Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 13:43
Nie, teraz ludzie zrozumieją chorobę czy chorobę psychiczna. Brak partnera itd.
Dostają świra, kiedy zdrowe, zamożne małżeństwo nie ma dzieci, bo nie chce. Jakby to była ich sprawa...
Koty nie uznają za elokwentnego nikogo, kto nie potrafi miauczeć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 14 sie 2016, 14:06
iiwaa napisał(a):...

Ty, Ty, zobacz ile takich tutaj ;)

"nie mam dziecka, bo nie chcieliśmy z mężem, i tyle. mogliśmy, chyba jeszcze możemy, nie chcieliśmy, bo nie"
"TY EGOISTKO!!!"

Tak to w praktyce wygląda ;)

Widziałem.

Michellea napisał(a):....Dzielenie ludzi na gorszych i lepszych pod kątem posiadania/nieposiadania dzieci, to w ogóle jakiś dziwny pomysł. Tym bardziej, że są różne motywacje, a osoby trzecie często ich po prostu nie znają. To tylko kolejny przykład tego, że ludzie często mają skłonność do oceniania innych przez pryzmat jednej rzeczy.

Dzielenie ludzi to wszak specjalność katoprawicy. Kim więc w końcu jesteś, bo zdarza Ci się coś inteligentnego i rozsądnego napisać, a to niestety jest lewactwo?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 sie 2016, 14:36
Według ,,ogólnie pojmowanych norm,, jest to jednak jakaś skaza. To jak alkoholizm, czasami dodaje animuszu, można leczyć i tak dalej ale to zawsze alkoholizm. Nie mówiąc już o trafieniu dwóch osób które nie chcą mieć dzieci, nie chcą w świadomym rozumieniu a nie z wyniku jakich podświadomych ukrytych lęków, nabytego postrzegania. Większość osób jednak taka nie jest i idzie na kompromis jego czy jej z obawy, lęku co prowadzi do ciągnięcia zaprzeczającej ewolucyjnej roli która nie jest naturalna i kolejnych spaczeń.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 14 sie 2016, 15:26
iiwaa napisał(a):Nie, teraz ludzie zrozumieją chorobę czy chorobę psychiczna. Brak partnera itd.
Dostają świra, kiedy zdrowe, zamożne małżeństwo nie ma dzieci, bo nie chce. Jakby to była ich sprawa...


Ale czasem,te zdrowe małżeństwa nie chcą mieć dzieci.Wolą spędzać czas na Majorce czy Bahama.Wydaje mi się,że lepiej być szczęśliwy i bezdzietny,niż obarczony 5 dzieci ( by ludzie nie gadali ) i być nieszczęśliwy.
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:44
wiejskifilozof napisał(a):
iiwaa napisał(a):Nie, teraz ludzie zrozumieją chorobę czy chorobę psychiczna. Brak partnera itd.
Dostają świra, kiedy zdrowe, zamożne małżeństwo nie ma dzieci, bo nie chce. Jakby to była ich sprawa...


Ale czasem,te zdrowe małżeństwa nie chcą mieć dzieci.Wolą spędzać czas na Majorce czy Bahama.Wydaje mi się,że lepiej być szczęśliwy i bezdzietny,niż obarczony 5 dzieci ( by ludzie nie gadali ) i być nieszczęśliwy.


O tym właśnie mówię i masz w pełni rację :)
Akurat z tą Majorką bym nie przesadzała, bo z dziećmi też tam można lecieć... ale co to za wypoczynek, jak więcej pilnować musisz niż odpoczywać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:52
Kontrast napisał(a):Według ,,ogólnie pojmowanych norm,, jest to jednak jakaś skaza. To jak alkoholizm, czasami dodaje animuszu, można leczyć i tak dalej ale to zawsze alkoholizm. Nie mówiąc już o trafieniu dwóch osób które nie chcą mieć dzieci, nie chcą w świadomym rozumieniu a nie z wyniku jakich podświadomych ukrytych lęków, nabytego postrzegania. Większość osób jednak taka nie jest i idzie na kompromis jego czy jej z obawy, lęku co prowadzi do ciągnięcia zaprzeczającej ewolucyjnej roli która nie jest naturalna i kolejnych spaczeń.


Nie można porownać do tego alkoholizmu, bo alkoholizm krzywdzi ogół ludzi wokół i nie jest już świadomym wyborem.
U nas bezdzietność jest świadomym wyborem - przecież gdybyśmy chcieli, to lekko po 40stce mogę jeszcze być w ciąży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 14 sie 2016, 15:55
Ja jestem z tych ludzi,którzy uważają.Jak chcesz mieć dzieci, zrób (urodź) i ze 20 ,ale nie wyzywaj nikogo od bezużytecznych.Bo nie mają dzieci.
Znam małżeństwo,on 39 lat.Ona rok starsza,mają kasę ( są po prawie) i nie mają dzieci.A małżeństwem są już od 10 lat.
A ile ludzi nie ma dzieci,wyliczę tych znanych z kasą : Krystyna Pawłowicz,Jarosław Kaczyński,Doda,Wojewódzki,Andrzej Zieliński.
Dziecko,nie jest do życia im potrzebne.
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 16:17
wiejskifilozof napisał(a):Ja jestem z tych ludzi,którzy uważają.Jak chcesz mieć dzieci, zrób (urodź) i ze 20 ,ale nie wyzywaj nikogo od bezużytecznych.Bo nie mają dzieci.

:brawo: :brawo: :brawo:

Znam małżeństwo,on 39 lat.Ona rok starsza,maą kasę( są po prawie)]i nie mają dzieci.A małżeństwem są już od 10 lat.

:lol: :lol: :lol: Pozdrawiam kolegów :D

A ile ludzi nie ma dzieci,wyliczę tych znanych z kasą : Krystyna Pawłowicz,Jarosław Kaczyński,Doda,Wojewódzki,Andrzej Zieliński.
Dziecko,nie jest do życia im potrzebne.[/quote]
Ale weź pod uwagę też to, czy są w stałych związkach.
Jak wymagać rodzenia od Krystyny Pawłowicz, skoro nie ma z kim? ;)

Z drugiej strony - Jan Kulczyk - dwójka dzieci. A przecież to wizjoner biznesu (mówię to z najwyższym podziwem, bo od dawna fascynowała mnie postać Jana Kulczyka).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 sie 2016, 16:33
iiwaa, To był taki zarys jak ludzie o tym myślą ,,aha spoko'' ale jednak szukają feleru.
a teraz bezpośrednio. Ciężko jest to rozgraniczyć dlatego, ze posiadanie dzieci to jest tak jakby przedłużenie piramidy masłowa. Ciężko się tego wyzbyć czy tez nigdy nie posiadać takiej chęci za to naprzeciw stoją bardzo powszechne obecnie zaburzenia narcystyczne, gdzie chyba zaraz po nadmiernej kontroli partnera jest tez nie chęć posiadania dzieci w obawie przed ,,konkurencja'' Znowu jest cześć ludzi takich u których z świadomego wyboru i zaistniałych czynników środowiskowych nie występuje taka chęć (podświadomie nie wiadomo) ale akurat nie wydaje mi sie do końca (oczywiście nie znam cie) ze u ciebie. Sama pisałaś o oksytocynie, jak to oddziałuje na relacje matka - dziecko wiec zapewne tez wiesz, ze to tez oddziałowe na relacje z innymi ludźmi. Po prostu nie da sie być super empatycznym człowiekiem gdy się dla konformizmu czy czego pozbawia tego. Ogólnie pewno sie ,,da,, ale to jest jak z tymi kołczowskimi szkołami które zagłuszają wewnętrzny głos, to kim się jest, bo to się kiedyś wyleje.
Nie napisałabyś jakbyś nie chciała, ze jeszcze możesz, bo masz 40 lat, dlatego myślę, że myślisz o tym jak każdy, bo to jest ważny element życia. Myślę tez że stałaś sie tym kim jesteś nie bez powodu chciałaś siebie udoskonalić i myślisz czasem czy dziecko by ci nie dało czegoś jeszcze. Majorki, kariera ci tego nie da bo nie można żyć życiem zawodowym, mężowym, naukowym, czasami trzeba żyć sobą takim jakim się jest, ile z siebie można dać innym, czego się można wyzbyć i jak ponad to wszystko unieść.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 sie 2016, 16:55
NN4V napisał(a):Dzielenie ludzi to wszak specjalność katoprawicy. Kim więc w końcu jesteś, bo zdarza Ci się coś inteligentnego i rozsądnego napisać, a to niestety jest lewactwo?

1. Dzielenie ludzi jest specjalnością ruchów skrajnych, które występują zarówno po prawej, jak i po lewej stronie sceny politycznej. Zresztą politycy umiarkowani też dzielą ludzi, jeśli to leży w ich interesie.
2. Jestem przede wszystkim sobą i człowiekiem. Najwidoczniej katoli postrzegasz przez pryzmat o. Rydzyka, PiSu, moherowych babć, nacjonalistów itp. W takim razie pora dostrzec, że nie wszyscy katole tacy są. A ja nawet nie jestem wyborcą PiSu, Brauna, Ruchu Narodowego, czy innych im podobnych. Nie każdy, kto określa się jako katolik i prawak jest entuzjastą PiSu i Radia Maryja. Już nie mówiąc, o tym, że całości moich poglądów politycznych nie reprezentuje obecnie żadna partia obecna w Sejmie, ani żadna większa/znana poza nim. Wybory to dla mnie głosowanie na mniejsze zło.
Sugeruję większą elastyczność w myśleniu i nie wydawanie tak szybkich ocen na czyjś temat.
3. Twierdzisz, że inteligencja i rozsądek są równoznaczne lewactwu? A idioci są prawakami? Jeśli tak, to to też jest jakiś podział na lepszych i gorszych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2184
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 17:07
Kontrast napisał(a):iiwaa, To był taki zarys jak ludzie o tym myślą ,,aha spoko'' ale jednak szukają feleru.
a teraz bezpośrednio. Ciężko jest to rozgraniczyć dlatego, ze posiadanie dzieci to jest tak jakby przedłużenie piramidy masłowa. Ciężko się tego wyzbyć czy tez nigdy nie posiadać takiej chęci za to naprzeciw stoją bardzo powszechne obecnie zaburzenia narcystyczne, gdzie chyba zaraz po nadmiernej kontroli partnera jest tez nie chęć posiadania dzieci w obawie przed ,,konkurencja'' Znowu jest cześć ludzi takich u których z świadomego wyboru i zaistniałych czynników środowiskowych nie występuje taka chęć (podświadomie nie wiadomo) ale akurat nie wydaje mi sie do końca (oczywiście nie znam cie) ze u ciebie. Sama pisałaś o oksytocynie, jak to oddziałuje na relacje matka - dziecko wiec zapewne tez wiesz, ze to tez oddziałowe na relacje z innymi ludźmi. Po prostu nie da sie być super empatycznym człowiekiem gdy się dla konformizmu czy czego pozbawia tego. Ogólnie pewno sie ,,da,, ale to jest jak z tymi kołczowskimi szkołami które zagłuszają wewnętrzny głos, to kim się jest, bo to się kiedyś wyleje.
Nie napisałabyś jakbyś nie chciała, ze jeszcze możesz, bo masz 40 lat, dlatego myślę, że myślisz o tym jak każdy, bo to jest ważny element życia. Myślę tez że stałaś sie tym kim jesteś nie bez powodu chciałaś siebie udoskonalić i myślisz czasem czy dziecko by ci nie dało czegoś jeszcze. Majorki, kariera ci tego nie da bo nie można żyć życiem zawodowym, mężowym, naukowym, czasami trzeba żyć sobą takim jakim się jest, ile z siebie można dać innym, czego się można wyzbyć i jak ponad to wszystko unieść.


Nie, nie. Najpierw najprostsze - napisałam o tym nie dlatego, że o tym myślę, bo pewnie bym chciała. Napisałam o tym,bo to fakt oczywisty, że kobieta, która nie przeszła menopauzy raczej "może". Ja się nie zastanawiałam nigdy, czy ja konkretnie "mogę".

Wiem, jak oksytocyna działa na relacje np. między mną a mężem. Ale wątpię, że ma ona wpływ na relacje "powierzchowne" - czyli z ludźmi, którzy nie są mi w jakiś sposób bliscy. A do bliskiej relacji dopuszczam naprawdę niewiele osób.

Mhm, nie kontroluję partnera, bo mu ufam. Nie boję się konkurencji, bo dziecko nie jest dla mnie żadną konkurencją - wiem, jak mój mąż reaguje na dzieci.
Poza tym miej na uwadze to, że mieszkały u nas dzieci siostry męża, przy czym młody jest wybitny. Nie da się ukryć, jest. Jest też jedynie ciut (naprawdę ciut) ponad 10 lat młodszy ode mnie. To dopiero konkurencja ;) A nie odbierałam tak tego nigdy, mimo że mąż poświęcał na rozmowy z nim sporo czasu.
Tak samo wiesz, teoretycznie (!) nastolatka w bikini paradująca po domu może być konkurencją, nieważne że rodzina :D Nigdy mi to nie przeszkadzało.

Czy u mnie świadomie występuje ta niechęć? Nie wiem. Ja po prostu wiem, że nie chcę rodzić, nie chcę się opiekować, nie potrzebuję tego. Nie mam odruchów stricte opiekuńczych. Za to lubię kontakt z dziećmi 8-15 lat. Ale lubię, bo z takim dzieckiem również osoba dorosła może się "fajnie bawić". Dla mnie pogranie w piłkę z dziewczynami to była frajda, tak samo granie w jakiegoś kangura na kineccie. Jak mieszkała u nas siostrzenica, to naprawdę lubiłam spędzać z nią czas. A mieszkała ładnych parę lat. Ale to był już - jak to starsi ludzie mówią - panienka. (wiek gimnazjum-liceum-wczesne studia). Razem chodziłyśmy na zakupy, razem grałyśmy w siatkówkę przed domem, razem siedziałyśmy w saunie, razem chodziłyśmy na kręgle itd.
Niby jeszcze dziecko (co to jest 14 lat), ale jednak już relacja wygląda zupełnie inaczej.
W relacji z maluchem nic nie dostajesz, jedynie dajesz. To nie jest jak w małżeństwie, że i dajesz i dostajesz, tak samo w relacji ze starszym dzieckiem - i dajesz i dostajesz. Co więcej, jest strasznie absorbujący, niewdzięczny, nie rozumie pewnych zasad. Starsze dziecko potrafi już zająć się same sobą (w dobie dzisiejszego rozwoju technologii całkiem sprawnie, wręcz nie chce, żeby mu przeszkadzać).
Nie chcę się też "poświęcać", bo wolę korzystać z życia, skoro nie mogłam tego robić przez 20 lat.

Nie uważam, że dziecko dałoby mi coś jeszcze, za to wiem, jak wiele mogłoby mi zabrać i wcale tego nie chcę ;)

czasami trzeba żyć sobą takim jakim się jest,

ale to niekoniecznie znaczy u danej osoby, że chce tego:
ile z siebie można dać innym, czego się można wyzbyć i jak ponad to wszystko unieść

Nie każda osoba chce dawać siebie innym na maksa. Może to nie być dla niej.
Nie myślę tylko o karierze i "Majorkach". Ale dla mnie bycie sobą to raczej usiąść z koleżankami przy winie, pośmiać się, wyspać do południa, iść z psem na spacer, pojeździć konno, zjeść wielkie lody z bitą śmietaną. Zobacz - tu nie ma elementu ambicji. A robię to tylko dlatego, że chcę. I nie ma nic wspólnego z życiem zawodowym, naukowym i "mężowym", to jest tylko moje ;) Czasami też jeździmy w jedno miejsce, dość daleko, gdzie mogę wskoczyć w rurki z dziurami, młodzieżowe air maxy, top i po prostu być. Wtedy również matkowanie nie przychodzi mi do głowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Arhol 14 sie 2016, 17:26
Gorsi ludzie "bo ni mocie dzieci" to niestety zwykle podejście z tego co zauważyłem starszej grupy wiekowej przeciętnego janusza (czytaj 40 i w górę),ale to moja subiektywna opinia.
Co do tematu,nie - nie są gorsze,często nawet bardziej odpowiedzialne jak patolia wszelaka która nie wie co to zabezpieczenie i produkuje gówniaki jak fabryka by mieć na gorzołe i inny bullshit za 500+.
Aczkolwiek to też skrajny przykład,imho nic nikomu do życia innych i tego czy mają bachory czy też nie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 14 sie 2016, 18:15
Często słyszę, że jestem złym, niewdzięcznym synem, bo nie będę miał dzieci, które będą pracowały na emerytury moich rodziców. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5875
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 sie 2016, 19:33
Purpurowy napisał(a):Często słyszę, że jestem złym, niewdzięcznym synem, bo nie będę miał dzieci, które będą pracowały na emerytury moich rodziców. :lol:

emerytur i tak nie bedzie, wiec dzieci nic na to nie poradza. Zeby to nadrobic to kazdy Polak musiałby miec co rok to prorok potomstwa. Juz brakuje 500 mld na 500+...a co mowic o emeryturach jak teraz dziure łataja juz kasa ktora miała byc na te "gorsze czasy" terazniejszym emerytom.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do