Jak jest z tymi zdradami

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak jest z tymi zdradami

przez klex 29 gru 2014, 01:54
Arhol, A jak to będzie w formalnych związkach mnogich w takim wypadku ?
Dla mnie zdrada i tak będzie zdradą,ale za cholerę nie uważałbym że ta w "nieformalnym" związku jest mniej znacząca od tej w małżeństwie :roll: .

Problem jest złożony i wydaje mi się że to kwestia ustalania granic między sobą.
klex
Offline

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2014, 01:56
Alez oczywiscie ateisci to zlo moralne i zepsucie do szpiku kosci :roll: do tego ateisci zyjacy bez slubu to nic innego nie robia tylko bzykaja na boku. Co za pokrecone myslenie :shock: Ja nie musze przyrzekac wiernosci w kosciele i potem ze strachu przed gniewem bozym sie tego trzymac.... nie zdradzam bo tak chce, bo wiazac sie z kims zobowiazalam sie do tego, bo szanuje i siebie i jego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez Orenda 29 gru 2014, 01:57
ja bym za zdradę uznała bardziej namiętny pocałunek. taki w policzek wywołałby już ukłucie i na pewno bym o tym powiedziała, ale za zdradę bym go nie uznała, jeśli psychicznie by nic nie znaczył dla niego.

ślubu nigdy nie wezmę, brzydzę się wszelkimi religiami, uważam, że ograniczają jedynie i nic pozytywnego do życia nie wnoszą.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak jest z tymi zdradami

przez LadyMarmolade 29 gru 2014, 12:27
Orenda, o ślubie sądzę to samo co Ty, jest wg mnie bez sensu, jak ludzie się kochają, to nie potrzebują do tego ślubu :) chyba że chcą wziąć kredyt ;p
Lgnę do ludzi, ale im nie otwieram.

mam 19 lat i całe życie za sobą.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
28 gru 2014, 20:46
Lokalizacja
Poznań

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez refren 29 gru 2014, 13:59
klex napisał(a):
refren napisał(a):Zdenerwuję Was.
Mam pogląd, że zdrada jest czymś, co dotyczy jedynie małżeństwa. Jako pojęcie. Tak zwane "związki" są iluzoryczne, zaczynają się i kończą, w gruncie rzeczy nikt w nich nie zobowiązał się do wierności i stałości, więc dlaczego tego od niego wymagać? I jeżeli każdy może zmienić partnera, to może seks z kimś innym nie jest zdradą, tylko zmianą? Jeśli np. facet sypia z dwiema kobietami naraz, to którą zdradza z którą? Zakładamy, że "prawo" do "partnera" ma ten, kto z nim był wcześniej i dłużej, ale dlaczego?
.


I tu się nie zgodzę dlaczego jakiś papierek miałby coś zmieniać. Mam wielu znajomych którzy żyją latami ze sobą tylko w jakimś zobowiązaniu mają własne dzieci ze sobą już kilkuletnie jest im tak dobrze i są sobie jakoś wierni a niektóre małżeństwa po paru miesiącach się rozłażą więc co to ma do rzeczy.


Nie piszę, że papierek coś zmienia, ale że ciężko wymagać od kogoś czegoś, jeśli się do tego nie zobowiązał.

-- 29 gru 2014, 14:11 --

Candy14 napisał(a):Alez oczywiscie ateisci to zlo moralne i zepsucie do szpiku kosci :roll: do tego ateisci zyjacy bez slubu to nic innego nie robia tylko bzykaja na boku. Co za pokrecone myslenie :shock: Ja nie musze przyrzekac wiernosci w kosciele i potem ze strachu przed gniewem bozym sie tego trzymac.... nie zdradzam bo tak chce, bo wiazac sie z kims zobowiazalam sie do tego, bo szanuje i siebie i jego


Ateiści też sobie cenią małżeństwo.
Nieraz ludzie się zawiedli na małżeństwie formalnym i czują się szczęśliwsi bez niego. Małżeństwo też nie przetrwa bez wzajemnego szacunku.
Wydaje mi się jednak, że jeśli ludzie mówią "nie potrzebujemy papierka, jest nam ze sobą dobrze" czy "kochamy się i jesteśmy szczęśliwi" to przyznają, że ich umowa z partnerem działa, dopóki im będzie dobrze i dopóki będą szczęśliwi. Wydaje mi się, że przeciwstawiając się tymi twierdzeniami przypisywaniu małżeństwu większej wartości, chcą właśnie powiedzieć, że związek powinien się opierać na wzajemnej chęci bycia razem ze sobą, a nie na formalnościach, czyli umowa jest rozwiązywalna. I mam wrażenie, że to właśnie sobie cenią.
Więc skoro jest rozwiązywalna, to czemu mieć pretensję o zdradę? Może ktoś właśnie przestał być szczęśliwy ze swoim partnerem i chcę być szczęśliwy z kimś innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3272
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 gru 2014, 14:59
A jak to będzie w formalnych związkach mnogich w takim wypadku ?
W Europie formalne związki mnogie sa zakazane, niestety.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2014, 17:03
Więc skoro jest rozwiązywalna, to czemu mieć pretensję o zdradę? Może ktoś właśnie przestał być szczęśliwy ze swoim partnerem i chcę być szczęśliwy z kimś innym.

Malzenstwo tez jest rozwiazywalne ale nie chodzi o to. Osobiscie mam umowe z partnerem ze kiedy jest mu zle mowi mi o tym, kiedy chce cos zmienic ..mowi mi o tym, kiedy czuje sie ze mna nieszczesliwy ...mowi mi o tym, kiedy ma ochote na kogs innego ...mowi mi o tym. KIedy sie kogos szanuje nie ma opcji zeby zrobic mu swinstwo za plecami. Jezeli ktos jest nieszczesliwy w zwiazku to albo to nprawia albo sie rozstaje i dopiero wtedy szuka szczescia gdzie indziej. Dla mne to taie oczywiste i wciaz mnie zadziwia ze ludzie wola klamac, oszukiwac, niz postawic sprawe jasno i spokojnie na siebie patrzec w lustrze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak jest z tymi zdradami

przez ego 29 gru 2014, 17:28
Candy14 napisał(a):
Tak zwane "związki" są iluzoryczne, zaczynają się i kończą,

Malzenstwa rowniez

Chyba pierwszy raz przyznam rację refren.. :mrgreen:

Owszem małżeństwo też się może skończyć, jednak inaczej jest gdy obiecujesz komuś coś wierność do końca życia i się z tego potem nie wywiązujesz, a inaczej, gdy niczego temu komuś nie obiecujesz, bo wtedy niby czego masz dotrzymywać jak żadnej umowy nie było? Chyba, że ludzie będący w związkach nieformalnych, też sobie obiecują, że się nigdy nie opuszczą, nie zdradzą? Obiecują?
Owszem małżeństwo nie jest żadnym gwarantem, że się nie zostanie zdradzonym, jednak poza małżeństwem ciężko w ogóle mówić o zdradzie, bo jak wspomniała refren, skąd wiadomo kto jest czyim partnerem? ten kto z kim mieszka, z kim dłużej sypia, w kim w danym momencie życia jest zakochany? czy z kim jest mu w danym momencie lepiej?

KIedy sie kogos szanuje nie ma opcji zeby zrobic mu swinstwo za plecami.
A co to ma do rzeczy czy się kogoś jakoś specjalnie szanuje do tego, że świństwo pozostaje świństwem. Możesz kogoś nie szanować,a coś mu obiecać i co? jak nie dotrzymasz obietnicy, to już nie będzie dla Ciebie świństwo? ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Jak jest z tymi zdradami

przez lexon 29 gru 2014, 17:31
Candy14, madrze prawi i w zupełosci sie z nia zgadzam
Offline
Posty
840
Dołączył(a)
08 wrz 2013, 19:14

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 gru 2014, 17:48
Chyba, że ludzie będący w związkach nieformalnych, też sobie obiecują, że się nigdy nie opuszczą, nie zdradzą? Obiecują?

Oczywiscie ze tak. W moim wypadku akurat nie ma slowa nigdy i niczego nie obecuje...dlatego nie wychodze ponownie za maz bo uwazam ze nie mozna niczego obiecywac NA ZAWSZE. Jedyne co moge obiecac to wiernosc i uczciwosc dopoki bedziemy razem... i uwazam ze jest to uczciwsze niz przysiegi na zawsze a robienie bokow za plecami partnera
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak jest z tymi zdradami

przez ego 29 gru 2014, 18:06
Candy napisał(a):Oczywiscie ze tak. W moim wypadku akurat nie ma slowa nigdy i niczego nie obecuje
Czyli w Twoim przypadku oczywiście, że nie. ;)

i uwazam ze jest to uczciwsze niz przysiegi na zawsze a robienie bokow za plecami partnera
Tu, to nawet ja tak uważam, że uczciwsze jest sobie czegoś nie obiecywać na zawsze, niż obiecywać, a potem tego nie dotrzymać... i w dodatku łatwiejsze niż obiecać na zawsze i dotrzymać.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez jasaw 29 gru 2014, 18:07
Lojalność to podstawa wszelkich zdrowych relacji międzyludzikich, nie tylko damsko-męskich. Człowiek uczciwy, odpowiedzialny, dojrzały, nie ma z tym problemu...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 gru 2014, 18:15
jednak poza małżeństwem ciężko w ogóle mówić o zdradzie, bo jak wspomniała refren, skąd wiadomo kto jest czyim partnerem?
:shock: chyba wiadomo, skads biora sie okreslenia: mój chłopak/partner/mezczyzna a to jest moja dziewczyna/kobieta/ukochana itd jak zwał tak zwał, chodzi o to ze spotykam sie z nia/nim i tylko ze sobą uprawiamy seks, stąd określenia "mój"czy "moja". Tak jest zwyczajowo przyjete, gdyz samo pojecie bycia z kims implikuje monogamie i zwiazek uczuciowy. Zreszta nie wiem, skad załozenie ze ludzie w zwiazku nieformalnym nie obiecują sobie róznych rzeczy, moga to robic, aczkolwiek nie w formie przysiegi małzeńskiej.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak jest z tymi zdradami

Avatar użytkownika
przez jasaw 29 gru 2014, 18:29
Związek szczęśliwy, udany nie potrzebuje przysięgi, dokumentów, ani nawet deklaracji o wierności i td...
Wszystko dzieje się samo, wynika z relacji, więzi, uczucia.
Zdrada to efekt jakiejś luki, braku czegoś, co powoduje odbieranie bodźców, zainteresowania, spoza związku...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do