Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

przez Variable 16 mar 2014, 21:46
Kalebx3, dream ma troche racji. Koles powinien sie w sumie cieszyc, ze ta dziewczyna okazala sie teraz taka zdzira, a nie np. po slubie lub gdy juz beda miec dzieci.
Variable
Offline

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 mar 2014, 21:49
Kalebx3 napisał(a):
hłopak zamiast rozpaczać powinien się cieszyć,

żartujesz czy o drogę pytasz ?
Już widzę jak Ty ( bez obrazy ) byś się cieszyła , zreszta ja też bym pewnie boki zrywał tylko że pięściami po swojejj głowie . :evil:


No ok, jeśli Ty wolałbyś żyć w takiej ułudzie niż poznać prawdę o kimś kogo masz za bliską osobę...
jeśli wolałbyś żyć w złudzeniu miłości niż dać sobie szansę na spotkanie prawdziwej i szczerej miłości..
Jeśli chciałbyś w nieskończoność ciągnąć farsę jaką był taki związek...
to Twoja sprawa, a gdybyś mnie znał dłużej to widziałbyś jak się cieszyłam w analogicznej sytuacji , oczywiście gdy już się otrząsnęłam z szoku, ale wiedz, że powtarzanie w kółko "dlaczego?" wcale mi w tym otrząśnięciu nie pomogło, ani współczucie znajomych i ciągłe użalania się nad sobą, zapętlane i powtarzane... za to zimny prysznic tak. :)
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 21:51
Variable , każdy z nas jest podatny na pokusy ,,, a mogło by sie również u Nich tak stać ,że ten drugi, ani trzeci i czwarty Amant nigdy by sie nie pojawił .
A jakbys była bardzo biedna i znalazła milion złotych to byś oddała ? Nie oddając go nikt by nigdy nie doszedł ,że to ty je znalazłaś . To taka analogia , może odległa , ale często to właśnie pokusy potrafia mam zrujnować poukładany domek z kart.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 mar 2014, 21:53
Kalebx3 napisał(a):Variable , każdy z nas jest podatny na pokusy ,,, a mogło by sie również u Nich tak stać ,że ten drugi, ani trzeci i czwarty Amant nigdy by sie nie pojawił


to ja dziękuję za taki związek który trwa tylko dlatego, że jakimś cudem nikt inny się nie pojawił.
i co? Koleś ma żyć w ciągłym lęku? No bez jaj.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 21:54
Jeśli chciałbyś w nieskończoność ciągnąć farsę jaką był taki związek

jaka nieskończoność ,,,często romansidła mające u podstaw tylko zauroczenie seksualne nie trwaja dłużej niż trzy lata ,,, a potem bęc , twarde lądowanie . ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

przez Variable 16 mar 2014, 21:55
Kalebx3, dla mnie to slaby argument- pokusy... Niestety pod wzgledem, zdradzania, oszukiwania itp jestem bardzo rygorystyczna i bezwzgledna.
Variable
Offline

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 mar 2014, 21:56
Kalebx3 napisał(a):
Jeśli chciałbyś w nieskończoność ciągnąć farsę jaką był taki związek

jaka nieskończoność ,,,często romansidła mające u podstaw tylko zauroczenie seksualne nie trwaja dłużej niż trzy lata ,,, a potem bęc , twarde lądowanie . ;)


no właśnie, tylko lepiej gdy ląduje się po roku niż po 3 latach i właśnie dlatego napisałam, że chłopak powinien się cieszyć, że nie marnuje już czasu na kogoś takiego.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 21:56
Candy Ty się wypowiedz , bo masz więcej lat i doświadczeń niż te młodziutkie , piękniutkie lasencje ;) ;) :smile: :smile:
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

przez Variable 16 mar 2014, 21:56
Jesli ktos ma slabosc do utrzymywania wielu kontaktow i nie jest staly w uczuciach to niech poprostu nie wchodzi w zaden zwiazek i wtedy bedzie uczciwie bo nikogo nie skrzywdzi swoja "pokusa"
Variable
Offline

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 21:57
czasem lepiej po 3 latach niz po 1 roku , zależy w jakim stanie nas to AKURAT złapie -przyłapie ;) POWAGA!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez aptasia 16 mar 2014, 21:59
Kalebx3 napisał(a):czasem lepiej po 3 latach niz po 1 roku , zależy w jakim stanie nas to AKURAT złapie -przyłapie ;) POWAGA!


jasne, ale przez ten czas który się marnuje w takiej nic nie wartej relacji można już kilka razy ułożyć sobie życie znacznie lepiej.
No nie ważne, ja jestem kobietą, inaczej na to patrzę, dla mnie emocjonalna wartość związku jest ważniejsza od fizycznej.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 22:03
z punktu widzenie 40 latka , przyszłekjRodziny , dzieci,,, to 3 lata " stracone " to tylko mgiełka odległa jaka. To co jest najważniejsze to dobrze wylądować z kimś odpowiednim i spędzić resztę życia w milości i zgodzie tu i teraz , anie bo kiedys jakiś cham , chamka ,,,czaisz ?,młodsza>
Candy ratuj , bo mnie tu zjedzą babki młode , najarane ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

przez yarekok48 16 mar 2014, 23:54
Kolego Sokolov znasz taki termin: piorun sycylijski ?? To mogło się przydarzyć twojej byłej. Ewentualnie koles ma np. mnóstwo kasy, ptaka po kolana, itp. To wtedy powinieneś się cieszyć, bo być może uniknąłeś losu bycia hieniarzem czyli mężęm/partnerem hieny. Ja niestety miałem pecha i to 2 razy. Z deszczu pod rynnę niestety. Gdybym 22 lata temu albo chociaż 13 lat temu wiedział , to co wiem dziś, to nie było by mnie na tym forum. ;-) Głowa do góry !
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2014, 09:28
Lokalizacja
Wrocław

Byłem z nią rok zostawiła mnie dla faceta, którego zna tyd

przez Sokolov 17 mar 2014, 07:19
To już jest koniec, opis gg ma ustawiony do niego. Spotyka się z nim, mówi koleżance że jest w nim zakochana. Jeszcze tydzień temu mogłem ją całować, przytulać, a teraz nie chce mnie widzieć. W piątek mówiła, że mnie kocha, że chce być ze mną. W sobotę mówiła koleżance, że chce być ze mną. Spotkała się potem z tym chłopakiem i zmieniła zdanie. Od tamtego czasu nie widziała się ze mną, spotykała się z nim. Więc nie jestem do końca pewien, czy jej uczucia do mnie wygasły. W końcu jeszcze w piątek i w sobotę, do czasu spotkania z jej nowym amantem chciała być ze mną. Dopiero spotkanie z nim zmieniło sprawę. Gdyby się z nim nie spotkała, to by dalej chciała być ze mną. Do tego nie widzieliśmy się od piątku, a z nim spędziła weekend. Czyli nasze spotkanie mogłoby coś zmienić, może odświeżyły by się jej uczucia.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2014, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do