Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 mar 2015, 14:30
Nadrzędna nad emocjami i zmysłami jest logika, nad nią jest prawda a jeszcze wyżej są wartości, które wybieramy spośród wielu prawd i szeregujemy w odpowiednie hierarchie, zgodnie z upodobaniami, normami i logiką. Wartości powinny mieć jeszcze jakiś sens i uznałbym go za kluczowy gdyby nie to, że sens istnieje tylko w wyobraźni.


logika, prawda, wartości, normy i ich relacje...widzisz, trudno uciec od filozofii ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Druid 29 mar 2015, 23:50
Hitman, dobrze jest umieć zachować zimną krew w trudnych sytuacjach, ale uciekanie od przeżywania emocji nie jest tak korzystne, jak sugerujesz. Wyjdą z ciebie w inny sposób. Jeśli kot był ukochany, to z pewnością zasłużył na żałobę po nim.

PS. Trolujesz forum?
Druid
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 30 mar 2015, 01:58
jetodik, trudno. Nie da rady poukładać spójnej filozofii i odnaleźć sensu, a problemy dotykają każdej warstwy myślenia - prawdy, wartości, sensu, potrzeb seksualnych, potrzeb społecznych. Każdy element światopoglądu jest osobno i nie łączy mi się w spójną całość a jedyne co się łączy to determinizm, ewolucja, przypadkowość, nihilizm.

Dark Velvet, po co żałoba po kocie? Nie przywróci mu to życia a wspominając kota czuję miłość (miłość w sensie emocję a nie filozofię). W jaki wyjdą sposób?

Czemu miałbym trollować? :O
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Masturbow 30 mar 2015, 03:10
Hitman napisał(a):Każdy element światopoglądu jest osobno i nie łączy mi się w spójną całość a jedyne co się łączy to determinizm, ewolucja, przypadkowość, nihilizm.


przeglądam się w Tobie jak w lustrze. choć z Tobą chyba nie jest tak źle, bo nie sądzę że zakładając tego typu tematy i wałkując je na kilkadziesiąt stron chcesz przekonać ludzi do swojej racji, chyba raczej rozpaczliwie chcesz, by przekonano Ciebie, że jednak nie, że jednak potrafi być fajnie. chvj, nie potrafi, wszystko na tym świecie jest dziełem przypadku i nie posiada sensu, tylko po co sobie tym w ogóle zaprzątać głowę? przesrane tak wszystko rozkminiać, i tak się do niczego nie dojdzie, a można się nabawić pierdolca
Masturbow
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Druid 30 mar 2015, 14:17
Żałoba dla ciebie, kotu (psu, zmarłemu członkowi rodziny) nic po niej.
Druid
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 30 mar 2015, 17:03
Masturbow, masz rację. Rozpaczliwie szukam pomocy, obalenia myśli, które nie dają mi spokoju a każda dyskusja tylko potwierdza to co myślałem do tej pory i na dodatek daje mi nowe argumenty :(

Dark Velvet, dlatego nie jest mi potrzebna żałoba. Wolę oddalić te myśli i zająć się czymś zastępczym.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez Evia 30 mar 2015, 19:26
Dziwne. Nie wiem nad czym tu biadolić. Czy nie można po prostu się z tym pogodzić i normalnie żyć?

Przecież ta teoria wcale nie musi tego wykluczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 31 mar 2015, 03:21
No jakoś wygląda na to, że nie jestem w stanie pogodzić się z tym, że będę zawsze sam, moje życie jest bez sensu, miłość nie istnieje a jest tylko bezwzględna rywalizacja o seks z jak najlepszą partnerką i zachowania seksualne, z których wynika cała reszta tego świata.

-- 31 mar 2015, 02:21 --

No jakoś wygląda na to, że nie jestem w stanie pogodzić się z tym, że będę zawsze sam, moje życie jest bez sensu, miłość nie istnieje a jest tylko bezwzględna rywalizacja o seks z jak najlepszą partnerką i zachowania seksualne, z których wynika cała reszta tego świata.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 31 mar 2015, 08:40
Hitman, ciągle piszesz, że jesteś gównem, debilem itd. Mam coś dla ciebie ;) :



Może i gówno nic nie znaczy w tym świecie ale to wszystko jest kwestią interpretacji. Możesz stwierdzić, że gówno śmierdzi i że jest tak samo bezwartościowe jak życie człowieka. Można patrzeć na siebie jak na ludzkie gówno w porównaniu do człowieka, który jest takim produktem ubocznym istnienia wszechświata. Jednak możesz też spojrzeć na siebie jak na sam wszechświat. Zdaj sobie sprawę jak bardzo skomplikowane było powstanie człowieka i jak niesamowitym jest fakt, że ty właśnie jako wszechświat zadajesz sobie pytanie kim jestem i po co jestem. To jest niesamowite że cały ten chaos jaki istnieje doprowadził do powstania świadomości wszechświata. Gówno jest bezwartościowe ale nie zadaje pytań o własne jestestwo. A może gówno jest odrębnym wszechświatem ze względu na swoją skomplikowaność. Może zrozumienie naszego wszechświata (wiedza dla nas niedościgniona) jest niczym, bo może okazać się że to tylko "nieskomplikowane ziarnko piasku" na plaży i w skali jeszcze większej jest niczym. Całe skomplikowane wszechświaty mogą zawierać się w pojedynczych atomach, tego nie wiemy. Nawet jak się dowiemy to i tak nie ma gwarancji, że to już cała wiedza. Można spojrzeć na siebie jak na Boga w porównaniu do innych bardziej prymitywnych istot. Można zinterpretować własne istnienie jako cud, można też jako shit. Wiem o co ci chodzi, musiałbyś mieć całą wiedzę, żeby ocenić kim/czym jesteś tutaj ale prawdopodobnie się nie dowiesz. Jednak brak wiedzy absolutnej nie robi z ciebie debila, chyba że tak postanowisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 mar 2015, 09:27
Evia napisał(a):Dziwne. Nie wiem nad czym tu biadolić. Czy nie można po prostu się z tym pogodzić i normalnie żyć?

Przecież ta teoria wcale nie musi tego wykluczać
Evia, tylko ze niektórzy wolą szukac problemów zamiast rozwiązań :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 31 mar 2015, 09:42
bittersweet, wystarczy się zakochać i wszystkie problemy wszechświata znikają ;) Tylko szkoda, że wracają po rozstaniu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 31 mar 2015, 10:55
abrakadabra xx, Kazik ma talent to może sobie mówić, że jest odpadem a i tak laski na niego lecą czyli jest wyselekcjonowanym odpadem, który jest silny ewolucyjnie a ja wręcz przeciwnie.

Miałem kiedyś myśli tego typu co napisałeś. Myślałem sobie, że co jeśli w gównie, które przed chwilą wysrałem jest inny wszechświat. Może jest i oni żyją w gównie nie wiedząc o tym i doświadczając takiego życia jak ziemskie. A my jesteśmy w gównie na jakimś większym wszechświecie.

Celem samca jest przekazanie swoich genów jak największej liczbie dzieci czyli zapładnianie kobiet. Celem samicy jest wybranie jak najsilniejszego samca żeby dziecko miało jak najlepsze geny, było najsilniejsze i wygrywało walkę o płeć przeciwną. Nasze indywidualne cele narzucone przez kulturę są jakby... inne. Sztucznie zbudowano ramy kulturowe, które się nie sprawdziły. Cała historia ludzkości to zdrady, walka o pieniądze, seks, władzę i uznanie (wszystkie pozostałe służą seksowi). Wmawiano mi od dzieciństwa, że moim celem jest założenie rodziny i miłość do kobiety a potem dzieci. Później zorientowałem się, że to było kłamstwo. Jedynie wiara w to, że tak można ale taka wiara jest sprzeczna z faktami naukowymi więc nie umiem jej pielęgnować. To tak jak z brakiem świętego Mikołaja...W rzeczywistości muszę być lepszy od innych samców (rywalizacja o samice, respekt) i mieć powodzenie u samic nie licząc na miłość żadnej z nich. Można sobie ustalać różne rzeczy, wierzyć w nie, obiecywać ale i tak ostatecznie instynkt seksualny jest silniejszy od tego kulturowego bagna. Nie ma w tym jeszcze nic strasznego bo skoro nic nie ma sensu to ci, którzy teraz są ode mnie lepsi też go nie mają. Ale została mi jeszcze większość życia, w którym coś trzeba robić a ja mam tylko jedno pragnienie, które będzie zawsze niezaspokojone. Mam uczucia więc będę cierpiał z tego powodu. Trzeba jakoś wypełnić czas a ja nie mam motywacji. Trzeba iść męczyć się do pracy i to wszystko na nic. Codziennie będę wstawał rano i cierpiał z powodu samotności, w dzień będę utrzymywał powierzchowne kontakty z ludźmi a potem będę znów zasypiał sam i marzył o czymś co nie istnieje w rzeczywistości i o kobiecie, która może istnieć tylko w moich wyobrażeniach i relacji, która istnieje tylko w dennych filmach romantycznych. Albo zabiję w sobie uczucia, zacisnę zęby i skupię się na jakimś sprecyzowanym celu - np pieniądzach. Będę kimś kogo teraz bym nienawidził ale przynajmniej będę kładł się do łóżka ze spokojem.

Ludzie z powodów seksualnych rozwijali się żeby dojść do takiego poziomu. Z powodów seksualnych stworzyli wszystko co jest na ziemi dziełem człowieka i nie ma praktycznego zastosowania w zaspokajaniu innych potrzeb. Garnki, sztućce, kibel, prysznic służą przetrwaniu już żyjącej jednostki a reszta to zwiększanie swojej wartości za pomocą bycia wartościowym według kulturowych ocen.

bittersweet, nie szukałem tego problemu. Gdybym wychował się w innej kulturze gdzie nie ma monogamii i romantycznych bajek to pewnie bym żył normalnie i nawet nie rozumiał o co chodzi z tą miłością i czemu ludzie tak rozpaczają. Seks byłby dla mnie zjedzeniem zupy i niczym więcej. Teraz nie widzę rozwiązania i nikt za bardzo nie chce mi pomóc. Nie uzyskam pomocy od ludzi, którzy sami żyją iluzjami ani od tych, którzy także cierpią bo się z nich wyleczyli.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 31 mar 2015, 11:45
Hitman, mam podobnie zjebane poczucie własnej wartości i bezsensu życia. Wiem, że mam zły sposób myślenia ale u mnie zmiany w psychice są już chyba nie odwracalne. Tzn. zbyt trudne jest wyjście na prostą. Zrobiłem tak wiele a i tak nic z tego. Ale może dla ciebie jeszcze nie jest za późno. Najlepiej jak będą ci radzić osoby, które miały podobnie jak ty a teraz są zadowolone z życia, nauczyły sobie radzić ze wszystkim. I jeszcze do tego zaznały szczęścia w życiu. Znasz takich ludzi, którzy zmienili w ten sposób swój tok myślenia? To trzymaj się ich. Jeszcze się zmienisz, może potrzebujesz trochę czasu, żeby se porozkminiać wszystko. Mówię ci, trzeba sobie znaleźć coś w życiu, coś co pozwoli ci w miarę bezboleśnie przez nie przejść, byle nie nałogi. Trzeba się czymś zająć, może przy okazji jakaś pasja się znajdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 31 mar 2015, 12:36
abrakadabra xx, obawiam się, że zmiany w mojej psychice są jeszcze bardziej nieodwracalne niż u ciebie. Znam ludzi, dla których nie jest ważna ani miłość ani prawda ani posiadanie wartości ale nie potrafię wziąć z nich przykładu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do