, to boję się chyba tak jak każda dziewczyna o swojego Niuńka, ale jednak wątpię aby on to zrobił. Nie wiem jednak co sobie myśli i jak będzie tylko okazja to chcę z nim porozmawiać. I powtarzam nie mam zamiaru informować Go o 2 zdarzeniu. To zbyt egoistyczne, ja poczuję ulgę, a on?

Mój chłopak przed wyjazdem widział co się ze mną dzieje. Usilnie namawiał mnie żebym poszła do psychologa. Obiecał mi, że zaprowadzi mnie na pierwszą wizytę. Niestety sprawy się pokomplikowały i nie zdążył do mnie przyjechać, a ja jakoś zamknęłam się w sobie i sama nie poszłam. W tej chwili rozważam dwie opcje: poczekać na Niego i iść wspólnie, albo (co jest bardziej prawdopodobne) pójść sama i to natychmiast. W końcu główny problem siedzi we mnie i cały czas nie będzie ze mną chodził. Myślę, że go tym zaskoczę. Chciałabym także aby poszedł później ze mną na jedną wizytę, ale najpierw chcę spróbować sama dojść do ładu ze sobą. Póki Go nie ma, podjąć pewne kroki polepszenia związku.
A czas płynie jakby nigdy nic, głośno liczy moje łzy...

Zapłaciłam za swoje błędy wysoką cenę.

Jestem w trakcie walki o NOWE życie...

http://alfonso.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

przez Pstryk 29 sty 2008, 23:15
Alfi napisał(a):Myślę, że go tym zaskoczę

Myślę, że pozytywnie ;)
Dobry plan masz. Oby Wam się udało to przezwyciężyć :?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ayumi-chan 30 sty 2008, 12:14
Anand22, jesteś bardzo ostry w swoich ocenach, ja również nie pochwalam zachowania Alfi i brakuje słów, aby określić jak podłe to było, ale oszczędze tego jej, bo ona o tym doskonale wie i w żadnen sposób jej nie bronie, bo że zdrada to najgorsze... jakie można zrobić drugiej osobie. Wiesz, ja to bym żonie tego... człowieka nie powiedziała, że ma super męża, bo to kawał cwaniaka, podłego drania! Jestem pełna pogardy dla jego osoby!... i bardzo mnie ciekawi jak ten typ się z tym czuje.. z pewnością nie ma wyrzutów sumienia.

Alfi, ja mimo wszystko odeszłabym. Chcesz dalej budować związek na kłamstwie? a co będzie jak kiedyś, po jakimś czasie on się o wszystkim dowie? Prawda zawsze wychodzi na jaw, prędzej czy później. Jednak odchodzić bez słowa też nie wydaje mi się, żeby było do końca fair, bo on będzie się dopytywał, o co chodzi. W każdym razie ja powiedziałabym prawdę. Szczerość w związku to jedna z kluczowych kwestii.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Avatar użytkownika
przez Alfi 30 sty 2008, 12:24
anand22 twoje wypowiedzi są bezcelowe. Zakwalifikowałeś mnie do łatwych panienek, wiele postów temu i się cały czas powtarzasz. Dla mnie to troche dziwne bo zawsze uważałam że łatwa to jest ta, która codziennie miała kogoś innego, a ja w życiu miałam tylko dwóch. Chamskie jest także to że nie dajesz mi szansy, jestem skreślona, nie mogę się zmienić. Jestem młoda i już po mnie? Już nie mam szans na rodzinę dzieci, szczęśliwy dom bo zawsze będę ta zła?

Z jednej strony strasznie mnie wkurzasz, ale z drugiej czuję taką nieodpartą chęć utarcia Ci nosa i udowodnienia, że się mylisz. Myślę, że jednak w takim sensie mi pomożesz, bo tak jakby "na złość" Tobie i innym facetom myślącym podobnie, udowodnię Ci że stworzę szczęśliwy związek z moim facetem i nigdy w życiu Go już nie zdradzę.

Co do tamtego żony, to wiele razy stojąc na przeciwko Niej miałam ochotę jej powiedzieć, ale tylko z czystej złośliwości bo jej nie lubiłam, dlatego uważałam że to nieodpowiednie. Dziś nie mam z Nią żadnego kontaktu.

EDIT:
Ayumi-chan nie było Twojego postu jak to pisałam. Nie zostawię na razie swojego faceta ze względów niestety egoistycznych, jak pisałam wcześniej. Nie chcę budować swojego związku na kłamstwie, jednak w tej chwili nie mam dość siły aby przeżyć, tak to jest dobre słowo, jeszcze rozstanie z Nim. Może kiedy sama dojdę z sobą do ładu, przyznam się do wszystkiego i to on zadecyduje co dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

przez Ayumi-chan 30 sty 2008, 13:31
Zrobisz, jak uważasz, ja nie jestem od tego, żeby mówić Tobie, co powinnaś robić, a czego nie, mogę co najwyżej wyrazić własną opinię i tak właśnie robię. Jeżeli taką podjęłaś decyzję to w porządku. Życzę więc dużo wytrwałości.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

przez człowiek z lasu 30 sty 2008, 16:39
[quote="Alfi"]Po raz pierwszy od dłuższego czasu się uśmiechnęłam. Myślisz że co ja teraz robię, skoro zrozumiałam że to jest ten jedyny facet mojego życia: spełniam jego wszystkie zachcianki. Może po części robię to bo mam wyrzuty sumienia, ale na pewno jest w tym spora dawka miłości i czystej chęci dogodzenia mu.

Uwazam ze kazdy z nas ponosi kare, ja nie zdradzilem nigdy ale robilem inne rzeczy ktorych zaluje, ale nie chodzi o kobiete. Ty ponosisz kare bo to cie dreczy przyznam ze troche zmienilem zdanie o tobie, oczywiscie na lepsze. Najgorsze to ze kazda prawda zawsze wyjdzie na jaw, co bedzie wtedy gdy sie dowie np za 4 lata?, bedzie zalowal ze zrujnowalas mu tyle czasu..
Ale coz, grunt ze sie nauczylas czegos, nie mi osadzac czy bys zdradzila czy nie, ale zycze Ci jak najlepiej.

ps
Mysle ze to wszystko sie dzieje przez zwiazki na odleglosc, a pokusa nie spi tylko czycha...
Posty
41
Dołączył(a)
17 sty 2008, 12:30
Lokalizacja
z lasu

przez Pstryk 30 sty 2008, 18:48
anand22, a czy te Twoje 'kobiety' wiedzą o sobie nawzajem? Toć to Salem w tandetnym wydaniu :twisted: Nie wiem, może jestem przewrażliwa, ale kto tu postępuje jak dziwka.... czy tylko mi się ananda postępowanie tak kojarzy :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

przez Pstryk 30 sty 2008, 19:58
Wybacz, ale nie mam szacunku ani dla Ciebie ani dla tych kobiet. Jakkolwiek ich nie znam więc ich los jest mi obojętny, to Ty mógłbyś w końcu doróść chociaż do poziomu 14latka... Uczucia to nie zabawka. Zastanawiam się, jakiego pokroju są Twoje 'przyjaciółki'...
Pstryk
Offline

przez Pstryk 30 sty 2008, 20:28
A skąd wiesz, czy któraś z nich nie jest w jakimś związku i czy nie jesteś jak ten czaruś od Alfi? Który kusi omamia tandetnymi gadkami, że sex to żadna odpowiedzialność a uczucia to sprawa drugoplanowa... i że nie obchodzi Cię co i jak ta druga strona - byle sobie wyprostować.... W czym Ty jesteś lepszy od Alfi :?:
Sorry ludzie, ale nie dam rady. Trzymajcie mnie od gostka z daleka :evil:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do